Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotPis 1669-1696 wydanie wtórne
Pisma wybrane
Odnotowano 27 cytatów z tego źródła
– Pan, co tysiącem pługów orze niwy, Do Wisły abo bierze się do Sanu. Już ma we Gdańsku skarby i archiwy, A miasto Lwowa patrzy ku Fordanu. PotPis II, 8.
– Zginąć w nierządzie jako miotła rozwiązana Wolą [Polacy] niż mieć na tronie dziedzicznego pana. (Gdyż, jąwszy od Augusta, byli arendarze). PotPis II, 77.
– Nie jedenże katolik nie wierzy z Kościołem - Czemuż mu wsi niebiorą z aryjany społem? PotPis I, 313.
– Błogosławiony, kogo jako w ogniu Lota Czystym sumnieniem jego ubezpieczy cnota. Dopieroż komu ziemskich pociech bałamutnie Zebrawszy śmierć, jako mnie dzieci z świata utnie. PotPis II, 150.
– Nie zhardziała [Lidia] przyszedszy z kondycyjej równej Do stanu wysokiego, do Fortuny głównej, Ani jej to, kiedy mąż we wszystkim wygadza, Znosi, pieści, folguje, na barzego wsadza. PotPis I, 212.
patrz: BARZY
– Chlubny sam chwali siebie; tchórz dobywa basu, Mężny mało i skromnie – dość szable u pasu. PotPis II, 127.
patrz: BAS, BAS, BASS
– „I na mię – Spyta Włocha dobywszy od żołądka basu ów guzy – wiele wyńdzie takiego hatłasu?”. PotPis II, 112.
patrz: BAS, BAS, BASS
– [...] biada to, gdy zły nie pozwala Na dobre i tym słówkiem [veto] ojczyznę rozwala. Źle zażywasz, bękarcie, wolności sekretu. PotPis II, 79.
patrz: BIADA, BIEDA
– Kto ścierwem żył na świecie swemu k'woli ciału, Cudzy chleb jadł bez prace, bez słońca upału, Zostanie w piekle diabłu na wieki bigosem, Kiedy anioł otrąbi boży bankiet głosem. PotPis II, 32.
patrz: BIGOS
– Gdy pogaństwo w odmęcie coraz łowi ryby, [...] Wszyscy się bisurmanią, co żywo się rzeże, Giną one owczarnie Chrystusowej grodzy. PotPis I, 311.
– Herkulesowe ciżmy dziecku przywdziewać. PotPis 144.
– Ogolił one staropolskie wąsy, Kortezyjanka właśnie tak szepleni, Patrzcie, gdy pójdzie w galardy i w pląsy! Jeśli mu zganisz, że się tak odmieni, (Cóż komu na tym?) zaraz w sapy, w dąsy! PotPis II, 9.
patrz: DĄS
– Dość, żeśmy się puścili staropolskiej rezy, Ferezyj, dołamonów, choć i Żydzi krezy, I każdy, co wziął z przodków, trzyma naród poty. PotPis II, 144.
– Kto ścierwem żył na świecie swemu k'woli ciału, Cudzy chleb jadł bez prace, bez słońca upału, Zostanie w piekle diabłu na wieki bigosem, Kiedy anioł otrąbi boży bankiet głosem. PotPis II, 32.
patrz: GŁOS
– Dobrym się tego domu widzi posługaczem, Synowskim dziewosłębem, ojcowskim siepaczem, Co gorsza gwałcicielem, bywszy mu za stroża,(O grzech nie odpuszczony!) pana swego łoża. PotPis I, 245.
– Nie zaraz idzie szlachcic bez intercesora Do możnego książęcia albo senatora. PotPis I, 329.
– Żebym uszedł zgryźnego na swe wiersze Moma, Rachowałem się z nimi przez długi czas doma. PotPis 112-113.
patrz: MOM, MOMUS
– [Florydan] skoro się w swej dawnej stancyjej rozgości, Puścił cugle żalowi [...]. Tu ojcowska niemiłość wskroś serce przebada, Tu tak straszna Gardowa przeciw niemu zdrada [...]. PotPis 286.
– Dość na rynku zatrąbić, wszyscy wiedzą zatem, Kto posłem na sejm, na sąd będzie deputatem, Choć do obojga z żadnej niepodobien miary. PotPis II, 90.
– Więc żeby trzeźwi mogli o ojczyźnie radzić, Wypchnąć, jeśli się nie da pijak wyprowadzić. Niech brat szlachcic tymczasem z swą protestacyją, Gdy rady nie chce pomóc, palakietę piją. PotFrasz3Kuk II 589 PotPis II, 79-80.
patrz: PALAKIETA
– Rzekłbyś, że nieme dzwony bez serca, bez ucha, Aż skoro gęby wino abo palakieta Otworzy - wszyscy krzyczą, jakby rzekł: efeta. Wszyscy oraz, a każdy inszego co gada. PotPis II, 66.
patrz: PALAKIETA
– To [co morze wyrzuca na brzeg] żniwo, to u nich chleb, to kasza, to krupy, Co przy nich znajdzie, który w daleki kraj noszą, Tym się żywią, niestotyż, i tym się panoszą. PotPis I, 267.
– Sława, mówię, nie całon, co nie idzie z ciałem. Ta w piórku i papierku, obojgu nietrwałem. PotPis II, 168-169.
– Widzieć podobnych i dziś tak wiele Zoilów, którzy paragonują z orłami motylów, Ani się ludzi wstydzą, ani Boga boją, Przez cudzą hańbę z pracą chcąc popisać swoją. PotPis II, 206.
– Bieży [uciekająca Lidia], nie uważając przykopy i rowu. Często na łeb z urwiska, często się korzeni Chwytając pnie z paryi, choć się potem spieni, Której ze krwią zmieszanej od głowy do stopy Czyni, gdzie się obróci, purpurowe tropy. PotPis I, 232.
patrz: PARYJA
– Toż ją wziąwszy do izby podpłomień upiecze, Kasze w mleku uwarzy, ser położy młody I poczęstuje krużlem kryształowej wody. PotPis I, 234.
– Cóż jeśli dożywotnym król go honoruje? Nie będzie wiedział, jako stąpać, w niebo pluje; Opieka mu wysokie wstawiła napiętki. Niespodziany początek miewa koniec prędki, Chyba żeby, jak począł, synowców wymorzył, Już nie z prawem, ale z dyjabłem, będzie storzył. PotPis 167.
patrz: WYMORZYĆ