Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotFrasz2Kuk II 1677-1690 wydanie wtórne
Ogród nie wyplewionego część wtora
Odnotowano 87 cytatów z tego źródła
– Byłoby to z większym twoim dobrem, Pierwej sobie zębami ugryźć jajca z bobrem, Nim ci je, czego blisko miłości w akcyzie, Franca, egzaktor tego podatku, ugryzie. Albo jeśli żal zębów, nożem owałaszyć; Pierwszy poczniesz z balwierzem na jajca rubaszyć. PotFrasz2Kuk II 357-358.
patrz: AKCYZA
– Mój zacny Lanckoroński, mój starosto drogi, Wiem, że ciężki ból, cięższy żal cierpisz bez nogi. Kiedyś szedł do Siecina, brać Turków za karki, Ustrzelonoć ją w szturmie, przed bromą, z janczarki; Najmniej to kawalera nie szpeci, choć chromie, Kiedy stanął w dobytej tryumfując bromie. PotFrasz2Kuk II 295.
– Prożno śmierć chcą oszukać, niech nie tylko włosy I skorę łupią, pewnie nie ujdą jej kosy: Tylkoć to Apollina, z Bachusem bezbrodym, Wiecznie czynią pogańscy teolodzy młodym. PotFrasz2Kuk II 393.
patrz: APOLLIN, APOLLO
– Aż mi, że gość przyjechał, powiedają chłopcy. Pytam się, kto. Nie wiedzą, tylko że człek obcy. [...]. Siedzę, mowić nie wiem co, pytam o awizy; Nic nie wie [...]. PotFrasz2Kuk II 443.
patrz: AWIZA, AWIZY
– Wżdy choć nieszczęśliwości smuci nas tak wiele, Najdzie miejsce dobra myśl i biesiedne trele. PotFrasz2Kuk II 391.
– Marszczy brwi, głową trzęsie ociec jezuita, Kiedy po brewijarzu moje fraszki czyta: Jakby się brahy napił kto po kanarseku. PotFrasz2Kuk II 280.
patrz: BRAHA
– Zepchnąwszy z łodzi, żeby dalej mnie nie zniosła, Kiedym już wodę łeptał, dodałeś mi wiosła [...]. PotFrasz2Kuk II 337.
– Czy nie omyłki sobie twoja panna życzy, Albo chce do słodyczy korzeń mu przyprawić? Mojaśty, nie każ się jej tym ipsymem bawić: Skoro bowiem lewarem z wierzchu nie dosięże, Co dotąd - stała pewnie na pcach, beczką lęże, I kurek między dągi wprawiwszy w antale, Będzie nosiła wino, ale nie z tarcale. PotFrasz2Kuk II 467.
patrz: DĄG
– Dobrzeć swój dom opuścić dla cudzego gmachu, Żeby ścian nie naprawiać, nie pobijać dachu; Rolą, żeby nie robiąc, nie myśląc ni oczem, Cudzym chlebem, staraniem, cudzym żyć doroczem. PotFrasz2Kuk II 468.
patrz: DOROCZE
– Nie zna skępiec dosytu, owszem, więcej chuci Rośnie mu do pieniędzy, i dopiero zruci, Dopiero z jego zbiorów szkatuły się krztuszą, Skoro mu rozum z ciała śmierć wyrzuci z duszą [...]. PotFrasz2Kuk II 473.
patrz: DOSYT
– Kilku słusznych żołnierzów, jeśli dobrze pomnię, Spod kozackiej chorągwie przyjechało do mnie. Jako się powitamy, nim przyniosą wódki, Wedle mody dzisiejszej z dziurawymi środki, Żeby mógł włożyć rękę, chłopiec stawia zydle, Kędy jedno po drugim, obie jak po mydle, Wemkną się żołnierzowi jajca i tak w kupie Wiszą, bo miał złe portki, bez gaci na dupie. PotFrasz2Kuk II 387.
