Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
MatłBabBad 1690 wydanie wtórne
BABA ABO STARY INWENTARZ,...

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1746&from=FBC
Odnotowano 31 cytatów z tego źródła
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz:
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz: BABA
– Babę, kto w mieście nie bywał (pierwszy raz jadąc), musi w bramie miejskiej całować. Ba i na babim moście drugi zawoła, piche; by diabli furmanili. MatłBabBad 180.
patrz: BABI
– Patrz jeno, jako drudzy pięknie sobie poczynają, choć stare babiasze mają. MatłBabBad 177.
– Co to za fantazya w babiastej twarzy? Każda rzecz u niej wzgórę nogami. Wino stare, szczuka stara, tym nie szkodzą lata, Ale kto starą żone pojmie, temu szkoda świata. MatłBabBad 187.
patrz: BABIASTY
– Baby dżdżownice chłodzą czyli chłoszczą z szablą Oriona. MatłBabBad 189.
patrz: BABY
– Baby, gwiazdy, abo pleiades, czyli dżdżownice, drudzy zowią mamki Jowiszowe. MatłBabBad 180.
patrz: BABY
– Żyć też samemu, to jak bestya – jako Arystoteles mówi. MatłBabBad 188.
patrz: BESTYJA
– Z leda przyczynki z błotem cię pomiesza [stara żona]. MatłBabBad 181-182.
patrz: BŁOTO
– W nocy-li spisz. ona [baba] kaszle. charcha, na łóżku się przewraca. MatłBabBad 187.
– Żyć też samemu, to jak bestya – jako Arystoteles mówi. MatłBabBad 188.
patrz: DZIKI
– Baby dżdżownice chłodzą czyli chłoszczą z szablą Oriona. MatłBabBad 189.
– Nie tak ci to, jako bywało, jeżdżąc na koniu, wsiadszy w jarczak; ale rzeczypospolitej siodło inaczej trzeba podpinać. MatłBabBad 186.
patrz: JARCZAK
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz: JĘZYK
– Pobiła jej klinika sąsiadka, także też dobra jako i ona, posłała po urząd i uczyniła dyspozycyą; wszytko leda komu zleciła, a męża ekskludowała. MatłBabBad 185.
patrz: KLINIK
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz: KŁÓĆ
– Nie jednoć ja jeden taki, jest ich tysiącami, co na cudzy chleb dybią, a dostawszy, gorzki onym w gardle i nie zje go pewnie w pokoju, ani sucho; rzadki obiad, żeby miski abo talerze nie latały, rzadka noc, coby na lamentacyach abo nieszczęsnych klątwach nie schodziła. MatłBabBad 179-180.
patrz: LAMENTACJA
– Cóż potym, kiedy ta kość tkwi chłopu w gardle aż do umoru; ale zaś bywa taki mąż, co onę kość jako pies gryzie, wziąwszy między łabuśki. MatłBabBad 185-186.
patrz: ŁABUŚKA
– Ja się pięknie i biało ubieram, jednakże mój mąż w brudnej koszuli, leda matulkę woli i tuli. MatłBabBad 177.
patrz: MATULKA
– Żyć też samemu, to jak bestya – jako Arystoteles mówi. MatłBabBad 188.
patrz: NIEROZUMNY
– Cóżeś mi dał? Cóżeś mi kupił? Nachodzę się jako łażęka, w jednym kożuchu już to jedenasta zima; trzewiki łatam półtora lata. A co u ciebie zjem? Ty sobie idziesz, paniczkujesz, a ja w domu głód mrę [...] A ty na smacznych kąskach jużeś utył jako wieprzek. MatłBabBad 181.
– Ni ja do kościoła idę, ni na wesele; siedzę w domu jako pies na łańcuchu, a przeciem zła, a ty sobie paniczkujesz. MatłBabBad 177.
– Pobiła jej klinika sąsiadka, także też dobra jako i ona, posłała po urząd i uczyniła dyspozycyą; wszytko leda komu zleciła, a męża ekskludowała. MatłBabBad 185.
patrz: POBIĆ
– Nie panim twoja, ale podnóżka, boś mię sobie zmierził i zelżył, i prawie w niwecz obrócił, utraciłam dla ciebie wszystko. MatłBabBad 179.
patrz: PODNÓŻKA
– Nie tak ci to, jako bywało, jeżdżąc na koniu, wsiadszy w jarczak; ale rzeczypospolitej siodło inaczej trzeba podpinać. MatłBabBad 186.
patrz: PODPINAĆ
– Z leda przyczynki z błotem cię pomiesza [stara żona]. MatłBabBad 181-182.
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz: RÓG
– Żyć też samemu, to jak bestya – jako Arystoteles mówi. MatłBabBad 188.
patrz: SZALONY
– Więc każdy mię pyta: — „Jak się Wmć masz?” Dobrze. — „A pani Wmci?” Musi być niezła. A to czemu? Boby pewnie nie pytał i nie dodawał mi utrapienia, utrapionemu. MatłBabBad 188.
patrz: WMĆ
– Wół rogami, baba językiem kole. MatłBabBad 188.
patrz: WÓŁ
– Z leda przyczynki z błotem cię pomiesza [stara żona]. MatłBabBad 181-182.
patrz: ZE