Pobieranie

Informacja o "ciasteczkach" i przetwarzaniu danych osobowych

Ta strona przetwarza Twoje dane osobowe takie jak adres IP i używa ciasteczek do przechowywania danych na Twoim urządzeniu.

Z jednej strony ciasteczka używane są w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu (np. zapamiętywania filtrów wyszukiwania zaawansowanego czy ustawień wybranych w tym okienku). Jeśli nie wyrażasz na nie zgody, opuść tę stronę, gdyż bez nich nie jest ona w stanie poprawnie działać.

Drugim celem jest gromadzenia statystyk odwiedzin oraz analiza zachowania użytkowników w serwisie. Masz wybór, czy zezwolić na wykorzystywanie Twoich danych osobowych w tym celu, czy nie. W celu dokonania wyboru kliknij w odpowiedni przycisk poniżej.

Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności.

Wyrażam zgodę na "ciasteczka":
Tylko niezbędne do działania serwisu
Wszystkie (także służące gromadzeniu statystyk odwiedzin)

PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
RicWielJMon oryginał
MONARCHIA TVRECKA, OPISANA Przez RICOTA SEKRETARZA POSŁA ANGIELSKIEGO V PORTY OTTOMAŃSKIEY RESIDVIĄCEGO Z FRANCVSKIEGO IĘZYKA NA POLSKI PRZETŁVMACZONA PRZEZ SZLACHCICA POLSKIEGO

https://polona.pl/item/monarchia-tvrecka-opisana-przez-ricota-z-francvskiego-iezyka-na-polski,Mzc5MjczNQ/5/#info:metadata
Odnotowano 127 cytatów z tego źródła
– Naywiększy tumult vczynił się około mieszkánia Muftego ktorego gwałtem z sobą wzięli do Sáráiu/ tákże y Seigta, to iest Káznodzieię Cesárskiego/ y Nalub Eszrefa, ták się zowie ten co iest naystárszy z liniey Máhometowey. RicWielJMon 15.
patrz:
– Mieszkał w Konstántynopolu lát pięć, náuczył się ięzyká Tureckiego, iezdźił po kilká rázy ná rożne mieyscá Páństwá tego, y Vrząd iego, iáko SEKRETARZA Poselskiego, dodawał mu śiłá okázyi do przeniknienia w skroś mániery Tureckiey, co się rzadko komu przytrafiá. RicWielJMon 9 nlb.
patrz:
– Y dla tego poczęli ármowáć śiłu Albánczykow/ Grekow/ y inszych chrześćian/ dáiąc im pieniądze/ vdźieláiąc Tytułow y Przywileiow Iánczárskich/ y obiecuiąc vwolnić od Háráczu/ iest tá Dáń/ ktorą pospolićie chrześćiánie Cesárzowi płácą. RicWielJMon 22.
patrz: ALBAŃCZYK
– ROZDZIAŁ VII O Ianczarach. RicWielJMon 225.
– Stáwiáią iednego z nich ná stráży ná koniu/ y Iánczára pieszego /przy kożdny kołku Námiotu Cesárskiego/ tákże y Wezyra wielkiego. RicWielJMon 222.
– Niebiorą nigdy Adźiamoglana żadnego zá Iánczárá/ ále czásem zá wiernąwysługę/ wychodzą ná służbę do Bászow/ gdźie zápomocą Pánow swoich/ przychodzą do znáczney Substáncyey/ y prowádzą ostátek dni swoich w pokoiu y w czáśie. RicWielJMon 51.
– To przewrotne rozumienie/ ktore ták brzydki występek obráca w vczynek pobożności/ dáło okázyą iednemu grzecznemu Posłowi Angielskiemu/ że odnáwiáiąc Násze Tráktáty/ przydał ieden świeży Artykuł/ ktory nászych Kupcow zásłánia od fáłszywych świádkow Tureckich. RicWielJMon 96.
patrz: ANGIELSKI
– Odzież im spráwuią pospolicie z sukná dobrego Angielskiego/ y płotná tákże/ áni zbyt cienkiego/ áni też grubego. RicWielJMon 35.
patrz: ANGIELSKI
– Do czego przydawszy Bosnenskie Woyska/ Słowáckie/ y insze okraykowe pográniczych kráiow/ ktore się rościągáią lepiey niż ná Ośm set mil Angielskich/ niemoże się mniey kłáść od śiedmidźieśiąt Tyśięcy ludźi. RicWielJMon 215.
patrz: ANGIELSKI
– Oká iest wága máiąca w sobie pułtrzećia funtá Angielskiey wagi/ (á trzy Funty Lwowskie.) RicWielJMon 77.
patrz: ANGIELSKI
– DOstáło mi się czytáć pewną Xiąszkę z Angielskiego Ięzyká ná Fráncuski przetłumaczoną, nápisáną od RICOTA Sekretárzá Gráffá Winszelsey Posłá Wielkiego Krolá Angielskiego CÁROLA II. do SOŁTAN Máhometá IV. Cesárzá Tureckiego. RicWielJMon 9 nlb.
patrz: ANGIELSKI
– Dał wybić [aga] w Belgrádzie Trzykroć sto Tysięcy Aspr/ ktore ledwo trzecią część miáły w sobie srebrá/ á dwie części cyny. Te kazáł porozdawáć miedzy Rzemieslnikow/ y ludzi z codzienney prace żyiących/ á złotem od nich odbieráć/ Czerwony złoty zá sto sześćdziesiąt Aspr/ iáko zwyczáynie zá dobre pieniądze idzie. RicWielJMon 14.
patrz: ASPER, ASPRA
– Może kożdy tą Xiąszką bielmo sobie zetrzeć, zdiąć powierzchowną Mászkarę, á obáczyć wewnątrz okrucieństwo nieporownáne, bezdenne, łákomstwo, nienasyconą niewstydliwość, y iednym słowem, niewymowną przewrotność obłudnego tego Narodu, ktory wszystkiemi siłami, y niepoiętemi sposobami na imię Chrześciańskie nástępuie, czego się tu kożdy doskonaley doczytá. RicWielJMon 12 nlb.
