Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
GarczAnat oryginał
ANATOMIA RZECZYPOSPOLITEY - POLSKIEY Synom Oyczyzny ku przestrodze y poprawie tego Co z kluby wypadło Mianowicie, o sposobach; zámnozenia Polskę ludem pospolitym, konserwowania dziatwy wiejskiey, przez niedostátek y niewygody márnie ginącey, y wprowadzenia handlow y manufaktur zágranicznych. Dáwniey spisana, z Przydátkami teraz wydana

http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/doccontent?id=87423
Odnotowano 55 cytatów z tego źródła
– Rzeczpospolita obmyśliła żydom, Jurisdykcyą, dla administrowania spráwiedliwości przez Jchmość Pánow Podwojewodzych, á Kátolikow Poddánych, ná niedyskretney dyskrecyi Pánow własnych zostáwiła, y wiele Konstytucyi iest, augendo prerogatywy żydom, á cokolwiek zaś ich iest, o Katolikach Poddanych, wszystkie in aggrevationem ich są formowáne. GarczAnat 130.
– Wiedząc, że frasunek dobry trunek, meláncholią wpuł zdesperácyą pomieszáną ałembikową z głowy wybiia receptą [...] GarczAnat 42.
patrz: ALEMBIKOWY
– Anatomia ciała, to iest Rządow Rzeczy-Pospolitey Polskiey. GarczAnat 1.
patrz: ANATOMIA
– Tym czasem kiedy Pan záorze, y zasieye Folwárk, y pustych niemało śladow, niema kim sprzątać, nuż ná tłukę z bátogiem Podstárości lub Włodárz bez respektu, náwet y ciężarne wypędzą Mátrony á Pan zászczyca się. GarczAnat 43.
patrz: BATOG, BATOG, BATOH
– [Stary człowiek] iako mruk w nałogach, y biedzie leży, mowiąc: takci to u nas z dawna dawności, á postaremu dobrze bywało, ktoby się tamtemi wynalazkami nowemi zaprzątał! To źle mowiąc źle wygląda, y bieda od niego śmierdzi. GarczAnat 38-39.
patrz: BIADA, BIDA, BIEDA, BIEDA
– Jakże pytam się ekstirpare Herezym, gdy Heretycy są do nawrócenia twardzi, a choć się też który nawróci, to rzadko kiedy będzie prawdziwy i dobry Katolik, co i sama eksperiencja moja, tyle razy mię edocuit i nie darmo, to spolite przysłowie nastało; Żyd chrzczony wilk chowany; nigdy się nie nada. GarczAnat 65.
patrz: CHRZCZONY
– Nędzny wiesniak, chatkę ma ukleconą, iák ná sikorke klátkę, y to dziur w niy około pełno; tam gościem práwie w Domu, bo czyli mu swoiey roli zádosyć czynić, czyli záciąg codzienny Pánu odprawić [...]. GarczAnat 43.
patrz: CZYNIĆ
– Wiele nowych Fundacyi, Klasztorow, Bractw, y Altaryu, przez Konstytucye otrzymały swoie approbacye, y niektore z uwlnieniem, ab omni onere podatkowania, ale takowe approbacye są cum gravamine Miast et injuria Possessorum, zaczym tenetur cała Rzeczpospolita takowym Miastom diminucyą uczynić Taryffy, y obmyślić zkąd inąd rekompensę żołnierzom ktorzy vigore regularney płacy, według zwyczayney wybierayą Taryffy, boc iezeli Rzeczpospolita z swwoiey Kassy; na murowanie Kamienic (tak iako w Brandeburgiy) grosza niedaie, to przynamni, niech nie bierze. GarczAnat 137.
