Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
ZbierDrużWir I 1675-1719 wydanie wtórne
Collectanea to jest Zbierana Drużyna Poetycka...

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=54245&from=FBC
Odnotowano 94 cytatów z tego źródła
– Już bisurmański Akteon swoich spuścił brytanów do kniei twoich. ZbierDrużWir I 124.
patrz: AKTEON
– Zgadni mi tę amfiboliję, Że złota szwajca mury stalowe przebije. ZbierDrużWir I I, 33.
patrz: AMFIBOLIA
– Na ospałego we dnie. W nocy czujesz, we dnie spisz, a to co za zgoda? Nie jesteś ty naszyniec, ale antypoda. ZbierDrużWir I 34.
– Swawola polska [tytuł] Najdują się takowi, co regułką ową Ekscesów bronią, niewstydliwą mową: Neminem captivabimus nisi iure victum, A łotr ma arcyprawo, tanquam monstrum pictum. ZbierDrużWir I I, 14.
patrz: ARCYPRAWO
– Już ztąd niebogo miej wróżkę niesłabą, Że rutkę siejąc pewnie umrzesz babą. ZbierDrużWir I 147.
patrz: BABA
– Na babożenia. W wielkim dla ciebie dzisia chodzę żalu, Żeś jajca zaprzedał kwoli szpitalu I dasz jej mięsa, kiedy się przepości, A baba tobie żyłowate kości. ZbierDrużWir I 98.
patrz: BABOŻEŃ
– Dać [ma lekarz] receptę z Galena, ty mu z Miechowity I tak będzie i baran cały i wilk syty. ZbierDrużWir I I, 34.
patrz: BARAN
– Bociani nos po rusku z barszczykiem gotowy. ZbierDrużWir I 22.
patrz: BARSZCZYK
– Marnotrawcom przestroga [...] Choć mu czego nie pilno, przecię rad kupuje, Przychodu i rozchodu z sobą nie rachuje, W długi się rad zaciąga i od nich płatuje, I na ciężkie u żydów lichwy się fantuje, Wadzi z ludźmi a zatym i basarynkuje. ZbierDrużWir I 59.
– Skromnych postępki miałam za prostotę, Bezpiecznym w mowie czyniłam sromotę. Dziś o mój Boże jawnie mi to płacisz, Kiedy mój żywot z srogą troską bracisz [lament panny oszukanej w małżeństwie]. ZbierDrużWir I I, 153.
– Sroczy ogon z bocianim przypiekany skrzydłem. Psi bigos z kaparami na zimno robiony. ZbierDrużWir I 85.
patrz: BIGOS
– Stara baba na bigos drobno pokrajana I czerkieska czupryna octem polewana. ZbierDrużWir I I, 23.
patrz: BIGOS
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.
– Dać [ma lekarz] receptę z Galena, ty mu z Miechowity I tak będzie i baran cały i wilk syty. ZbierDrużWir I I, 34.
patrz: CAŁY
– Prędzej i piorun strzały swe obroci Na zamki wielkie, gmachy okazałe A pospolicie mija chatki małe. ZbierDrużWir I 63.
patrz: CHATKA
– Na marnotrawcę. Ociec twoj parą jeździł, podczas też i dryją; Ty utratniczku chowasz koni procesyą. Mijasz teraz wioskę swą w wytartej siermiędze, Ledwo chodnikiem jeżdżąc, przycierpiasz i nędze. ZbierDrużWir I I, 50.
patrz: CHODNIK
– Regestr kuchmistrza francuskiego rożnych potraw na bankiet. [...] Jakom żyw, takich potraw nigdy nie gotował, [...] Wędzone drwa z mustardą, potym sęk olchowy. Motyka z migdałami słodko do podlewy, Kwaśno zaś na przepicie wytarte cholewy. ZbierDrużWir I I, 22.
patrz: CHOLEWA
– Z ich pomnożeniem Gorliwym chceniem, Wiary rzymiańskiej I chrześcijańskiej. Uczą zrzetelnie Nie dźwięku pełnie. Inquisitormi, Executormi, Są kalwinistow I ateistow I politykow Przebiegłych ćwikow, Zkąd pokoj święty U ludzi wzięty W hiszpańskich gmachach Mieszka i dachach. ZbierDrużWir I 137.
patrz: ĆWIK
– Sit tibi kurta brevis, delurka, myczka, czuprina, Szablaque, bałta, pioro, totus sis ipse mager. ZbierDrużWir I 57.
patrz: DELURKA
– Z oliwkami dojnica kwaśno gotowana A miotła zaś w drobiankę cienko pokrajana Zaś na ostatku garść bzdzin i wędzone g.... I tak wszystkie potrawy zastawiono rowno. ZbierDrużWir I 24.