patrz: BIELMO
– Nieporownáne vszánowánie Máiestatu Cesárskiego/ wydáie się dosyć y z sámych Tytułow/ ktore mu Poddáni iego dáią. Zowiąc go Bogiem Ziemskim/ Cieniem Boskim/ Brátem Słońcá/ y Miesiącá/ rozdawcą wszytkich Koron ná świecie/ y lubo mu nie wystáwuią Ołtarzow/ iáko pospolstwo Rzymskie/ zápomniawszy pierwszey swoiey wspániálości/ Cesárzom czyniło; rozumienie iednák/ ktore máią o iego mocy y potędze/ przychyla się do Bałwochwalstwá/ gdy go iáko zá Bogá iákiego máią. RicWielJMon 5.
patrz: BOSKI
– Nieporownáne vszánowánie Máiestatu Cesárskiego/ wydáie się dosyć y z sámych Tytułow/ ktore mu Poddáni iego dáią. Zowiąc go Bogiem Ziemskim/ Cieniem Boskim/ Brátem Słońcá/ y Miesiącá/ rozdawcą wszytkich Koron ná świecie/ y lubo mu nie wystáwuią Ołtarzow/ iáko pospolstwo Rzymskie/ zápomniawszy pierwszey swoiey wspániálości/ Cesárzom czyniło; rozumienie iednák/ ktore máią o iego mocy y potędze/ przychyla się do Bałwochwalstwá/ gdy go iáko zá Bogá iákiego máią. RicWielJMon 5.
patrz: BÓG
– Aleć tá surowość nie rylko [!] iest potrzebna/ áby ich trzymáłá ná wodzy/ y vymowáłá sweywoli/ ktoraby się w nich snádnie z posmákowánia swobody zámnożyć mogłá/ ále też że szerokość y przestrzeństwo ták wielkiego Páństwá bystrey evekuciey potrzebuie/ ná mieyscach odległych/ poprzedzáiąc rozruchy y rebellie/ ktoreby się snádno zá pozwoleniem czásu mnozyc y krzewić mogły/ z wielkim pospolitego pokoiu zámieszániem/ á náostátek zgubą Páństwá/ co wszytko nie mogłoby wryzie zostáwáć/ gdyby Cesarz zupełney władzy nie miał. RicWielJMon 3-4.
– Nieporownáne vszánowánie Máiestatu Cesárskiego/ wydáie się dosyć y z sámych Tytułow/ ktore mu Poddáni iego dáią. Zowiąc go Bogiem Ziemskim/ Cieniem Boskim/ Brátem Słońcá/ y Miesiącá/ rozdawcą wszytkich Koron ná świecie/ y lubo mu nie wystáwuią Ołtarzow/ iáko pospolstwo Rzymskie/ zápomniawszy pierwszey swoiey wspániálości/ Cesárzom czyniło; rozumienie iednák/ ktore máią o iego mocy y potędze/ przychyla się do Bałwochwalstwá/ gdy go iáko zá Bogá iákiego máią. RicWielJMon 5.
patrz: CIEŃ
– Widzę że nie trzebá lekce wáżyć ludźi tych/ co pod postáwą błaznow y cudákow po świećie biegáią. RicWielJMon 182.
patrz: CUDAK, CUDAK, CZUDAK
– Bywa ich zwyczaynie od sta/ od czterech set/ podług wspániáłośći y ánimuszu Wezyrá. RicWielJMon 236.
patrz: CZTERYSTA
– Do Czytelnika [...] W Xięgach też dáwnych, dáwne zwyczáie opisuią, y to ták niedoskonale, że vważywszy codzienną ludzkich rzeczy odmiánę, nie więcey się z nich nauczy o teraźnieyszym Páństwá Ottomáńskiego postánowienium iáko gdybybkto chciał, Tacita przeczytáwszy, o Rzymie dzisieyszym diszkurować, álbo Fráncuzá vstroić z Obrázu przed dwiemásty lát málowánego. RicWielJMon 8 nlb..
– OMYŁKI DRVKOWE W XIĘDZE PIERWSZEY. RicWielJMon 256.
patrz: DRUKOWY
– Rycerski stan w Turczech ná dwoie się dźieli. Iedni są co Prowizią biorą z pewnych włości/ ktore od Cesárzá z obowiąskiem służby woienney/ niby żołnierską iákąś Arędę trzymáią. Drudzy co gotowizną żołd w skárbie odbieráią. Pierwszi są nayprzednieyszym Páństwá Tureckiego filárem/ á są dwoiácy. Iedni się zowią Zaimowie, y są niby Pánowie wolni w pewnych Máiętnościách. Drudzy Tymarowie názwáni/ pod tymże práwem/ tylko że w drobnieyszy wzorek mogą się przyrownáć do owych/ co ich Rzymiánie v siebie zwáli Decumani. RicWielJMon 206.
patrz: DWOJAKI
– Ták się tym Bektás vkontentował/ iż rozumiał że mu może bespiecznie dufáć/ y że prawdziwie do ich ligi się przywiązał/ ták dálece/ że częścią tym vbespieczony/ częścią nádęty własną potęgą/ á lekce ważąc Wezyrowe siły/ ktory zdáło się ná ten czás że mu szkodzić niemogł/ pożegnał go/ y rospuścił Kałaba Dywan, to iest Czerniecką tę rádę. RicWielJMon 18.
patrz: DYWAN
– Kiedy Wezyr iedzie ná Dywan (iest to Pokoy w Sáráiu do Sądow y do rády nánzáczony) bywa záwsze przy nim kupá Ciauszow z Rothmistrzem swoim/ y siłá innych ludzi godnych/ ktorzy go prowádzą [...]. RicWielJMon 54.
patrz: DYWAN
– Chowáno oprocz tego przedtym koło sześćiu Tyśięcy dźiewiąćiu Set ludźi/ ktorzy przestrzegáli/ áby rozboiow po drogách nie było/ Prowiánty do Obozu woźili/ y Artilleriey vsługowáli. RicWielJMon 210.
patrz: EUNUCH
– Gdy vważam iáko nagle ludzie/ żadnego áni z vrodzeniá/ áni z zasług/ áni z vmieiętności nie máiący zálecenia/ ná naypierwsze vrzędy y Dignitárstwá wylatuią/ sámym tylko szczęściem/ y tráfunkowym/ álbo przez pochlebstwo pozyskánym v Páná faworem podniesieni. RicWielJMon 2.
