Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
KamDŁużDiar 1657-1660 wydanie wtórne
Diariusz więzienia moskiewskiego miast i miejsc z r. 1657.

http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/doccontent?id=6339&from=FBC
Odnotowano 12 cytatów z tego źródła
– Ludzi kilkaset do nas przysłano z żywnością, i mnie hramotę carską, setnikostwo i żałowanie, panu Chocimskiemu atamaństwo. KamDŁużDiar 388.
– Są téż Tatarowie myśliwi, chowają ptaki: krzeczoty, białozory, których rybami karmią. KamDŁużDiar 383.
– Ci ludzie mieszkają nad rzéką Lamą, która wpada w morze [...]. Zwierza moc wielką mają, i ryby z morza nachodzą, najwięcéj téj ryby botki, Która w wiérzch na mil pięć nie idzie daléj, któréj na całą zimę nabierają; jest tak wielka, jako na łokieć, ale tłusta, bardzo. KamDŁużDiar 387.
patrz: BOTKA
– Ludzi kilkaset do nas przysłano z żywnością, i mnie hramotę carską, setnikostwo i żałowanie, panu Chocimskiemu atamaństwo. KamDŁużDiar 388.
patrz: CARSKI
– Są też Tatarowie myśliwi, chowają ptaki: krzeczoty, białozory, których rybami karmią. Mają i charty kosmate. Konie mają bardzo dobre, na ktorych lisy gonią i charapnikami biją. KamDŁużDiar 382.
patrz: CHARAPNIK
– Są też Tatarowie myśliwi, chowają ptaki [...] Mają i charty kosmate. Konie mają bardzo dobre. KamDŁużDiar 382.
patrz: CHART, CHART, HART
– Tameśmy siedzieli niedziel 9, dość w nędzy i głodzie, ale jednak mieli na nas respekt mieszczanie mohylewscy, co nas żywili, bobyśmy inaczéj pomarli byli. KamDŁużDiar 379.
patrz: DOŚĆ
– Ci zbierają na cara sobole, odejmując od tych ludzi, których stamtąd co rok kilka tysięcy posyłają carowi, lisy, czerwonych 9,000, oprócz marmurków, tych nie wiele, gronostajów, popielic, rysi, to tam za nie głucho bobry, wydry i te głucho, ale tego moc wielka. KamDŁużDiar 386.
patrz: GŁUCHO
– Znowu Ucur z lewego boku, bardzo potężna i wielka rzeka, tam łowią rybę, którą zowią kałuską; jest jej wdłuż sążni 16, i większe bywają bliżej morza, ale wyżej Ucuru nie chodzą. KamDŁużDiar 386.
patrz: KAŁUSKA
– W tych Jakutach od Maja począwszy do Septembra, mało co nocy, bo zawsze widno jak w dzień, nie znać kiedy świata, kiedy mierzcha. KamDŁużDiar 386.
– ...poprzykrywali nas rogożami, a potyum przyjechaliśmy do Monastyra Trojeckiego, mil 12 od Moskwy. Tam nas pokowali, pp. Zdanowiczów dwóch, a mnie trzeciego. KamDŁużDiar 379.
patrz: POKOWAĆ
– W tych Jakutach od Maja począwszy do Septembra, mało co nocy, bo zawsze widno jak w dzień, nie znać kiedy świta, kiedy mierzcha. KamDŁużDiar 386.
patrz: WIDNO