Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotFrasz1Kuk II 1677-1690 wydanie wtórne
Ogród nie plewiony. Część pierwsza, [w:] Potocki W., Dzieła, oprac. Kukulski L., Warszawa 1987, t. II, s. 9-223.
Odnotowano 92 cytatów z tego źródła
– Kto by rzekł, że Jarosław będą Proszowice, Gdzie nie konie, nie woły, nie safijan kozi, Ale wolne na przedaż szlachta głosy wozi. Ten, żeby milczał, ów mu, żeby gadał, płaci; Diabłaż tak nie mają być kramarze bogaci. We dwoje zarabiając, biorą drudzy fryzy; Czemuż by, pytam, płacić nie mieli akcyzy? PotFrasz1Kuk II 200.
patrz: AKCYZA
– Ktoż tu pozwolił krzesło zasiadać Febadzie? Czemuż nie w Delfie, czemu nie z tryfusu raczej Ludziom apolowe powieści tłomaczy, Z afektem, mowię. Aż ktoś: Wżdyć to wojewoda. PotFrasz1Kuk II 295.
– Muchy we łbie - każdego Piotra przyrodzenie, Tyżeś Piotr i Piotrowski, musisz mieć sierszenie. Jakoż ta twoja łysa na trzy głowa granie, Z każdej miary podobna do sierszeniej banie. PotFrasz1Kuk II 152.
patrz: BANIA, BANIA, BANIJA
– Toć już Bóg nie dla sądu, lecz przyjdzie dla kary, Kiedy go uprzedzają, sądząc ludzie z wiary. Jeśli jako o rozbój, albo insze brzydy, O wiarę karzą, czemuż opuścili Żydy? Bo się nam okupują. PotFrasz1Kuk II 91.
patrz: BRZYD
– Gdy weń ziemia słonecznych nie puści promieni, Wtenczas się ćmi, wtenczas swe księżyc światło mieni; [...] Słońcem Boga, księżycem rozum ludzki kładę, Ziemią pijaństwo. [...] pijak się do śmierci z błota nie wypierze. Jeśli się też wytrzeźwi, bo mu trudno o to, Znowu pije, znowu się ćmi i lezie w błoto [...]. PotFrasz1Kuk II 103-104.
– [...] Ryś futro, bombiks jedwab, wełnę weźmie owca, Aż darmopych zostanie nagi, bez pokrowca. PotFrasz1Kuk II 50.
patrz: DARMOPYCH
– Więc gdy miłość żadnego nie zna ptrzywileju, Do twojego ogiera, mój drogi Andrzeju, Czyś go kupił, czy z Turki w okazyjej zdobył, Posyłam parę próżnych, domarodnych kobył [...]. PotFrasz1Kuk II 66.
patrz: DOMARODNY
– Przywieziono z Krakowa kalendarz mi nowy. Patrzę pilno na końcu w regiestr jarmarkowy, Aż tylko w Proszowicach trzy ich między tylą. Niechajże się drukarze od tych czas nie mylą, Bo gdy rok tysiąc sześćset siedmdziesiąty ósmy Po Narodzeniu Pańskim liczono, jakośmy Posłów na sejm grodzieński obierali, jeśli Nie wiedzą o tym, czwarty Podgórzanie wnieśli; Ale co mówię, czwarty! cygańskim frymarkiem, Już odtąd każdy sejmik proszowski jarmarkiem. PotFrasz1Kuk II 200.
patrz: DRUKARZ
– Dosiadaj z drużbą konia, mój cnotliwy Jerzy, Znowu pannę w Pustyni, znowu masz w obierzy. PotFrasz1Kuk II 29.
