Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
WierszForBad 1684 wydanie wtórne
WIERSZ O Fortelách y Obyczáiách BIAŁOGŁOWSKICH Teraz nowo Przez iednego wiernego sługę y Sekretarzá ich/ krotko nápisány.

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1746&from=FBC
Odnotowano 29 cytatów z tego źródła
– [Pani] Sama się też ubierze w adamaszek cudnie. WierszForBad 164.
– I te mi też, babuchny, nie tak, jak chcę, skaczą, Bowiem wszystko na młodszych od zazdrości gdaczą. WierszForBad 169.
patrz: BABUCHNA
– Były, nie pochlebując, takie grzeczniusieńkie, Ciało jako lilija na nich bielusieńkie, Ręka, założyłbym się, jak alabastrowa, Rzekłby drugi, że to jest panna a nie wdowa. WierszForBad 168.
– Rzekłby drugi, że jeszcze dziewczę jest bez winy. A ona się już z młodu psich biszkontów uczy I w tym się do ośmi lat ono dziewczę ćwiczy. WierszForBad 154.
– Dwaj młodzieńcy, tędy się często przechadzają. Jeden jest tak niewielki a młodziusięnieczki, [...] Chłopeczek urodziwy, k temu smaczniusieńki, Dopiero się mu sypie wąsik czerniusieńki. WierszForBad 154.
– A tak się za cnotliwą przed mężem udaje [żona]. Piekneż to wasze sprawy, moje miłe panie, Więc się cnotą paracie, chodzicie jak łanie. WierszForBad 161.
patrz: CHODZIĆ
– Dwaj młodzieńcy, tędy się często przechadzają. Jeden jest tak niewielki a młodziusięnieczki, [...] Chłopeczek urodziwy, k temu smaczniusieńki, Dopiero się mu sypie wąsik czerniusieńki. WierszForBad 154.
– I te mi też, babuchny, nie tak, jak chcę, skaczą, Bowiem wszystko na młodszych od zazdrości gdaczą. WierszForBad 169.
patrz: GDAKAĆ
– Brwi przysmakuje, a czasem wyszczypie gębiczkę, Byle tylko czerwoną miała jagodeczkę. WierszForBad 165.
patrz: GĘBICZKA
– Gębusię też sznuruje, jak[o] pani matka, Abo siostra, abo tam która jej sąsiadka. WierszForBad 154.
patrz: GĘBUSIA
– A co większa, te cnoty w swych postępkach mają, Że, gdy się z kim witają abo z ki gadają, To gębusię wystawia jako pudełeczko, A śmieje się, gdy jej kto rzecze: - "Kochaneczko"! WierszForBad 156.
patrz: GĘBUSIA
– Jakom ja ich kilka znał, takich już koniecznie Mogę rzec, że nie ujzrę, chociajbym żył wiecznie. Były, nie pochlebując, takie grzeczniusieńkie, Ciało jako lilija na nich bielusieńkie. Ręka, założyłbym się, jak alabastrowa, rzekłby drugi, że to jest panna a nie wdowa. WierszForBad 168.
– [Mąż] Czasem krzyknie-li na nię [na żonę], bądź kijem odzieje, To larwa od wielkiego płaczu aże mdleje. WierszForBad 161.
patrz: LARWA
– To, idący z kościoła, stąpa z legusieńka, A słucha, rzecze-li kto jej: toć młodziusieńka Ta nasza pani młoda i bardzo wspaniała, I nieżadna niewiasta, i na ciele biała. WierszForBad 160.
– A tak się za cnotliwą przed mężem udaje [żona]. Piekneż to wasze sprawy, moje miłe panie, Więc się cnotą paracie, chodzicie jak łanie. WierszForBad 161.
patrz: ŁANI, ŁANIA, ŁAŃ
– Pani rzecze: - "Niecnoto, patrz, jakie to błędy, Widzę ja, że ty bardziej masz na myśli mądy". WierszForBad 158.
patrz: MĄDA, MĄDO
– "Boć wierę śmieśni jacyś święci się zjawili, Nie pięknieć ich dali bóg nazwiskiem okrzcili. Ale oto tak kazał powiedzieć przed wami, Iże dziś odprawują o koźle z mądami”. Pani rzecze: — „Niecnoto, patrz, jakie to błędy, Widzę ja, ze ty bardziej masz na myśli mady”. WierszForBad 158.
patrz: MĄDA, MĄDO
– Ato cokolwiek czyni, to czyni obłudnie. Abowiem ona kata dba, byle oszukała, A młodzieńca grzecznego po swej myśli miała. To się w poły łańcuchem w ogniwa opasze, a przed sobą sie gwoli nóżeczce ukasze. Pierścionków dość na palcach, na rękach manele, Łańcuch w pancerz na szyi, jakby na wesele. WierszForBad 164.
patrz: PANCERZ
– Lecz i to niepoślednie jest znamię nauki, Trafić, wyrazić piórem białogłowskie sztuki [...] A wy też, panie duszki, zacne panieneczki, Panie młode, mężatki i mowne wdoweczki, Zabawcie się troszeczkę, przeczytajcie mało; A jeśliby się wam tu co słusznego zdało, Com pisał, przyznajcież mi. WierszForBad 152.
– I tak męża zniewoli, że rad nierad musi Słuchać i czynić, co podoba sie panusi. WierszForBad 162.
patrz: PANUSIA
– To piszę, com (u)słyszał z ust jednej przy męce, Gdy na Rusi, wzniowszy jej opak obie ręce, Palono ich blachami, chcąc wiedzieć, dlaczego Ślepoty nabawieła młodzieńca jednego. Są zaś drugie, co rady poselstwa sprawują, Abo też za kieliszek wina pochlebują. To się pod cię podsiada, toć pewnie ślubuje, Toć i cnotliwym słowem pannę obiecuje Naraić i rzecze tak: — „Ja to sprawić mogę, Zeć do panny Jadwigi pewnie dopomogę. WierszForBad 172.
– I najbardziej onego podsłuchuje rada, Co jej służyć obiecał, a z drugimi gada. WierszForBad 168.
– To się śmieje, to pilno uszu nadstawuje, A tańcując, na drugich z oka poględuje. WierszForBad 156.
– A kędykolwiek stąpi [panna], to zawsze kredeczki Ukęsuje, abo też jęczmienne krupeczki, Abo też tatarczane często pojaduje, Abo cytwar lub imbier rada pogryzuje. WierszForBad 155.
– Rzekłby drugi, że jeszcze dziewczę jest bez winy. A ona się już z młodu psich biszkontów uczy I w tym się do ośmi lat ono dziewczę ćwiczy. WierszForBad 154.
patrz: PSI
– Choć już będzie lat namniej z osiemdziesiąt miała I choć jej chuda starość ciało poorała, A przecię wódki białe, olejki, rumidła, Spikonardy, perfumy i weneckie mydła Najdziesz u niej niemało, którymi się myje Zmarszczki z czoła rozmyka, a wineczko pije. WierszForBad 169.
– Gębusię też sznuruje, jak[o] pani matka, Abo siostra, abo tam która jej sąsiadka. WierszForBad 154.
patrz: SZNUROWAĆ
– Umiezga się by czapla, na niej terepele, A oczyma by sowa strzyże po kościele. WierszForBad 155.
– To też nóżkę na nóżkę z drobniusieńka składa, A gdy jej kto co w tańcu po cichu powiada, To się śmieje, to pilno uszu nadstawuje, A tańcując, na drugich z oka poględuje. WierszForBad 156.