Pobieranie

Informacja o "ciasteczkach" i przetwarzaniu danych osobowych

Ta strona przetwarza Twoje dane osobowe takie jak adres IP i używa ciasteczek do przechowywania danych na Twoim urządzeniu.

Z jednej strony ciasteczka używane są w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu (np. zapamiętywania filtrów wyszukiwania zaawansowanego czy ustawień wybranych w tym okienku). Jeśli nie wyrażasz na nie zgody, opuść tę stronę, gdyż bez nich nie jest ona w stanie poprawnie działać.

Drugim celem jest gromadzenia statystyk odwiedzin oraz analiza zachowania użytkowników w serwisie. Masz wybór, czy zezwolić na wykorzystywanie Twoich danych osobowych w tym celu, czy nie. W celu dokonania wyboru kliknij w odpowiedni przycisk poniżej.

Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności.

Wyrażam zgodę na "ciasteczka":
Tylko niezbędne do działania serwisu
Wszystkie (także służące gromadzeniu statystyk odwiedzin)

PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
Odnotowano 168 cytatów z tego źródła
– Tam niepodobnym swej urodzie huczy Bąk wodny głosem. MorszZWierszeWir I 349.
patrz:
– Zabityś za ojczyznę, teraz też cny Ronie Zato na Abramowym odpoczywasz łonie. MorszZWierszeWir I 473.
– Na takim [koniu] on zwycięzca wielki [siadał], co po słupy Alcydowe z całego świata pobrał łupy. MorszZWierszeWir I 454.
– Trudne arytmetyki, algebry głębokie, Dowcipnej Uraniej nauki wysokie, Wszytkę matematykę miał [Stefan Trębecki] jak za igrzysko. MorszZWierszeWir I 431.
patrz: ALGEBRA
– Znowu ziemskiego Jowisza biesiady Pamiętne światu wznieciły nam zwady, Kiedy za pełnym ambroziej stołem pięknym usiadszy trzy boginie kołem [...] Ciebie pierwszego w śmiertelnej urodzie, Cny Radziwile, sędzim obierają. MorszZWierszeWir I I, 459.
patrz: AMBROZJA
– Pokazałeś [o stolniku Kłokockim] to przy Kamemetmecie, Na szumnym, ktory dałeś mu bankiecie, że wielki Mogol, ba i antipody Miałyby swoje u ciebie wygody. MorszZWierszeWir I 504.
– W samych jeszcze początkach choroby Nie tak recepty, lekarstw i sposoby Zwykłe ratunku zdrowia, jako leki Z niebieskiej sobie wypraszał apteki [Aleksander Czaplic]. MorszZWierszeWir I 428.
– Trudne arytmetyki, algebry głębokie, Dowcipnej Uraniej nauki wysokie, wszytkę matematykę miał [Stefan Trębecki] jak za igrzysko. MorszZWierszeWir I 431.
– A dopieroż ten co naturą władnie I co ją stworzył, potrafi w to snadnie, Że choć w proch pojdziem, w atomy znikniemy, Znowu w chwalebnych ciałach postaniemy. MorszZWierszeWir I 504.
patrz: ATOM
– Już Phoebe kozorożec do austru ciepłego Woła cię zwykłym znaku gościńcem jasnego. MorszZWierszeWir I 407.
– Najdziesz i taki [nos], co nim najmocniejsze pale Jak babą wbijać możesz, lub rozkołysanym Ściany rozwalać możesz jakoby taranem, Taki pałce podobien. MorszZWierszeWir I 386.
patrz: BABA
– Tak wielkiej nawie, jako i bajdaku Trafia się rozbić a wżdy nie utonie, Nie trać nadzieje, choć w ostatnim zgonie. MorszZWierszeWir I 365.
patrz: BAJDAK
– Tak Bog poszczęścił, że za czas dość mały Piechoty nasze w szańce się włamały I berdyszami tych, co nie uciekli, Okrutnie siekli. MorszZWierszeWir I 488.
– Tam pląszą, skaczą, tam rożnie śpiewają, gdy im przy gęślach rowno pomagają Z wielkiego kozła bąki zawieszone, Rymy uczone. MorszZWierszeWir I 350.
patrz: BĄK
– Tam niepodobnym swej urodzie huczy Bąk wodny głosem. MorszZWierszeWir I 349.
patrz: BĄK
– Ciebie tu tylko wspomni moje pioro Srogiej Bellony niewyrodna coro A matko moja niegdyś niezwalczona, Dziś pogrzebiona [apostrofa do chorągwi]. MorszZWierszeWir I 357-358.
– Rzucam do ciebie prezent obiecany. Ubogić wprawdzie, bom sam nie bogaty, Nie mam nic nad ten birkut i bułaty. MorszZWierszeWir I 448.