– Kiedy dziś patrzę na cię, mój zacny Konstanty, Bierzesz z żoną w posagu srogie folijanty [...]. PotFrasz1Kuk II 210.
patrz: FOLIANT
– I mój frez żeby przestał lepszych od klacz straszyć, Nic nad to słuszniejszego, jak go owałaszyć. PotFrasz1Kuk II 173.
patrz: FREZ
– Tak piszą geografi: gdzieś, u świata końca, Żyją ludzie, co nigdy nie widują słońca. PotFrasz1Kuk II 133.
patrz: GEOGRAF
– Przyjął od Magdaleny Chrystus maści słojek; Zgorszył się, usłyszał też sobie Judas gnojek. PotFrasz1Kuk II 103.
patrz: GNOJEK
– Byłem przy tym i ujdę w tej mierze za świadka, Gdy jedna powróciwszy z Paryża mężatka, Z panią tam zacną bywszy, troje prawi dziwy, Co widziała, słyszała, a potem prawdziwy Abrys tamtego króla i granduków wiela Pokaże [...]. PotFrasz1Kuk II 213.
patrz: GRANDUK
– Tak co dalej, to lepiej, gdy mu szczęście zdarza, Aż on z hołysza kramarz, aż kupiec z kramarza. PotFrasz1Kuk II 220.
patrz: HOŁYSZ
– Dla hołyszówże, którzy nie mają czym tu żyć, Rzeczpospolita wojnę powinna przedłużyć. PotFrasz1Kuk II 180.
patrz: HOŁYSZ
– I tyś nie mój, natury kiedy przywilejem, Zawsze humorowatym szlachcic, chłop złodziejem. PotFrasz1Kuk II 148.
patrz: HUMOROWATY
– Słysząc, że się żartami kompania bawi, Jeden humorowaty: "I ja też kpię - prawi - Skoro sobie podpiję". PotFrasz1Kuk II 215.
patrz: HUMOROWATY
– [Jastrząb] Widzi iry i zięby, i papuże dzwońce, A już sie też schylało ku zachodu słońce; Oczy napasł, garła nic, wszystko jak w regiestrze Piękne widząc. PotFrasz1Kuk II 82.
patrz: IR
– Zawsze strzecha, nie masz tu żadnej tajemnice, Pierwej od ziemie gnije, niż od kalenice. PotFrasz1Kuk II 183.
patrz: KALENICA
– PRUSKA POLSZCZYZNA. Jadąc przez Prusy, w karczmie stanąłem popasem. Ledwie wnidę do izby, aż z srogim hałasem Wpadszy kucharka krzyknie, że przed samą stanią Robak porwał kulbakę, a kuś bieżał za nią. Tu gospodarz wypadnie, wołając sobaki. Ja za nim, aleć spełna na koniech kulbaki. Pytam, co się to stało, widząc gospodynią; Aż chłopiec: kuś, wilk: robak, a kulbaka: świnią. PotFrasz1Kuk II 15.
patrz: KULBAKA
– Myślę przecie: nie sobol, nie kuna, Nie bóbr, nie tchórz, nie jaźwiec, nie zdeb i nie łaska; Kiego sobie do czapki przyprawił dyjaska? PotFrasz1Kuk II 89.
patrz: KUNA
– Wprawując syna w łowy, mój myśliwiec stary Uczy go, jako w kniei naszczuwać ogary; Jako zawsze do sarny trzeba zmykać w oczy, Do zająca, gdy w pole wypada, z uboczy; Jako lisa, jeśli w dół albo w sieć nie wpadnie, Trudno poszczwać, chyba go myśliwiec ukradnie; Jako się ryś, zdeb, kuna na wierzch drzewa skrobie. PotFrasz1Kuk II 61-62.
patrz: KUNA
– Także sowa, choć wszytek ptaszy rodzaj szpeci, Tak pięknych i tak wiele może lągnąć dzieci? PotFrasz1Kuk II 82.
– Chłopi klną, sąsiad płacze, nie masz zboża lechy, Żeby jej nie stratował dla onej uciechy. PotFrasz1Kuk II 207.
patrz: LECHA
– Często z drogiej ampuły albo z srebrnej czary, Gdzie nie masz wina, piwo czasem i lekwary; Często piją rywułę z szczerbatego trzopu. Błazen błaznem, chociaż czczą głową siąga stropu. PotFrasz1Kuk II 61.
