Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
SmotLam 1610 oryginał
Threnos, to jest Lament Teofila Ortologa

http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=52707
http://polona.pl/item/12021013/2/
Odnotowano 22 cytatów z tego źródła
– A osądziwszy nás sámych weyrzyymy y ná posłáne przez násze rąk wkładanie Kápłany/ ktorychelismy po wszystkiey [...] ziemi iako molu niewinne dusze gryzącego násiáli/ niedoyźrzałych chłopiąt/ y nieukow/ natrętow/ nieobyczáynych grubiánow [...] niekarnych báchántow [...] ktorzy [...] nie do pismá Bożego cżtania/ ale do dziecinnych igrzysk/ y do inszych lekkości są powabnieyszy. SmotLam 25v.
patrz: BACHANT
– A osądziwszy nás sámych weyżrzymy y ná [...] nieukow/ natrętow/ nieobyczá grubiánow/ mierzionych żárłokow/ niewstydliwych Báydów. SmotLam 25v.
patrz: BAJDA
– Komuż tedy [...] lepiey wiáre dáć [...] Bogámiłuiącym Oycom álbo márnym/ onemu błogosłáwionemu Chorowi niewiádomych y niesłychánych rzeczy áuthorom: Czyli [...] dusze swoie położyć gotowych Biskupow/ w práwey drodze násládowáć ráczey tobie przystoi/ álbo nowowznikłych Báiesłowcow niewstydliwych/ niebieskiey Theologiey w niewolą ziemskiey Philosophiey podawcow. SmotLam 48-48v.
– A w Oycżystey twey stronie/ pátrz iák w rychle ná lepszość się zdobyli/ iák prętko grubi trutniowie w prácowite się páiąki przetworzyli. SmotLam 30.
patrz: LEPSZOŚĆ
– Opuść mácochę/ ktora o zgubie dusze twoiey vstáwicżnie się stára/ wyrzuć z pierśi twoich záráźliwe iey mleko/ á zwlecż z śiebie tę/ ktora ćię ná wiecżne twoie zháńbienie przyodźiałá szátę. SmotLam 76v.
patrz: MACOCHA
– Ieśli pobozność waszá ná przypomnienie, y prośbę nászę pozwolić będzie racżyłá, y roskazáć, áby we Włoszech Biskupskie Concilium było miáne, prędko (zá pomocą Bożą) mogą się wszystkie pogorszenia, ktore w záburzenie wszystkiey Cerkwi są wzniecone, odśiec, etc. SmotLam 47.
– vćierpiáłám y po dźiś dźień ćierpie/ iednákże ćiebiem nie odstąpiłá/ áni podniosłá rąk moich do Bogá cudzego/ nieporuszeniem zá pomocą twoią stałá y stoię ná tey mocney ná ktoreieś mię vgruntowáć racżył/ opoce: nie vtráćiłám/ y żadnego błędu y haeresiey zmázą nie pokaláłá száty tey ktorąś mi ty sam dárowáć racżył/ z naywyższey Theologiey vtkáną wiáry/ w ćię/ nie podeyźrzáney/ nie zeszpećiłám iey ludzkich wymysłow y nowych á co cżás to odmiennych vstaw/ y trádiciy pstroćinámi. SmotLam 20v.
– ...y tymeś mię zdawná á wiecżnie Przywileiem obdárzyć racżył/ ábym się krzewiłá w prześládowániu/ pomnażáłá w vćiskach/ wywższáłá w vbostwie/ y wzgárdźie świátá tego/ zwyćiężáłá/ ćierpiąc/ triumphowáłá krzywdy y vrągánia odnosząc/ rosłá y buyno kwitnęłá/ zá pokropieniem krwie Męcżeńskiey/ y w ten cżas náybárźiey się twoią pomocą zmacniáłá/ gdy naypewnieyszym/ synowie świátá tego z pozwierzchnych coniectur vpadkiem mi groźić zwykli. SmotLam 20v.
– Ciesz sie z pomocnice twey nieżgody, gdyż sie z studnie piekielney otchłani wynurzyłá, ábyć się wielkie pienięzne żołdy zgromadzáły. SmotLam 69v.
patrz: POMOCNICA
– Ktora Rodziczká syny swe przeklęctwem Szátánowi ná potępienie duszne y ciáłá oddawáłá? Co nie tylko Mátce/ ále y Mácosze nie przysłusza. SmotLam 17.
– Syn ná przeciwko mátce świádczy/ syn rodziczkę opuszcza/ syn sie mátki wyrzeká/ á ty obcy do niey przystáiesz zá syná/ zá mátkę cudzoziemkę przyznawasz/ y wszystkich iey błędow y nierządu vczestnikiem sie staiesz. SmotLam 75-75v.