patrz: DUPA
– Pustka szczera, ledwie trzy z piąciudziesiąt domy, I to ściany chruściane, dach z gacia, drzwi z słomy, A dalej mogliby się dzicy lęgnąć zwierze. PotFrasz2Kuk II 282.
patrz: GAĆ
– Gas na wszystkie, mój zacny chorąży, piecuchy. W Szańcu mary Morstynom, w Szańcu i pieluchy. PotFrasz2Kuk II 407.
patrz: GAS, GAS, GAŚ
– Patrzmyż na tych, rozumną którzy się nie rządzą Do natury potrzebą, ale szczęściem błądzą. Krew lać, nic tylko by się wolał drugi pocić Koło ziemie, niż głowę gryźć, troskać, kłopocić. PotFrasz2Kuk II 452.
patrz: GŁOWA
– Nic nie wątpię, żeś czytał, bo choć nic nie wierzą, Czego nie widzą Lutrzy, zawsze w Piśmie gmerzą, Jeżeli je kapustę, wodę pija w rzece, darmo płaci syropy człek chory w aptece. PotFrasz2Kuk II 394.
– O nierozum, o próżność, o sroga ślepota, Kto szczęśliwego, w śmierci królestwie, żywota, Kto pokoju na świecie, gdzie go żadna sztuka, Żadna jego część nie ma, ruszając się szuka. Wszytkich planet niebieskich sfery jako posztą, Biega słońce prędkością rozumem niedosztą; Morze bokami robi, waląc piaski strychem, I najdalej dziesiątym zawsze siąga sztychem; Wiatrem szumi powietrze ani ziemia stoi Z pokojem, jedne rzeczy rodzi, drugie gnoi. PotFrasz2Kuk II 338.
patrz: GNOIĆ
– Gnojek w niebie, którym tu brzydzono się wszędzie, Zostawszy królem, świeckich monarchów posiędzie. PotFrasz2Kuk II 583.
patrz: GNOJEK
– Poszło wino za węgły, coś go dawał cebrem, Kułeś hajduki, stoły zastawiałeś srebrem, Teraz na borg u Żyda piwo z gorzaliną Stół cyną; prędko będziesz zastawiał go gliną. PotFrasz2Kuk II 476.
– [...] Ale senatorowi, który tak dalece Wszędy powinien swojej przestrzegać grandece, Ale kawalerowi, któremu grzbiet skrzywił Twardy kirys, i słusznie każdy by się dziwił, Gdyby marsową cerę i ono lwie serce, W malowanej na starość miał ponosić derce, Pod lamparcim łupieżem hartowane członki Miał przyodziewać w młodych małżonków członki. PotFrasz2Kuk II 227.
patrz: GRANDECA
– Patrzmyż na tych, rozumną którzy się nie rządzą Do natury potrzebą, ale szczęściem błądzą. Krew lać, nic tylko by się wolał drugi pocić Koło ziemie, niż głowę gryźć, troskać, kłopocić. PotFrasz2Kuk II 452.
– Znam jedne sprzeczne stadło, gdzie nigdy bez swaru, Bez wojny, bez hałasu; jakby do browaru Przyszedł, ustawicznie się leda gryzą plotką, We dnie i w nocy; owo żyją, jak pies z kotką [...]. PotFrasz2Kuk II 349-350.
– Niechajże kto chce, chodząc z fortuną zapasem, Gryzie się i dla pychy umiera przed czasem; Mnie z nią zgoda [nie] mierzi i, póki żywota, Do niej będę prostować wszytkie moje wota. PotFrasz2Kuk II 233.