patrz: FAWOR
– VI Cesarz. ROżnie fortuná swe dzieli fawory Roznym podziałem, bo mnie ubliżyłá: Oycá záś mego większemi splendory Przyozdobiwszy, potym go rzuciłá. RicWielJMon 6 nlb..
patrz: FAWOR
– Dowiedźiałem się że go słąwny Wezyr Kioperli kázał zburzyć zgruntu/ postrzegszy/ że tám bywáły schádzki celnieyszych Białychgłow z miástá/ y młodych gachow/ gdźie pod pretextem nabożeństwá y náwiedzenia Klasztoru/ bezwstydnie przyiáźni początki swoie bráły. RicWielJMon 173.
patrz: GACH
– Po ktorey przeczytaniu [książki o Monarchii Tureckiej], przyznam się, że mi się cále ináksza postać MONARCHIEY TVRECKIEY y rządow iey pokazáła, ániżelim ią pierwey miał w głowie, ták z czytánia Xiąg dáwnieyszych, iako też y z powieści ludzi, co w Konstántynopolu bywaiąc, mogli się iey słusznie przypátrzyć. RicWielJMon 11 nlb..
patrz: INAKSZY
– Jáwnie się pokázuie/ że Bog ktory wszystko w dobre obraca/ wzbudził/ wyniosł/ y trzyma ten silny narod osobliwą opátrznością/ iáko bicz nád Kościołem swoim/ ná vkaránie grzechow/ y występkow ludu Chrześciáńskiego. RicWielJMon 2.
patrz: JAWNIE, JAWNO
– DOstáło mi się czytáć pewną Xiąszkę z Angielskiego Ięzyká ná Fráncuski przetłumaczoną, nápisáną od RICOTA Sekretárzá Gráffá Winszelsey Posłá Wielkiego Krolá Angielskiego CÁROLA II. do SOŁTAN Máhometá IV. Cesárzá Tureckiego. RicWielJMon 9 nlb.
patrz: JĘZYK
– Iákom słyszał/ niemász inszey ceremoniey/ kiedy Sołtan żonę poymuie/ tylko że iey powinien dáć tylo dostátkow/ iáko wspániáłości y reputácyey iego przystoi. Nie zowią tego Kabin, to jest opráwá/ ále Pakmelek, iákoby Trzewiczne. RicWielJMon 188.
patrz: KABIN
– Ieśli ieszcze przed ślubem przyszle/ potrzebuiąc od niego pieniędzy/ kleynotow/ álbo futer drogich/ trzebá żeby ich z vśmiechániem y złágodnością przyniosł. Zowią to Turcy Agirlik. Powinien iey przytym Kabin, to iest Wiáno/ álbo opráwę ták wielką zápisáć/ iáką ná nim Swátowie wytárgowáć mogą. RicWielJMon 90.
patrz: KABIN
– Dopiero Mufty po lewey stronie będący nástępuie/ á zá nim wszyscy przednieyszi Vrzędnicy Sądowi/ iáko to Kadyleskierowie, niby Márszałkowie Trybunałow Anátoliey y Grecyey. RicWielJMon 197.
– Z tych często bywá Mufty, ále musi przechodzić przez rożne stopnie/ y trzeba żeby wprzod sądził w ktorym mieyscu/ kędy byłá Stolica Cesárska/ iáko to w Pruzie, w Adryánopolu, potym iuż może bydź Kadileskierem, y dopiero Muftym. RicWielJMon 136.
– Naypierwszy po Muftym, iest Vrzędnik Kadileskier, to iest Sędźia Woyskowy. RicWielJMon 136.
RicWielJMon 18.
patrz: KAŁABA
– Do Czytelnika [...] Wykopiował z Regestrow Cesarskich dostáteczny Komput Prowincyi y Vrzędow, zinwentował publiczne Dochody, popisał Woyska, y poczty náwet, iaki kto powinien stáwić, poterminował. RicWielJMon 11 nlb..
patrz: KOMPUT
– Záżywáią Spáhowie do boiu száble y Lance, ktorą zowią Mizrak. RicWielJMon 219.
patrz: LANCA
– Bog w nim [człowieku] spráwuie wszytkie vczynki/ ták iáko we wszytkich rzeczách nie żyiących/ y nieruchomych/ początek życia/ y istoty ich/ y ták iáko się mowi/ że drzewo rodzi owoc/ że wodá bieży/ że kámień nádoł leci/ ták się też może mowić/ y o vczynkách ludzkich […]. RicWielJMon 156.
patrz: LECIEĆ
– Sektá Schiow iest tá/ o ktorey się iuż powiedziało/ y wszyscy Turcy poddáni Páństwu Ottomáńskiemu naybárziey ná nię biią/ y zá naybárziey odstępną od prawdziwey wiáry máią/ dla tego że przekłádá Halego nád Máhometá/ w tym co náleży do dáru Proroctwá/ ktore ci ludzie záwieráią w tych wszytkich/ co idą od Halego w prostey liniey/ y twierdzą/ że żaden człowiek/ będący w grzechu by naylżeyszym/ nie iest godzien nosić násobie dostoyność Prorocką. RicWielJMon 158.
– Przyiął ich [posłów z Raguz] bárzo mile Orchan y tym się im bárziey ludzko stáwił/ że dla odległości mieyscá/ nie mogłi się ná ten czás potęgi iego obawiáć/ záwarł z nimi ligę kondycyámi bárzo lekkiemi. RicWielJMon 82.
– Tyráńskie postępki Cesárzow Tureckich/ dawnoby były wzbudziły lud pospolity do sprobowánia lekszego iárzma/ gdyby nie mieli w korzenioney w sercách swoich świątobliwey iákieysi venerátiey krwie Ottomáńskiey [...]. RicWielJMon 31.
– Zowią Turcy Lewentami Zołnierzow/ co dobrowolnie przyimuią służbę ná Morzu/ y wpisuią do Regestru Arsenału/ zá sześć Tyśięcy Aspr przez láto/ y Biszkokt ná wyżywienie przez cáłą drogę. RicWielJMon 248.
patrz: LEWENT
– Naywiększy tumult vczynił się około mieszkánia Muftego ktorego gwałtem z sobą wzięli do Sáráiu/ tákże y Seigta, to iest Káznodzieię Cesárskiego/ y Nalub Eszrefa, ták się zowie ten co iest naystárszy z liniey Máhometowey. RicWielJMon 15.
patrz: LINIA
– Beliowie są nákształt Lokáiow/ á iż pospolićie bywáią chyźi/ y lotni w biegu/ często ich do Iánczarow przyimuią. RicWielJMon 237.
patrz: LOTNY
– Nágnano chłopow z okolicy do roboty/ y nietráwiąc czásu/ kázáli się mocno łopáty y motyki iąć. RicWielJMon 245.
patrz: ŁOPATA
– W rozdziale 22. Fol. 120. lin. 8. máchlerstwa lege máchlarstwa. RicWielJMon 256.