– W kupę zebrani niebiescy bogowie I z boginiami wespoł, piękne koło Zasiadszy sobie w lubej kompaniej, Niebieski bankiet zaczęli wesoło, Nektaru ani skąpiąc ambroziej. Wszytkie powagi i swe dostojeństwa W tak dobrej myśli złożyli na stronę. I mały z większym zażył bezpieczeństwa, Ani tam dbano na złotą koronę Ani na srogi piorunu Jowiszowy, Ale jak za brat z nim bogowie mniejszy. MorszZWierszeWir I 460.
– Poszła z ojczyzny i ciężkie tułactwo Za najprzedniejsze obrawszy bogactwo, Po rozbojniczych skałach i Beskidach W niewytrzymanych tułając się biedach. [MorszWiersze - do spr.] MorszZWierszeWir I 427.
patrz: BIADA, BIDA, BIEDA, BIEDA
– W polu Pawła Morsztyna bieleją się kości Dobrego kawalera. MorszZWierszeWir I 473.
– Cud a nie wojnę powiem niesłychany, Jak Bog ukrocił harde bisurmany Przez miecz z litewskim oraz złączonego Wojska polskiego. MorszZWierszeWir I 482.
– A Konarskiemu, gdy odważnie skoczy Na wał, obiedwie wystrzelono oczy. Już słońca nie zna, sława wieczny nieci Blask, co mu świeci. MorszZWierszeWir I 494.
patrz: BLASK
patrz: BOŻY
– Mężny wielkiego wodza poruczniku, Z ktorymem nieraz w zacnej braciej szyku I surowemu (co częściej) Marsowi I szalonemu służył Bachusowi, Tamtego srogie krwią farbując pole A temu pełniąc ofiary na stole, Teraz w domowe dostawszy się ściany, Rzucam do ciebie prezent obiecany. MorszZWierszeWir I 447-448.
patrz: BRACIA
– Szczyrość i cnota Bez przysady nad wszytkie brantowniejsza złota [...] w nim [domu Denhoffowskim] się znajdowała. MorszZWierszeWir I 509-510.
patrz: BRANTOWNY
– Ja śpiewam a tak wiele Braciej mych kochanych, Jednych miecz w boju ściele, Drugich poimanych Rowną mej dolą Pędzą w niewolą. MorszZWierszeWir I 371.
patrz: BRAT
– Wiem, żeś buzdygan powiesił na ścienie, Karwasz pod ławą, a przy cudzej żenie Dźwigasz wrzeciono zwijasz osnowy Herkules nowy. MorszZWierszeWir I 356.
patrz: BUZDYGAN
– Już na złe ludzkie wymyślone sztuki, Strzały i łuki, Pancerz, karwasze, buzdygan, wsiędzenie, Inszy rynsztunek powieszę na ścienie A na kopiej jak na własnej grzędzie kokosz usiędzie. MorszZWierszeWir I 341.
patrz: BUZDYGAN
– Ten [język] srogie wichry i chmury gradowe, Ten i straszliwe grzmoty piorunowe Trzyma. MorszZWierszeWir I 445.
– Gdy na świat wyjrzysz, nie ujrzysz giermaku Nie polskich strojow, same tylko pludry, Niechaj z Polaki nie chodzą na udry. MorszZWierszeWir I 365.
patrz: CHODZIĆ
– Świece, kufle, szklenice, trunki co nas chłodzą, O jako daleko od nas chodzą, Od zbroj krwią popluskanych, od świetnych pancerzow, Od pałaszow y koncerzow. MorszZWierszeWir I 439.
patrz: CHODZIĆ
– Chodziwy, gładki, rączy, obrotny, szłapisty, Pracowity, powolny i nienarowisty [opis konia]. MorszZWierszeWir I 454.
patrz: CHODZIWY
– Zdechniesz pogański synu, tylko cię raz chopię. MorszZWierszeWir I 452.
patrz: CHOPAĆ
– Szczyrość i cnota Bez przysady nad wszytkie brantowniejsza złota [...] w nim [domu Denhoffowskim] się znajdowała. MorszZWierszeWir I 509-510.
patrz: CNOTA
– I gdy Kamieniec, choć nieludzkim czynem Mocny, witać się musiał z poganinem, Gdy miasta, zamki i otwarte pola Zabrał Podola, Rozumiał, że nas już cale pochłonie I że w Bałtyckim zmordowane konie, Tam kędy wiślne wpadają powodzi, Morzu podbrodzi. MorszZWierszeWir I 483.
patrz: CZYN
– Świece, kufle, szklenice, trunki co nas chłodzą, O jako daleko od nas chodzą, Od zbroj krwią popluskanych, od świetnych pancerzow, Od pałaszow y koncerzow. MorszZWierszeWir I 439.
patrz: DALEKO
– Mars nie zawsze srożeje, Nie zawsze srogo patrzy, czasem się rozśmieje I sam i wszytkich gornych mieszkańcow rozśmieszy, Kiedy pod siecią dyszy A chromy tuż nad progiem Schyla się, by o podwoj nie zawadził rogiem. MorszZWierszeWir I 441.