– Drugi, ale już dłuższy i cięższy nierównie, Strach jest straty łaski twej, kto nią gardzi, kto zły, Strach na lewą przenosin rękę między kozły Z prawej, kędy z baranków czarne zdjąwszy gunie, Do niebieskich pałaców w białym weźmiesz runie. PotFrasz2Kuk II 513.
patrz: GUNIA
– O JEDNOOKIM. [tytuł] PotFrasz2Kuk II 235.
patrz: JEDNOOKI
– Złoto i błoto: imię naturę wyrazi, Kiedy jedno z nich kali, drugie człeka kazi, Jakby złe to i be to; gdy oboje zważę, Wolę, niźli zepsuję, że się ja pomażę. PotFrasz2Kuk II 392.
patrz: KALIĆ
– Niech ci kucharz laktukę i miękki ślaz warzy, Bo że masz twardy stolec, znać z nadętej twarzy [...]. PotFrasz2Kuk II 320.
– [Chłopiec] Prosi [...] Żebym mu kazał kupić w Krakowie lamentarz, Co miał rzec elementarz. "Jeśli[ś] - rzekę - smęcił Nad tablicą, nad książką będziesz się lamencił." PotFrasz2Kuk II 559-560.
– Ledwie wezmę świętego objawienie Jana: To, rzekę, do naszego księdza sufragana, List do laodyckiego napadszy biskupa. PotFrasz2Kuk II 432.
patrz: LAODYCKI
– Panna po nie [wino] chodziła, której klucze zlecił; Żeby szkody przestrzegał, wyrostek jej świecił. Ale zdrajca, nabrawszy lewarem likworu, Sięgał pannie kosmatą wronką do wątoru. PotFrasz2Kuk II 467.
patrz: LEWAR
– Poszli bardzo pochlebcy dworscy na liczmany: Raz wielkich kapitałów ważą milijony, Czasem tysiąc, czasem sto, jako je położy, Jednako nigdy, zawsze taniej albo drożej; Aż i grosz, aż i szeląg, potem cyfrą gołem, Na koniec z liczmannicą ujźrysz je pod stołem. PotFrasz2Kuk II 301.
patrz: LICZMAN
– Poszli bardzo pochlebcy dworscy na liczmany: Raz wielkich kapitałów ważą milijony, Czasem tysiąc, czasem sto, jako je położy, Jednako nigdy, zawsze taniej albo drożej; Aż i grosz, aż i szeląg, potem cyfrą gołem, Na koniec z liczmannicą ujźrysz je pod stołem. PotFrasz2Kuk II 301.
– NA ŁAKOMOSKĄPYCH BOGACZÓW PotFrasz2Kuk II 472.
– Cóż tedy będzie dalej? Jeśli mnie kto spyta, W księżą się Rzecz obróci samę pospolita. Jeśli z tego zawczasu snu sie nie obudzi, Pełno będzie kościołów; cóż, kiedy bez ludzi. I co w inszych królestwach chwałę bożą mnoży, gdzie stan rycerski kwitnie, w Polszcze ją zuboży, Bo chociaż już na większe osiedli ją poły, Mało im wyderkafy, biorą i z stodoły. Choć daleko od tego, czego sobie życzą, Już łomią wolność, co rok drożąc swą wytyczą. PotFrasz2Kuk II 468.
– Drze się niedźwiedź do barci, skosztowawszy miodu, Ślepy, że nań z rucznicą chłop dybie ze spodu; Albo jeśli się cienka gałąź pod nim łomie, Strąci kark i bez Strzelca. PotFrasz2Kuk II 504.
– Nic więcej nam pamiątki Chrystus nie zamierzy Męki swej, prócz łomania chleba przy wieczerzy [...]. PotFrasz2Kuk II 363.