– Ryba, łosoś, pstrąg, lipień, kiełb, jelce, jeśliże Będzie wola co z tych jeść; najpewniejsze sliże. PotFrasz1Kuk II 13.
patrz: LIPIEŃ
– Szlachcic jeden litewski, jadąc na rumaku, Słyszy, że Świnia, w płocie uwiązszy przy krzaku, Kwiczy; a ten do swego: „Dzi, bracie, Litwinka! Patrz, jako nas po rodzie poznała ta świnka! Na mnieć to woła: Litwin.” PotFrasz1Kuk II 186.
patrz: LITWINKA
– Bo czego niespokojna z młodu nawre łbica, I sam plesz nie odejmie, nie tylko kapica. PotFrasz1Kuk II 202.
patrz: ŁBICA
– Łacniej młody groch łuszczyć niźli stary młócić. PotFrasz1Kuk II 107.
patrz: ŁUSZCZYĆ
– Kto się po śmierci ognia czyścowego boi, Niech sobie grób w łużeńskim kościele zaswoi, Gdzie że nie w ziemię, ale w wodę kładą ludzi, Choćby był najgorętszy, pewnie go wystudzi. PotFrasz1Kuk II 30.
– Madlał się za umarłe jeden; jaką za tę Pobożność swję odniósł, słuchajcie zapłatę. Miał zaście za złym człekiem, który mu na zdradzie, Żeby go zabił, w drodze gdzieś zasadzkę kładzie. PotFrasz1Kuk II 218.
– I goście, i gospodarz pijany jak buba, Z piwnice, to najmniejsza, poszło z winem piwo, Nazajutrz głowa boli, na żołądku ckliwo, Jakoby mnie najcięższą zmordowano chłostą. PotFrasz1Kuk II 73.
patrz: MAŁA
– Małabert barbacki PotFrasz1Kuk II 97.
patrz: MAŁABERT
– EPITALAMIUM Jaśnie Wielmożnemu Jego Mości Panu Janowi z Pieskowej Skały Wielopolskiemu, podkanclerzemu koronnemu, krakowskiemu staroście, z Jaśnie Oświeconą Jej Mością panną margrabianką de Arquian, siostrą krolowej Jej Mości Mary jej, na herbowne klejnoty, tam Konia, a tu Jeleni Jej Mości. PotFrasz1Kuk II 191.
– Venus [...] Pallas i Juno [...] Potkały mnie z twym, o panno, abrysem. Staną, jak wryte, i pojźrą po sobie, Czym się wszytkie trzy pysznią, widząc w tobie. Pała się Pallas; Juno nie junaczy I Wenus więdnie, skoro go obaczy. PotFrasz1Kuk II 221.
– Chce na całe siedm niedziel mięsem i pampuchy, Tłusty dyabeł obetkać chrześcijańskie brzuchy. PotFrasz1Kuk II 73.
patrz: PAMPUCH
– Upoił szlachcic jeden w domu swym żołnierza, Ktory do panieńskiego zaszedszy alkierza, usnął na miękkim łożu. PotFrasz1Kuk II 174.
– Inaczej możni żyją, inaczej prywatni, Urzędnik żaden ziemski, a szlachcic dostatni. Ale pomoże kata, gdzie się goście znęcą, Tak szlachecką spiżarnię, jako i panięcą Wyszlamują. PotFrasz1Kuk II 236.
patrz: PANIĘCY
– Skoro się Polacy w dzień pokrzepią trzeci, Omyliła zawzięta bisurmanów buta: Zaklwał orzeł na jego paprzysku koguta. PotFrasz1Kuk II 390.
patrz: PAPRZYSKO
– Podobnym i szlachcionek siła paragonem Złociste manty z młodu sprawuje z ogonem. PotFrasz1Kuk II 333.
patrz: PARAGON
– Patrzajże, jako z gęby zwykli ludzie wracać Gorący kęs, bo proźno językiem nań kiwać, Żebyś i ty nie musiał abo odszczekiwać, Albo, spowszedniałoby pięść przy pysku waszym, Nowy na nim nie przybył paragraf pałaszem. PotFrasz1Kuk II 422.