– Jadwisia niech zacznie drabanty [...]. ZbierDrużWir I 148.
patrz: DRABANT
– Gorno-sieczna a z wołu sztuka do pieczenia, Gdy ją rożen obrotny wypuści z więzienia, Ciepło-krwawą juszycą z wierzchu pokropiona, Drobno-krasną cebulką wkoło potrząśniona Głodnemu żołądkowi apetyt naprawi, bokow mężnie podeprze, sił w człeku nadstawi. ZbierDrużWir I 25.
– Zazyjże dubelbiru z pany Gdańszczanami. ZbierDrużWir I 102.
– [...] U mnie za nic są honory Bo mi milej sieść na trawie Wolę nizko napaść oko Między roże, tulipany Tu mię zazdrość nie naruszy Tu przeciwnej nie znam chwile [...]. ZbierDrużWir I 156.
– Panny, co na dwuwierzchnym Parnasie mieszkacie, Tuszę, ze się jej i wy trudno zaprzeć macie. ZbierDrużWir I 95.
– [...] Srogą moc tego liścia w rury nakręciły I przezwały tabaką, a dla lepszej chwały, Ktorym liściem swe zadki dusze ucierały, Dali imię farynskiej; ktore zaś nietknione, Te na prostą tabakę od nich są skręcone. ZbierDrużWir I 100.
patrz: FARYNSKI
– Poki Feby koła Po złotym niebie toczy, tego nie podoła Monumentu na wieki. ZbierDrużWir I 45.
patrz: FEBY
– Potym kobyle słodko po hiszpańsku gnaty, Te jak rzadki speciał pomkną się przed swaty. ZbierDrużWir I 22-23.
patrz: GNAT
– Dwa pasztety francuskie: w jednym będzie dana Gramatyka brzozowym sokiem smarowana, Cyceronowa w drugim broda z rozynkami, Ciepło, a posypana z wierzchu migdałami. ZbierDrużWir I 23.
– Na babożenia. W wielkim dla ciebie dzisia chodzę żalu, Żeś jajca zaprzedał kwoli szpitalu I dasz jej mięsa, kiedy się przepości, A baba tobie żyłowate kości. ZbierDrużWir I 98.
– I muzyka za fraszkę stanie w takiej dobie Przed ich intony, miarę ja biorę po sobie, Ktorego nie tak cieszą z instrumentow noty, Jako syrenie rowny głos ślicznej Doroty, Kiedy rożanym wstydem oblokszy jagody Kwoli mnie swe wesołe rozwiedzie melody. ZbierDrużWir I 103.
patrz: INTON, INTONA
– Inwitacya panieńska do ochoty młodzieńcow w posiedzeniu. ZbierDrużWir I 134.
patrz: INWITACJA
– Na Litwina. Był Litwin na bankiecie, gdzie z wety do stołu Przyniesiono inszymi śmietanki pospołu. Tam brat miły nie patrząc na ono zawicie, Jął czwiertować kozikiem jako na zabicie. Poczną drudzy drwić z niego. On tym żart zakończy: Kac do dziabła, ktoż baczył mołoko w japończy. ZbierDrużWir I 163.
patrz: KAC
– Regestr kuchmistrza francuskiego rożnych potraw na bankiet. [...] Jakom żyw, takich potraw nigdy nie gotował, [...] Wędzone drwa z mustardą, potym sęk olchowy. Motyka z migdałami słodko do podlewy, Kwaśno zaś na przepicie wytarte cholewy. ZbierDrużWir I I, 22.
patrz: KUCHMISTRZ
– Regestr kuchmistrza francuskiego rożnych potraw na bankiet. [...] Jakom żyw, takich potraw nigdy nie gotował, [...] Wędzone drwa z mustardą, potym sęk olchowy. Motyka z migdałami słodko do podlewy, Kwaśno zaś na przepicie wytarte cholewy. ZbierDrużWir I I, 22.
patrz: KWAŚNO
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.
– Staję się komorem lotnym, Na twe usługi ochotnym. ZbierDrużWir I 46.
patrz: LOTNY
– Już twym kościołom pożal się Boże, Ściele poganiec w popiele łoże. Ty w łabęcim pierzu, nie w twardym pancerzu Harcujesz. ZbierDrużWir I 124.