– Skarżył się, w jednej sąsiad siedząc ze mną ławce, Że mu ksiądz ryby w nocy wyłowił w sadzawce. „Nie trzeba mu mieć za złe, w apostolskie tryby Wstąpił — rzekę — bo w nocy ławiali też ryby [...]. PotFrasz2Kuk II 249.
patrz: ŁAWIAĆ
– Różni ludzie dobrego mienia drogi bierą: Ten krwią z Marsem, ten potem szuka go z Cererą, Ten Swadą i językiem, ów handlem i kupią, Inszy Rzeczpospolitą niecnotliwie łupią; Niejeden też zębami po próżnicy kłapa. PotFrasz2Kuk II 346.
patrz: ŁUPIĆ
– Źleś postrzelił niedźwiedzia, wpadszy mu sam w kielce, Miły Jerzy, w konkredyt zapisawszy Strzelce. Dostałeś się, nieboże, w tak długą niewolą, Bo juz piąty rok, jako na tobie go kolą; I podobno ten koniec będzie przy herapie: Kto inszy łupież weźmie, a ciebie podrapie; Tyleć i Meleager odnosi zdobyczy, Dawszy w łeb, imo wujów, Atalancie, dziczy. PotFrasz2Kuk II 436.
– Niechżeby jeszcze młodzik albo lekki gaszek Przewoźnych na się pstrocin nawdziewał i blaszek, rzekłby kto: jako we łbie, tak i ciało stroi, Oboje pięćdziesiąte latko uspokoi; Ale senatorowi, który tak dalece Wszędy powinien swojej przestrzegac grandece, Ale kawalerowi, któremu grzbiet skrzywił Twardy kirys, i słusznie każdy by się dziwił, Gdyby marsową cerę i ono lwie serce W malowanej na starość miał ponosić derce, Pod lamparcim łupieżem hartowane członki Miał przyodziewać w młodych małżonków zasłonki. PotFrasz2Kuk II 227.
– Lepiej było tak z młodu zadek karmić, bracie, Żeby całe na starość były na nim gacie. Jednym się kontentować; nagim świecąc łydkiem, Wstydem nagradzać pychę, którą miał ze zbytkiem. PotFrasz2Kuk II 458.
patrz: ŁYDEK
– Na złotowełnym capie, macoszynej zrzędzie Unosząc siostrę, Fryksus w morzu jej pozbędzie PotFrasz2Kuk II 309.
– Lepiej, co cordolium łacinnicy zową, Nazwać makaronicką corbolium mową. PotFrasz2Kuk II 475.
– Przebóg, kędyż się rozum podzieje, co rzecze Wtenczas, kiedy się człowiek, mający go wściecze, Gdy niewinnego kąsa, o cnotliwym szczeka, Na spokojnego warczy albo milczkiem czeka, Gniewając. PotFrasz2Kuk II 355.
patrz: MILCZKIEM
– Czytam, że święte pisma Efezyjan chwalą, Kiedy żartowne księgi naśród rynku palą [...]. PotFrasz2Kuk II 248.
– Bez powrotu, bo mu tam ogoreją skrzydła, A on czyżyk, rozkosznym opuszony pierzem, Odmieni się wszetecznym w piekle nietoperzem. PotFrasz2Kuk II 254.
– Poganie dla powagi, Polacy ją [brodę] noszą Dla statku, od potrzeby Węgrowie z Wołoszą [...]. PotFrasz2Kuk II 393.
patrz: OD
– Poganie dla powagi, Polacy ją [brodę] noszą Dla statku, od potrzeby Węgrowie z Wołoszą: Jeśli który z nich kogo rozbije na borze, Aż nie on, skoro brodę od gęby odporze. PotFrasz2Kuk II 393.
– [Sługa] zebrawszy stąd swoje posłanie, Kładzie na inszym miejscu, żebym go nie budził, Jeślibym się, omacką szukając go, trudził. PotFrasz2Kuk II 424.
patrz: OMACKĄ
– Czemużeś babę pojął, żeniąc się tak młodo? Mowią Włoszy: gallina vecchia fa buon brodo, Lepsza, niż po kurczęciu, po kwoce polewka. Porna diabłu z rosołem i baba, i dziewka, Dla mięsać się to ludzie żenią, nie dla juchy; I ta mizerna, kędy zwietrzałe osuchy. PotFrasz2Kuk II 324.
patrz: OSUCH
– Byłoby to z większym twoim dobrem, Pierwej sobie zębami ugryźć jajca z bobrem, Nim ci je, czego blisko miłości w akcyzie, Franca, egzaktor tego podatku, ugryzie. Albo jeśli żal zębów, nożem owałaszyć; Pierwszy poczniesz z balwierzem na jajca rubaszyć. PotFrasz2Kuk II 357-358.
