Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
LubSTobPol 1683 wydanie wtórne
Tobiasz wyzwolony
Odnotowano 68 cytatów z tego źródła
– Coż to jest, wieczny serc naszych chimiku, Że nic radości ten płacz nie przeszkadza, Z jednegoż cieką też łzy alembiku. LubSTobPol 163.
– Budynek zaś cały znać, że gościnny, bo widać przed wroty Stoł umajony, a wisi nad stołem Deszczka z napisem: PodZłotym Aniołem. LubSTobPol 106.
– Piękność wspaniała oraz z wesołością z anielskiej twarzy [anioła Rafała] razem wynikała. LubSTobPol 172.
– Frászká vide Báyki. Kn 180. Całemu światu bajką-śmy się stali. LubSTobPol 77.
patrz: BAJKA
– On [Tobiasz] z bałwochwalcami Przestawać nie chciał, niezbożne przybytki Uchodząc – nie tak jak inni grzesznicy – W jerozolimskiej czcił Boga świątnicy. LubSTobPol 58.
– Pokłonami Bałwochwalnymi Jeroboam brzydki Zmazany – Boga z złotymi cielcami Śmiał równać. LubSTobPol 58.
– Milczcie, bezecni, nie mówcie szalenie! Wzdy pohamujcie język niewstydliwy. LubSTobPol 74.
patrz: BEZECNY
– Kto co zwojuje albo wydrze śmiele [...] Wtenczas - jak w święto - w huczne bębny bije. LubSTobPol 68-69.
patrz: BĘBEN
– Na tym padole [...] Wszytkich nas zgoła jednaż bieda łechce. LubSTobPol 85.
patrz: BIADA, BIDA, BIEDA, BIEDA
– Poznac było już jawnym widzeniem, że się z źrzenice łuska dobywała I odstawała z oka po kawałku Jak więc skórka z jajowego białku. LubSTobPol 165.
– Kto co zwojuje albo wydrze śmiele [...] Wtenczas - jak w święto - w huczne bębny bije. LubSTobPol 68-69.
patrz: BIĆ
– [...] idzie [Tobiasz] alić niespodzianie Czuje, że jakiś nowy blask w oko mu Bije [spotkanie z aniołem]. LubSTobPol 94.
patrz: BIĆ
– Z nią [żółcią rybią] do ojca zaraz przystępuje I zaszłe bielmem oczy mu smaruje [Tobiasz]. LubSTobPol .
patrz: BIELMO
– [...] idzie [Tobiasz] alić niespodzianie Czuje, że jakiś nowy blask w oko mu Bije [spotkanie z aniołem]. LubSTobPol 94.
patrz: BLASK
– Och, gdyby takie lata się wróciły, Gdy więcej cnoty było niźli stroju [...] Kiedy się oczom mniej blaszki świeciły, A ręce miały większą korzyść z znoju! LubSTobPol 125.
– A tej, co z żalem przed Tobą się skruszy, Odpuszczasz błędy - utrapionej duszy. LubSTobPol 80.
patrz: BŁĄD
– Po labiryncie choć kto błądząc chodzi, Do swego kresu na koniec przychodzi. LubSTobPol 157.
patrz: BŁĄDZIĆ
– Na tym padole [...] nie jest [...] Perła bez mułu i kryształ bez błota. LubSTobPol 85.
patrz: BŁOTO
– Wychodzą [Tobiasz i Anioł] ścieszką z cienistego borku, Ujrzą leżący domek na pagorku. LubSTobPol 105.
patrz: BOREK
– Gdy serce nie chce, rozum niepomoże. I nikt serdecznej nie dobędzie bromy. LubSTobPol 148.
– A w domach - śmierci prawdziwe obrazy, Leżały w mieście z burkiem na przemiany Ledwie nie gęściej głowy - niźli głazy. LubSTobPol 64.
patrz: BRUK, BRUK, BURK
– Głosem cichym, mdłym i chrapotliwym [...] Wpół zanurzona w swych łzach białogłowa Z serdecznej burze wynurza - te sowa: Cożeś to zrobił, mężu, najlepszego [...] Żeś syna pozbył z domu jedynego. LubSTobPol 101-102.
patrz: BURZA
– Jedno i dobrych, i złych szczęście psuje Czysty z nieczystym w jednej cenie chodzi. LubSTobPol 47.
patrz: CENA, CENA, CZYNA
– Jeśli, miły Panie [Boże] Spuścisz jak ociec swój prącik na syna, Że go chabiną muśnie Twe kazanie, A wtym zawoła do Ciebie chudzina, Powściągniesz ręki na jego wołanie. LubSTobPol 83.
– W dym poszły jego [Tobiasza] szczęścia i wolności I nastąpiły jak po słońcu chmara Troski na dobroć, miecz na pobożności. LubSTobPol 65.
patrz: CHMARA
– I jako słońce, gdy się niebo chmurzy Z między obłoków jasny promień siejesz [Boże]. LubSTobPol 84.