– Jedna panienka chora z wiewiorką igrała, Ktora jej pod pierzynkę coraz uciekała. Zazdrościł jej młodzieniec, ktory w nawiedziny Przyszedł, żałując chorej, tak pięknej dziewczyny. I rzekł, gdybym ja tam był, gdzie tak rozkoszuje Ten wiewior, po pieszczonych członeczkach łasuje. ZbierDrużWir I 92.
patrz: ŁASOWAĆ
– Uśnieli pracowity łowca snem zmorzony, Myśl wywiera psy w pole abo w gaj zielony. ZbierDrużWir I 118.
patrz: ŁOWCA, ŁOWIEC
– Słuchaj, ba nadmi i tę macherzynkę — Chować szelągi nie każdyć ma skrzynkę. ZbierDrużWir I 16.
– Na marnotrawcę. Ociec twoj parą jeździł, podczas też i dryją; Ty utratniczku chowasz koni procesyą. Mijasz teraz wioskę swą w wytartej siermiędze, Ledwo chodnikiem jeżdżąc, przycierpiasz i nędze. ZbierDrużWir I 50.
– Marnotrawcom przestroga [...] Choć mu czego nie pilno, przecię rad kupuje, Przychodu i rozchodu z sobą nie rachuje, W długi się rad zaciąga i od nich płatuje, I na ciężkie u żydów lichwy się fantuje, Wadzi z ludźmi a zatym i basarynkuje. ZbierDrużWir I 59.
– I muzyka za fraszkę stanie w takie dobie Przed ich intony, miarę ja biorę po sobie, Ktorego nie tak cieszą z instrumentow noty, Jako syrenie rowny głos ślicznej Doroty, Kiedy rożanym wstydem oblokszy jagody Kwoli mnie swe wesołe rozwiedzie melody. ZbierDrużWir I 103.
patrz: MELOD, MELODA
– Na Międzyrzeckie każdy podrożny się kasze, Podpiwszy nim jeszcze go weźmie i do flasze. ZbierDrużWir I 102.
– Mięso wykrawaj miernie na kiełbasy, Zwierzynka i to w mięsopustne czasy. ZbierDrużWir I 16.
– Insze rzeczy (ktore my zowiem niestworzone) Zdradą żądła puszczają jadem zaostrzone. Na komora z tej miary skarżyć się nie godzi, Bo on milczkiem żadnemu stworzeniu nie szkodzi. ZbierDrużWir I 13.
patrz: MILCZKIEM
– Ja też, chocia kozak Mucha, Niech mam do pańskiego ucha Przystęp słowu służebnemu, Na twoj honor powolnemu. Wszak i krolewskie pałace Dają muchom swoje place, A jeślić niemiła mucha, Niech twa wielmożność posłucha Koniora głosu małego, Na twoję cześć trąbiącego. ZbierDrużWir I 46.
patrz: MUCHA
– Szołdry z udow komorzych i wątróbki musze, Żądła szerszenie w gorzkiej zaprawiane jusze, Salamandra pieczona, żółta krakacica, Smolanę sęki, z wapnem smażona żywica. ZbierDrużWir I 85.
patrz: MUSZY
– Jak stępowane sukno bywa na nadragi Tak zrazu huczą, potym kurczą się posagi. ZbierDrużWir I 70.
patrz: NADRAGI
– Srogim tyranem szczęście mi się stało, Bo czegoś hojnym gronem dodawało, W jednym momencie z rąk moich odbierasz I coraz sroższy nieafekt wywierasz. ZbierDrużWir I 152.
patrz: NIEAFEKT
– Czemu się srożysz, niefortuno moja, Nade mną i w sercu prawie u podwoja Żółć mi zakładasz, aż strapiona muszę Znędzoną bolem karmić żalem duszę. ZbierDrużWir I 152-153.
patrz: NIEFORTUNA
– Słodszy nad kanar, droższy nad klejnoty, Moj Lewuś złoty. Nigdy nie zadrży ani zaskowyczy; Zwabisz go snadnie, kiedy chcesz do smyczy. Jedno mu pokaż a on do obroży Sam szyjkę włoży. ZbierDrużWir I 56.
– Palcie do siebie, jako w potrzebie. ZbierDrużWir I 134.
patrz: PALIĆ
– Palcie do siebie, jako w potrzebie ZbierDrużWir I 134.
patrz: PALIĆ
– Jeżeli zaś przy piwie masz i pczelne dary, Bo kogoż zawsze stanie na drogie kanary, Toś pan, to będziem pełnić rześko za twe zdrowie [...] Zwłaszcza gdy jeszcze panny będą przyśpiewować. ZbierDrużWir I 103.