– Wjeżdżał na wojewodztwo w zawołanym mieście, Krakowskiem panię jedno, na ktorymteż feście Byłem i ja proszony. PotFrasz2Kuk II 628.
patrz: PANIĘ
– Zmysłom grzechem zaćmionym, chcąli gorne kręgi Zrozumieć, trzeba na to papierowej księgi. PotFrasz2Kuk II 338.
– Piękniejsza cudza żona, choć szpetna i stara, W oczach ludzi światowych; dzieci tykać wara, Choć głupie i nikczemne; tyle afekt zduże, Że przed sowimi gasną kurczęta papuże. PotFrasz2Kuk II 374.
– A cóż swymi pieniędzmi ksiądz zaszkodzi komu? Nie wyda na ozdobę bożego ich domu; Że zaraz parszywieje, gdy ich owca liźnie, Kopie w ziemię, nie dając rozwodu truciźnie. PotFrasz2Kuk II 411.
– Tak ci to łakomie Honorów się na ziemi domagają siłu: Niejednemu drabinę śmierć poderwie z tyłu, Że albo ich nie dojdą, choć usilnie spieszą, Albo z pracą doszedszy, krótko nimi cieszą. PotFrasz2Kuk II 504.
patrz: PODERWAĆ
– Prożno, blachą obita, wierzch oświeca bania, Jeśli go podleboczna szkaradzi plebania. PotFrasz2Kuk II 342.
– Podrwiliście się bardzo w oracyjej, panie, A nas za was wstyd było wszytkich niesłychanie. PotFrasz2Kuk II 298.
– Co Niemcom, to dziś może rzec Polakom cudniej, Że miesiącem nie chodzą w jednej sukni dwu dni. Widzisz strój, w jakim go Bóg stworzyć raczył w raju, Na wilku, na jeleniu, na psie, na buhaju, Ani się dąb odmienia, ani polny rumien; Lecz jeśli ludzie kształty wymyślają trumien, A cóż sukien nie mają? Choć piękna, choć szumna, Możesz w niej rzec staremu: żywa chodzi trumna. PotFrasz2Kuk II 228.
patrz: POLNY
– Błaznowie, bo niewczesna na mdłe siły praca Cięższą im recydywą chorobę przywraca, I często, co by mogli, szanując się, dożyć Starości, muszą żywot przed czasem położyć. Najwięcej w połogowym białychgłów terminie, Kiedy starszym nie wierząc, z kątów spieszą, ginie. PotFrasz2Kuk II 426.
patrz: POŁOGOWY
– Aż do malarza trzeba po inszego boga, Albo temu poprawić nosa, oka, ucha. O błędzie, o szatańska na ludzi pomucha. PotFrasz2Kuk II 290.
patrz: POMUCHA
– Więc kiedy go potrzeba przyrodzona budzi, Stół namacawszy, darmo po kątach się trudzi, Szukając drzwi, żeby mógł wyniść do wychodku [...]. PotFrasz2Kuk II 415.
– Poganie dla powagi, Polacy ją [brodę] noszą Dla statku, od potrzeby Węgrowie z Wołoszą [...]. PotFrasz2Kuk II 393.
– Więc kiedy go potrzeba przyrodzona budzi, Stół namacawszy, darmo po kątach się trudzi, Szukając drzwi, żeby mógł wyniść do wychodku [...]. PotFrasz2Kuk II 415.
– Bożej to obraz Matki, któremu przystoi Wszelkie poszanowanie [...]. PotFrasz2Kuk II 365.