– [...] Panu [...] niechaj z pierwszego zaranka I poźne chwile i połnocne cienie Dają mu chwałę, i dobrorzeczenie. MorszZWierszeWir I 396.
– [...] to u mnie rachmistrz, co dni swoje Ma jak na palcach [...] co szafuje czasem Tak, że choć jeszcze Atropos życzliwa Nie dowija mu ostatka przędziwa, Wszytko rozumnie, że już śmierć za pasem. MorszZWierszeWir I 467.
patrz: DOWIJAĆ
– Konie oba ustały, drygancik i z klaczą, Żona chora i zrzędzi, dzieci barzo płaczą. MorszZWierszeWir I 458.
patrz: DRYGANCIK
– W nędzy i w niedostatku, zaraz w młodym lecie Niewyrodny potomek niech zawsze w namiecie, Niechaj pod niebem twardy swoj żywot prowadzi A w polu dużym drzewcem o piersi zawadzi Wściekłego najezdnika. MorszZWierszeWir I 438.
– Jak niegdy Alcyone rozstawszy się z mężem, Ktory nieprzyjacielskim nie poległ orężem Ale w srogich otchłaniach morskich zatopiony, Dusząc w strapionym sercu żal nieutulony, Przecię się coraz biedna cieszyła nadzieją, Że tak szczęśliwe wiatry jeszcze jej zawieją, Ktore jej męża wrocą. MorszZWierszeWir I 509.
patrz: DUSIĆ
– Bog słońcem w umyśle świeci, Ztąd żywot dusze mamy; Do zdroju pragnienie nieci Świętego; w nim dychamy, W nim się ruchamy, tą rosą Serca role skropione. Co też za owoc przyniosą Panu ziemie płone? MorszZWierszeWir I 418.
patrz: DYCHAĆ
– Śni mu się, że już odrzucił okowy, Że widzi komin, czuje dym domowy, Że już na własną wstępuje dziedzinę, Wita rodzinę. Zgrzybiały ociec, laty nachylona Matka, nie o swej mocy wywiedziona, Witają drobne dziatki, ulubiona Wita go żona. MorszZWierszeWir I 355.
patrz: DZIEDZINA
– Ciężkać nam praca, ale w niej przysmaku To nam dodaje, że i w tym żywocie, Jako oliwie być na wierzchu cnocie. Żeś od chłopskiego biedę miał bijaku, Zato do dziewczej dostawszy się ręki, Takieś jej wzajem pozadawał męki. MorszZWierszeWir I 369.
patrz: DZIEWCZY
– Nic łacniejszego jako się nauczyć Siać, orać, włoczyć. Czy nie trudniejże w zawartym obozie I rok o jednym gnarować się wozie? Ten miasto brogu, ten jest u żołnierza Miasto szpiklerza. MorszZWierszeWir I I, 347.
patrz: GNAROWAĆ
– Ten [język] srogie wichry i chmury gradowe, Ten i straszliwe grzmoty piorunowe Trzyma. MorszZWierszeWir I 445.
patrz: GRADOWY
– O jakożeś ty dobrze posłał sobie, Zacny marszałku! żeś larwę nikczemną Zjąwszy, najwyższej nawykł roztropności: Znać się samego, znać i świat obłudny, A zatym wiedzieć jako żyć na świecie. MorszZWierszeWir I 466.
patrz: JAKO
– Podniozszy w niebo nieuśpione oczy I tam pojrzawszy, gdzie się wielki wije Z jasnopromiennych gwiazd uwity smoczy Ogon, pojrzałam i tam, kędy bije Blask świętej panny [...]. MorszZWierszeWir I 464.
– Lub też usiadszy pod gęstym chłodnikiem W wieczor rachować karby z robotnikiem I z swej mu słuszną w zwyczajną godzinę Dzielić jużynę. MorszZWierszeWir I 350.
– Już taka sława o tobie jest wszędzie, że wszystkich w swoim przechodzisz urzędzie, Kiedy nie tylko Polska, lecz Asia Co dzień u ciebie i jada i pija I co my w Rzymie Kardinal-patrona, To tu ma u nas ciebie wschodnia strona. MorszZWierszeWir I 504.
– Nie tak ci rozpalone sycylskie ryczały Woły miedziane, gdy je miechy poddymały, Ani tak miecz na cienkiej nici zawieszony Straszył kark choć w purpurę świetną obleczony, jako tego, ktory już zapędzoną nogą Leci na kark zginiony niepobożną drogą, Nieuśpione katuje i dręczy sumnienie, Czego i swej najbliższej nie zwierzy się żenie. MorszZWierszeWir I 438.
patrz: KATOWAĆ
– Wszytkich mianować panow, ktorzy w krześle Radą a ręką w rycerskim rzemieśle Drugim przodują, wojska i starszyny Wyliczać czyny, Nie mej to głowy; niech kto z tych ożyje, Ktorych popioły włoska ziemia kryje A ich pamiątki bluszcz obtoczył w koło Kamienne czoło. MorszZWierszeWir I 500.