– Jedno i dobrych, i złych szczęście psuje Czysty z nieczystym w jednej cenie chodzi. LubSTobPol 47.
patrz: CHODZIĆ
– Bóg dał świat ludziom i nakazał święto Stwórca, hołd sobie, dzień od prac wyjęty, Dzień, ludzkiej myśli z Bogiem wierne pęto, Dzień Bogu święty i dzień z światłem wzięty. LubSTobPol 68.
– Krótki to oko horyzont znajduje, Które wytrzeszcza miłość rozteskniona. LubSTobPol 160.
– A głosem cichym, mdłym i chrapotliwym, Niby jęczące pod żalem głębokiem - Wpół zanurzona w swych łzach białogłowa Z serdecznej burze wynurza te - słowa: [...] LubSTobPol 101-102.
– Jeśli, miły Panie [Boże] Spuścisz jak ociec swój prącik na syna, Że go chabiną muśnie Twe kazanie, A wtym zawoła do Ciebie chudzina, Powściągniesz ręki na jego wołanie. LubSTobPol 83.
patrz: CHUDZINA
– Budynek zaś cały znać, że gościnny, bo widać przed wroty Stoł umajony, a wisi nad stołem Deszczka z napisem: PodZłotym Aniołem. LubSTobPol 106.
– Więc gdy raz słusznie za swą winę łaje Złą służebnicę - a ta jej nie znosi, Wnet obelgę tym większą przydaje Jej utrapienie i w te słowa głosi: - "Niech się nam z ciebie widzieć nie dostaje Dzieci, zabójco mężów, co cię nosi Zły duch. Chcesz, abyś za mnie dokończyła Tego, coś w siedmiu mężach nie dobiła?" LubSTobPol 78-79.
patrz: DOBIĆ
– A w domach śmierci prawdziwe obrazy, Leżały w mieście z burkiem na przemiany Ledwie nie gęściej głowy niźli głazy. LubSTobPol 64.
patrz: GĘSTO
– Nie wie, co począć, bo ją strach zdejmuje. Duma wśrzód izby gryząc zanokcice; Przecięż zaziera, a skoro znajduje, Że zdrów Tobijasz z Sarą śpiący leży, Z wesołym nazad musztułukiem bieży. LubSTobPol 135.
– [...] na ostatek nad wody przychodzi [Tobiasz], Gdzie się skałami bystry Tygrys grodzi. LubSTobPol 104.
patrz: GRODZIĆ
– [...] Miejsca zaś samo puste położenie Z daleka dzika grodziła chrościna. LubSTobPol 134.
patrz: GRODZIĆ
– Z weselem tedy aż do samej nocy Siedzieli, jedząc i pijąc wesoło; Nie tak jak teraz, co więc o północy Chodziem do ślubu i siadszy - około Stołowej do dnia biedziem się niemocy Bezsenne z potu ocierając czoło. Aż groza słyszeć, że noc w dzień mieniemy, Czy z dwiema dniami jednę noc żeniemy. LubSTobPol 123.
patrz: GROZA
– Gruchnęła o tym nieleniwa sława Po wszytkiej ziemi trąbiąc dziwne wieści; Jeden drugiemu nowiny podawa I pełno o tym rozlicznej poweiści. LubSTobPol 168.
patrz: GRUCHNĄĆ
– Stąd żal w umyśle obu rozdraźniony Wzruszył ich, że się trapić zbyt poczęli. Ta smutna w kącie i ów zamyślony Płaczą - co sobie na syna wspomnieli. Tak tedy matka i ociec strapiony Gryźli się darmo, choć o co nie mieli. LubSTobPol 149.
– On [Tobiasz] z bałwochwalcami Przestawać nie chciał, niezbożne przybytki Uchodząc – nie tak jak inni grzesznicy – W jerozolimskiej czcił Boga świątnicy. LubSTobPol 58.
– Poznac było już jawnym widzeniem, że się z źrzenice łuska dobywała I odstawała z oka po kawałku Jak więc skórka z jajowego białku. LubSTobPol 165.
patrz: JAJOWY
– Poglądał na świat okiem jasnoślicznym Nad podziwienie Febus złotowłosy [...]. LubSTobPol 103.
– Jedno i dobrych, i złych szczęście psuje Czysty z nieczystym w jednej cenie chodzi. LubSTobPol 47.
patrz: JEDEN
– Głosem cichym, mdłym i chrapotliwym [...] Wpół zanurzona w swych łzach białogłowa Z serdecznej burze wynurza - te sowa: Cożeś to zrobił, mężu, najlepszego [...] Żeś syna pozbył z domu jedynego. LubSTobPol 101-102.
patrz: ŁZA
– Nie tak więc mędrzec chciwe do widzenia Prowadzi oczy, gdzie je wiedzie gwiazda, Lub przez mikroskop gdy drobne stworzenia Uznaje optyk, że mu wielka każda Zda się marszczeczka; nie tak - wylężenia Swych dzieci pilny - czyż patrzy na gniazda, Albo gdy zwierza tropi kto myśliwy Bystrym do śladu okiem nieleniwy. LubSTobPol 159-160.
