Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
GarczAnatFil 1750 wydanie wtórne
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej.
Odnotowano 13 cytatów z tego źródła
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: ALEMBIKOWY
– Tymczasem kiedy pan zaorze i zasieje folwark, i pustych niemało śladów, nie ma kim sprzątać, nuż na tłukę z batogiem podstarości lub włodarz, bez respektu, nawet i ciężarne wypędza niewiasty. GarczAnatFil 628.
patrz: BATOG, BATOG, BATOH
– [Stary człowiek] jako mruk w nałogach i biedzie leży mówiąc: tak ci to u nas z dawna dawności, a po staremu dobrze bywało, kto by się tam tymi wynalazkami nowymi zaprzątał! To źle mówiąc, źle wygląda i bieda od niego śmierdzi. GarczAnatFil 625-626.
patrz: BIADA, BIDA, BIEDA, BIEDA
– Nędzny wieśniak chatkę ma ukleconą, jak na sikorę klatkę, i to dziur w niej około pełno; sam gościem prawie w domu, bo czyli mu swojej roli zadośćczynić, czyli zaciąg codzienny panu odprawić [...]. GarczAnatFil 628.
patrz: CZYNIĆ
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: DOBRY
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: DOBRY
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: FRASUNEK
– Drugi Mszy św. rano wysłuchawszy, do sąsiada wstąpi, tam się żali na biedę swoję gorzką przy gorzałce, na kredytorów skarży, że się do domu pokazać nie śmie, potem wyszedłszy od owego, umyślnie do majętniejszego trafia z wizytą na obiad, aby u niego zjeść, i tam już z gazetami o rzeczypospolitej, o sejmach, o materiach publicznych gada; zjadłszy do karczmy na piwo chłodne idzie, aż mu dzień w tym zejdzie; a tymczasem żona z dziećmi łaknie, woda i okruszynami chleba obchodzić się musi. Przyszedłszy do domu pan małżonek, ma się jeszcze za świętego, że Mszy św. słuchał, i za obrotnego gospodarza, że sobie gratyskowy wymyślił i ubiegł obiad; żona od kąta do kąta chodzi, a na męża narzeka, a częściej przeklina. GarczAnatFil 627.
patrz: GRATYSKOWY
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: NA
– ...dobrze tak tym skąpcom, poobieżdżałem tyle panów prosząc o służbę, a żaden mię nie chciał dla dzieci przyjąć... GarczAnatFil 629.
– Wiedząc, że na frasunek dobry trunek, melancholią wpół z desperacją pomieszaną alembikową z głowy wybija receptą. GarczAnatFil 627-628.
patrz: TRUNEK
– Albowiem praca do wykorzenienia występków wszelkich jest najsposobniejszym instrumentem, praca wycina krzewiące się zbrodnie, pracą jak wiosłem jakim do portu szczęśliwej wieczności ojczyzny naszej bezpiecznie pomykamy. GarczAnatFil 624.
patrz: WYCINAĆ
– Nędzny wieśniak chatkę ma ukleconą, jak na sikorę klatkę, i to dziur w niej około pełno; sam gościem prawie w domu, bo czyli mu swojej roli zadośćczynić, czyli zaciąg codzienny panu odprawić [...]. GarczAnatFil 628.