Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotWoj1924 1670 wydanie wtórne
Transakcja Wojny Chocimskiej
Odnotowano 81 cytatów z tego źródła
– Gdy przeszła usaryja, następuje po niej Pancerny żołnierz, lekszy ze zbroje i koni. T PotWoj1924 96.
– I gdyby mógł mieć skrzydła i pławy kaczorze, Kusiłby się o lody i szerokie morze. PotWoj1924 86.
patrz: KACZORZY
– Lidowie i Pamfili, Kambadzi, Cyreni, Elami, Kappadoci, Ponci i Armeni, Natolcy i Angurzy. Mingłi, Kurdzi, Serzy, Kędy siarką wszeteczna Sodoma się perzy, Kędy klej wyrzucają smrodliwe asfalty; Kadurcy z Lotofagi, Arkadzi z Bisalty, Hirkani, Massageci, Egipt, Macedoni, Psylli, Baktrzy, Imawi, Pargiedrzy, Geloni. PotWoj1924 120.
patrz: KAMBAD
– Tak Laszy głową nad nas mieli Chodkiewicza; Niechże nas to przynajmniej naszym złem wyćwicza [...]. PotWoj1924 260.
patrz: LACH
– Zbroje na nim brunatne lasserują szmelce; Koń dzielny pod nogami, na jakim Topielce Surowy Neptun gromi, gdy na morzu szarga; Na takim bure wały swym trójzębem targa. PotWoj1924 131.
– Toż skoro one działa do obozu zwiodą, I te się też zastępy ruszą ledwochodą, Spuściwszy kwintą pierwszą fantazyją szumną; Rzekłbyś, że ci na pogrzeb wloką się za trumną. PotWoj1924 166.
– Drugie specimen staropolskiej przystojności w tegoż Zamojskiego do Grzegorza trzynastego liście, żeby nie licencjował Zygmunta trzeciego do małżeństwa z Konstancją Austriacką, siostrą Anny, pierwszej żony jego, rodzoną; pisze, że u nas Polaków etiam in equabus incestus abominabilis, nie tylko byśmy go w królu cierpieć mieli. PotWoj1924 364.
– Wojennych: jaki był Władysław Jagiełłowicz, który trzy razy poraziwszy Turków, że im czwarty raz nie dotrzymał rzeczonego miru, dał swoją i tak wielu chrześcijańskich krwią dokument ludzi, jako nie tylko chrześcijanom, ale ani poganom restricta mente et corde injurato przysięgać nie trzeba, jako tu żadne dyspensy i licencjowanie sumienia nie płaci, które na tę ekspedycją nieszczęśliwą przysłał był papież cunctanti Vladislao. PotWoj1924 365.
– Więc na onę chorągiew nazszywa kitajki; Orłów, krzyżów, nabożeństw, herbów swych nakładzie — I Bogu, i królowi, i sobie na zdradzie, Byle zbył takowymi Maćkami pańszczyzny, Mając sto wsi królewskich, miłośnik ojczyzny! PotWoj1924 92.
patrz: MACIEK
– [...] za onych harcerzów, których czterysta Stefan z synów koronnych ut corpore, animi sic viribus fortes et virtute viros przy boku swoim ozdobą w pokoju, prawą ręką w boju chował i kochał, dragarów, alabartników wprowadzenie; ze dwiema siostrami austriackimi sine consensu Reipublicae po świeżym zwłaszcza afroncie Maksymilianowskim ożenienie. PotWoj1924 371.
– Czas wiedzieć, kędy ziemia który kruszec kryje, Czas znać ludzkie persony, dawne historyje, Skoro je w miedzi ręka ćwiczona wydruży, Skoro je malarz pęnzlem na płótnie wysmuży, Da w tysiąc lat oglądać, co już wszytko z czasem W proch poszło za nikczemnej gadziny opasem. PotWoj1924 71.
patrz: MALARZ
– Ale ci, kiedy już-już trzeba było skoczyć, Spuszczą z pierwszej ochoty i poczną się boczyć, Hałła! hałła! więcej nic, chłysnąwszy po czarce Masłoku, on swój impet obrócili w harce. PotWoj1924 284.
– Drugi, nie godzien kijem mitręga za bydłem, Jagły mierzyć z maślonką do tarku tworzydłem, Że wiewiórczym ogonkiem dał opuszyć kołnierz, Aż już wąsy odyma, aż sędzia, aż żołnierz! PotWoj1924 53.