– Dezolacje zaś które w dobywaniu FOrtec dzieją się przez Bombardowania, naprzykład stu kamienic, a dajmy i tysiąca lub więcej, to tyleż Pan BÓG Gospodarzy albo Dziedziców owych kamienic, ową ruiną karze, ubogich zaś ludzi, którzy obalin rudera rozwozić będą, i potym naprawiać i reparować, nie tysiąc z podłej kondycyj, do Fortuny pracą rąk poprzychodzi, i tak unius divitis corruptio est plurium pauperum (że tak rzekę) generatio. GarczAnat 156.
patrz: DEZOLACJA
– Wiedząc, że frasunek dobry trunek, meláncholią wpuł zdesperácyą pomieszáną ałembikową z głowy wybiia receptą GarczAnat 42.
patrz: DOBRY
– Więc kazdy duchowny pownien nie tylko nasladowac zywego Ewangelizuiącego Christusa, ale tez y umieraiącego karmiącego Ciałem swoim w istocie Chleba ludzi zaczym kazdy pasterz powinien się dla swoich Parochwianow w Chleb obrocic, daiąc im sposoby do dorobienia się Chleba, y dobrego mięnia, y do konserwacyi Ochędostwa. GarczAnat 93.
– Muruią, buduią, y wspaniałe eryguią, fabryki, Cudzoziemcy, ale swoim Rzemieślnikiem, żáden w erygowániu sumpt extra Regnum niewychodzi, ále intra viscera Państwa, między ubogi dzieli się lud, y sposob życia im podaie, do prácy záchęca, á od prożnowánia odwodzi, náwet chłopu, własney niegodzi się stáwić chałupy, gdyby w Cechu niebył. GarczAnat 118.
patrz: FABRYKA
– Wiedząc, że frasunek dobry trunek, meláncholią wpuł zdesperácyą pomieszáną ałembikową z głowy wybiia receptą GarczAnat 42.
patrz: FRASUNEK
– Drugi Mszy Swiętey ráno wysłuchawszy, do Sąsiada wstąpi, tam się żali ná biedę swoię gorzką przy gorzałce, ná kredytorow skárzy, że się do Domu pokázać nie śmie, potym wyszedszy od owego, umyślnie do maiętnieyszego trafia z wizytą w obiad, áby y niego zieść, y tam iuż z gáżetami o rzeczypospolitey, o Seymach, o máteryach publicznych gada, ziadszy: do kárczmy ná chłodne piwo idzie, aż mu dzień tymzeydzie, á tym czasem: Zona z dziećmi łáknie, wodą y okruszynami chleba obchodzić się musi. Przyszedłszy do DOmu Pan Máłżonek, ma się ieszcze zá swiętego, ze Mszy Swiętey słuchał, y zá obrotnego Gospodarza, że sobie grátyskowy wymyślił y ubiegł obiad, Zona od kąta do kata chodzi, á ná Męża nárzeka, á częściey przeklina. GarczAnat 42.
patrz: GRATYSKOWY
– Stan zaś mieyski, ták w stołecznych, iáko y pártykularnych Miástach, nieuważaiąc ná naturę stánu swego od Pána BOGA dysponowanego y postánowionego, áby wszelkich Rzemiesł wársztatowych exercitio wszystkim stánom supplementował y prowidował necessaria, nie tylko muneri et professioni suae zádosyć nieczyni, ále przy emulacyi z Jchmość Pánami Szlachtą w stroiach y modach wiele pieniędzy w Cudze Państwa evehit zgwáłtowną pospozycyą tylu Konstytucyi: iáko to Anni 1613. fol. 23. lex sumptuaria Anni 1620. fol. 11. Anni 1620. fol. 20. Anni 1655. fol. 37. Anni 1683. fol. 6. GarczAnat 123.
patrz: ICHMOŚĆ
– Ja zaś tak Kaznodzieiom y Spowiednikom, iako Auditorom y Panitentom, zarowno odpowiadam: mowiąc y przyznaiąc Ichmośćiom, że trudno wilkiem orać, y od wiekow zaniedbane od wszelkich kondycyi Ludzi prace y trudy, a na samego ubogiego Chłopka, przez oczywistą oppressyą włożone, teraz na wszystkich, bez excepcyi ludzi, narzucać [...]. GarczAnat 38.