patrz: PARAGRAF
– "Do wierszów to poetom, nie do żon należy, Malarzom do pęzlika, a nie do kradzieży" - Ṕowie sędzia i zaraz tam rozgrzeszy gbura, Trafi-li się drugi raz, z kija i z kostura. PotFrasz1Kuk II 315.
patrz: PĘZLIK
– Prędko, mówią, siwieje, kto się o co smęci, Czupryna lat pięćdziesiąt, broda nie ma pięci, Nigdy się nie frasuje, ni ocz się nie stara. Czemuż u ciebie broda siwa, głowa kara? PotFrasz1Kuk II 422.
patrz: PIĘĆ
– Pytam: "Waszeć czego chcesz?" Odpowie mi basem: "Stracony żołnierz, jadę z marsowego pola, Takać wszytkich, jako mnie, czeka w Polszcze dola. Skoro staną traktaty, skoro zwiną płatek, Zdrowie, poczet straciwszy, żebrać na ostatek". PotFrasz1Kuk II 180.
patrz: PŁATEK
– I ów się też nie barzo do bitwy komosi, Ale nasmarowaną, jako czynią osi, Która sucho pod wozem pospolicie skrzypi, Chowa broń, choć mu z pochew smarowidło kipi. Potem, skoro waśń onę przyjaciel uśmierza, Tamten do domu, ten szedł z placu do płatnerza. PotFrasz1Kuk II 381.
– Słysząc, że się żartami kompanija bawi, Jeden humorowaty: "I ja też kpię" - prawi - "Skoro sobie podpiję." [...] Aż trzeci: "To po trzeźwu cały kiep" - odpowie - "z Waszeci." PotFrasz1Kuk II 215.
– Aż wlot baba dostałą choroby z Paryża. Cóż, rzekę, mościa pani, dosyć czyni woli? Nie chciałaś, gdy świerzbiało, dziś musisz, gdy boli. Toż obie do balwierza, a z pocącej łaźni Do biskupa, zbywać niewczesnej przyjaźni. PotFrasz1Kuk II 39.
patrz: POCĄCY
– Kto twarz farbą maluje, uszy sobie kole, I ci, którzy tę fozę na polski świat wnieśli, Grzeszą: szkoda po dobrym pociasować cieśli. PotFrasz1Kuk II 389.
– Tę ostatnią (na skrzynię pokazawszy), resztę Prace mojej chowałem na lata podeszte. PotFrasz1Kuk II 493.
patrz: PODESZTY
– Rzadkim, mówią, i wielkim Feniks specyjałem (Nie dziw, bo jedynakiem jest na świecie całem), Rzedsza miłość braterska; odpuść, proszę, Momie: Na obie nodze twoje podobieństwo chromie. Że Kain Abla bije, że Jakub podkupi Ezawa? zły był Kain, a Ezausz głupi. Znajdziesz siłę rodzonych na tym świecie braci, Gdzie więcej miłość niźli inszy respekt płaci. PotFrasz1Kuk II 87.
patrz: PODKUPIĆ
– Do Węgrów-em po wino pachołka wyprawił, Którego gdy z gotową oczekuję czaszą, Aż mi nadspodziewanie fantazyją gaszą: „Pograbiono nas, żeśmy przejechali myto.” PotFrasz1Kuk II 70.
patrz: POGRABIĆ
– Znam jedne sprzeczne stadło, gdzie nigdy bez swaru, [...] owo żyją, jak pies z kotką; [...] Nigdy obiadu, nigdy wieczerzy nie skończą, W domu i w drodze zawsze biegają pohończą. PotFrasz1Kuk II 387.
patrz: POHOŃCZA
– Kiedy się łzami z oczu, krwią z serc naszych poi, Tkając w bezdennych grobów łakome gardziele Wszelką dobrą myśl, wszelkie na świecie wesele. PotFrasz1Kuk II 196.
patrz: POIĆ SIĘ
– Może się tu co komu przydać na pokuciu, Niejednemu psu hajwo, niejednemu ciu, ciu, Precz jednak stąd przymówkii grube paskwile. PotFrasz1Kuk II 183.
patrz: POKUCIE
– Rozumiem, że i teraz twa porywczość skora Będzie potrzebowała rządnego doktora. PotFrasz1Kuk II 84.
