Pobieranie

Informacja o "ciasteczkach" i przetwarzaniu danych osobowych

Ta strona przetwarza Twoje dane osobowe takie jak adres IP i używa ciasteczek do przechowywania danych na Twoim urządzeniu.

Z jednej strony ciasteczka używane są w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu (np. zapamiętywania filtrów wyszukiwania zaawansowanego czy ustawień wybranych w tym okienku). Jeśli nie wyrażasz na nie zgody, opuść tę stronę, gdyż bez nich nie jest ona w stanie poprawnie działać.

Drugim celem jest gromadzenia statystyk odwiedzin oraz analiza zachowania użytkowników w serwisie. Masz wybór, czy zezwolić na wykorzystywanie Twoich danych osobowych w tym celu, czy nie. W celu dokonania wyboru kliknij w odpowiedni przycisk poniżej.

Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności.

Wyrażam zgodę na "ciasteczka":
Tylko niezbędne do działania serwisu
Wszystkie (także służące gromadzeniu statystyk odwiedzin)

PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
KalPolRzecz 1716 wydanie wtórne
[Wiedza kalendarzowa] [za:] Kalendarz polski i ruski … na rok pański 1716 … przez m. Ignacego Pawła Michałowskiego… w Krakowie… [w:] Rzeczpospolita w dobie upadku. 1700 – 1740, oprac. S. Gierowski, Wrocław 1955, s. 90 – 96.

Odnotowano 6 cytatów z tego źródła
– Wokoło tegoż Umarłego Morza brzegi i góry na 5 mil żadnego z ziemie pożytku nie czynią dla ewaporacyi zaraźliwej tego bajora, które na kształt fetoru piekielnego ustawiczne z siebie wypuszcza wapory. KalPolRzecz 91.
patrz: BAJOR, BAJORO
– W wielu miejscach w węgierskiej krainie żyto wsiane przemienia się w pszenicę, co tłustości i bujności ziemi przypisuje się. Przeciwnym zaś sposobem na granicach tejże węgierskiej ziemie ku Podgórzu pszenica posiana przemienia się w żyto, jęczmień w owies. Dla przeciwnej przyczyny, to jest niebujnej ziemie. KalPolRzecz 93.
patrz: NIEBUJNY
– Monterus zaś powiada, że na drzewach owoce, które się w liścia pouwijają, gdy według czasu do blisko płynącej wody spadają, tedy się z nich ptak rodzi, który się nazywa drzewiany ptak. KalPolRzecz 93.
– Piszą naturalistowie o jeleniu, iż się zgromadzają robaki w wnętrznościach jego, które wtenczas zdychają, gdy jeleń węże pożyra tchnieniem swym z ciasnych jaskiń onych dobywając, ażeby mu zaś węża trucizna nie zaszkodziła, do źródła pospiesza, w którym gdy po same nozdrze nurza się, wtenczas z oczu jego powolnie płyną łzy, które lepią się w dołkach oczu, niejako twardnieją, gdy zaś widzi, że już pozbywa trucizny, wyszedszy z wody trze oczy o drzewo... KalPolRzecz 94.
– Sam tylko jelonek robak przy tym miejscu zostaje, od którego nie odchodzi, lecz krążąc i błąkając się od głodu zdycha. Przynęca się albowiem ten robak do tego miejsca smrodem i zgniłością onej ziemi, żeby zaś do niej nie zbliżył się, tamowany bywa od zaraźliwej ekshalacyji, dlatego od pomienionego jeziora nie odchodzi, że do innej krainy zajść nie może, ale tylko krąży, póki od głodu (nie mogąc dojść onej zgniłości) nie zdechnie... KalPolRzecz 91.
– Wokoło tegoż Umarłego Morza brzegi i góry na 5 mil żadnego z ziemie pożytku nie czynią dla ewaporacyi zaraźliwej tego bajora, które na kształt fetoru piekielnego ustawiczne z siebie wypuszcza wapory. KalPolRzecz 91.
patrz: WOKOŁO