patrz: KRZESŁO
– I ty złośliwy komorze, Lataj sam sobie po dworze. MorszZWierszeWir I 380.
patrz: LATAĆ
– Powiedz mi, chrześcijaninie, [...] Co prędszego nad spłynności Rzek, nad strzały lecące [...]. A wiesz co takiego? Rozkosz świata marnego. MorszZWierszeWir I 413.
patrz: LECĄCY
– Już mijam te wrota, Kędy się żywota Połowa czyli cała Dusza się przy swej lubej pozostała. MorszZWierszeWir I 389.
patrz: LUBA
– Zabityś za ojczyznę, teraz też cny Ronie Zato na Abramowym odpoczywasz łonie. MorszZWierszeWir I 473.
patrz: ŁONO
– Ksiądz na parepie, żołnierz na łoszaku, Baba na djable jeździ, a my mamy Stępę za konia, co ją osiadamy. MorszZWierszeWir I 366.
patrz: ŁOSZAK
– Niedźwiedź w kagańcu a koń na łyczaku My (lecz to teraz), przy Dyony synie Nie urwiemy się, choć na pajęczynie. MorszZWierszeWir I 366.
patrz: ŁYCZAK
– Luby moj bracie, moj zacny Hurynie, Wiem, że ty tęsknisz po swoim Morstynie, Lecz on po tobie i po kompaniej, Byś wiedział w jakiej jest melankoliej! MorszZWierszeWir I 449.
– Luby moj bracie, moj zacny Hurynie, Wiem, że ty tęsknisz po swoim Morstynie, Lecz on po tobie i po kompaniej, Byś wiedział w jakiej jest melankoliej! MorszZWierszeWir I 449.
– Patrz też wzajem na nagrody Na palmy, na korony, Na tryumfy męczennicze, Zwycięstwa okazałe Wojsk niebieskich, na dziewicze Wieńce. MorszZWierszeWir I 419.
– Gdy na włość przyjdzie, tam dobry mierniczy Tak sprawiedliwie łany pograniczy, Pustych od całych nic nie odejmuje, Wraz to spisuje I tak porządne sprawi inwentarze, Że się dziwują sami gospodarze Nie wiedząc tego, co rewizor nowy, Ani połowy. MorszZWierszeWir I 345.
patrz: MIERNICZY
– Co mi też świeżo przywieziono z Rygi, Pstrągi, łososie, minogi, ostrygi: Z ubogiej, ale uprzejmej ochoty Posyłam lubej braciej na suchoty. MorszZWierszeWir I 450.
– Wtym się porwały, ale jako błogo Zrobiły, tego nie wiem, też od kogo Żeby spać poszły dziewczę przychodziło Kończyć a już się ku dniowi młodziło. MorszZWierszeWir I 370.
– Choć twe odwagi, ktorych jest niemało, Słońce widziało, Mało to na cię, by i w nocne mroki Przepaść skał i Dniestr przebywszy głęboki, Wziąłeś szańc mocny i w dobrej obronie Na drugiej stronie. MorszZWierszeWir I 497.
patrz: MROK
– [...] gdy w gębę mierzą, Chybią a na dorędziu w nos prędzej uderzą. MorszZWierszeWir I 387.
– Przytym jagniątko, cielę, postawiony Czasem i wołek, indyk utuczony, Gdy kur a nadto nabiały, jarzyny, Coż głod uczyni? MorszZWierszeWir I 352.
patrz: NABIAŁ
– Bydło wesołe ledwie już nabrane Dźwiga wymiona, ktore ukasane Dziewki wycisną wtenczas i z obory Pędzą w ugory. MorszZWierszeWir I 349.
patrz: NABRANY
– Choć urzędniku pierwszy Wilkomierza, Jako żyw ze mną nie miałeś przymierza I owszem zawsze wstępowałeś w szranki, Zawsześ się wadził, kiedyś me kochanki Cne pisorymy, własne dzieci moje, Ktorzy pijają poświęcone zdroje, Nie miał za ludzi, lecz za owe bogi Leśne, co tylko same na łbie rogi Mając, i przodek i zad mają nagi, Bo je na biedne nie stanie nadragi. MorszZWierszeWir I 468.
patrz: NADRAGI
– Dopieroż wtenczas płacz i krzyk niewieści Już się i w gmachach domowych nie zmieści. Idzie w przestrzenią i same niebiosy Wskroś przenikają żałobliwe głosy. MorszZWierszeWir I 429.
