Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotPoczKuk III 1696 wydanie wtórne
Potocki W., Poczet herbów szlachty ..., [w:] Potocki W., Dzieła, oprac. Kukulski L., Warszawa 1987, t. III, s. 381-482.
Odnotowano 31 cytatów z tego źródła
– Kocham cię, choć herb stawa miłości oporem, Pomniąc, co amazonki robiły toporem. Ogniem pierś, czego w starym doczytasz się druku, Przypalały w młodości dla ciągnienia łuku. PotPoczKuk III 399.
– Zawsze nowe sitko stare z kołka spycha: Ambicyja to robi, po naszemu pycha. PotPoczKuk III 479.
patrz: AMBICJA
– Rwą sejmy, rwą sejmiki ambicyją młodzi. PotPoczKuk III 431.
patrz: AMBICJA
– Podobna mieszku do miesiąca asymilacja [tytuł fraszki]. PotPoczKuk III 451.
patrz: ASYMILACJA
– DO JEGOMOŚCI PANA WŁADYSŁAWA MorsztynA, STAROSTY KOWALSKIEGO, BACHMISTRZA ŻUP WIELICKICH PotPoczKuk III 400.
– Żyto co rok stokłosi, pszenica się śmieci, Groch, choćby najpiękniejszy, wyczy, jęczmień owsi, Czyste bry wyłubieją, że zgoła nic po wsi. PotPoczKuk III 477.
patrz: BER
– NA KIELCE DO HERBOWNEGO BISKUPA KRAKOWSKIEGO Dziczą głowę masz w herbie, wielebny biskupie: Dosyć dwu, cóż po więcej Kielcach, pytam, w kupie. A ty w nich jeszcze mieszkasz; wierz mi, że od paszy, Miasto przynęty, pasterz owce nimi straszy. PotPoczKuk III 423.
patrz: DZICZY
– [...] Wżdy wyszły na świat tamtej febady sekreta [...]. PotPoczKuk III 385.
patrz: FEBADA
– Śliczna twoja uroda, aniele przymioty, Szyja w perły toczona, warkocz szczerozłoty, Palce pełne smaragdów, twej czystości świadki, Usta przejdą korale, oczy dwa gagatki, Wypogodzone czoło — szafirowe nieba; A cóż, kiedy to wszytko oczyma kraść trzeba. PotPoczKuk III 428.
patrz: GAGATEK
– Geometer *139. Do łysego geometry [...]. PotPoczKuk III 456.
– Imo rycerzów dziewkę wziął [Bóg] do swej usługi, Ruszył ducha męskiego w tej Judycie drugiej: śpiącemu hetmanowi łeb Judyta ścina; We dnie na konne wojsko uderzy dziewczyna. Krzyknie Joanna więcej niż człowieczem, Sama na moście z gołym wprzód stanąwszy mieczem. PotPoczKuk III 460-461.
patrz: JUDYTA
– [...] Drudzy w łapach pałasze i dobyte kordy Trzymają, a herbowni stroją klawikordy Albo w lutnie brzękają, góry noszą trzeci Herbowi ich kołyszą i piastują dzieci [...] PotPoczKuk III 472.
– Najmniej szyb jego światłu głęboki nie szkodzi, Choćby się i tam spuścił, kędy antypodzi Okrągłą depcąc ziemię nogami nas kolą. PotPoczKuk III 400.
patrz: KŁÓĆ
– Drudzy w łapach pałasze i dobyte kordy Trzymają, a herbowni stroją klawikordy Albo w lutnie brzękają, góry noszą trzeci Herbowi ich kołyszą i piastują dzieci [...]. PotPoczKuk III 472.
patrz: LUTNIA
– o sztuki, ale są też do tego i pieszy: Co większa, że się strona oboja ucieszy, Żadna nie przegra, chociaż oboja zawzięta, Tak szachu, jako z metu oboja kontenta. Masz warcaby, masz szachy, masz wszytko gotowo; Księdza trzeba, przed którym rzeczem sobie słowo. PotPoczKuk III 435.
patrz: MET
– Metamorfozujmy się, wżdy póki świat światem, Nie będzie Niemiec szczyrym Polakowi bratem. PotPoczKuk III 391.