– Zna zwierze, ryby, ptaki, drzewa, zioła, gady; Wie, skąd grom, piorun, skąd deszcz, skąd spadają grady, Krotce mówiąc, na ziemi zna się i na niebie; Wszędzie mądr, doma głupi, że sam nie zna siebie. PotWoj1924 71.
patrz: MĄDR, MĄDRY
– Wolałby sam paść trupem i sto razy ginąć, Niźli by ją miał Turczyn w meczycie rozwinąć. PotWoj1924 201.
– Wolał się zaraz explicare in primordiis panowania swego, że mu nie trzeba parare necessitudines, że nie chce być nikomu ni za co obligates, żeby wszytkim podchlebcom i zausznikom dał po uchu, ale kto czego godzien, kto się zasłuży ojczyźnie, ten się niechaj spodziewa. PotWoj1924 366.
– Drugi, na podebranym brzegu wisząc śmiele, Albo już jętą rybę prowadzi za skrzele, Albo dający obrok swej myśliwej duszy, Strzeże, rychło włosienia, rychło wędy ruszy. PotWoj1924 290.
patrz: PODEBRANY
– Chociaż się w lepszym czuje Skinderbasza pierzu, Obie stronie siedziały, prócz, że ku wieczoru Sam Gałga podjechawszy, wywołał z taboru Koreckiego, jako mu przyjaciel traktaty Radząc; coć potem, z tymi ginąć desperaty? PotWoj1924 30.
– Dadzą potem z dział ognia, a pod takim kurzem Chcą się podkraść pod szańce kozackie podgórzem. PotWoj1924 163.
– Zaraz noc i gnuśny sen szerzą swoje czasy, A Bachus wytłoczywszy słodkie wino z prasy, Choć przez słońca odległość podniebny świat ziębnie, Dmie na pełnym swe bąki i fujary bębnie. PotWoj1924 115.
patrz: PODNIEBNY
– Już działa zatoczono i tylko co palić, Tylko bramę do góry nogami obalić (Bo ją przecie zamknęli, obaczywszy Turki, I pod wrota naprędce stawili podpórki), Kiedy pop ruski z okna kościelnego sparza, Co stał na rogu muru, pod zawój puszkarza. PotWoj1924 302.
patrz: PODPÓRKA
– Dilawer, czyli z Czerkies, czyli rodem z Rusi, Owo się z chrześcijana w pogana przekrztusi, Przez kilkadziesiąt rządząc lat Mezopotamy... PotWoj1924 243.
patrz: POGAN
– Trzy dni nie jadł, prócz że swą zjadłą pianę chlipał, A ciało sam na sobie kąsał, targał, szczypał, Rozbierając w swej głowie, jaki będzie powrót Jego do Carogrodu, kiedy przyjdzie do wrót Szarajowych, kędy go w nieliczonym gronie Matka czeka ochotna; czyż wstydem nie spłonie, Gdy mu Mufty wyrzuci pogardzoną radę Albo plac na niepewną meczetu osadę? PotWoj1924 231.
patrz: POGARDZONY
– Bóg, mówię, suffecit tanto oneri caput, Króla pana naszego, pod którego ramiony post tot tantasque procellas weselszej wyglądamy konstelacji, zwłaszcza kiedy już zaszedł niepogodny sierpień, który swoje pognoił snopy, a wrzesień nam szczęśliwej novae spes sementis, jugo scandit roseo medii fastigia coeli, niosąc znak, w obróconych na zachodnie antypody rogach praesentissimi solis. PotWoj1924 388.
patrz: POGNOIĆ
– Bóg, co dziś świadkiem, niechaj sędzia będzie mściwy Nad każdym wiarołomcą: jeśli my, jeśli wy, Pompa Dilawer mówi WOJNA CHOCIMSKA Pogwałcimy przymierze, tylim krwie okupem Oblane, niech pod nogi temu padnie trupem, Którego sprawiedliwy Bóg, co światem rządzi, Niewinnym zgwałconego pokoju osądzi. PotWoj1924 320.
– I owszem, jeźli rzeźwym pojźrymy nań okiem, Już był skonał, już się był czarnym okrył mrokiem, Skoro ptak obcy rodem, wodząc jego dzieci, Zdzicze i tych w cudzy kraj w kłopocie odleci. PotWoj1924 125.