– Naywiększy tumult vczynił się około mieszkánia Muftego ktorego gwałtem z sobą wzięli do Sáráiu/ tákże y Seigta, to iest Káznodzieię Cesárskiego/ y Nalub Eszrefa, ták się zowie ten co iest naystárszy z liniey Máhometowey. RicWielJMon 15.
– Lubo álbowiem powinien záchowáć Statutá Máhometowe/ tedy też sáme Statutá/ czynią go Tłumáczem nieomylnym wyrokow swoich/ dáią mu moc odmieniáć y znosić naygruntownieysze Constitucye/ álbo przynamniey dispensowáć się w nich/ kiedy dispositiey iego/álbo znáczney iákiey imprezie záwádzáią. RicWielJMon 7.
– Doktorowie záś y mędrcy Tureccy głośniey ieszcze o tym mowią [o władzy cesarskiej]/ nie stánowiąc władzy Cesárskiey innych gránic/ tylko záchowánie pewnych vstaw nabożnych w Zakonie Máhometowym opisánych/ przyznáwáiąc mu w rządách świeckich zupełną moc/ á zátłumáczá iey y Sędziego sámę tylko wolą iego dáiąc. RicWielJMon 7.
– Pierwsze iest Mamelukow w Egipćie/ gdźie się nie kontentowáli zrzućić z Páństwá przyrodzonych Pánow swoich/ y odsądźić ich wszelkich godnośći/ y vrzędow w Oyczyźnie/ ále postánowili práwo nie wzruszone/ áby synowie dźiedźicámi byli Dobr oyczystych/ ále żeby nigdy nie byli sposobnemi do ośiągnienia godnośći Mamelukow, áni w żadne rządy wdawáć się nie mogli/ wiecznymi czásy. RicWielJMon 93.
– Tey się tedy trzymáiąc Reguły/ nie opuszczáią żadney okáziey vćiech y zábaw wesołych/ wszytek czas tráwią ná iedzeniu y pićiu; A żeby násyćić obżarstwo swoie/ przedáią kámienie odpásow/ mánelle/ y záusznice. RicWielJMon 179.
– Mártwił ćiało swoie postem/ płákał/ y wzdychał táką gorącośćią/ y żarliwośćią/ że Anyołowie opuszczáli niebo/ á przychodźili przypátrowáć się/ y bydź świádkámi iego ostrego żyćia/ y świętey pokuty. RicWielJMon 182.
patrz: MARTWIĆ
– Nádał wielkie fundácie Meczetom/ y záłożył kilká Szpitálow w Káirze y Bábylonie. RicWielJMon 183.
– Do czego przydawszy Bosnenskie Woyska/ Słowáckie/ y insze okraykowe pográniczych kráiow/ ktore się rościągáią lepiey niż ná Ośm set mil Angielskich/ niemoże się mniey kłáść od śiedmidźieśiąt Tyśięcy ludźi. RicWielJMon 215.
patrz: MIELA, MILA, MILA
– A twierdzą Doktorowie Arábscy/ że się vrodźił ná świát obrzezány/ chcąc go przez to porownáć z Moyżeszem/ y niektorymi inszymi Pátryárchámi/ o ktorych Zydźi toż powiádáią. [...] Zowią tákowe dźieći Mieśięcznikámi/ dáiąc znáć/ że Mieśiąc nád tákiemi ma większą moc niż nád inszemi. RicWielJMon 189.
– Gdy tedy Cesarz ná to mieysce [do grobowca Job] przyiedzie/ czynią pospolitą Modlitwę/ prosząc Páná Bogá/ áby go chciał napełnić mądrością/ do ták wielkiego Vrzędu y godności potrzebną. Potym Mufty obłápiwszy go Błogosłáwi/ á Cesarz obiecuie y przysięga bronić wiáry Musułmańskiey/ y vstaw od Máhometá Proroká nádánych. RicWielJMon 7.
patrz: MUFTY
– Naywiększy tumult vczynił się około mieszkánia Muftego ktorego gwałtem z sobą wzięli do Sáráiu/ tákże y Seigta, to iest Káznodzieię Cesárskiego/ y Nalub Eszrefa, ták się zowie ten co iest naystárszy z liniey Máhometowey. RicWielJMon 15.
patrz: MUFTY
– Czásemći dla vkontentowánia pospolstwá/ y zwyczáiowi dosyć czyniąc/ rádzi się [cesarz] Muftego. RicWielJMon 6.
patrz: MUFTY
– Gdy tedy Cesarz ná to mieysce [do grobowca Job] przyiedzie/ czynią pospolitą Modlitwę/ proszac Páná Bogá/ áby go chciał napełnić madrością/ do ták wielkiego Vrzędu y godności potrzebną. Potym Mufty obłápiwszy go Błogosłáwi/ á Cesarz obiecuie y przysięga bronić wiáry Musułmańskiey/ y vstaw od Máhometá Proroká nádanych. RicWielJMon 7.
– Doktorowie záś y mędrcy Tureccy głośniey ieszcze o tym mowią [o władzy cesarskiej]/ nie stánowiąc władzy Cesárskiey innych gránic/ tylko záchowánie pewnych vstaw nabożnych w Zakonie Máhometowym opisánych/ przyznáwáiąc mu w rządách świeckich zupełną moc/ á zátłumáczá iey y Sędziego sámę tylko wolą iego dáiąc. RicWielJMon 7.
patrz: NABOŻNY
– Może kożdy tą Xiąszką bielmo sobie zetrzeć, zdiąć powierzchowną Mászkarę, á obáczyć wewnątrz okrucieństwo nieporownáne, bezdenne, łákomstwo, nienasyconą niewstydliwość, y iednym słowem, niewymowną przewrotność obłudnego tego Narodu, ktory wszystkiemi siłami, y niepoiętemi sposobami na imię Chrześciańskie nástępuie, czego się tu kożdy doskonaley doczytá. RicWielJMon 12 nlb.