– Jeślić ta chęć do picia i w piekle z nim żyje, To niechybna, że djabłom i smołę wypije. MorszZWierszeWir I 478.
patrz: NIECHYBNA
– Bo jeżeli ktory, Tedyby był ten pewnie burzył twoje mury Mieczem słowa Bożego, gdyż to nieomylna, Że choć jednaż broń, w drugiej ręce nie tak silna. MorszZWierszeWir I 431.
patrz: NIEOMYLNA
– Nawet i samej ojczystej dziedziny Wiecznie postrada, ale się nie zbrania Chrystusowego nosić urągania, Cierpieć wygnaństwo, głod i niedostatek, Ciężkie więzienie i śmierć naostatek Gotow jest podjąć i na ogień śmiele Pojdzie przy prawdzie; w takimci kościele Jest chrześcijańska wiara nieobłudna, A ktory taki? gadka to nietrudna. MorszZWierszeWir I 403.
patrz: NIETRUDNY
– Kiedy się dobrze w każdej sprawie czuje, Temu do serca nie trzeba okienka, Bo cnotliwego niezdradnego czoła Wnętrzne afekty wydaje sukienka I choć ukryta myśl widzi się zgoła. MorszZWierszeWir I 470.
patrz: NIEZDRADNY
– Acz i w domowe nie tak się był ściany Zawarł, żeby był nie miał być widziany, Gdzie go wołały potrzeby ojczyzny, Chociaż już w ten wiek swoj w cnotę nieżyzny. MorszZWierszeWir I 425.
patrz: NIEŻYZNY
– Powiedz mi, chrześcijaninie, Co na świecie lekszego Nad płomień, ktory w lot ginie, Nad obłok nietrwalszego, Co prędszego nad spłynności Rzek, nad strzały lecące, Nad baniek wodnych marności, Nad dymy niszczejące, A wiesz co to takiego? Rozkosz świata marnego. MorszZWierszeWir I 413.
– Czuj, już Pallas twa bogini Pytanie o tobie czyni Na wierzchu parnaskiej skały, Kędy się piękne zebrały Muzy, kędy wschodzącemu Winszując mistrzowi swemu Wiodą pięknymi zakręty Koło i pląszą nożęty Pieszczonymi po murawie A drugie po gęstej trawie Lilie i tulipany Zbierają dla swojej panny. MorszZWierszeWir I 378.
patrz: NOŻĘTA
– Niech każdy przyzna, czy nie droższe złota Wszytkie godziny takiego żywota? Gdy pańskie dwory, wysokie kominy, Ich gęste dymy, Wzgardzę; gdy prożen lichwy i wszelkiego Długu, mogę się obejść do nowego Tym czym mię Pan Bog na ten rok obdarzy A w drugim zdarzy. MorszZWierszeWir I 347.
patrz: OBDARZYĆ
– Ktoby to był rzekł, żebyś był, Polaku Krakow oblegał i nań ostrzył bronie? Wygrasz niechybnie, Bog przy twojej stronie. MorszZWierszeWir I 367.
– Drudzy już chłopa dobrze nie obłupią, Za jego zboże wina sobie kupią, Wezmą mu woły, zabiorą mu wszytek Z domu pożytek. MorszZWierszeWir I 346.
patrz: OBŁUPAĆ
– Wspomni przynamniej, że bracia kochana, W głodzie i ciężkiej nędzy odbieżana, Miasto wytchnienia po takiej robocie, Stoi tu w błocie. MorszZWierszeWir I 357.
patrz: ODBIEŻANY
– Sławna fortuny srogość i z Hekubą starą, Gdy jej mąż przy ołtarzu i krwawą ofiarą Padła przy nieprzyjaznym grobie nieszczęśliwa Poliksena; okrutne ktorej gdy omywa Rany w morzu, aż ujrzy, że wał idzie z trupem, Pozna, że to syna jej: naprzod stanie słupem A potym (o jaka moc żalu!) odmieniła Ludzką podstać i więcej nie plącząc zawyła. MorszZWierszeWir I 505.
patrz: OMYWAĆ
– Nie może dniową światłością Żywot ten być nazwany. Noc jest ten żywot, ciemnością Paciepną przyodziany, Prędszy nad koła słoneczne, Nad mrok ciemniejszy. MorszZWierszeWir I 414-415.
patrz: PACIEPNY
– I tameczni ludzie, na twe go przejrzenie Wzięli, że o ich koszcie piękne miał ćwiczenie W przednich akademiach na placu Palady. MorszZWierszeWir I 432.
– Drugiś w regestrze doświadczony mężu, Znać cię po ręce, znać cię po orężu, Kiedyś w potkaniu pierwszy czynił naszym Kredens pałaszem. MorszZWierszeWir I 358.
patrz: PAŁASZ
– Jego [zwycięskiego króla] cudowne czyny i potrzeby walne, Reprezentują wszędzie bramy tryumfalne. Wszędzie brzmią winszowania i panegiryki, Wszędzie koncenty muzyk i wesołe krzyki. MorszZWierszeWir I .