– Tę-ć oddaje buławę, pod Kircholmem która Dziewięć tysięcy ludzi (nie pociągam pióra: Niemców, Francuzów, Finów, Belgów i co pluder Rodzaju, których przywiódł sam Karol man-Suder, Kiedy nam chciał Inflanty wydrzeć; czego potem I dopiął) położyła na placu pokotem Czterma swoich tysięcy. PotWoj1924 253.
patrz: POKOT
– I upewni, sami-li nie będziemy przeczyć, Że może wszytkie wzajem urazy poleczyć; Między Turki a nami na tym będzie cały, Byleśmy rzeczy drogo nie trzymali małéj, A pokój nade wszytko kochali i zdrowie. PotWoj1924 280.
– Skoro się tak hetmani na sercach poleczą, Że przyjdą Zaporowcy i pomogą boju, prosi pilno Sajdaczny jakiego konwoju; Chce iść przeciwko wojsku i gniewa się srodze, Że tak leniwo lezą, że złe mają wodze. PotWoj1924 84.
– Niech tylko ta szarańcza poleży na kupie, Zaśmierdzi się, przy tańszym będziem ją mieć skupie; Niech ich zimny deszcz spłucze, mroźny auster przejmie, Będą-ż tążyć do swoich warstatów uprzejmie. PotWoj1924 144.
patrz: POLEŻEĆ
– Półtorasta usarza świetnymi proporcy Okrywszy, dał sprawnemu w regiment dozorcy A sam, jako wódz wojny, osobną połacią Ku Lwowu wiódł bełzkiego województwa bracią. PotWoj1924 97.
patrz: POŁAĆ
– A skoro kilka godzin bez wszelkiego skutku Grzmi Osman, każe się swym zmykać pomalutku; Jeśli się tam jeszcze kto morduje z tym światem, Dorznąć go, a te działa wszytkie z aparatem Wprowadzić do taboru, wygnać niedobitki, A tak podciąć giaurom twardoustym łydki. PotWoj1924 169.
patrz: POMALUTKU
– Nie ma ich tu co bawić, nie chcą się rozgościć, Wisła im głowę psuje, jako ją pomościć? PotWoj1924 116.
patrz: POMOŚCIĆ
– Nie chciej-że mi tak barzo tej nocy zalecać, Czemuż nie we dnie raczej, kiedy słońce świeci, Jako starych Sarmatów nieodrodne dzieci, Których rycerskie dzieła niebieskiego oka Godne były, nie nocy ponurej tłomoka? PotWoj1924 207.
patrz: PONURY
– Cóż mówi Revalia, gdzie się z ojcem Janem królem szwedzkim zjechawszy i kilka dni popieściwszy, chciał jako Henryk od nas uciec, by go byli senatorowie ze łzami nie uprosili, za co im potem nie dziękował Zamojski. PotWoj1924 372.
– Według świeżo w Koronie uchwalonej fozy, Kiedy co ćwierć Marsowe nawiedzasz obozy, Popisując żołnierzów, których do nas myto Naznaczone, i wszytkim płacisz należyto. PotWoj1924 404.
patrz: POPISOWAĆ
– Nie chcieliby rozsypką pierzchać i uciekać; Ale kiedy ich naszy ze wszytkich stron gaszą, Zapomniawszy odwodu, piechotę rozpaszą, Uciekają i prosto biorą się ku lasu, Gdzie Fekiety, dopadszy kryjomego pasu, Uprzedził ich do koni; a że dzień był mglisty, Część zajął, ostatkowi popodcinał łysty. PotWoj1924 227.
– ...Wracamy się ziemianie do onego pługu, Przy którym jest też miejsce poczciwszej zabawce, Przyszłym czasom swej sławy gotować poprawce. Aleć by mi tu pierwej papieru nie stało, By się wszytkich żołnierzów z domu twego miało PRZEMOWA... PotWoj1924 396.
patrz: POPRAWKA
– Tam szedł, kędy go kapłan czeka u ołtarza, I stwórcy swemu chwałę codzienną powtarza; Za przeszłą noc dziękuje, na dzień się porucza, Bo mu razem i starość, i słabość dokucza. PotWoj1924 162.