– Aleć y sam Sołtan pátrząc: iáko mozg wyprysnął ná obicie z głowy tego nieboráká/ y iáko krew zbroczyłá bogáte iego kobierce/ począł wrzeszczeć z przestráchu/ y bárziey niżeli przedtym śćiskáć Selikatar agę, co go ná ręku trzymał. Dopiero przyszedł do siebie/ y łzy obtarł/ gdy trupá wyniesiono z Pokoiu/ y iemu wywiedziono/ że to byłá ofiárá miłości/ y życzliwości/ ktorą mu wierni iego poddáni oddáwáli. RicWielJMon 23.
patrz: OBETRZEĆ
– Ieszcze to znosnieysza rzecz słyszeć mowy, lubo złe y nie Chrześciańskie, ále coż rzekę o uczynkách ? Czy niekrwáwemi łzami opłákáćby trzeba omamienie, Raiu owego niegdy Polskiego, tak żyzney, obfitey, ludney Prowinciey nieszczęśliwość, co oślep w to iárzmo, nád ktore od poczatku świáta twárdszego niebyło, lezie. RicWielJMon 12 nlb..
patrz: OMAMIENIE
– Domacał się w rożnych conferenciach z przedniemi Vrzędnikámi Porty Ottomáńskiey, sámego gruntu tey polityki, álboli rządow, ktore się nam zdádzą bydź proste y grube, á Turkom ták się dobrze nádáią, iáko z sromotą y szkodą naszą doznawamy: álbo się náuczył z własnych vst, álbo wyczytał z postępkow, cokolwiek o nich do wiádomości nászey podał. RicWielJMon 11 nlb..
patrz: OTOMAŃSKI
– Wychodzą z Sáráiu z osobliwą łáską od innych/ biorą czterdźieśći áspr żołdu ná dźień/ á iest ich cztery sta/ álbo pięć set naywięcey wszytkich. RicWielJMon 224.
patrz: PIĘĆSET
– Ale ledwo tego dźiełá dokończył/ kiedy Xiąże ná vgłáskánie podrażnionego pospolstwá/ y chcąc winę złych rządow z śiebie zwálić/ y omyć się z opiniey/ ktorą poczęli mieć nie dobrą o iego osobie y postępkách/ krwią Páná Administrátorá/ iákoby on to z własnego domysłu robił/ kázał go ná sztuki rozśiekáć/ y ták wystawić ná oczy pospolstwá. RicWielJMon 98.
– Nádewszystko naydoskonálszą informácią wziął od pewnego Poláka, ktory się lát Dziewiętnaście ná Dworze Ottomáńskim báwił, y sam go ná pewnym mieyscu wspominá, WOYCIECHA BOBOWSKIEGO. Słuszna tedy áby się tá iego práca, do ktorey mu Polak pomogł, Polákom ná pożtek obrociłá. RicWielJMon 11 nlb..
patrz: POLAK
– Poligamia iest pozwolona Turkom z ich Religiey/ y mogą poymowáć áż do czterech żon/ mimo mniemánie pospolite/ iákoby wolno Turczynowi mieć tyle żon/ ile ktory może wychowáć. RicWielJMon 184.
patrz: POLIGAMIA
– [...] czásem Polszczyzna zakręcić musiáłá do obcego ięzyka własności. RicWielJMon 12 nlb..
– Znajdują się drudzy ludzie tejże Sekty/ co cudownym sposobem Chrześcijańską i Mahometańską wiarę poplątali. RicWielJMon 163.
patrz: POPLĄTAĆ
– Domacał się w rożnych conferenciach z przedniemi Vrzędnikámi Porty Ottomáńskiey, sámego gruntu tey polityki, álboli rządow, ktore się nam zdádzą bydź proste y grube, á Turkom ták się dobrze nádáią, iáko z sromotą y szkodą naszą doznawamy: álbo się náuczył z własnych vst, álbo wyczytał z postępkow, cokolwiek o nich do wiádomości nászey podał. RicWielJMon 11 nlb..
patrz: PORTA
– ZUpełna y nieográniczoná władza w Pánu/ z niczym się lepiey nie zgadza/ iáko z doskonałym posłuszeństwem poddánych. RicWielJMon 8.
– Aleć tá surowość nie rylko [!] iest potrzebna/ áby ich trzymáłá ná wodzy/ y vymowáłá sweywoli/ ktoraby się w nich snádnie z posmákowánia swobody zámnożyć mogłá/ ále też że szerokość y przestrzeństwo ták wielkiego Páństwá bystrey evekuciey potrzebuie/ ná mieyscach odległych/ poprzedzáiąc rozruchy y rebellie/ ktoreby się snádno zá pozwoleniem czásu mnozyc y krzewić mogły/ z wielkim pospolitego pokoiu zámieszániem/ á náostátek zgubą Páństwá/ co wszytko nie mogłoby wryzie zostáwáć/ gdyby Cesarz zupełney władzy nie miał. RicWielJMon 3-4.
– Do Czytelnika [...] Wykopiował z Regestrow Cesarskich dostáteczny Komput Prowincyi y Vrzędow, zinwentował publiczne Dochody, popisał Woyska, y poczty náwet, iaki kto powinien stáwić, poterminował. RicWielJMon 11 nlb..
– Teyże nocy/ záraz po przeyśćiu woyska Tureckiego zá rzekę/ spadł ták gwałtowny deszcz/ y potoki z gor pobliższych ták zebráły/ że Rzeká/ co ią przeszłego dniá mogł w brod przechodźić/ rozláłá ták bárzo/ że niepodobna było bez Mostu álbo łodźi o przepráwie pomyślić. RicWielJMon 241.
patrz: POTOK
– Szyprowie náwet (ktorzy się rzadko odważaią źiemię z oká spuśćić/ ieśli nie są Chrześćiánie Poturnacy, álbo z Barbariey) máią ták zle sporządzone swoie Máppy/ że się bárźiey w przewozách z Alexándriey do Konstántynopolá/ co v nich iest nayhándlownieysza droga/ ná swoie oczy y doświádczenie/ ániżeli ná kártę spuszczáią... RicWielJMon 41.
patrz: POTURNAK
– Dla tego niektorzy Chrześćiánie miedzy nimi żyiący/ álbo we złym sąśiedztwie mieszkáiący/ y częstey napáśći podlegli/ nie dufáiąc swoiey w wierze státecznośći/ powynaydowáli rozmáite sposoby/ ktoreby ich od odstąpienia Reliey Chrześćiánskiey hámowáły. RicWielJMon 104.