– Przeczże sie srogim gniewem zápaliło serce Mátki nászey? Cżemu ták zápálczywie dziatkom swym przymawia? Dla czego ták záráźliwym przeklęctwem siebie y nas syny swe obciaża? Nie iest to Mácierzyńskiey miłości przystoyno/ gdyż wie dobrze/ że nie można iest rzecz miedzy ludźmi bez grzechu człowieká naleśc/ wszyscy ten niedostátek cierpimy/ wszyscy tey niewoley iárzmo nosimy. SmotLam 17.
– A przetoż iestem rozproszyciel skárbu Páná mego/ iestem łupieżcá dobr Oycá moiego: iestem roskosznik w obfitościách Cerkwie Chrystusowey: iestem marnotrawcá w Oyczystym dziedzictwie Krolá mego. SmotLam 25.
– A iesliż się pokazáło że Papież ták w wiáry Artykułách/ iáko y w inszych vstáwach przez śś. Oyce/ sztrofowány/ karány/ y ná práwowány bywa/ iákoż tedy śś. Oycow práwom nie podlega? Albo iák spráwiedliwa to iest/ áby ktorych on Oycámi świętymi názywa/ iemu iáko synowie posłuszni byli. SmotLam 45.
– [...] iákoby oni gruby y głupi narod wielu niezbożnych Ceremoniy przy odpráwowániu błogosłáwieństwa Małżenskiego y przy pogrzebách ćiał zmárłych záżywáli: iákoby oni listy świádeczne zmárłym do Piotrá ś. Apostołá dawáli [...]. SmotLam 27v.
– [...] ábyście się odnowili duchem vmysłu wászego/ y oblekli się w nowego człowieká/ ktory wedle Bogá stworzony iest w spráwiedliwości y świątości prawdy. SmotLam 18.
– A dla czegoż prze Bog iesteś Káplanem? Dla czegoś Pásterzem? Drugich poświącáć posłány iesteś/ á ty sam od nog do głowy oszkárádzony leżysz? Pilność Pásterstwá tobie iest powierzoná/ á ty sam głodem zemdlony zdychasz? O święcicielu ze wsząd oszkárádzony. O Pásterzu głodem z truchláły. SmotLam 16.
– Izali nie wiećie/ że w tey spráwie/ nie wásze płoche rozumienie/ ále Chrystusowe nieodmienne przykazáńie záchowywáne być ma: y iż iedney y teyże świątośći rozerwánie krom wielkiego y znácżnego świętokradźstwá być nie może [...]. SmotLam 5v.
– [...] ktorychesmy po wszystkiey Rosieyskiey źiemi iáko molu niewinne dusze gryzącego náśiáli/ niedoźrzáłych chłopiąt/ y nieukow/ natrętow/ nieobycżáynych grubiáńow/ mierźionych żárłokow/ niewstydliwych Báydow: o sobie mądrych mędrelow: niekárnych báchántow: oćiętnych Rybáłdow: krnąbrnych sámopásow/ wichrowátych niestátkow: boiáźliwych trzmielow: nádętych klekotow: oboiętnych pochlebcow: niezbożnych świętokupcow: przeklętych świętoprzedawcow [...]. SmotLam 25v.
– Nie iest vcżęstnicą świętokrádźstwá żywot dáiącey krwie Chrystusowey. SmotLam 85v.
– A przetoż nie godźiło się wam więcey ták chodźić/ iáko chodzą Pogánie w márnośći zmysłu swego/ máiąc vwichłány ćiemnośćiámi rozum/ oddaleni od żywotá Bożego przez nieumieiętność/ ktora w nich iest/ y dla záślepienia sercá ich: ktorzy rozpacżáiąc w dáli się sami ná niewstydliwość ná cżynienie niecżystośći y łákomstwá. SmotLam 17v.
– To wiedz, iż w ostatecżne dni nastaną cżasy niebespiecżne, będą ludźie sami śiebie miłuiący, chćiwi, hardzi, pyszni, bluźnierce, y inszych wiele rzeczy ktore przydaie tym zwodzićielom, przyzwoitych, nakoniec to co im własnie należy przytocżył, maiąc wzor pobożnośći, ale się prząc mocy iey, a tych się strzez, boć z tych są niektorży, ktorzy się do domow wdzieraią, y poymuią w niewolą niewiasty obćiążone grzechámi, ktore bywaią vwodzone rozmáitemi żądzami, zawżdy się vcżąc, a nigdy ku wiadomosći prawdy nie przychodząć, ludzie na vmyśle skażeni, błędni około wiary. SmotLam 80v.
patrz: UWODZONY