– Ale co już minęło, tego trudno ścignąć [...]. PotWoj1924 144.
patrz: ŚCIGNĄĆ
– Bo jeśli dłużej będziem w tym leżeć rosole, Skoro wojsko zgłodzimy, nie będzie z kim w pole; I tych, którzy u Brahy niepotrzebnie ślęczą, Ruszyć, niech w obóz wnidą, niech się z nami zręczą. PotWoj1924 175.
patrz: ŚLĘCZEĆ
– Więc komu przyszła wojna głowy nie ugryza, Delikacko na płytkich saneczkach się śliza. PotWoj1924 59.
– Nigdy większej pasieki w puszczy nieporębnej Nie urobią wściekłego Eura zawieruchy, Sośnie ścieląc i ze pnia śniat spychając suchy. PotWoj1924 151.
patrz: ŚNIAT
– Tak Albert pod Nauportem z mężnym Maurycem Bitwę przegrał, lud stracił, ranę odniósł licem, Kiedy pierwszym powodem uwiedziony głupie, Pokwapił się z potrzebą, ufający kupie. PotWoj1924 144.
patrz: UFAĆ
– Zboża na pniu i w kopach, sterty, wsi, stodoły, Łąki, ugory, wszytko precz poszło w popioły; I mosty, i przeprawy pozrucali wskoki [...] PotWoj1924 32.
patrz: UGÓR
– Nie mógł się Żorawiński żądzy odjąć dłużéj, Widząc na lotnych seklach gdy chłopi dosuży Z naszymi ujeżdżają. PotWoj1924 242.
– A więcej się na nasze nie spuszczając datki, Co noc niemal, to Turków łowili w ukradki. PotWoj1924 218.
patrz: UKRADKI
– Nie Polska, chrześcijaństwo wszytko było w trwodze; Bo skoro się po świecie tak straszna roztrzęsie Nowina, jakby serca ukrawał po kęsie. PotWoj1924 46.
patrz: UKRAWAĆ
– Toż gdy przyjdą do ręcznej ci i owi broni, Polak rany zadaje, Turczyn tylko dzwoni Po zbrojach hartowanych i trzeba mu miejsca Pierwej szukać, żeby mógł ukrwawić żeleźca, A nasz gdzie tnie, tam rana; gdzie pchnie, dziura w ciele; W łeb, w pierś, w brzuch, gdzie się nada, rąbią, kolą śmiele: Tak okropnym i Turcy i naszy widziadłem, Między młotem a między zostając kowadłem. PotWoj1924 194.
patrz: UKRWAWIĆ
– Tam Piotr Lipski Araba upatrzywszy, który Pod forgą u złocistej żurawią missury, Znaczny koniem po rzędzie i jedwabnej kiecy, Wysokie miał ramiona i szerokie plecy, Siła broił nad inszych, siłu świata zbawił, Już i konia zmordował, już się sam ukrwawił [...]. PotWoj1924 195.
– [...] przeto mu rozkaże Dó bliskiej wsi przez ten czas pod uczciwe straże, Aż wielki hetman ściągnie, przy którego boku Ze zgodnego wszytkich rad koronnych wyroku Komisarze mieszkali, a tych część z senatu, Część rycerstwa do onej wojny aparatu Przydano, zawiązanych warowną przysięgą, Że w cnocie ani w zdrowej radzie nie ulęgą. PotWoj1924 63.
patrz: ULĄC
– Ci pobrzeżne fortece i portowe zamki, Których po dziś dzień starczą okropne ułamki, Głębiej niźli na pięć mil wkrąg zapadszy w ziemię, Ogniem i mieczem niszczą bisurmańskie plemię. PotWoj1924 17.
– Wiedzą myśliwcy, że trudniejszy daleko do unoszenia dziwak albo złowek, który się bujać i sobie nauczył gonić, aniżeli młodzik w kojcu ochrostany jastrząb [...]. PotWoj1924 368.
patrz: UNOSZENIE
– Konkurował z Henrykiem Ernestus Austriacus, który mszcząc się na Polakach upośledzenia swojego jadących przez ziemię niemiecką po króla do Francji, wielu porozbijać, wielu do więzienia pobrać rozkazał. PotWoj1924 371.