– Co bogátsze/ vstroiły głowę stáremi pieniądzmi srebrnemi/ pozszywánemi iedna sztuká podle drugiey ná nitce. RicWielJMon 244.
patrz: POZSZYWANY
– Ten má Zołdu swego piętnaśćie Aspr ná dźień/ párę Sukien sukiennych do roku/ y pułsetek Płotna ná Koszule y chustki chustki. RicWielJMon 50.
– Lubo są rożne opinie Doktorow Tureckich w przekłádaniu ich Zakonu/ ná to się wszyscy zgadzáią/ że ten vchodźi zá człowieká práwowiernego/ co záchowuie pięć Artykułow niżey położonych/ iáko punktá Essentiálne/ y fundámentalne/ ktore powinien kożdy pod sumnieniem pełnić. RicWielJMon 124.
– Gdyż pokoy/ y pochodzące z niego prożnowánie/ przydusza w ludźiách dobre namiętności/ á poburza złe humory/ ktore w nich wzniecáią szkodliwe stáránie/ iákoby vrość przez zepsowánie drugiego. RicWielJMon 60.
– z iáką ćiekáwośćią y pilnośćią szukáią okázyey widźieć Pokoiowych w ktorych się kocháią/ álbo w oknie/ álbo w Meczećie/ álbo w łáźni: gdźie gdy ktorego przydybáć mogą/ nieschodźi by námniey ná offertách y prośbách/ nieprożuią y vpominki bogáte/ ktoremi ich do wzáiemney miłośći záchęcáią/ y czásem ták skutecznie/ że ich z támtąd wydźwignąwszy/ vczestnikámi czynią fortuny y dostátkow swoich. RicWielJMon 43.
patrz: PRZYDYBAĆ
– Wiedźiał bárzo dobrze/ że mu tá nowiná miáłá bydź wdźięczna/ gdyż nigdy do niego Sołtan nie pisał/ żeby mu niemiał groźno przykázowáć/ áby tę Rzekę/ choćbym niewiem iákim nakłádem/ y odwagą/ koniecznie przeszedł... RicWielJMon 241.
– Niewolnicy też co po wielu lát wychodzą, coż nam inszego, tylko ô Gálerách, y Morzy, ô kaydanách y Sucharach práwić, kiedy ostátnia nędza, y że go ták názwę, źiemskiego piekłá męki, nie tylko im sposoby przypátrzenia sie czomu słusznemu odeymuią, ále náwet wolą y rozum ták vćiskáią, że niemniey iáko y ćiáło w łáncuchách ięcząc, nie może się podnieść do poznánia y szukánia potrzebney sobie ná potym wiádomośći. RicWielJMon 9 nlb.
– Kiedy iuż kto w doskonalszym wieku Wiárę Máhometáńską przyimuie/ wodzą go ná koniu po pewnych vlicách/ dawszy mu Rohátynę w rękę/ ktora powinien trzymáć grotem ku sercu /dáiac znáć przez to/ że ie sobie dał prędzey przebić/ ániżeliby miał odstąpić wiáry/ ná ktorą przystáie. RicWielJMon 190.
– Názywáią się Chep Meszaichlar, to iest/ dobrzy Vczniowie Messiászowi. Wierzą że IEzus Chrystus iest Bogiem/ y prawdziwym Odkupicielem świátá. Młodź po szkołách/ y ná Dworze Cesárskim/ bárzo iest przychylna temu rozumieniu/ á osobliwie ktorzy się znayduią przystoynieyszi/ grzecznieyszi/ y lepszemi przymiotámi od przyrodzenia obdárzeni miedzy nimi/ ták dálece/ że gdy w kim wszeláką grzeczność iednym słowem chcą wyrázić/ zowią go Chep Meszachizyn, iáko by też rzekł/ iż iest poczciwy/ wspániały/ ludzki/ y przystoyny człowiek/ iáko powinien bydź táki/ co wyznawá prawdziwego Messiászá. RicWielJMon 160-161.
patrz: PRZYSTOJNY
– Ale náostátek przeżywszy śiedmdźieśiąt pięć lát ná Państwie dźiedźictwem od Oycá wźiętym/ przy wielkiey dobroći/ przywábiony iest łágodnemi słowy do Porty/ gdźie mu bez wszelkiego Processu/ y bez wszelkiey ná niego skárgi/ szyię vćięto/ tylko z tey przyczyny/ żeby się ták długie iego Pánowánie/ y ták wielka dobroć/ niezdáłá łamáć vstaw zwyczaynych rządu Tureckiego. RicWielJMon 88.
– Co się w Sáráiu dzieie, od vczonych ludzi, Pisárzow, y co tám ćwiczenie z młodu miewáli, náuczył się. RicWielJMon 11 nlb..
– Nákoniec z tąż wszytką pompą y wspániáłością odprowadzáią go do Sáráiu/ kędy iest zwyczayna Cesarska residentia RicWielJMon 7.
– DYWAN [...] jest pokój w saraju Sułtana Tureckiego, do sądów i rady nanzaczony. RicWielJMon 54.