– [...] Przychodu i rozchodu z sobą nie rachuje [marnotrawca], W długi się rad zaciąga i od nich płatuje [...]. ZbierDrużWir I 59.
patrz: PŁATOWAĆ
– [tytuł:] Nazajutrz po przepiciu śniadanie [...] Gdy się bankiet odprawił, goście uraczeni Do gospod się rozeszli, będac tak uczczeni. A iż po tych potrawach rzesko wypijali I dostatniej piwnicy dobrze się znać dali, Że z pochmielu jeść chcieli, gdy to zrozumiano, Robić dla nich śniadanie coprędzej kazano. ZbierDrużWir I 24.
patrz: POCHMIEL
– Niechaj pochmurne ustąpią Cienie. ZbierDrużWir I 134.
patrz: POCHMURNY
– Z młodych żab galareta, chrząszcze do podlewy, Z octem, z pieprzem, z cebulą krążane cholewy. ZbierDrużWir I 85.
patrz: PODLEWA
– Gdyby się godziło panny jak konia sprobować, Nie zawadziłoby sobie kęs podmałżonkować. ZbierDrużWir I 55.
– Stare też miody tak są wielkim panom wzięte, Że w fasach żelaznymi obręczami spięte Za dawnych onych królów stoją postawione, A korzeniem zaszytym w gorkach podprawione. ZbierDrużWir I 103.
– Zardzewiały karabin z polewą cisawą; Koński chwost szpikowany z tatarską przyprawą. ZbierDrużWir I 23.
patrz: POLEWA
– Zaczym jako i lata tak i stroje chodzą, Kołem i alternatą zwyczaje się rodzą. Nuż i one połbotki, ciżmy zawlekane, Więc baczmagi tureckie, portki zapinane. ZbierDrużWir I 111.
patrz: POŁBOTEK
– Kożuch poszedł do lasa i ułowił śledzia, Pomiotło zaś pływając zabiło niedźwiedzia. ZbierDrużWir I 26.
– Błądzi świat, na nim człowiek: niebo się obraca, Śmierć od wschodu na zachod dzień nocą potłacza. ZbierDrużWir I 99.
– Motylowe imbierem flaczki potrząsane Az cebulą i z gąszczem cepy przysmażane. ZbierDrużWir I 22.
– ...z wołu sztuka mięsa do pieczenia [...] juszczycą z wierzchu pokropiona, Drobno-krasną cebulką wkoło potrząśniona Głodnemu żołądkowi apetyt naprawi... ZbierDrużWir I 25.
– Już słabej łodki mojej śmiertelności Nadweredziły rożne nawałności. I jużby jej czas ustać w prędkim biegu, Przecię nie może przybić się do brzegu. Bo wiatr szkodliwy coraz gdy powieje, Moje daleko unosi nadzieje, Od portu tego, w ktorym sobie życzę, Rzucić spokojnie dni moich kotwicę. ZbierDrużWir I 33.
patrz: POWIAĆ
– Nakieruj, Boże, prospekt oczu twoich, Zdejmi powłokę czarną z oczu moich, Otworz mi wrota do twojej świątnice, Bym wyżebrała twoję obietnicę. ZbierDrużWir I 154.
– Na marnotrawcę. Ociec twoj parą jeździł, podczas też i dryją; Ty utratniczku chowasz koni procesyą. Mijasz teraz wioskę swą w wytartej siermiędze, Ledwo chodnikiem jeżdżąc, przycierpiasz i nędze. ZbierDrużWir I 50.
patrz: PROCESYJA
– Każdemu ja przydrzeźnię, co on czyni i ja Toż czynię, chociaż kto je, chociaż i wypija. ZbierDrużWir I 75.
– Powroz dobrze duszony z chrzanem przyprawiony, Za nim dym z prochownicą trochę przykwaszony. ZbierDrużWir I 23.
– Kwaśno zaś na przepicie wytarte cholewy. Jelenie zarąbano do rosołu rogi, Z octem kwaśno żorawie po francusku nogi. Motylowe imbierem flaczki potrząsane Az cebulą i z gąszczem cepy przysmażane. ZbierDrużWir I 22.