– Już wygraną w szalonej uprządszy imprezie Hardy tyran na karki nietykane wiezie. PotWoj1924 121.
patrz: UPRZĄŚĆ
– Toż skoro na zamek Hetman jechał, żeby tam schorzały ułomek Ciała swego położył, ósmy dzień liczono Oktobra, gdy to, co mu było pożyczono, Ze stokrotnym urobkiem oddał w ręce niebu, Imię — światu, małżonce — ciało do pogrzebu. PotWoj1924 254.
patrz: UROBEK
– Toż skoro w nich napoją piki i sztokady, Im się mniej Turcy takiej spodziewali zdrady, Tym ich więcej zginęło, tym sprośniej uciekli, A Niemcy ich jak bydło gnali, kłuli, siekli To ci tak; lecz i owi, co poczęli złotem W naszym pisać obozie, zamazali błotem; Bo gdy się urzynaniem głów hajduczych bawią, I te błaznowie stracą, i więcej nie sprawią. PotWoj1924 188.
patrz: URZYNANIE
– On cukier w żółć obrócił pochlebca plugawy; Nie tylko między ludźmi wszytkie jego sprawy Udawał, lecz i w oczy dorzucał mu pyskiem, Że się urżnął na koniec takowym igrzyskiem. PotWoj1924 249.
– Wszyscy od złotogłowu i wyboru koni, Od rzędów i w kamienie usadzonych broni. PotWoj1924 277.
patrz: USADZONY
– A co to tak wysoce każą na Araby, Zbijać dobrzy; i nagi lud to jest, i słaby; Handlom tylko przywykły i rzemiesłu raczéj, Nie wojnie; choć ci się on w rzeczy usajdaczy, Z łuku pewnie nie strzeli, woła, krzyczy, szwatrze, Ale ucieka zaraz, jak tylko nań natrze. PotWoj1924 119.
– Onać to mleczna droga, którą bez koleje Złotowłosa Cyntyja gwiazdami usieje: Teć to gwiazdy, te lampy, teć to po niej świece, Które w swojej na ziemi nie gasnęły rzece. PotWoj1924 349.
patrz: USIAĆ
– Niechaj was to nie stracha, niech oczu nie mydli, Że się poganin upstrzy, uzłoci, uskrzydli. PotWoj1924 133.
– Tyś, Janie, znak hetmański w tamto wyniósł pole; Tyś znacznego Turczyna po stroju i czole Sztychem w gębę trafiwszy, na ziemię obalił, Skoroś obadwa boki bracią swą ustalił Jako dwoma basztami; a tak gdzieś się kinął, Wszędy krzywa Śreniawa, krwawy potok płynął. PotWoj1924 268.
patrz: USTALIĆ
– Nie masz się przeto czemu dziwować, że lata nasze, wszytkie duchowne porzuciwszy ćwiczenia w nauce i w cnocie, świat ten przyrodzonym biegiem ziębnący i już dogorywający, zbytkami i rozpustami, lenistwem, opilstwem, ambicyją, obłudą, pychą, i ustawającą naturę w sobie sami krzeszą, czerstwią, budzą, równie jako w one ostatnie mięsopustu trzy dni przed następującym postem szaleją. PotWoj1924 360.
– Krzyczą wesołe konie w rzędy, w kity, w forgi Ustrzępione, z wiatrami mieszają swe gorgi; Tak się zda, lubo w kole obraca się wężej, Lub prosto idzie który, że srożej, że ciężej Ziemię nieprzyjacielską kopytami depce, Zwłaszcza w naszym Podolu urodzone źrebce Gotują się z pieszczonej Arabiej łątek Pytać, jeśli rogowych podków mają szczątek? PotWoj1924 77.
– Jeszcze im tak strasznego nie trzeba syropu, Po którym zaraz ożyć albo umrzeć chłopu; Municyją Kamieniec może nas posilać; Puszkarzom też zakazać bez potrzeby strzelać; Szańc nad mostem usypać, a kto nie pokaże Twej kartki, niech nikogo nie puszczają straże; Obóz dokoła zawrzeć, a tymczasem znowu Chyżo posłać rączego do króla ku Lwowu. PotWoj1924 190.
patrz: USYPAĆ
– Na koniec się w posoce uszargawszy po pas, Zostawują trupy psom i krukom na opas, Zrabują, co tylko jest, i pełni korzyści Wracają, jakby Turka znieśli, chłopi czyści! PotWoj1924 180.
patrz: USZARGAĆ
– Naszy też uszargani z tureckiej posoki, Że już noc prowadziła na świat czarne mroki, Po ciepłym depcąc trupie, na swe się tabory Obejźrą. PotWoj1924 228.
patrz: USZARGANY
– Nowinaż-to Polakom, choć w poczcie nierównym, (Co i sam pomnę, jeszcze nie bywszy duchownym), Płoche gromić Tatary? Nieraz w liczbie małéj Chmielecki, nieraz ich bił i Zamoyski śmiały: Czterma, piącią tysięcy ośmdziesiąt ich czasem Aż do brodów Dniestrowych uściełali pasem. PotWoj1924 41.