– Na diabłaście tak bardzo wecowali miecze? Porznęli sobie gęby, dopadszy pałaszy. PotFrasz1Kuk II 73.
patrz: PORZNĄĆ
– Zdobywszy gdzieś kawalec syra z chlebem spory, Chce zażyć bez zgorszenia, wlazszy do komory. Jakoż nieźle w onym się posiłkował głodzie; Ale skoro postrzeże okruszyny w brodzie Żwawa żona, prawieć miał, nieborak, posiłek, Kiedy mu z kucharkami ocięła zatyłek. PotFrasz1Kuk II 124.
– Ktoż tu pozwolił krzesło zasiadać Febadzie? Czemuż nie w Delfie, czemu nie z tryfusu raczej Ludziom apolowe powieści tłomaczy, Z afektem, mowię. Aż ktoś: Wżdyć to wojewoda. PotFrasz1Kuk II 295.
patrz: POWIEŚĆ
– Wierę, przeszłego sejmu nie było rwać na czem, Bo jeśli kto gomoły chciał zostać rogaczem, Wziąć było żonę z sobą; upewniam dowodnie, Żeby go toż w Warszawie potkało, co w Grodnie. PotFrasz1Kuk II 54.
patrz: ROGACZ
– Jeśli tak z grobu wstanie każdy, jako lęże, Radzęć to, umierając, z głowy zdjąć oręże, Żeby kiedy pomarłych anioł będzie wskrzeszał, Diaboł cię między kozły za rogi nie wmieszał, Żebyście nimi w niebie owieczek nie kłoli, Skąd precz rogacze, sami pójdą tam gomoli. PotFrasz1Kuk II 98.
patrz: ROGACZ
– Pokaże mu drugie trzy i takimże razem Trzaśnie go, bez zakładu, w tłustą gębę płazem. Kazawszy dać zwierciadło: „Niechaj — prawi — patrzy Na stole i na dłoni, i swej gębie na trzy; Trzy razy trzy takowym dziewięć będzie drukiem.” Potem wódki kieliszek dała munsztułukiem. A rozprawniś nieborak, wziąwszy tak w pysk marnie: „Diaboł — rzecze — bez prasy wymyślił drukarnie.” PotFrasz1Kuk II 162.
– Gdy weń ziemia słonecznych nie puści promieni, Wtenczas się ćmi, wtenczas swe księżyc światło mieni; Aż skoro minie ziemię i z słońcem się zroczy, Znowu cerę rozświeci, znowu rozwidoczy. PotFrasz1Kuk II 103.
– Anioł z raju człowieka na świat, śmierć go z świata Do grobu, z grobu diaboł złego w piekło wmiata. Tak się długo przez różne ręce człowiek warta, Pewnie, że go omyli rumacyja czwarta. PotFrasz1Kuk II 43.
patrz: RUMACYJA
– Muchy we łbie - każdego Piotra przyrodzenie, Tyżeś Piotr i Piotrowski, musisz mieć sierszenie. Jakoż ta twoja łysa na trzy głowa granie, Z każdej miary podobna do sierszeniej banie. PotFrasz1Kuk II 152.
– Chce potem do strzemienia nogę włożyć zwykle, Lecz mu się broda w przęczkę ze spieniem zawikle. PotFrasz1Kuk II 37.