patrz: ICHMOŚĆ
– Iż náyprzod Szláchecka młodź wychowáwszy się w domu do lát dziwiąci, idzie do Szkoł ná fundacye, ktore práwie, quodvis territorium ma dla swoich Alumnow, in territorio rodzących się, potym w lát szesnaście do Kádetow, y tam in arte militari exercytuią się bez wszelkiego sumptu swych Rodzicow [...]. GarczAnat 119.
patrz: KADET
– Do tego Mieszczanin, iedynaka Syna maiąc ná Szkoły my łoży, nie dla tego, áby wyperfekcyonowawszy się w Náukach, mogł prodesse sano Consilio owemu Miastu, ále áby został Xiędzem, trzymaiąc sie pospolitego przysłowia, kto ma Xiędza w Rodzie, temu bieda niedobodzie. GarczAnat 199.
patrz: KSIĄDZ
– Więcey niecytuię bobym w tey máteryi podobnemi textami cáłą zápisał librę. GarczAnat 71.
patrz: LIBRA
– Tę krotko pokázawszy zágranicznych Państw Regiminis maxymę condescendo do nászego Polskiego kraiu w rządach przyiętych maxym, ktore, iáko opponuntur dobrym Rządom, tá łátwo kombinować każdy może, że nie Clima, lub kraiu przywára są okázyą mizeryi. GarczAnat 121.
patrz: MAKSYMA
– Szpulowacz ná szpulę mączkuiąc rżaną mąką wysuszoną ná wársztat nawiia. GarczAnat 117.
– Rumáka pięknego raz w tydzień osiodłaią, nikczemnego zaś mierzyna y hetkę codziennie do pługa, rádła y brony záprzągaią. GarczAnat 188.
– Wiedząc, że frasunek dobry trunek, meláncholią wpuł zdesperácyą pomieszáną ałembikową z głowy wybiia receptą GarczAnat 42.
patrz: NA
– [...] Jch-Msc Duchowni, a na wielu mieyscach y propinacyą uzurpuią sobie; przy tym zadney kamienicy w Miastach, y Miasteczkach, y zadnego Domostwa, y roli mieyskiey bes koscielnego Długu nie ma, potym na ratuszach. Mieyskich y synanogogach zydowskich znacznie zapisane summy; a co większa co rok do nowiciatow wstępowanie zakonnych, tak męskich, iako y panienskich, nie mało importuią kapitałow w posagach [...]. GarczAnat 88.
patrz: NOWICJAT
– Potym gdy ták nowożeńcy w tey maximie ufundowáni, trzeba im sposoby wiedzieć, iák dzieci edukować; bo ieżeli ptasznik ma swoie sekreta, iákim sposobem kánarki, y inne ptaszyny wychować, toć tym bárdziey, Pásterz Chrystusowey owczárni, powinien sekret wychowania Dzieci wiedzić, y záraz owę, nowozábieraiącą się do stánu Máłżeńskiego Párę przestrzegać, y informować. GarczAnat 107-108.
– Potym áby wszystkie wsie, do paszenia wszystkiego rodzaiu bydła, chowáli umyślnego Pástuchę, bo paszące dzieci, przy trzodach, wszelkich, wspołeczności nabywaią niecnot, ktorych w Kazaniach nayzarliwsi Kaznodzieie, wykorzenić niepotrafią (toc to paszenie bydła, nie iednego na stos ognia wprowadziło [...]). GarczAnat 110.