– Próżno pieją Syreny słodko-brzmiące dumy, Choćby z morskiej kolebka utoczona spumy, Choćby się na to zmówić obie chciały zarze, Nie uśpią człeka, kędy w głowie jak w browarze, Sto wątpliwości razem, razem tysiąc myśli, I w sercu, i w rozumie hetmanowi kréśli. PotWoj1924 66.
patrz: UŚPIĆ
– Pełne i dziś pogańskich przekupniów bazary; Z niemowiątek zaś owych, z których bite szlaki Za nimi, w kilku leciech widzim poturnaki, Którzy drogą krwie Pańskiej opłaceni ceną, Sprośnego Mahometa uśpieni Syreną, Onę myśl chrześcijańską jako paraliżem Masłokiem zaraziwszy, świętym gardzą krzyżem, Starszy z czół chrześcijańskich charakterów cechy, Krwią własną przez obrzezkę wpisani do Mechy. PotWoj1924 17.
patrz: UŚPIONY
– Spi Osman; tak się chodem wczorajszym utrudzi, Niech troje wznidzie słońca, to go nie obudzi; Dałby swe państwo, żeby aż do świata końca Jego wstydliwe oko nie widziało słońca. PotWoj1924 304.
– Pierwej cię droga znuży i Bałchany śnieżne, Niźli równie Dniestrowe oglądasz pobrzeżne, Gdzie całoletnim chodem utrudzonych ludzi, Skoro mróz nieprzywykłej jesieni wystudzi, Których wszytkich pieszczone wychowały nieba, Broni na nich Polakom dobywać nie trzeba; Pomrą jako jaskółki, jako muchy posną, Tylko że zaś drugi raz nie ożyją z wiosną. PotWoj1924 43.
patrz: UTRUDZONY
– Wam przykład zostawuję, drogą miłość z sobą: Bo jakoście pod jedną leżeli wątrobą, Tak żyjcie i na ziemi, a jednością waszą Dobrzy się uweselą, niedobrzy ustraszą! PotWoj1924 297.
– Tu, tu każdy swe imię pragnął uwielmożyć, Tu zbiory, zdrowie nawet ochotnie wyłożyć, Gdzie przy bożych kościołach, przy panu, przy miłej Ojczyźnie trzeba było wszytkiej ruszyć siły. PotWoj1924 89.
– Ale co mówię zbroje, ciężą nam i suknie; Wąsy ogoli drugi i tak się wysmuknie; Jako jedna z Francuzek, prócz że much na czole Nie stawia, ani uszu dla trzęsideł kole; Od głowy się do stopy ustrzmi i uwstęży, W ręku mu obuch, szabla u boku mu cięży. PotWoj1924 91.
– Niechaj was to nie stracha, niech oczu nie mydli, Że się poganin upstrzy, uzłoci, uskrzydli. PotWoj1924 133.
patrz: UZŁOCIĆ
– Bo mając między sobą takiego uznawcę Prac naszych, wrychle będziem mieć i chlebodawcę. PotWoj1924 238.
patrz: UZNAWCA
– [...] Jako Bóg, użalony naszej niedołęgi, Nie wstydził się człowieczej natury siermięgi I nie pierwej ją wyzuł, aż go w onej guni Ludzkiego utrapienia ubiją pioruni [...]. PotWoj1924 60.
patrz: UŻALONY
– Równie dzik nie po miejscu trafiony od strzelca, Żurzy się i sina mu piana kipi z kielca, Świszczy i szczere iskry nozdrzem pryska srodze, Sierść jeży, i na trzaski bliskie drzewo głodze. PotWoj1924 37.
– Nawet miłość prywatna między ludźmi zgasła, Wszytko z łakomstwem zazdrość nieszczęsna popasła. Jeżelić kto co radzi, patrz na obie oczy, Bo teraz każdy wodę na swe koło toczy; Usty świadcząc ofiary, wywodzi cię w pole A niechętnym sercem żga i od siebie kole, Byle cię jako zażąć albo cię mógł zażyć [...]. PotWoj1924 4.
patrz: ŻGAĆ