Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
LubSArtPol 1676-1686 wydanie wtórne
Rozmowy Artaksesa i Ewandra
Odnotowano 47 cytatów z tego źródła
– Piękne i żywe traspozycyje, gęste erudycyje rozsądne wedle miary słów przybranie, akcentów i affektów zgodne pomiarkowanie [...] Coż nad to milszego czytać się może. LubSArtPol 216.
patrz: AFEKT
– Do stylu historycznego wielkiej nad inne trzeba zwięzłości, uwagi, ostrożności, biegłości i słów bez affektacyjej łagodnych. LubSArtPol 206.
– We Florencyjej, Rzymie [...] i innych królów i panów rezydencyjach miedzy zacnymi ludźmi kawalerskimi schadzki i akademije wymyślone. LubSArtPol 212-213.
patrz: AKADEMIJA
– Artakses [...] poszedł sam z Ewandrem w jednę cienistą aleję. LubSArtPol 227.
patrz: ALEA
– Ewander i Artakses [...] poszli trochę w bok do najdłuższej alei, kędy są ławki do siedzenia sporządzone. LubSArtPol 235.
patrz: ALEA
– Jeszcze i artylleryja nie ruszyła była jeszcze [!] z miejsca. LubSArtPol 251.
– Owo ambicyje, emulacyje, konkurencyje, pretensyje [na dworze króla] wzbudzają w umysłach ludzkich jakąś ciekawość trwożliwą, niespokojną. LubSArtPol 234.
patrz: AMBICYJA
– Za godzinę nim by król na mszą poszedł, pragnął sobie [Ewander] zniśc się z nim [Artakserksesem] w antykamerze królewskiej. LubSArtPol 188.
patrz: ANTYKAMERA
– A ktoż doścignie tak wiele inszych skrytych mocy sympatyjej i antypatyjej, tak w górnych rzeczach niebieskich, jako i w dolnych ziemskich. LubSArtPol 226.
patrz: ANTYPATYJA
– Na to go [styl] obracać, aby go przy cnocie na usługę ojczyzny swojej aplikować nie ciężko było. LubSArtPol 220.
patrz: APLIKOWAĆ
– Artakses nie tylko aprobował zdanie jego [Ewandra], ale i z osobliwą pochwałą wszytek jego dyskurs przyznał być prawdziwy. LubSArtPol 224.
patrz: APROBOWAĆ
– Błazen stanie się Ciceronem, i Seneka żołnierzem, i Aleksander arcykapłanem. LubSArtPol 193.
– Wdzięcznym i miłym jest [Tacyt] w czytaniu każdemu, który argucyje, to jest biegłe i żywe w mowie terminy, rad czyta. LubSArtPol 203.
patrz: ARGUCYJA
– To [miejsce niedaleko pałacu królewskiego], bukszpanowym parterem i sawinami na kształt cyprysów wyniosłymi wysadzone, kamienna balustrata wokoło ogradza. LubSArtPol 184.
– Nie rzecz albowiem tego, co i w słomie pięknie leżeć powinno, w bawełnę uwijać. LubSArtPol 199.
patrz: BAWEŁNA
– Chwała zaś przy cnocie mieszka i nie potrzebuje tego pospolitego bębenka, co się sławą nazywa. LubSArtPol 231.
patrz: BĘBENEK
– To rzecz prawdziwa, że się znajduje i w tych błazeńskich rzeczach [uroczystych wjazdach] jakaś chciwość prożnej sławy u niektórych ludzi. LubSArtPol 231.
– I był jeden człowiek w Anglijej, który suche żaby na bolączki podczas powietrza przykładał i w nie jad, który by do serca iść miał, wyciągał i od śmierci uwalniał. LubSArtPol 373-374.
patrz: BOLĄCZKA
– Dobywszy Ewander kompasu słonecznego [...] otworzywszy puszkę, która buksolą żeglarze nazywają, i zgadzać począł igły magnesowej końce ku polom niebieskim. LubSArtPol 225.
– Zaprowadził ich do swej cele [zakonnik]. LubSArtPol 240.
patrz: CELA, CELA, CELLA
– Król niedaleko knieje stał, mając dwie smyczy chartów blisko siebie. LubSArtPol 227.
patrz: CHART, CHART, HART
– Virgilius zaś w deskrypcyjach jest szczęśliwszy niż w erudycyjej [...]. LubSArtPol 218.
patrz: DESKRYPCJA
– Livius [...] w stylu [...] żadnej zazdrości po sobie nie zostawił, bo się barziej obszernie niż dowcipnie do rzeczy akkomodował [...]. LubSArtPol 205-206.
patrz: DOWCIPNIE
– Tak rozsądny łowiec wie, gdzie jelenia, a gdzie hodyńca wytropić. LubSArtPol XI, 15.
– Hodyniec gdy się w swej krwi juszy, Brodząc w kałużach brzydkich zatopiony Tym głębiej grąznie, im się dalej ruszy. LubSArtPol 64.
– A cóż jeżeli nawet i nie skosztuje, nie będzie mógł sądzić o temperamencie i pomiarkowaniu własności, jaka w czym przeważa, jeżeli jej smak - przez subtelność dotknienia czujny - nie pokaże, a dopieroż jeżeli nawet i zapach, w delikacką od mózgu błonkę nieznacznie bijący przez niepojętą waporu swego łechciwość, domyślić się nawet nie pozwoli. LubSArtPol 663.
