Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
MiasWLeg 1640 wydanie wtórne
Wielka legacja ... do Turcji
Odnotowano 21 cytatów z tego źródła
– Nieszczęśliwy to, sromotny i niebezpieczny defekt R. P., że tak uboga jest w języki pogańskie, że tak arcana jej, a zatym tota salus przychodzić musi na lekkich osób ignaviam et perfidiam. MiasWLeg 101.
patrz: ARKANUM
– Z drogi od Dunaja bieżał czausz jeden do Jass z bujurdanem od wezyra, żeby mię Lupuł hospodar inaczyj przyjął i wyjachał przeciwko mnie nagradzając pierwszy error. MiasWLeg 99.
– Chciałem ja przecię zwlec jeszcze który dzień i zmieszkać dla weryfikacyjej i melijoracyjej pakt, ale 4 iunii przysłał do mnie wezyr z ostrym bujurdunem czterech czausów w te słowa: "Pośle polski, jeśli chcesz posłem wyjechać tak uczciwie, jakoś przyjachał, jedźże dziś o zachodzie Słońca, albo jutro o wschodzie; jest to wola nie tylko wezyra wielkiego, ale i cesarza samego". MiasWLeg 95-96.
– A wjeżdżał tak do gospody jm. pana posła: Szło w czerwonych sukniach pluderskich, jako rozumiem, daraganów jego ze 20 piechotą [...]. MiasWLeg 146.
– Wzięto za nas do inszej izby, gdzie stół beł zastawiony na farfurze od wetów, od słodkości i win z dostatkiem darowano. MiasWLeg 151.
– Sam poseł, osobą grzeczny, chłop wysoki i gładki w francuskim habicie. Ten habit, pludry, kabat, płaszcz haftowane srebrem ciągnionym na fiołkowym hatłasie. MiasWLeg 146.
patrz: FRANCUSKI
– Sam poseł, osobą grzeczny, chłop wysoki i gładki w francuskim habicie. Ten habit, pludry, kabat, płaszcz haftowane srebrem ciągnionym na fiołkowym hatłasie. MiasWLeg 146.
patrz: HABIT
– Posłał za mną jawczarzynów [!] dwu, aby mi ukazali saraj ten, gdzie posłowie zawsze stawają. MiasWLeg 125.
patrz: JANCZARZYN
– Zajeżdżał i cesarz sam incognito z matką (wezer wprzód galerą swoją zieloną albo kaikiem wielkim) do ogrodu jednego dla przypatrzenia siękażdej z osobna galerze i inszym statkom. MiasWLeg 58.
patrz: KAIK
– W nocy odprawiłem listy do Polski przez kałarasza multańskiego. MiasWLeg 54.
patrz: KAŁARASZ
– Po południu zaraz przyjechał do jm. pana posła poseł wenecki, który sam na białym parepie siedział. MiasWLeg .
– Tamże trunny dwie braciej Amuratowych Bajazeta i Orchanesa, których Amurat przed kilką lat kiedy pod Rewanem był, podawić kazał z poduszczenia matki własnej. MiasWLeg 69.
patrz: PODAWIĆ
– Mróz tak wielki, że wiele z czeladzi gęby, nosy, uszy poodmrażali. MiasWLeg 103.
– Uszczwaliśmy znowu ze dwanaście [zajęcy], a z dziesięć uciekło za złym poszczwaniem, co jedni powykradali się, a drudzy w badylach poprzypadali. MiasWLeg 119.
– Trzech jednak zaskoczyli Turcy, dwóch zabili, trzeciego do paszy przywiedli i dla tego jednego popudy i tych czajek sześci wielką trwogę uczyniły, i do Porty posłał i mnie zatrzymał. MiasWLeg 74.
patrz: POPUD, POPUDA
MiasWLeg 112.
patrz: POWODOWANY
– Mając wolą wyjechać i już beło poukładano i pozaprzęgano dla podwód, co nie chciał onych dać czaus, musieliśmy zostać na miejscu i aż nazajutrz pojechaliśmy. MiasWLeg 126.
– A powinien to [obmycie] czynić toties, uoties idzie do meczetu, a powinien chodzić rano, śróddopołudni, w południe, środwieczerz i wieczór chodzić, co każdy, który wołanie słyszy, czyni. MiasWLeg 127.
– Przyniesiono i to, że Turcy in praesidio tamże będący, nad któremi Derwisz pasza starszem, buntują się skrycie dla uław zatrzymanych i głodu. MiasWLeg 59.
patrz: UŁAWA
– Gdyż jadąc chrostami przez milę po błocie zmordowaliśmy sobie konie. MiasWLeg 129.
patrz: ZMORDOWAĆ
– W Sawianach tychże wypoczęliśmy koniom, drogą złą a barzo górzystą zmordowanym. MiasWLeg 108.
patrz: ZMORDOWANY