– Mała latorośl ledwie ze pnia wypuszczona Zaraz od ukwapliwej parki odczośniona. MorszZWierszeWir I 477.
patrz: PARKA
– Iam zaś te krzywdy, ktore ci [poeci] od ciebie mieli, w parnaskim zapisała niebie. MorszZWierszeWir I 468.
patrz: PARNASKI
– Nie tak złe gadziny Iadem parskają w wszytkorodnej ziemi. MorszZWierszeWir I 443.
patrz: PARSKAĆ
– Usiadszy raz w namiecie [...] Trzej towarzystwa, chcieli szukać szczęścia w karcie. Tak przestawszy już gęby moczyć w wielkiej czarze, zacięli się polskiego pasza po talarze. MorszZWierszeWir I 450.
patrz: PASZ
– A skoro pierwszą potrzebę wygracie, Przez prędkolotną posztę gdy mi dacie Jako swojemu znać rezydentowi, Najjaśniejszemu w lot majestatowi Wszytko doniosę. MorszZWierszeWir I 448.
patrz: POCZTA, POSZTA
– Gdy jej mąż przy ołtarzu i krwawą ofiarą Padła przy nieprzyjaznym grobie nieszczęśliwa Poliksena; okrutne ktorej gdy omywa Rany w morzu, aż ujrzy, że wał idzie z trupem, Pozna, że to syna jej: naprzod stanie słupem A potym (o jaka moc żalu!) odmieniła Ludzką podstać i więcej nie plącząc zawyła. MorszZWierszeWir I 444.
patrz: PODSTAĆ
– Miasto, ktore zdumiałym sława ukazuje Narodom, gdzie okrutny Mavors wystawuje Srogą pamięć, gdzie męstwo siłą ujeżdżone, Pogrzebisko tak wielu narodow wsławione, Widzieliśmy Ostendę i prawie napoły Widzieliśmy jej ze krwią zmieszane popioły. MorszZWierszeWir I 406.
– Posłany tedy tam, gdzie trzy lilije W krolewskim herbie, od ktorych blask bije Po wszytkim świecie; tam on swym pozoru Nabył większego, tam przydał poloru Cnym obyczajom, ktore w kawalerskich Szkołach i wszytkich ćwiczeniach rycerskich Prędko przywodził do doskonałości, Że był dojrzałym w najpierwszej młodości. MorszZWierszeWir I 423.
patrz: POLOR
– Od złego przyjaciela, od nieprawej żony Tu leżę w połowicy wieku zagryziony. MorszZWierszeWir I 478.
patrz: POŁOWICA
– Nuż oceanu niezmierne zatoki, Popławne rzeki, jeziora i stoki Wod kryształowych... MorszZWierszeWir I 399.
patrz: POPŁAWNY
– Chocieś ostatni ząb wyłamał stary, Głodząc suchary, Już jak za płachtą tak za portirią Stoj za tę i za inszą okazią. MorszZWierszeWir I 344-345.
– Trzykroć szczęśliwy, co i jawnej zwady I potajemnej ostrzeże się zdrady Nieprzyjaciela tego, ktory soszy Szpiki, a ciało zabiwszy i duszy Jeszcze chce szkodzić, gdy jej potępienie Naznacza, cudze nicując sumnienie, Ktory nie tylko na niższe Triony, Ale na same niedostępne trony Najwyższych niebios (o złości przeklęta) Targać się waży. MorszZWierszeWir I 445.
patrz: POTAJEMNY
– A referendarz koronny przy boku Pańskim w ostatnim życia jego zmroku Będąc, przy pułku brata miasto siebie Miał w tej potrzebie. MorszZWierszeWir I 500.
– Już na złe ludzkie wymyślone sztuki, Strzały i łuki, Pancerz, karwasze, buzdygan, wsiędzenie, Inszy rynsztunek powieszę na ścienie A na kopiej jak na własnej grzędzie kokosz usiędzie. MorszZWierszeWir I 341.
patrz: POWIESIĆ
– Wiem, żeś buzdygan powiesił na ścienie, Karwasz pod ławą, a przy cudzej żenie Dźwigasz wrzeciono zwijasz osnowy Herkules nowy. MorszZWierszeWir I 356.
patrz: POWIESIĆ
– Co przedtym wonne zdobiło was ziele, Powlecze się sieć niekształtna po czele. MorszZWierszeWir I 456.
– Żeś od chłopskiego biedę miał bijaku, Zato do dziewczej dostawszy się ręki, Takieś jej wzajem pozadawał męki. MorszZWierszeWir I 369.
patrz: POZADAWAĆ
– Widzisz jako już śniegiem przyproszone Gory, pola zbielały, Jak rzeki pozamarzały A drzewa gołe z liścia obnażone. MorszZWierszeWir I 440.
– Tu dobrego żołnierza, cnotliwego Rona, Sroga w przegranej bitwie pożyła Bellona. Zabityś za ojczyznę, teraz też cny Ronie Zato na Abramowym odpoczywasz łonie. MorszZWierszeWir I 473.
patrz: POŻYĆ
– Tam już nie będzie krzyku, ni żałości, Ni strachu śmierci, ale szczęśliwości Wiecznych zażywać będziemy. Przydź Panie, Przydź Panie Jezu, a przydź niemieszkanie. Wybaw nas prędko z tej gorzkiej niewoli, Bo nas świat ciężko trapi, tobie kwoli. MorszZWierszeWir I 429.
