Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PetrSPolit I 1605 oryginał
Polityki Aristotelesowey ... księgi pierwsze

http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetadata?id=7880&showContent=true
Odnotowano 36 cytatów z tego źródła
– Do wyrozumienia rzeczy wiedzieć trzebá/ iż duchownych rozność iest. Jedni nawysszy iáko Arcybiskupi/ biskupi: drudzy śrzedni iáko Opáci/ Kánonicy/ Probosczowie. PetrSPolit I 461.
patrz: ARCYBISKUP
– Aristokrátia iest Rzeczpospolita/ w ktorey kilá osob dobrych/ bácznych/ mężnych/ swoie spráwy y rády do pospolitego dobrá szykuiąc/ pánuią. PetrSPolit I 292.
– [...] rząd przednich ludzi ziednoczonych dobrych kilu/ iáko byli w Rzymie Consules dwá/ ábo kilkánastu [...]/ co Aristokrátią zowiemy. PetrSPolit I 408.
– Ostrácism zwano v Grekow/ karánie [...] kiedy ludzi tákich ktorzy się nád insze/ bądź to bogáctwy/ bądź záchowániem ludzkim/ bądź potężnością iaką wynosili/ áby ich poniżyli/ y z inszymi zrownáli/ [...] wyganiáli z Rzeczypospolitey/ y bándizowáli do dziesiąci lat. PetrSPolit I 313.
– Ktorzy się sprzeciwiáią celowi Rzeczypospolitey wszytkiey/ y psuią iey koniec/ dla ktorego postánowiona iest/ ci máią być słusznie oddaleni y bándizowáni od Rzeczypospolitey. PetrSPolit I 313.
– Iesli się godzi w Rzeczypospolitey Ostrácismu vżywáć, to iest, znáczne y wyniosłe ludzi do czásu bánnitowáć, y precz odsyłáć. PetrSPolit I 313.
– ...gdzieby ták dobrzy byli bástárdowie, iáko porządnie zpłodzeni/ dáłáby się wielka przyczyná do cudzołostwá/ do sweywoli/ do wszeteczeństwá. PetrSPolit I 271.
– Nawysszy bowiem vrząd rząńcą iest przemożnym wszytkich spráwiedliwym. [...] Miewa berło w ręce práwey ná znák władzey y poważności: w lewey ręce wagi/ ná znák spráwiedliwości czynienia. PetrSPolit I 457.
patrz: BERŁA, BERŁO
– ...świetckie vrzędy nie są nabożeństwem/ owszem odwodzą od nabożeństwá, odwodzą od Bogá. Bo co więcey odwodzi od nabożeństwá/ iáko berło złote? co więcey modlącemu przeszkadza iáko myśl o świetckich rzeczách? PetrSPolit I 461.
patrz: BERŁA, BERŁO
– Podczás potrzebá czyni cnotę/ to iest/ co czásem bywa bezpráwie/ to gdy musiem/ práwem zowiemy. PetrSPolit I 458.
patrz: BEZPRAWIE
– ...bękárci y z niepewnego oycá vrodzeni/ pospolicie bywáią buntowni/ zuchwáli/ źli/ dlatego iż się w grzechu vrodzili/ y źle wychowáni. PetrSPolit I 271.
patrz: BUNTOWNY
– ...bogáctwá są pobudką do wszytkiego złego/ poniewasz pyszne/, buntowne/ swarliwe częstokroć czynią ludzie. PetrSPolit I 177.
patrz: BUNTOWNY
PetrSPolit I 166.
patrz: CEL, CEL, CYL, CZEL
– Aristokrátia iest Rzeczpospolita/ w ktorey kilá osob dobrych/ bácznych/ mężnych/ swoie spráwy y rády do pospolitego dobrá szykuiąc/ pánuią. Tácy byli Efory v Lácedemonow/ v Rzymiánow Senat: tácy byli w Polszce dwánaście Woiewod z przodku [...]. PetrSPolit I 292.
patrz: EFOR
– V Spártánow ten był chwálebny zwyczay/ iz krol sam Ephorom/ to iest Senatorom/ z drogi vstępował: tákże y mieszczánie wszeláką vczciwość urzędowi oddawáli/ ráduiąc się temu iż poszánowánie vczynili przystoyne vrzędowi. PetrSPolit I 270.
patrz: EFOR
– Druga/ sędźia ábo wié dowodnie iż fałsz/ ábo niewié: ábo wié przed dekretem o fałśie/ ábo iuż po dekrećie wiádomość ma fałszu. PetrSPolit I 196.
patrz: FALS, FAŁSZ, FAŁSZ
– [Poddani] są ludzie podli/ baczenia máło máią/ potrzebuią vstáwicznej grozy nád sobą: gdzie tej nie widzą/ nie czynią nic, co do nich przynależy/ roboty zániecháią. PetrSPolit I 176.
patrz: GROZA
– [...] kto rozumu nie ma, álbo snać máiąc, rozkazánia ie[go] w tajemnym sumnieniu grzmiącego słucháć niechce: táki zle żyje [...]. PetrSPolit I Przedm. 3.
patrz: GRZMIĄCY
– Wykonánie vrzędu iedno dotycze się krwie rozlania/ woyny/ czci odsądzenia; máiętności do skárbu pospolitego brániá wszytkiey: drugie lżejsze winy ma prziłączone, nie tkną sie kriminałow. PetrSPolit I 461b.