– Wieniec najświętszej wszytkich panien głowy Mojej kochanej posyłam synowej. Jeśli przystoi w nim Pannie i Matce, Toć pewnie każdej na świecie mężatce [...]. PotFrasz2Kuk II 330.
– Aż wielki rogacz, mając dzwonków pełne uszy, Jakoby go stem chartów poszczwał, z miejsca ruszy I nie mogąc łbem rzucić prze gęstwinę srogą, Chce co w skok importuna z ucha zepchnąć nogą [...]. PotFrasz2Kuk II 402.
patrz: ROGACZ
– ROZPRAWNISIA Prosił mnie na ugodę z jednym sąsiad drugi; przyjadę, nie mogąc się wymówić z usługi. Ledwie on pocznie krzywdy i swoje urazy, Aż mu się w rzecz werwała żona kilka razy; Ale gdy się ów przecie w oracyjej krzepi, Na koniec:"Milczcie, panie, powiem to ja lepiej". Uszy mnie bolały kaw onych słuchajęcy, I powiedała, ale kłamstwa było więcej. PotFrasz2Kuk II 399.
– Byłoby to z większym twoim dobrem, Pierwej sobie zębami ugryźć jajca z bobrem, Nim ci je, czego blisko miłości w akcyzie, Franca, egzaktor tego podatku, ugryzie. Albo jeśli żal zębów, nożem owałaszyć; Pierwszy poczniesz z balwierzem na jajca rubaszyć. PotFrasz2Kuk II 357-358.
patrz: RUBASZYĆ
– MARŁEŚ JEZU okrutnym niewinnie zabojem, A co go cięższym czyni, żeś marł w mieście swojem. Tyś trzeci dzień z tak strasznej wstał z martwych rubieży; Upadszy Jeruzalem, wiecznym rumem leży. PotFrasz2Kuk II 424.
patrz: RUM
– O, niejednaż, która tu w ziemię weszła Nilem, ledwie dojźranym z ziemie wynidzie motylem, A której nie znać było między drobnym rumem, Nieba dosięże wielkim Dunajowym szumem. PotFrasz2Kuk II 239.
patrz: RUM
– Co Niemcom, to dziś może rzec Polakom cudniej, Że miesiącem nie chodzą w jednej sukni dwu dni. Widzisz strój, w jakim go Bóg stworzyć raczył w raju, Na wilku, na jeleniu, na psie, na buhaju, Ani się dąb odmienia, ani polny rumien; Lecz jeśli ludzie kształty wymyślają trumien, A cóż sukien nie mają? Choć piękna, choć szumna, Możesz w niej rzec staremu: żywa chodzi trumna. PotFrasz2Kuk II 228.
patrz: RUMIEN
– Więc wszyscy, ale wprzody, Którym głowa siwa I rozkwitłe jagody Prędkie znaczą żniwa, Bierzmy się z tej jesieni Tam, gdzie wieczną wiosną Słońce kwiaty rumieni, Co z grobu wyrosną [...]. PotFrasz2Kuk II 464.
patrz: RUMIENIĆ
– Uciekaj, duszo, z ciała; śmierć za tobą stoi; Jak zetnie, jużeż was nikt z kupy nie rozdwoi. PotFrasz2Kuk II 620.
patrz: ŚCIĄĆ
– Anglija, która ognia dotychczas i wody Broniła katolikom, skoro ich krwią zbroczy, Z Rzymem się, w sto sześćdziesiąt lat, wiarą jednoczy, Jako mu dla metresy, którą potem zetnie, Henryk Ósmy wypowie posłuszeństwo szpetnie. PotFrasz2Kuk II 461.
patrz: ŚCIĄĆ
– Jużeż to po czesie Frasować się, kiedy już śliż w Wiśle, czyż w lesie; Poszły wioski ojcowskie, poszły sumy z płatu, Które z tobą młodszemu należały bratu. Byli słudzy, dragoni, trębacze, wijole, Zdarły się aksamity, mól pojadł sobole. PotFrasz2Kuk II 475.
