Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
ZatPrzydDoś 1760 wydanie wtórne
Przydatek…
Odnotowano 12 cytatów z tego źródła
– Z natury dziwnie dobrą i dyskretną być lubi (Chloryda), a tak ostre teraz dla swych adoratorów pokazuje resentymenta. ZatPrzydDoś 118.
patrz: ADORATOR
– Gdybym tak o ciebie troskliwą nie była, dziwnie bym się z daremnej ich [wielbicieli] fatygi i próżnych śmiała adresów [list panny do ukochanego]. ZatPrzydDoś 126.
patrz: ADRES
– Szukałam subtelnie z JMcią matką o Wci Panu mówienia okazji, ale nie mogłam mieć lepszej, jako kiedy mię sama dnia wczorajszego, na adresowanie do WMcPana Dobrodzieja od siebie responsu, zawołać kazała. ZatPrzydDoś 117.
– Niech mi się to przypomnieć godzi, że na surową Jei\j kominacją, żebyś za Grafa w stroju i sercu amazońskim na plac przeciw mnie wyjechała, współ z płaczem zmieszanego mnie nabawiła śmiechu. ZatPrzydDoś 122.
patrz: AMAZOŃSKI
– gors podwiązany amazońskim trybem ZatPrzydDoś 123.
patrz: AMAZOŃSKI
– Znać było w najstraszniejszych dla mnie ekspresjach, że wszystkich archytektem machyn prawdziwy był afekt [list amanta do panny]. ZatPrzydDoś 122.
patrz: ARCHITEKT
– Bym też przy namiocie Twoim bezsenne odprawiał straże [z listu Rożyna do Chlorydy]. ZatPrzydDoś 124.
patrz: BEZSENNY
– [...] urodziwej płeć twarzy bez wszelkiej przysady i wódek czerstwa i jądrna [...]. ZatPrzydDoś 127.
– Ale i w tym WMPana zupełnie ekskuzować umiem: samam sobie i wszystkiemu winna, że przez niewieścią miętkość wiedzieć nie mogąc, żeby hazardowne wiernej przyjaźni rezolucje tak krwawo dwóch nawzajem kochanków katować mogły serce. ZatPrzydDoś 119.
patrz: KATOWAĆ
– Niech mi się to przypomnieć godzi, że na surową Jei\j kominacją, żebyś za Grafa w stroju i sercu amazońskim na plac przeciw mnie wyjechała, współ z płaczem zmieszanego mnie nabawiła śmiechu. ZatPrzydDoś 122.
patrz: STRÓJ
– gors podwiązany amazońskim trybem ZatPrzydDoś 123.
patrz: TRYB
– O, śliczna Chlorydo! Gdyby to nowy jaki Rytygerus na ciebie, wieku naszego Wendę, uporczywe podnosił oręże, to by mi nie żal jechać do obozu, dopiero bym i siły, i serca spróbować umiał, dopiero bym się tak żwawo bił i wycinał, żebyś się nikomu, krom mnie samemu, nie dostała; albo bym też przy namiocie Twoim bezsenne odprawiał straże, ordynanse odbierał, raporty czynił, słuchał, we wszystkim nadskakiwał; ale teraz po co i dokąd, w pokoju z Chlorydą dotychczas będącemu, do obozu wyjeżdżać? ZatPrzydDoś 124.