– Przykłádem Persow/ w ktorych żadnemu nie godziło sie bydź na urzędzie/ ktoryby nie był wyćwiczony Mágicką náuką. PetrSPolit I 193.
patrz: MAGICKI
– Gdzieby się nie godziło práwá źle vczynionego słucháć/ tedyby káżdy przestępcá mogł mieć wymowkę/ iż rozumiał źle vczyniono práwo/ dla tego je przestąpił. Ale táka wymowká nie idzie boby ták vrosłá wielka swawola y niekárá. PetrSPolit I 434b.
patrz: NIEKARA
– [...] musi bydź iedná cnotá dobrego miesczániná/ y dobrego człowieká: poniewasz zda sie bydź coś niepodobnego/ áby zły miesczánin miał bydź dobrym człowiekiem; i zły człowiek dobrym miesczáninem. PetrSPolit I 280.
– Słudzy też v niektorych narodow nie są w liczbie miesczánow/ dla tego iż szpecić się zdádzą Rzeczpospolitą: druga iż są sobie niewolni/ á z wolnych miásto ma bydź; trzecia iż z pány vstáwicznie trzymáiąc swego nic nie przydádzą do Rzeczypospolitey. PetrSPolit I 272.
– [...] świetckie vrzędy nie są nabożeństwem/ owszem odwodzą od nabożeństwá, odwodzą od Bogá. Bo co więcey odwodzi od nabożeństwá/ iáko berło złote? co więcey modlącemu przeszkadza iáko myśl o świetckich rzeczách? PetrSPolit I 461.
patrz: OWSZEM
PetrSPolit I 367.
– [...] możeć stać miásto bez pieniędzy/ ále długo trwáć niemoże: gdyż pieniądze są rátunkiem nátury/ czego náturá niechciáłá dostátecznie ludziom vczynić/ puściłá ná rozum ludzki/ áby wymyślił snádniejszą przemiánę przez pieniądze. PetrSPolit I 68a.
patrz: PRZEMIANA
– Jeśli jedność, zgoda nawięcej zachowa w cle miasta, tedyć roztargnienie, bunty, rozruchy przednie muszą kazić. PetrSPolit I 319.
– Słaby pożytek ze złego nasienia pochodzi; daleko lepszy pożytek będzie z zgody, z jedności niżli z roztargnienia, z buntów, z niezgody. PetrSPolit I 337.
– Tego sie nie godzi czynić co przynosi nagle rozruchy/ bunty/ rosterki w Rzeczypospolitey. PetrSPolit I 441a.
– Ale zábicie Tyranná wnosi do Rzeczypospolitey bunty/ rozruchy/ y rosterki: pospolstwo bowiem zdumiawszy sie nád ták niesłychánym uczynkiem/ wściekle ledwo nie száleie prágnąc nád morderzami pomsty. PetrSPolit I 441a.
– Albowiem chciwość urzędow y pánowánia/ prędko w Rzeczypospolitey násieie rosterkow. PetrSPolit I 294a.
– Słudzy też v niektorych narodow nie są w liczbie miesczánow/ dla tego iż szpecić się zdádzą Rzeczpospolitą: druga iż są sobie niewolni/ á z wolnych miásto ma bydź; trzecia iż z pány vstáwicznie trzymáiąc swego nic nie przydádzą do Rzeczypospolitey. PetrSPolit I 272.
patrz: SIĘ
– Rzeczpospolita nalepsza dwoiáko może bydź. Doskonále tym sposobem iáko dowod yczy: Pospolicie známienita/ gdzie niemász tákiey ściskłosci ćwiczenia/ dobroci/ zacności. PetrSPolit I 445.
– Záś gdzie iest z śrzedniomiernych ludzi Rzeczpospolita/ ktorąsmy názwáli známienitą/ pospolicie táką náukę dáie [Arystoteles]/ ábysmy więcey nie pozwaláli bogátym/ niżli pospolstwu [...]. PetrSPolit I 450.
– Nákoniec nie mniey rzemiesłnicy do koncá miástá ciągną/ y do celu tego áby było błogosłáwione y sczęśliwe miásto vgadzáią/ iáko y żołnierze/ ábo szláchtá: ále żołnierze są miesczánie w Rzeczypospolitey: tedyć y rzemiesłnicy máią bydź. PetrSPolit I 166.
patrz: UGADZAĆ
– Słudzy też v niektorych narodow nie są w liczbie miesczánow/ dla tego iż szpecić się zdádzą Rzeczpospolitą: druga iż są sobie niewolni/ á z wolnych miásto ma bydź; trzecia iż z pány vstáwicznie trzymáiąc swego nic nie przydádzą do Rzeczypospolitey. PetrSPolit I 272.
patrz: WOLNA, WOLNY