– Dzieci, powsinogi, po oborach, stáyniach látaią, y biegaią, á częstokroć y po wsi, przeto w Szkołách, przy tákim wychowaniu, bárdzo ciężkie, y trudne bywaią, do utrzymania, á perconsequens: y do náuki: Mieyscy zaś wpártykularnych Miástach, iáko wieyscy chłopcy, ná podbieraniu ptasząt z gniazd, początki et scintillas crudelitatis zábieraią, potym po cudzych sadach, ogrodach, nocnym sposobem, przez płoty, przechodząc, chęc im się ostrzy do złodzieystwa, y ná cudze rzeczy chciwość, ktorey potym áni Spowiednik, áni Káznodzieia przez exhorty náyżwawsze, y admonicye, wykorzenić niepotrafi, ále ow náłog. GarczAnat 109.
– Jármarkow zaś znośić, álbo przełożyć ná dzień powszedni niepodobna, puki w zaciągach niebędzie od Pánow pofolgowania, bo poddani, godziny niemieliby ná przedanie krescencyi, przed codziennemi záciągami, pofolgowanie zaś tym sposobem bydźby mogło. GarczAnat 186.
– Zkąd obáwiać sie potrzeba, żeby niezáwstydził ich mizerny Chłopek; zwiększa sie genealogią swoią, przed Bogiem popisuiąc, niżeli pompatycznie ex raptu żyiacy Satrapowie. GarczAnat 79.
– [...] dobrze ták tym skąpcom, poobiezdzáłem tyle Pánow prosząc o służbę, á żaden mię niechciał dla dzieci przyiąc [...]. GarczAnat 44-45.
– ...ieden zbiegłych zydow, poszedł na potrzebą, potym zowey usiadki wybierał złoto, y wycierał ie, co kilku, zołnierzy postrzegło, rozgłosili to w obozie, dla tego iedney nocy dwiema tysiącom zydom brzuchy porozrzynali złota szukaiąc... GarczAnat 57.
– ... ále gdy Wászeć táki Apostoł, idźże Wászeć wprzod po Duchownych wsiach, z ktorych ią iedną grániczę, to tam y przyodziewku dzieci niemaią, po śniegu w náytęższe mrozy nie tylko boso, ále y w cále nágo chodzą. GarczAnat 68.
– Zaczym tym probuię zdanie moie że Bog naywyszy dopiero od Zgromadzonych ludzkich serc y affktow w kosciołach bierze chwałę, Poniewasz w przod koscielni nazescie ludzi do kosciołow znaki daią przez Dzwony, w ktorych kosciołach, iako nayporządney Ultarze, przyozdabiaią, y Jlluminuią, wszelkie argenterie koscielne... GarczAnat 50.
– W Miástach zaś choćby ich było iáko náywięcey znáydą w osmym lub w dziewiątym Roku życia sposob, przez obránie iákiey professyi, do iákiey każdy chłopiec chęć ma y ochotę, iedni do krámow, drudzy do rzemięsła, ktorych iest variorum generum et specierum numerus innumerus, drudzy też zá prostych żołnierzow przystaią [...]. GarczAnat 119.
– ...wiele mamy przykładow, że degenerantfilij a parentibus, bo po wielu świątobliwych Rodzicach, niecnotliwi bywaią Synowie, átoli bo edukacya wiele może w poprawie wrodzonych przywarow życia y samey nátury przełámaniu... GarczAnat 103.
– A postaremu w Himnie Swiętego Tomassa z Aquinu każdy znáydzie tę dystynkcyą, że Bo to przyzwoita iest Człowiekowi, áby znáydoskonalszego lekárstwa, uczynił truciznę, dobre, zámienił w złe, ále nie temu, ktorego łaski sa nigdy niepoięte, Dobroci niesłychane etc. GarczAnat 169.
patrz: PRZYZWOITA
– Rzeczpospolita obmyśliła żydom, Jurisdykcyą, dla administrowania spráwiedliwości przez Jchmość Pánow Podwojewodzych, á Kátolikow Poddánych, ná niedyskretney dyskrecyi Pánow własnych zostáwiła, y wiele Konstytucyi iest, augendo prerogatywy żydom, á cokolwiek zaś ich iest, o Katolikach Poddanych, wszystkie in aggrevationem ich są formowáne. GarczAnat 130.
