Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
OpalŁCoś 1652 wydanie wtórne
Coś nowego
Odnotowano 22 cytatów z tego źródła
– Wojnę głoszą rytmy moje, W której szable ani zbroje Ledwie co potrzeba było. Wszytko się tam odprawiło Bez strzelby, bez arkabuzów, Bez wzajemnych nawet guzów. OpalŁCoś 260.
– I głupi głos tylo mocy, nie miał mieć, [by] wojsko w nocy Z jego rady uciekało. Znać, że się tak wszytkim zdało; A także nasz pan bajbuza [Radziejowski] lękając się i sam guza, prowadzić ich obiecuje I przed wszytkimi przodkuje. OpalŁCoś 269.
patrz: BAJBUZA
– Te tylko są rozności głupstwa, że jeden błazen – cały człowiek złożony ze czterech liter, drugi bałamut prawy z jawnym głowy postrzałem, trzeci są z mądra głupi. OpalŁCoś 304-305.
– Nie dbam o pochlebne przyjaŹni, o chwały, o sławy. Tracić dla tych fochów, którymi się ludzie bałamucą nie będę. OpalŁCoś 298.
– Coraz kazano z chorągwiami skoczyć, a skakać, ile konnemu, nie zawsze bezpieczna. OpalŁCoś 251.
patrz: BEZPIECZNA
– A tu, księże stryju, Mądrześ bardzo uczynił, żeś chciał żyć tak skąpo, Żeś dla mnie wszytko chował, sam nie używając. [...] Jeźliś też, zbierając Nazbyt chciwie, u biesa, to nie moja wina. OpalŁCoś 290.
patrz: BIES, BIES, BIS
– Dwór swój tylko ubieżała [żona Radziejowskiego] Bez żadnego rozterku albo krwie rozlania. Radziejowski szturmował, rycerz bożogrobski. OpalŁCoś 283.
– Tymon kopie długo i już niemal powątpiewa. Alec przecie dokopał się i rzecze: "Czym jest na jawi, czy mnie sen bawi? Coś mi się błysnęło". OpalŁCoś 297.
– Wojnę głoszą rytmy moje, W której szable ani zbroje Ledwie co potrzeba było. Wszytko się tam odprawiło Bez strzelby, bez arkabuzów, Bez wzajemnych nawet guzów. OpalŁCoś 260.
patrz: GŁOSIĆ
– I głupi głos tylo mocy, nie miał mieć, [by] wojsko w nocy Z jego rady uciekało. Znać, że się tak wszytkim zdało; A także nasz pan bajbuza [Radziejowski] lękając się i sam guza, prowadzić ich obiecuje I przed wszytkimi przodkuje. OpalŁCoś 269.
patrz: GUZ
– Wojnę głoszą rytmy moje, W której szable ani zbroje Ledwie co potrzeba było. Wszytko się tam odprawiło Bez strzelby, bez arkabuzów, Bez wzajemnych nawet guzów. OpalŁCoś 260.
patrz: GUZ
– I głupi głos tylo mocy, nie miał mieć, [by] wojsko w nocy Z jego rady uciekało. Znać, że się tak wszytkim zdało; A także nasz pan bajbuza [Radziejowski] lękając się i sam guza, prowadzić ich obiecuje I przed wszytkimi przodkuje. OpalŁCoś 269.
– Ale są i tacy, Co się im żonki łupią, a nie gniewają się: I bywa tam pan N., pani N., panna N., ksiądz N. Panowie małżonkowie, choć rogi na głowie Prawie widomo noszą, przecie ich nie czują. OpalŁCoś 255.
– Jedzie rycerstwo co żywo, Niemcy, dragani; nie dziwo - Gonią wodzów, pułkowników, Rotmistrzów i poruczników. OpalŁCoś 270.
– Pytać by się Mazurów [...], Gdzie nie bywało nigdy podatków na pany! -Ba, bywało, bo co ich szlachta uchwalili, To dwoje paniąteczka sobie więc zawzięły [zabrały, przywłaszczyły]. OpalŁCoś 248.
– Bo jeżeli dla samej tylko ambicyjej Podejmie się ktokolwiek (hetmańskiej) funkcyjej, Sobie kontempt przyniesie, a ojczyźnie zgubę. [...] w półroczu, prawie ustawicznie, Obierano coraz innych, i coraz to nowych? Bo jak wzięto do Krymu dwóch pargaminowych, Wnet na [konwokacyjej] trzej wydrukowani. OpalŁCoś 258.
– Było podno takich wiele, Że mniemali, że wesele Albo więc wjazd do Krakowa Będą odprawować. OpalŁCoś 261.
patrz: PODNO, PONNO, PONO, PONO
– Dwór swój tylko ubieżała [żona Radziejowskiego] Bez żadnego rozterku albo krwie rozlania. Radziejowski szturmował, rycerz bożogrobski. OpalŁCoś 283.
– Ledwie bowiem dostatni pan lub ksiądz stryj duszą Trzaśnie, to chytry dziedzic wrzkomo pokazuje Żal twarzą, ale cicho sam z sobą rachuje, Wiele po nieboszczyku zostało. OpalŁCoś 289.
– A tu, księże stryju, Mądrześ bardzo uczynił, żeś chciał żyć tak skąpo, Żeś dla mnie wszytko chował, sam nie używając. [...] Jeźliś też, zbierając Nazbyt chciwie, u biesa, to nie moja wina. OpalŁCoś 290.
patrz: U
– Bo lub słowy pokrywali I odwodem nazywali, Jednak właśnie w samej rzeczy Wszech była myśl o ucieczy. OpalŁCoś 264-265.
patrz: UCIECZ
– [...] Myśl już wszyscy w drodze mają. Rad by drugi mknął nieznacznie, Tylko czeka, że kto zacznie. Aleć długo się widziało Czekać wszytkich. (Gdy zmierzchało, Moi w drogę). OpalŁCoś 265.