– Wedle nieprzyjaźni planet idzie nieprzyjaźń albo antypatyja rzeczy swoim planetom podległych [...]. LubSArtPol 362.
– [...] Cnota, będąc panią, a Fortuna niewolnicą, ma zacniejszą córkę niż Fortuna i chociaż są sobie siostry rodzone, to jest Sława i Chwała, nieprzyjaźń jednak i antypatyja matek czyni je często odmienne i między sobą często niezgodne. LubSArtPol 515.
– [...] planety mają między sobą sympatyją i antypatyją. Tako Saturnus zgadza się z Słońcem, Jowiszem, Miesiącem, nieprzyjaźń ma z Marsem i Wenerą [...] Mars zaś ma nieprzyjaźń ze wszytkiemi oprócz Wenery, z której naturą ma sympatyją [...]. LubSArtPol 363.
– [...] pretekst cnoty, kiedy nie jest obłudny, ale słuszny, ma wielką wagę u każdego, ale trzeba do tego wielkiej stałości i mężności [...]. Wtenczas, choćby kto chciał kogo w kondycyją nieprzystojną pociągnąć - nie może, i często pozorna racyja dowodnej cnocie musi ustąpić. LubSArtPol IV, 18.
– Ten jest właśnie, a nie inszy, który mnie już przez pięć niemal molestuje w pewnej sprawie, dość niesłusznej. LubSArtPol 237.
– Rzymskie zaś starych cesarzów metale rożne mają, a dowcipne, choć w krótkim sensie napisy, jako owe Neronowe: Ob Cives servatos [...], które mało mówią, a siła w sobie zawierają. Teraz zaś nie słychać, tylko prożne zbytki niesmacznych i niesytnych słów, z których mało smaku a mniej pożytku i nauki wyczerpnąć się może. LubSArtPol 213-214.
patrz: NIESYTNY
– Rzecz tedy nieomylna, że jako planety między sobą mają sympatyją albo antypatyją, tak też i rzeczy na świecie planetom podległe, wedle natury swoich planet, są sobie przyjazne albo nieprzyjazne - i z tej najbardziej przyczyny zwykły się dziać dziwne i niepojęte sekreta w przyrodzeniu, których niewiadomy umysł ledwo z podziwieniem doścignąć może. LubSArtPol V, 364.
– Znając rzecz, łacno o niej poradzić, niewiadomemu niemasz nic oczywistego; musi błądzić, kto nie wie drogi. LubSArtPol XI, 15.
patrz: NIEWIADOMY
– Wszystkie pogańskie narody [...] Jeśli wpadną [zaczną wymieniać, przytaczać] [...] w ogród, to tam i róże, i lilije, i partery, i cyprysy, i cedry, ledwo nie od palmy aż samego czosnku tej deskrypcyjej nawąchamy się. LubSArtPol 193.
– To [miejsce] bukszpanowym parterem i sawinami na kształt cyprysów wyniosłemi wysadzone, kamienna balustrata wokoło ogradza. LubSArtPol I, 150.
– A to stąd pochodzi, że więcej ludzi uczy się albo nauk zażywa na udanie niedoskonałości swojej, na pozłotę swoich zmaz i sprosności, na potuszenie i pochlebienie swoim defektom i występkom, aniżeli na posługę cnoty i prawdziwe do niej zmierzanie. LubSArtPol 159.
– Stąd tedy łacno poznać, że dobry styl nie może być, chyba przykładem dawniejszych, i ten jest najlepszy, który dobremu najpodobniejszy. LubSArtPol III, 228.
– Ewander [...] otworzywszy puszkę, którą buksolą żeglarze nazywają, i zgadzać począł igły magnesowej końce ku polom niebieskim. LubSArtPol 225.
patrz: POL
– Cnota bez polerunku i nauk ma coś w sobie ostrego i nieprzyjemnego, dlatego potrzeba, aby, naukami wypolerowana, mogła być milsza i wdzięczniejsza wszytkim. LubSArtPol 186.
patrz: POLERUNEK
– Rzetelny tedy a zwięzły bardziej niz rozwlekły styl takowej służy materyjej, o której siłę, a rozsądnie mówić potrzeba. LubSArtPol 200.
– Pliniusz [...], a wielką w słowach energiją, sens krótki a rzetelny. LubSArtPol 209.
– Ten jest właśnie, a nie inszy, który mnie już przez pięć niemal molestuje w pewnej sprawie, dość niesłusznej. LubSArtPol 237.
patrz: SPRAWA
– Nie rzecz albowiem tego, co i w słomie pięknie leżeć powinno, w bawełnę uwijać. LubSArtPol 199.
patrz: UWIJAĆ
– To [miejsce niedaleko pałacu królewskiego], bukszpanowym parterem i sawinami na kształt cyprysów wyniosłymi wysadzone, kamienna balustrata wokoło ogradza. LubSArtPol 184.
patrz: WOKOŁO
– [...] Artakses i Ewander porwali się z miejsca swego i weszli do króla, odłożywszy na drugi raz rozmowy swoje do wolniejszej godziny. LubSArtPol II, 202.
– [...] planety albo influksy niebieskie umysłu ludzkiego - nad wszytkie stworzenia najwolniejszego - wiązać i gwałcić nie mogą. LubSArtPol V, 381.