– Pospolstwo nie mogac vtáić szkody/ y żalu swoiego/ poczęło się buntować w Konstántynopolu/ zácząwszy naprzod od Siodlarzow/ w iednym práwie momencie wszystko Miásto się wzburzyło. RicWielJMon 15.
patrz: SIODLARZ
– Zábiegáiąc tedy spolney zgubie/ vmysliłá vczynić [matka cesarza] przeciwny związek z Spáhámi/ Bászámi/ y Beiámi w Sáráiu wychowánymi/ ktorzy záwsze przeciwni są Jánczárom. RicWielJMon 13-14.
patrz: SPAH
– Przydáłá [matka cesarza] náostátek/ że ieżeli się wcześnie nie poczuią/ srárá Cesarzowá cále ich zniesie/ y ná wieki imię Spáhow zágubi. Obruszyli się záraz ná tę pobudkę Spáhowie w Azyey/ y że się im to zdáły rzeczy wszystko do prawdy podobne/ wsiádszy nákoń/ szli záraz pod Skudary' w dobrym dosyć poczcie/ pod Regimentem Jerzego Nebi. RicWielJMon 14.
patrz: SPAH
– Názáiutrz wzięli Mulki [kobietę]/ y Szában Kálfę Mężá iey/ y zábili oboie/ aniby się był ten tumult snádno vśmierzy/ ÿ nie ná tymby było stánęło/ gdyby byli przednieyszi Officierowie/ powádziwszy Spáhow z Jánczárámi/ nieználeźli sposobu záżyć swoiey powagi/ y vspokoić tumultu stráceniem kilku Spáhow. RicWielJMon 13.
patrz: SPAH
– Lubo álbowiem powinien záchowáć Statutá Máhometowe/ tedy też sáme Statutá/ czynią go Tłumáczem nieomylnym wyrokow swoich/ dáią mu moc odmieniáć y znosić naygruntownieysze Constitucye/ álbo przynamniey dispensowáć się w nich/ kiedy dispositiey iego/álbo znáczney iákiey imprezie záwádzáią. RicWielJMon 7.
patrz: STATUT
– Odzież im spráwuią pospolicie z sukná dobrego Angielskiego/ y płotná tákże/ áni zbyt cienkiego/ áni też grubego. RicWielJMon 35.
patrz: SUKNO
– Iest ich wszytkich około piąćiu álbo sześćiu set. RicWielJMon 233.
patrz: SZEŚĆSET
– Ieśli ktory więźień nie może zá nimi nádążyć/ álbo się rozchoruie/ záraz go zetną/ tych záś co zdrowo y w cále vwodzą/ przedáią Turkom/ ktorzy ná mieyscá pewne przyiezdżáią/ iáko ná Iármárk naylepszego Towáru/ co z Ordy pochodźi. RicWielJMon 74.
patrz: ŚCIĄĆ
– Powiedźiał ná koniec/ iáko niewątpi/ że wypełniwszy trzy Tyśiące/ trzystá sześćdźieśiąt y pięć lat/ iáko się duszá iego ná wędruie po całym świećie/ y z ćiáłá wielbłądźiego przeydźie do inszego/ zá czásem znowu wnidźie w człowiecze/ ále nie rowno czystsza y doskonálsza/ niżeli kiedy przed tym byłá. RicWielJMon 166.
patrz: TRZYSTA
– Te Máiętności Tymárow/ bárzo są podobne do dobr/ ktore trzymamy w Angliey/ z obowiąskiem służby woienney przy Krolu. ktore zowią się dobrá Koronne/ z tą iednák rożnicą/ że my ie trzymamy pewnym y dziedzicznym Práwem/ y nie może nam ich nikt odiąć/ chybá záwystępkiem zdrády y rebelliey przeciwko Pánu. RicWielJMon 5.
patrz: TYMAR
– Wszytkie tedy Páństwá obrociwszy się w dziedzictwo iednego Páná/ gdy się iuż Cesárze w podbitych Páństwách dobrze vgruntowáli/ poczęli rozdáwáć pewne części Zołnierzom/ w nagrodę ich męstwá y odwag/ y to iest co Turcy zowią dziś Tymáráni/ ztąd powinni wypráwować pewną liczbę ludzi konnych ná woynę/ ile rázy roskazanie Cesárskie zaydzie. RicWielJMon 5.
patrz: TYMARAN
– Murzynowie czárni wszytkim Pánowáli/ táiemne rády nie gdźie indźiey tylko w iey złożeniu się odpráwowáły/ tám podpisowáno wszytkie Emiry/ tám wydawáno Przywileie/ ták skłádáno z naypierwszych Vrzędow ludźi zasłużonych/ ich mieyscá tymi osádzáiąc/ co się zdáli podobnieyszi do vlegánia rządom Białogłowskim. RicWielJMon 12.
patrz: ULEGANIE
– [...] gdyż to Turcy biorą zá skutek dobrego rozumienia/ ktore ma o sobie/ y rzecz iest pewna/ że ich było śiłá/ co tego niezáchowuiąc/ stráćili v nich niemáło reputáciey/ lubo krom tego byli bárzo mądrzy/ y sposobámi do odpráwowánia y vmawiánia wszelákich by naypoważnieyszych spraw. RicWielJMon 198.
patrz: UMAWIANIE
– Tám [poseł] vśiádá ná stołku Axámitnym Kármázynowym/ podle Wezyrá wielkiego/ y innych Rádnych Wezyrow. RicWielJMon 106.
patrz: USIADAĆ
– Y mogłby kto z tey okázyey nie bez przyczyny ponowić dáwne ono pytánie wielkiego iednego Historyká: Ieśli fáwor álbo nie łáska Páńską pochodźi z przyiáźnego álbo przećiwnego szczęśćia/ ktore kożdy przy vrodzeniu swoim losem odbiera; czyli też ćiekáwość rozumu ludzkiego może wynáleść drogę/ ktoraby go śrzodkiem męskiego státku/ y sromotnego pochlebstwá bespiecznie prowádźiłá/ nie nárażáiąc ná vsterk żadney strony. RicWielJMon 60.
– Przydáło się w Konstántynopolu/ iż ieden Mieszczánin rozwiedźiony z Zoną/ nie mogąc żadnym sposobem vkoić przywroconey miłośći/ odważył się dla vtáienia sromoty/ przybrać do tey vsługi nieznáiomego iákiego człowieká/ y vmyślił wźiąć naypierwszego/ co ná vlicy tráfunkiem nápádnie. RicWielJMon 189.
patrz: UTAJENIE
– Oká iest wága máiąca w sobie pułtrzećia funtá Angielskiey wagi/ (á trzy Funty Lwowskie.) RicWielJMon 77.
patrz: WAGA
– Broń ich zwyczayna iest/ Száblá/ łuk z Strzałámi/ y kiy krępy niedługi/ z wielką gałką ná końcu/ ktory się po Turecku zowie Topus (rozumiem że to iest wekiera po nászemu.) RicWielJMon 234.