– Wolę pod miecz niż w jarzmo, niż iść do okowu. Jeszcze bym wątpił, gdyby nie umierać znowu, Lecz się opaskudziwszy taką klępą szpetną, Po staremu umierać, wolę, że mię zetną. PotFrasz1Kuk II 169.
patrz: ŚCIĄĆ
– Zaczną ci i ledwie wiersz prześpiewają trzeci, Aż mój pan Grabski pod stół, ściąwszy zęby, leci I tyleż go na świecie. PotFrasz1Kuk II 284.
patrz: ŚCIĄĆ
– W sercu nic, w głowie mało, w jednej gębie wszytek Tak wielu wywiezionych pieniędzy pożytek, Że jednym kłamstwem będzie drugiego popychał, Będzie prawił, co czytał albo kiedy słychał, Jakby widział na oczy, aż mu poda sztychy Ktoś z Merła i z Drzypola albo z Janczarychy, Gdzie w oczach wodza swego dzikich Tatar kłęby Osiadł, i dopiero wtedy Monsiur zetnie zęby, Kiedy mu żołnierz rzecze: Mój panie, przebaczcie: Że was tam nikt nie widział, tu Rodus, tu skaczcie. PotFrasz1Kuk II 267.
patrz: ŚCIĄĆ
– Jedno u śmierci marce, jedno maje, kwietnie: Kiedy chce i kogo chce, bez minuty zetnie. PotFrasz1Kuk II 66.
patrz: ŚCIĄĆ
– Kiedy kuglarz skaczący śmiałkuje po linie, Spadł, co się często w takim przytrafia terminie. PotFrasz1Kuk II 119.
– Z tryumfem się Kamillus do Rzymu powraca, Wielką, bo Jowiszową i siostrę, i żonę, W kościół jej poświęcony prowadząc Junonę: Cztery, którym białością sam śnieg nie wydoła, Dzianetów toczy przed nim złotolite koła, Jakie Febus, gdy ognie z góry na świat ciska, Albo śmierzący morskie trozębem igrzyska Neptun, albo Jupiter, kiedy lekki wienie Fawoni, po aurach swoje cugi żenie. PotFrasz1Kuk II 191.
– Wprzód nim żaka bakałarz rózgą w zadek śmignie, Zwykle mu do gołego sukienki podźwignie, Żeby poczuł na ciele karę za swe grzechy [...]. PotFrasz1Kuk II 161.
patrz: ŚMIGNĄĆ
– Gdy cesarz miasto szturmem brał z rebelizanty, Pozwoli białymgłowom wszytkie wynieść fanty, Które udźwignąć mogą, i w tym ubezpiecza; PotFrasz1Kuk II 116.
– Porwon katu twój udziec i twa mięsa sztuka, Mamli ja nosić stolec w pole u hajduka. PotFrasz1Kuk II 176.
patrz: UDZIEC
– „Skąd idziesz?” — pytam, z rannym potkawszy się człekiem, A jeszcze ukrwawionym wywija nasiekiem. „Z odpustu.” „Cóż ci to w łeb?” „Dawne sobie zwady Wspomniawszy, pobiłem się — odpowie — z sąsiady.” PotFrasz1Kuk II 74.
patrz: UKRWAWIONY
– Prosił mię w dziewosłęby ubogi a łysy; Kiedy przyszło zwyczajnie umawiać zapisy, Pytają mnie rodzicy przez swe przyjacioły, Na czym będą. PotFrasz1Kuk II 38.
patrz: UMAWIAĆ
– Ach, trudnoż się człowieku nie umączyć w młynie, Trzeba serce i język wypalić w kominie, Który nam obcowanie tego świata kładzie, Nim Bogu śpiewać w jego wybranych gromadzie Będziemy z aniołami święte one pieśni; Im kto więcej zaciągnął brudu, tym boleśniej. PotFrasz1Kuk II 203.
patrz: UMĄCZYĆ
– Co też sobie pomyśli na twym grzbiecie dzisia Pożyczona na ten akt ferezyja rysia! Ongi kawaler, teraz błazen się w niej szerzy; A co większa, ublwa ją, nie tylko upierzy. PotFrasz1Kuk II 35.
patrz: UPIERZYĆ
– Rozliczne cuda robi na świecie natura, Kiedy się bazyliszek z jaj starego kura, Wenus (na co poetów wszytkich zgoda) jurna Z urżniętych urodziła jajec od Saturna. PotFrasz1Kuk II 47.
patrz: URŻNIĘTY
– Beczy szlachcic na kamień, co go w nerkach ciśnie, Chociaż nie będzie większy nad kostkę od wiśnie; Usra się chłop, z kostkami zjadszy faskę trześni, Że ów nigdy nie może po pigułkach wcześniej. PotFrasz1Kuk II 102.