– Żebym nie bał złodzieja, nie mówię tak hardo (Może kraść, gdy śmierć uśpi gospodarza twardo); Żebym uszedł zgryznego na swe wiersze Moma, rachowałem się z nimi przez długi czas doma. PotPoczKuk III 481.
patrz: MOM, MOMUS
– Nie zbroje i nie tarcze, lecz pieszczocie kwoli Kołnierze od ferezyj jużeśmy odproli, Że ciężkie […]. PotPoczKuk III 428.
patrz: PASKWINAT
– Źle się z pępia rozwije, ali ogrodnika Uprzedzając, bez wszego respektu ją szczyka; Ciernie w osierociałym zostawi ogrojcu [...] PotPoczKuk III 439.
patrz: PĘPIE
– Wszytko, co ziemia rodzi, swej podlega skazie, I owoce, i zboża (skąd sita i młynki, Żeby od jędrznych nikłe odłączyć podczynki) - Nie zboża, nie owoce, ale nawet księgi Nie mogły być powszechnej wolne niedołęgi. PotPoczKuk III 481.
patrz: PODCZYNEK
– Obaczże w miesiąc abo w kilka ją po ślubie, Nie poznasz, tak się barzo odmieni, tak zgrubie. Niechajże raz i drugi położne sekreta Odprawi - i sto razy przysiężesz, że nie ta. PotPoczKuk III 438.
patrz: POŁOŻNY
– PORAJ abo RÓŻA. PotPoczKuk III 438.
patrz: PORAJ
– EPITAFIUM SROCE Sroka tu leży, pierza garść i mięsa trocha, Rozprawnisia i pana swojego pieszczocha; W tę nadzieję po dworze kiedy śmiele chodzi, jastrząb niepodziewany z góry w nię ugodzi. Woła na pana rata, już będąc wysoko; A ten, kiwnąwszy ręką: Bóg cię żegnaj, sroko. PotPoczKuk III 465-466.
– Widzisz konia białego [...] Boki syte, krzyż płaski, a przed siercią jasną Nie farby, lecz najbielsze śniegi w oczach gasną [...]. PotPoczKuk III 406.
patrz: SYT, SYTY
– Nie chcę być do mych wierszów i ja Ezopową, Co we dnie mało, więcej w nocy widzi, sową, Która kiedyś przez głupie oczom swym ufanie Rozgrzeszyła na dzieci jastrząba czy kanię. PotPoczKuk III 479.
patrz: UFANIE
– Pomyliła natura, wszechrzeczy mistrzyni, Dawszyć, co miał być w herbie, na szyję łeb świni. Ba, mędrszy ten daleko, bo nazbyt nie jada, Nie pija leda czego, upiwszy nie gada. PotPoczKuk III 423.
patrz: UPIĆ
– Trzymają naturę swych kozłów Szembekowie: Jako tamten z korabia na urwiska i na Opoki się wspinają, szukający wina. PotPoczKuk III 468.
patrz: URWISKO
– DO JEGOMOŚCI PANA WŁADYSŁAWA MorsztynA, STAROSTY KOWALSKIEGO, BACHMISTRZA ŻUP WIELICKICH PotPoczKuk III 400.
patrz: WIELICKI
– Podgórzanin to pisał, niechaj nikt nie sarka, Nie znajdzieli pszennego w tym odjemku ziarka (Nie będzieli w nim kura żadnej miała zobie, Zje go wół, zje kobyła na przednówku w żłobie). PotPoczKuk III 482.
patrz: ZOB, ZOB, ZOBIA, ZOBIA, ZÓB, ZÓB, ZUB, ZUB, ŻOB
– DO JEGOMOŚCI PANA WŁADYSŁAWA MorsztynA, STAROSTY KOWALSKIEGO, BACHMISTRZA ŻUP WIELICKICH PotPoczKuk III 400.