– Trzebá iey chowáć dwor wielki/ y náznáczyć Intrátę rowną z Walidą, to iest Mátką Cesárską/ ktora pospolićie wynośi Cztery álbo Pięćkroć Sto Tyśięcy Tálerow do Roku. RicWielJMon 188.
patrz: WALIDA
– Niepoięta Niepojęta [niepojęty:adj:sg:nom:f:pos] by to przykrość byłá Cesárzowi Tureckiemu/ gdyby powinien czekáć ná zgodę Poddánych swoich vmowy/ kiedy ma woynę poczynáć/ álbo podlegáć subtelnym diskursom Pánow Iuristow/ o ważnośći Przywileiow iego spieráiących się/ álbo publiczne spráwy ná szali spráwiedliwośći/ y bezpráwia ważących RicWielJMon 8.
patrz: WAŻNOŚĆ
– Zá zbliżeniem się oboiey strony/ po lekkich vtárczkámi miedzy Spáhámi á Gwárdyą Wezyrską/co się zowie Delis/ nástępowáłá niepochybnie wálna y niebespieczna potrzebá/ gdyby byli miedzy nich nie wstąpili Sędziowie Anátoliey y Grecyey. RicWielJMon 14.
– rzecz jest przecię niepochybna/ że Tyrańskie postępki Cesarzów Tureckich/ dawnoby były wzbudziły lud pospolity do sprobowania lekszego jarzma/ gdyby nie mieli w korzenionej w sercach swoich świątobliwej jakiejsi weneracji krwie Ottomańskiej/ którą kładąc za jedyny fundament Monarchii swojej/ nie można rzecz aby jej kiedy zapomnieć mieli. RicWielJMon 31.
patrz: WENERACJA
– Po tey ceremoniey/ Wezyrowie y Bászowie nisko się pokłoniwszy/ naprzod ziemię/ á potym kray Száty iégo cáłuią/ tym kształtem go zá páná y Cesárzá prawdziwego przyznawáiąc. RicWielJMon 7.
patrz: WEZER, WEZYR, WEZYR
– Ale iáko wszytkie te ich zdźierstwá wiádome są Dworowi y Pánu/ wymyślili też sposoby/ iákoby osuszáć tę złotą powodź/ ták często do szkátuły Wezyrowey spływa. RicWielJMon 61.
– Ták się tym Bektás vkontentował/ iż rozumiał że mu może bespiecznie dufáć/ y że prawdziwie do ich ligi się przywiązał/ ták dálece/ że częścią tym vbespieczony/ częścią nádęty własną potęgą/ á lekce ważąc Wezyrowe siły/ ktory zdáło się ná ten czás że mu szkodzić niemogł/ pożegnał go/ y rospuścił Kałaba Dywan, to iest Czerniecką tę rádę. RicWielJMon 18.
– Zdáło się/ że będzie dosyć ná vspokoienie roziątrzonego pospolstwá złożyć Melek Achmeta znaywyższego Wezyrstwá/ lubo był cále przychylny Jánczárom. RicWielJMon 16.
– Obránie Ciáusz Bászy ná Wezyrstwo/ nie podobáło się Jánczárom/ gdyż wiedzieli bárzo bobrze że nie był z ich fákciey/ ále przecię w táki czás burzliwy/ stáráli się wszytkiemi siłámi/ iákoby go pięknemi słowy y obietnicámi pozyskáć. RicWielJMon 16.
– I to tedy po części było przyczyną/ że nie zwyczajnym postępkiem/ tak na lata/ jako i na urodznie patrząc/ młodego Kadia, to jest Sędziego prostego/ nie mającego jeszcze lat trzydziestu/ wzięto na Wezyrstwo Wielkie/ to jest: na sprawowanie i rządy całego Państwa/ na miejscu zmarłego Ojca. RicWielJMon 92.
– Gdy tedy Cesarz ná to mieysce [do grobowca Job] przyiedzie/ czynią pospolitą Modlitwę/ proszac Páná Bogá/ áby go chciał napełnić madrością/ do ták wielkiego Vrzędu y godności potrzebną. Potym Mufty obłápiwszy go Błogosłáwi/ á Cesarz obiecuie y przysięga bronić wiáry Musułmańskiey/ y vstaw od Máhometá Proroká nádanych. RicWielJMon 7.
patrz: WIARA
– Mieszkał w Konstántynopolu lát pięć, náuczył się ięzyká Tureckiego, iezdźił po kilká rázy ná rożne mieyscá Páństwá tego, y Vrząd iego, iáko SEKRETARZA Poselskiego, dodawał mu śiłá okázyi do przeniknienia w skroś mániery Tureckiey, co się rzadko komu przytrafiá. RicWielJMon 9 nlb.
patrz: WSKROŚ
– Do Czytelnika [...] Wykopiował z Regestrow Cesarskich dostáteczny Komput Prowincyi y Vrzędow, zinwentował publiczne Dochody, popisał Woyska, y poczty náwet, iaki kto powinien stáwić, poterminował. RicWielJMon 11 nlb..
– Doktorowie záś y mędrcy Tureccy głośniey ieszcze o tym mowią [o władzy cesarskiej]/ nie stánowiąc władzy Cesárskiey innych gránic/ tylko záchowánie pewnych vstaw nabożnych w Zakonie Máhometowym opisánych/ przyznáwáiąc mu w rządách świeckich zupełną moc/ á zátłumáczá iey y Sędziego sámę tylko wolą iego dáiąc. RicWielJMon 7.
patrz: ZAKON
– Nieporownáne vszánowánie Máiestatu Cesárskiego/ wydáie się dosyć y z sámych Tytułow/ ktore mu Poddáni iego dáią. Zowiąc go Bogiem Ziemskim/ Cieniem Boskim/ Brátem Słońcá/ y Miesiącá/ rozdawcą wszytkich Koron ná świecie/ y lubo mu nie wystáwuią Ołtarzow/ iáko pospolstwo Rzymskie/ zápomniawszy pierwszey swoiey wspániálości/ Cesárzom czyniło; rozumienie iednák/ ktore máią o iego mocy y potędze/ przychyla się do Bałwochwalstwá/ gdy go iáko zá Bogá iákiego máią. RicWielJMon 5.
patrz: ZIEMSKI
– Do Czytelnika [...] Wykopiował z Regestrow Cesarskich dostáteczny Komput Prowincyi y Vrzędow, zinwentował publiczne Dochody, popisał Woyska, y poczty náwet, iaki kto powinien stáwić, poterminował. RicWielJMon 11 nlb..