– A na przystaniu taką kolędę nam dali, Ze się przy niej niektorzy i z duszą rozstali. MorszZWierszeWir I 446.
patrz: PRZYSTANIE
– Już niebezpiecznym zabawom marsowym I ciężkim sprawom rzeczypospolitej I ślizkim dworow omylnych faworom, Temu wszytkiemu służbę wypowiedział A w ciszy żywot prowadząc przystojny, Ostatek zdrowia chce sobie zachować. MorszZWierszeWir I 469.
patrz: PRZYSTOJNY
– Pięknać rzecz i przystojna za ojczyznę miłą Polec i własną jej być przykryty mogiłą. MorszZWierszeWir I 438.
patrz: PRZYSTOJNY
– Częstoć jej [myśli] doma nie bywa [...] I skrzydłami swymi nieścigłymi okiem Lata tam i sam po świecie szyrokim Tak że jej ni nocne cienie Zwabią ani świt przyżenie. MorszZWierszeWir I 442.
– Zmiękczona nawet okropna pustyni, Gdyć z swych kupresow chłod przyjemny czyni. MorszZWierszeWir I 433.
– Ci co przedtym ku niebu patrzali, w błocie z sprosnymi świniami pyskłali. MorszZWierszeWir I 445.
– Śpiewam ci, lecz obfite Z serca zranionego Co w nim były zakryte, Kształtem dżdża ranego, Łzy wypadają, Pieśń zalewają. MorszZWierszeWir I 372.
patrz: RANY
– W tym zacny brodus, czeladka życzliwa, Panny służbiste i baba złośliwa, Wszyscy zasnęli a ty w cudzym domu Masz dosyć rumu. MorszZWierszeWir I 356.
patrz: RUM
– A ci chudzięta, jako lud spokojny, Kiedyś ty na nich następował zbrojny, Tylko swe skargi, swoje ciężkie żale Na helikońskiej rysowali skale. MorszZWierszeWir I 468.
patrz: RYSOWAĆ
– Pięknać rzecz i przystojna za ojczyznę miłą Polec i własną jej być przykryty mogiłą. MorszZWierszeWir I 438.
patrz: RZECZ
– Na takim [koniu] on zwycięzca wielki [siadał], co po słupy Alcydowe z całego świata pobrał łupy. MorszZWierszeWir I 454.
patrz: SŁUP
– Powiedz mi, chrześcijaninie, [...] Co prędszego nad spłynności Rzek, nad strzały lecące [...]. A wiesz co takiego? Rozkosz świata marnego. MorszZWierszeWir I 413.
– Ulgnąłem w srogim błocie, koło się złamało, Bartek od koni uciekł, mnie już sił nie stało, Sam tylko woz dźwigając, a jeszcze bez drąga, Głodnym jak pies, na strawę nie mam i szeląga A przed trwogami trzeba uchodzić co prędzej. MorszZWierszeWir I 458.
patrz: SROGI
– I tyś jest zabit przy tej naszych szkodzie, Kiedyś się z nami został na odwodzie, Tameś w nierownej ledz musiał obronie, Odważny Ronie. I cny Milczewski nie jest zapomniony I ten na tymże placu położony: Strasznej potędze kiedy nasza mała Garść nie strzymała. MorszZWierszeWir I 360.
patrz: STRZYMAĆ
– Kiedy się dobrze w kazdej sprawie czuje, Temu do serca nie trzeba okienka, Bo cnotliwego niezdradnego czoła Wnętrzne afekty wydaje sukienka I choć ukryta myśl widzi się zgoła. MorszZWierszeWir I 470.
– Wystałe piwo domowej roboty, I to więc doda gościowi ochoty. Jeśli też można lepszego rodzaju, Albo z Tokaju Lub w domu jaki sycony miod stary, Przyjemne pczołek pracowitych dary [...]. MorszZWierszeWir I 352.
patrz: SYCONY
– Przejrzysty strumień wody krysztalowy Smutnym szemraniem dźwięk wydaje nowy I nieme wody Płaczą twej szkody. MorszZWierszeWir I 433.
patrz: SZEMRANIE
– Wiem, żeś buzdygan powiesił na ścienie, Karwasz pod ławą, a przy cudzej żenie Dźwigasz wrzeciono zwijasz osnowy Herkules nowy. MorszZWierszeWir I 356.
– Już na złe ludzkie wymyślone sztuki, Strzały i łuki, Pancerz, karwasze, buzdygan, wsiędzenie, Inszy rynsztunek powieszę na ścienie A na kopiej jak na własnej grzędzie kokosz usiędzie. MorszZWierszeWir I 341.