– A w domach śmierci prawdziwe obrazy, Leżały w mieście z burkiem na przemiany Ledwie nie gęściej głowy niźli głazy. LubSTobPol 64.
– Ociec się widzieć syna nie nasyci [Tobiasz po odzyskaniu wzroku]. LubSTobPol 166.
– Na tym padole [...] Wszytkich nas zgoła jednaż bieda łechce. LubSTobPol 85.
– Nie tak upały pożaru bystrego Żelazo miękczą ogniem rozpalone, Jak wstyd z panieńskiej pałajacy twarzy Roztapia serce i miłością żarzy. LubSTobPol .
patrz: PAŁAJĄCY
– Dobył z kaletki cząstkę zawinionej Wątroby [...] I tą na wąglu pałajacym kadzi. LubSTobPol 130.
patrz: PAŁAJĄCY
– Pliniusz wszytkich dawnych swymi panegirykami przechodzi, że i po dziś dzień kto jego stylem mówi, za najlepszego kłaść się może, ma wielką w słowach energiją, sens krótki a rzetelny, gdzieniegdzie i trudny. LubSTobPol 209.
– Jak lód od słońca - tak grzech od tej taje, Ta śmierci maże jadowite prawa, Ta ćmi nieprawość, ta łaski przydaje, Tej dank pobożność i cnota przyznawa, Ta - gdy na duszę pokusa powstaje - Przeciwko żądłu diabelskiemu stawa, A gdy w głąb duszę ciężki grzech przywala, Jałmużna w otchłań wpaść jej nie dozwala. LubSTobPol 88.
patrz: PRZYWALAĆ
– Właśnie mu [Tobiaszowi] w rumel trafił i wygodził Anioł tą mową - i rad bez pochyby, Nie długo bawiąc wnet się na to zgodził. LubSTobPol 158-159.
patrz: ROMEL, RUMEL, RUMEL
– Przez wstyd się piękność i cnota wydaje, Poczciwość chodzi w czerwonym kolorze; Słońce gdy z morza najpiękniej powstaje, Rumieniejące rozpościera zorze; Kwieciu - ozdoby rumieniec przydaje, Wstydliwość z Cnotą chodzi w jednej sforze; I co jest w sercu, to wstyd w twarzy wyda, Nieprawe czoło nigdy się nie wstyda. LubSTobPol 126.
– Krótki to oko horyzont znajduje, Które wytrzeszcza miłość rozteskniona LubSTobPol 160.
– Przez wstyd się piękność i cnota wydaje, Poczciwość chodzi w czerwonym kolorze; Słońce gdy z morza najpiękniej powstaje, Rumieniejące rozpościera zorze [...]. LubSTobPol 126.
– niebo[...]Powłokło-ć[...] trochę w kędzierzawy Obłok od słońca wolne swe szafiry. LubSTobPol 144.
– Lecz czegoż człowiek - by najnieszczęśliwszy - Nie dopnie, gdy z nim niebo się usadzi! - Wyrwie z śrzódpiekła - czarty odpędziwszy - Co chce, ani mu diabeł nie zawadzi. LubSTobPol 138.
– Po burzach - cicha chwila następuje, Po śniegach - kwitną znowu tulipany, Dzień się po ciemnej nocy ukazuje I wraca promień z śrzódzorza rumiany. LubSTobPol 157.
– Gdy świt przeglądał ledwie jak spod chmury, Rosa swe na świat sita gotowała I piać poczęły świtoczujne kury. LubSTobPol 133.
– Właśnie mu [Tobiaszowi] w rumel trafił i wygodził Anioł tą mową - i rad bez pochyby, Nie długo bawiąc wnet się na to zgodził. LubSTobPol 158-159.
patrz: TRAFIĆ
– Po burzach - cicha chwila następuje, Po śniegach - kwitną znowu tulipany, Dzień się po ciemnej nocy ukazuje I wraca promień z śrzódzorza rumiany. LubSTobPol 157.
– Nie wie, co począć, bo ją strach zdejmuje. Duma wśrzód izby gryząc zanokcice [...]. LubSTobPol 135.
– Budynek zaś cały znać, że gościnny, bo widać przed wroty Stoł umajony, a wisi nad stołem Deszczka z napisem: PodZłotym Aniołem. LubSTobPol 106.
patrz: WIDAĆ
– I tak się w myśli nic nie roztargniona Samą pokutą a modlitwą pasie [Sara] I chociaż głodem i snem wymorzona, Przecię o strawie nie myśli ni wczasie, Lecz całym sercem w niebie utopiona, Samemu tylko Bogu porucza się, Aż koniec czyniąc modlitwy trzydniowej Głos swój do Boga obraca takowy [...] . LubSTobPol 79.
patrz: WYMORZONY
– [O Tobiaszu, który odzyskuje wzrok] Raz mu zaświta, drugi raz zamroczy I wnet postrzeże, że przejrzał na oczy. LubSTobPol 166.
patrz: ZAŚWITAĆ
– A tej, co z żalem przed Tobą się skruszy, Odpuszczasz błędy - utrapionej duszy. LubSTobPol 80.
patrz: ŻAL