– liackie popioły, mury zbudowane Ręką bogow, perzyną smutną przysypane, Przestańcie winić skargą mniej potrzebną nieba. ZbierDrużWir I 87.
patrz: PRZYSYPANY
– Aż tu w głowie się roi, nogi chcą tańcować, Zwłaszcza gdy jeszcze panny będą przyśpiewować. ZbierDrużWir I 103.
– Wy co się chroniąc milczkiem mię zdradzacie, Z przytykaczami aza nie wskoracie. ZbierDrużWir I 58.
patrz: PRZYTYKACZ
– Żołądek z wieprza, dobra to potrawa, Zwłaszcza kiedy go przyzdobi przyprawa. ZbierDrużWir I 15.
– Był Litwin na bankiecie, gdzie z wety do stołu Przyniesiono inszymi śmietanki pospołu. ZbierDrużWir I 162.
– Świnie masło, syr z wieprza, cielęce smiotanki I z jesionowej skóry przypiekane grzanki, Pluskwami potrząśnione powidło wołowe, Toż zajęcze morele, figi wielbłądowe, Z młodych olszyn jagody, z ciernia cierpkie śliwy, Z starych sośni daktyle, wszytko diabeł dziwy. ZbierDrużWir I 86.
– Dać [ma lekarz] receptę z Galena, ty mu z Miechowity I tak będzie i baran cały i wilk syty. ZbierDrużWir I I, 34.
patrz: SYT, SYTY
– Co zdroj jasny tak ścięło? Ktorej wzrok Gorgony Sprawił, że w sklany marmur potok obrocony? ZbierDrużWir I 88.
patrz: ŚCIĄĆ
– Popraw się, zgadni mi tę amfiboliję, Że złota szwajca mury stalowe przebije. Wielkiego wtenczas ze mną zetniesz Apollina, Gdy mi zgadniesz tę gadkę, ktora to przyczyna. ZbierDrużWir I 33-34.
patrz: ŚCIĄĆ
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.
patrz: UJSKIE
– Niech kto chce chwali Azyą urodną, Niech chwali Egipt i Indią płodną, Polska ma dosyć, niwczym jej nie schodzi, Wszystko się rodzi. ZbierDrużWir I 14.
patrz: URODNY
– Potym wąsy tabaką brzydko usmarkane I strupami z parszywej głowy posypane. ZbierDrużWir I 86.
patrz: USMARKANY
– Na marnotrawcę. Ociec twoj parą jeździł, podczas też i dryją; Ty utratniczku chowasz koni procesyą. Mijasz teraz wioskę swą w wytartej siermiędze, Ledwo chodnikiem jeżdżąc, przycierpiasz i nędze. ZbierDrużWir I 50.
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.
patrz: WARECKIE
– Weź płuca z sercem, będzie siekaninka, Będzie to krasna czeladce zwierzynka. Odłoż wątrobę, będą wątrobnice, Wszystkie te kiszki wywracaj na nice. Odbierz z nich tłustość, włoż sadła kawalec, Każ to wysmażyć, będzie z tego smalec. ZbierDrużWir I 15.
– Ząb drobny, uszko, nożka, a przestrone Piersi i pani stara, więc brwi niespojone. Krok ciasny, usta rowne, wcięta w pas jak łątka, Nos mierny, głowa mała, niewielkie drażniątka. Zad i udy subtelne, cis jak najjędrniejszy, Warga, palec, włos im jest cieńszy, tym piękniejszy. ZbierDrużWir I 73.
patrz: WCIĘTY
– Prożno tam sadzić roże i lilie, Gdzie wdzięcznokręty Anna swoj włos wije. ZbierDrużWir I I, 30.
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.
patrz: WIELICKIE
– Dać [ma lekarz] receptę z Galena, ty mu z Miechowity I tak będzie i baran cały i wilk syty. ZbierDrużWir I I, 34.
patrz: WILK
– Jeśli też przewoźne Smakujesz, w państwie naszym znajdziesz piwa różne; Klarowne i wystałe. Najdziesz tu Leszczyńskie, Łagodne, z gęstą pianą obaczysz Brzezińskie, Albo Łowieckie, co więc chłopom gęby krzywi, Albo Wareckie, którym Warszawa się żywi. Ujskie i to przyjemne, gdy nieprzypalone, Wielickie nie mniej sławne, które garła słone Swą wdzięczną treścią chłodzi. Nie gań Żółkiewskiego. We Lwowie będąc, miej się do Jezuickiego, Zielone Biłgorajskie, jak lipiec się pije, a w głowie jak wino wianeczkiem się wije. ZbierDrużWir I 102.