patrz: ŚLIZ, ŚLIZ, ŚLIŻ
– Zrazu się koń komosi, da-ć się potem śmigać [...]. PotFrasz2Kuk II 369.
patrz: ŚMIGAĆ
– Sługa śpi; pan, czekając w niedalekim lesie, Spluwa, bo już śródwieczór, siedząc na kolesie. Nie wie, co się z nim stało; o jednym też trudno Koniu ma jechać; już mu na żołądku nudno; Już się przespał, już słońce ku zachodu mierzy. Obiecawszy na obiad, omieszka wieczerzy. PotFrasz2Kuk II 497.
– Stawia piece gospodarz, zimę czując blisko; Żołnierz z pola na swoje schodzi stanowisko; Śnieg ziemię zwykle bieli i rzeki się szryszą, A stąd na białym koniu tego świątka piszą. PotFrasz2Kuk II 229.
patrz: ŚWIĄTEK
– Prożno śmierć chcą oszukać, niech nie tylko włosy I skorę łupią, pewnie nie ujdą jej kosy: Tylkoć to Apollina, z Bachusem bezbrodym, Wiecznie czynią pogańscy teolodzy młodym. PotFrasz2Kuk II 393.
patrz: TEOLOG
– Cóż, wielmożny marszałku, pełne były stoły Niedawno, gdyś częstował swoje przyjacioły; Nie mogły ich ogarnąć ściany twego domu. Ufałeś; aż na jedno trzaśnienie slostramu Rozpierzchną się, kiedy kto w wiotche pierze d,muchnie; Lepszy psi, moim zdaniem, nie odbiegszy kuchnie. PotFrasz2Kuk II 306.
– Kiedy on pierwszy Adam jabłka w raju siągał, Rękę po nie, stojący na ziemi, wyciągał; Nie mógszy dosiąc z ziemie, musiał iść do góry, Musiał iść po drabinie Adam po nie wtóry. Smaczny tam ku jedzeniu, chociaż owoc struty; Tu gorzki, bo z twardego żelaza ukuty. PotFrasz2Kuk II 388.
patrz: UKUTY
– Niemiec z Polakiem, mając z sobą coś na pinku, Dali sobie nazajutrz termin pojedynku. Bojąc się charakterów, przy Niemcu zwyczajnie, W świeżym, chłopskim umazał szablę Polak łajnie. PotFrasz2Kuk II 381.
patrz: UMAZAĆ
– NA ŁYSEGO [...] Nie tak człeka stworzono na początku, a ty Łeb nosisz jako bęben, a zadek kosmaty. Dobrze by się mądrego balwierza poradzić I usraną czuprynę na głowę przesadzić. PotFrasz2Kuk II 241.
patrz: USRANY
– Niepotrzebna francuskich rezydentów speza; Przysłali nam Witrego na miejscu Markieza. Pierwszego do amorów Kupido poduszczał, A drugi się pod stołem na bankiecie uszczał. PotFrasz2Kuk II 274.
– Wlazła siostra na drzewo; chłopiec, że leniwy, Stojąc pod drzewem zbierał utrzęsione śliwy. PotFrasz2Kuk II 254.
– Niszcząc nas podatkami żołnierz i przechodem, Wyżenie z wiosek albo wymorzy je głodem. PotFrasz2Kuk II 450.
patrz: WYMORZYĆ
– Widząc pannę baranie ktoś jedzącą flaki: "Lepsze - rzecze - z nich struny niżeli przysmaki." Aż ta: "Potrzebuje ich moja też oktawka." Ów zaś: "Pożyczę z chęcią smyczka i podstawka". I ledwie sarabandę raz zarznęli skokiem, Aż z oktawki wijola urosła przed rokiem; Z wijole wokalista. PotFrasz2Kuk II 332.
patrz: ZARZNĄĆ