– Ptastwo krzyczy cały rok; nie uświadczysz strzechy, Wieś pod gontem: tu oczom, tam uszom uciechy. PotFrasz1Kuk II 13.
– Płacąc wojsku nowego dług z starym zaciągiem, Zdrożył przeszły sejm arkusz papieru szelągiem. Piśmiennym niewygoda z takiego podatku; Tobie, że nie będziesz miał czym ucierać zadku: Bo miarę z brzucha biorąc, na jedno utarcie Nie stałoby szeląga, wynidą dwie karcie. PotFrasz1Kuk II 31.
patrz: UTARCIE
– Na każdy dzień mszą świętą za kogo spienięży, Żeby go z czyśca wyjął: nie pomyśli sobie, Że jako tu plugawe ciało z błota skrobie, Tak też duszę, którą tu grzechami uwalał, Będzie w czyścowym ogniu po śmierci wypalał. PotFrasz1Kuk II 212.
patrz: UWALAĆ
– Zawsze sobie sąsiad mój żywot wspomni krótki, Obaczywszy puzderko przepalanej wódki: zawsze go morzy, zawsze na żołądku ckliwo, Choć zdrowy jako trzeba; chociaż, jako żywo, Ani mgły na powietrzu, ani uznać chmury, Zawsze migoć u niego, zawsze dzień ponury. Aż skoro do trzeciego wytnie kielich duży, Choćby najpogodniejszy dzień oczy mu zmruży. PotFrasz1Kuk II 204.
patrz: WYCIĄĆ
– NA CHŁOPÓW ZAWISKICH Czemu chłopi w Zawiślu tak źli i tak dzicy? Podobno, że ich z młodu nie ćwiczą rodzicy, Bo że lasu nie mają, nie mają też pręta, Którym by wycinali zuchwałe chłopięta. PotFrasz1Kuk II 209.
patrz: WYCINAĆ
– Choćby była, ale już nie masz takiej fozy, Mogłeś spod ferezyjej wyrzucić te kozy. Chyba jeśli chcesz nową Polskę ubrać modą, Przynamniej wyporz starą, a każ podszyć młodą. PotFrasz1Kuk II 103.
– W sercu nic, w głowie mało, w jednej gębie wszytek Tak wielu wywiezionych pieniędzy pożytek, Że jednym kłamstwem będzie drugiego popychał, Będzie prawił, co czytał albo kiedy słychał, Jakby widział na oczy, aż mu poda sztychy Ktoś z Merła i z Drzypola albo z Janczarychy, Gdzie w oczach wodza swego dzikich Tatar kłęby Osiadł, i dopiero wtedy Monsiur zetnie zęby, Kiedy mu żołnierz rzecze: Mój panie, przebaczcie: Że was tam nikt nie widział, tu Rodus, tu skaczcie. PotFrasz1Kuk II 267.
patrz: ZĄB
– Zaczną ci i ledwie wiersz prześpiewają trzeci, Aż mój pan Grabski pod stół, ściąwszy zęby, leci I tyleż go na świecie. PotFrasz1Kuk II 284.
patrz: ZĄB
– Owsiana gorzałeczka i kozia żętyca: Tak u chłopa dobra myśl, jako u szlachcica. PotFrasz1Kuk II 13.
– Ale odpuść mi, proszę, ta żybura Urynała niegodna. PotFrasz1Kuk II 100.
patrz: ŻYBURA
– Co rok pięćdziesiąt tysięcy intraty Z starostwa i ma z królewskiego grodu, A wżdy tak skąpy, zły i żydowaty, Że na hajduków zamkowych dochodu Żebrze, na swoje garnąc go prywaty; Choć cnotliwego bezbożny syn rodu, W wojsku ani sam, ani ma żołnierza. PotFrasz1Kuk II 154.
patrz: ŻYDOWATY