– Wiedząc, że frasunek dobry trunek, meláncholią wpuł zdesperácyą pomieszáną ałembikową z głowy wybiia receptą GarczAnat 42.
patrz: TRUNEK
– Drugich inkoweniencyi niewspominam, bo tych sie nie ieden w drogach napatrzyił, przeto nicby świątobliwszego bydź niemogło, iáko naśladowanie Mandatu Náyiasnieyszego Cesarze Jegomości Károla VI, w Roku 1716. ktorym po cáłym Sląsku zákazał podobne żebranki, iákie u nas do dzisieyszego dnia práktykuią się, z hańbą Národu, y z ubożeniem kraiu. GarczAnat 144.
patrz: UBOŻENIE
– Zołnierz w Rzeszy Niemieckiey byle non excessivus, uciemięża, gdyż erogowáne ex aerario publico pieniądzę, ná zápłatę woyska, przez akcyzy, szteiergielty y co Miesiąc postánowione podátki, názad się znowu powracaią, náyprzod do Mist zá sukna, flanele, guziki, kápelusze etc. GarczAnat 115.
– Toż prawie samo widziemy y pod nasze czasy w Oyczyznie naszey, że Pan BOG sprawiedliwy odwracá Twarz swą Nayświętszą od tych, co mu Pańskie wspaniale wystawiaią Swiątnice, przeto, że te wystawiaią z krwawym czoła potem, z krzywdą, y z tysiącznemi przekęctwy ubogich poddanych kmiotkow trapezowanych, uciemiężonych, angarizowánych: GarczAnat 128.
– Nędzny wiesniak, chatkę ma ukleconą, iák ná sikorke klátkę, y to dziur w niy około pełno; tam gościem práwie w Domu, bo czyli mu swoiey roli zádosyć czynić, czyli záciąg codzienny Pánu odprawić; więc iedne dzieci od głodu, biedy y mizeryi, drugie od zimna y niewygody, trzecie od fetoru, y złey, et cum porcellis, et cum vitellis áeryi, muszą przed czasem zádychać. GarczAnat 43.
patrz: UKLECONY
– ZDzieci iak z wosku co chcesz to ulepisz. GarczAnat 39.
patrz: ULEPIĆ
– Cudzoziemski żołnierz, bez Ekwipaży obeydzie się lenungiem, Pan zaś Towárzysz koni y wozow dość chowaiąc, samowtor do okázyi sie wybiera, á ná czatę dziesiąci wysyła, y gemitus pauperum, w każdey unieszczęśliwiaiącego potyczce, przytym każdy towarzysz idzie do okazyi na pierwszy ogień, á iego własny Pachołek za suknią go ciągnie, mowiąc mu, że iuż drudzy uchodzą, naprawym lub lewym skrzydle, á choć opak sie dzieie, y tak pro libitu biie się, uchodzi. GarczAnat 150.
– Do tego ordynaryinie Pan BOG przed ciężkimi woynami, znaki to na Niebie to y na ziemi pokazuie, daiąc interstitium czasu, tak do upamiętania się w nałogach grzechowych, iako y do przygotowania się do woyny, o czym wiele rewolucyi Państw, Historye każdego nauczą [...]. GarczAnat 151.
– Do tego każdy przyznać musi, że ozdoba kraiu, nie tylko ná wspaniałych záwisła Páłacach, ále y ná regularnych Ekonomiach, ktore wpolach bydź powinny, bo punktualność upraw Rol, y gruntow zasianych, wielki lustr wspániałym przydaie strukturom, y prospekt piękny czyni, z ktorym sie ták mieszkaiącym iáko y podrożnym ozdobniey Pálace prezentuią. GarczAnat 161.
patrz: UPRAWA
– Ozdoba kraju nie tylko w Pałacach ale w dobrze uprawnych rolach funduie się. GarczAnat 167.
patrz: UPRAWNY
– [...] y iáko wszyscy Dworscy słudzy arcentur ab activitate lubo są nie tylko Szláchta, ále y czasem wielkich Familiy, toć tez Jchmość Woyskowi tákąż y dáleko większą zápłatę biorąc, bárdziey ad Obedientiam striguntur, y nie do Rády, ále do Exekucyi urádzonych expedycyi náleżą. GarczAnat 148.
patrz: URADZONY
– Zaczym tym probuię zdanie moie że Bog naywyszy dopiero od Zgromadzonych ludzkich serc y affktow w kosciołach bierze chwałę, Poniewasz w przod koscielni nazescie ludzi do kosciołow znaki daią przez Dzwony, w ktorych kosciołach, iako nayporządney Ultarze, przyozdabiaią, y Jlluminuią, wszelkie argenterie koscielne, dla większey wspaniałosci ustawiaią, kadzidłami pełen napełniaią, na to aby przytomni y kazdy wchodzący, serce swoie wonnoscią, do Boga w zbudził, wspaniałoscią do affektu lub pokory, zachecił. GarczAnat 50.
patrz: USTAWIAĆ
– Aby sie zaś miała znaydować in possibilitas w Stanach Małżeńskich do wystarczenia w wychowaniu iak naylepszym dzieci, ktore BOG co rok, á czasem po dwoygu daie, nie iest to moiey propozycyi convictio, owszem to iest argument, samemu BOGU uwłaczaiący y czyniący krzywdę. GarczAnat 111.
– A zátym każdego Statysty, ta maxima, bydź powinna ze ex duobus mailis minus eligendum, więc lepiey niż Infantes nápełnią NIeba, niżeli adulti, pressi egestate et miseria, per deperationem, maią nápełniać piekło to umnie dobry Pásterz y Statysta, co rem certam non invedit proincerta, bo dosyć y ták wagusow, hiłyszow, mizerakow po Polszcze pełno, á gdyby ieszcze to promulgowana náuka, iużby dáwno ták cáła zdrobniała by Polska; iakie niektore teraz widziemy Wojewodztwa. GarczAnat 97.
patrz: WAGUS
– Stan zaś mieyski, ták w stołecznych, iáko y pártykularnych Miástach, nieuważaiąc ná naturę stánu swego od Pána BOGA dysponowanego y postánowionego, áby wszelkich Rzemiesł wársztatowych exercitio wszystkim stánom supplementował y prowidował necessaria, nie tylko muneri et professioni suae zádosyć nieczyni, ále przy emulacyi z Jchmość Pánami Szlachtą w stroiach y modach wiele peniędzy w Cudze Państwa evehit zgwáłtowną pospozycyą tylu Konstytucyi: iáko to Anni 1613. GarczAnat 123.
– Nędzny wiesniak, chatkę ma ukleconą, iák ná sikorke klátkę, y to dziur w niy około pełno; tam gościem práwie w Domu, bo czyli mu swoiey roli zádosyć czynić, czyli záciąg codzienny Pánu odprawić [...]. GarczAnat 43.
– Viceversa ci co nad wársztátem siedzą, insensibiliter przy prácy sustentuią ubogie pospolstwo, ktore im robot dopomaga, á tym sposobem praecluditur droga do żebranki. GarczAnat 118.
patrz: ŻEBRANKA
– Mieyscy zaś wpártykularnych Miástach, iáko wieyscy chłopcy, ná podbieraniu ptasząt z gniazd, początki et scintillas crudelitatis zábieraią, potym po cudzych sadach, ogrodach, nocnym sposobem, przez płoty, przechodząc, chęc im się ostrzy do złodzieystwa, y ná cudze rzeczy chciwość, ktorey potym áni Spowiednik, áni Káznodzieia przez exhorty náyżwawsze, y admonicye, wykorzenić niepotrafi, ále ow náłog, częstokroć, y ná szubienicę nie iednego záprowadzi. GarczAnat 110.
patrz: ŻWAWY