– Kiedy i Wenus pospołu z nimfami Poplotszy ręce pięknymi parami, Pieszczoną nogą zaczynają wesoło Taneczne koło. MorszZWierszeWir I 348.
patrz: TANECZNY
– A gdy już pierwszy młodzieńskie jagody Włos zdobić począł, w przestrzeńsze ogrody Małą lilijkę, żeby się krzewiła, Zaraz ojcowska ręka przesadziła. Posłany tedy tam, gdzie trzy lilije W krolewskim herbie, od ktorych blask bije Po wszytkim świecie; tam on swym pozoru Nabył większego, tam przydał poloru Cnym obyczajom, ktore w kawalerskich Szkołach i wszytkich ćwiczeniach rycerskich Prędko przywodził do doskonałości, Że był dojrzałym w najpierwszej młodości. MorszZWierszeWir I 423.
patrz: TEDY
– Wszytkoć pracują na cię, wisielaku Żołądku, ręce, a tyś sam niedbały, Aleby i te bez ciebie zemdlały. Tyć nas sam żywisz przy trosze boraku. Boże, bądź z nami, byśmy się w tej chwili Tak opłakanej nędzne wyżywili. MorszZWierszeWir I 365.
patrz: TROCHA
– Same w twe ręce pieszczone Pojdą kwiatki nieuszczknione; Gdzie twa stopka tykać będzie, Lilie wynikną wszędzie. MorszZWierszeWir I 378.
– Toć mię tyranizujesz, ale czasu swego Oddam ci to, tylko się więc nie zaprzy tego. MorszZWierszeWir I 383.
– I jabymci wolała, żeby wszytkie strzały, Wszytkie miecze i kule we mnie ugadzały. MorszZWierszeWir I 507.
patrz: UGADZAĆ
– Ten zaś bodaj się święcił, ktory boje Wzgardził a w cieniu dni swoje prowadzi I ulubiwszy wczasy i pokoje Lub trzody pilen lubo bujne sadzi Szczepy lub żyzne sprawuje ugory, W ktore wrzucone jako obumiera Ziarno, niźli się podnosi do gory, A potym owoc obfity zawiera W gumna bogate. MorszZWierszeWir I 469.
patrz: ULUBIĆ
– Jużże przynajmniej za te wycierpiane męki, Nie broń mi całowania ukochanej ręki, Ręki pieszczonej, ręki piękniejszej nad śniegi, Dopiero na skaliste upadnione brzegi. MorszZWierszeWir I 384.
patrz: UPADNIONY
– Ja śpiewam, choć mizerną Dolą swoję czuję Choć mam żałość niezmierną, Choć nie upatruję Końca niewoli, Choć serce boli. MorszZWierszeWir I 371.
– Jako i wojska i wielcy hetmani Lub w ciężkie ręce pogańskie zagnani Lub trupem pola one uścielali, Na ktorych stali. MorszZWierszeWir I 341.
patrz: UŚCIELAĆ
– Jużże mię nie trap, nie chceszli mię w grobie Ujrzeć, leczbyś ty pono i wtenczas, o sroga! Nie wejrzała, choćby się widziała u proga Okrutnego Plutona. MorszZWierszeWir I 381.
– A jeśli też o jego chcesz wiedzieć urodzie, Wierz, że nie na cudniejszym w samym Carogrodzie Siada najwyższy wezer, kiedy na dywany Tysiącmi kawalkaty bywa wprowadzany. MorszZWierszeWir I 454.
patrz: WEZER, WEZYR, WEZYR
– Chociaż urazy mam tak oczywiste, Mścić się nie będę i wolę ogniste Węgle na mądrą twą głowę zgromadzić, Niż z takim drugich kochankiem się wadzić. MorszZWierszeWir I 468.
patrz: WĘGIEL
– Wiatry życzliwe użyczcie usługi Swojej a przez ten kraju przeciąg długi Donieście panu moje narzekanie, Ktore i dniowe napierwsze zaranie I nocne słyszą niewidome cienie: Jako nieznośne cierpi utrapienie Związane serce miłości łańcuchem. MorszZWierszeWir I 375.
patrz: WIATR
– Leci nieboras ciężko uderzony, Chwyta się łęku na doł pochylony, Ale go prędko z onej wyniosł trwogi Koń wiatronogi, Cnotliwy bachmat, co wyniozszy pana Z dwoch ciężkich potrzeb krew jego wylana, W jednej zacięty, w drugiej położony Wpoł postrzelony. MorszZWierszeWir I 360.
patrz: WIATRONOGI
– Tak rzeki szumią, kiedy z gor spadają, Tak wiatry, kiedy drzewa wywracają, Tak huczy nagłym wichrem poruszone Morze szalone. MorszZWierszeWir I 343.
patrz: WICHER
– O gorzkiej męce Zbawiciela świata, Jak dla miłości ludzkiego narodu, Mąk niesłychanych i krwawego brodu Okrutnej śmierci Pan święty skosztował, Żeby nas z toni ostatniej ratował; Żeby z zginionych już szatańskich jeńcow Wiecznych uczynił sobie okupieńcow, Wszechmogącego syn jednorodzony Na wieki Pan i Bog błogosławiony, Przed ktorym ziemskie i niebieskie trony Mostem się ścielą;... MorszZWierszeWir I 395.
patrz: WIECZNY
– Węzeł przyjaźni ofiarujęć wieczny, O piękna nimfo, ktorym moj serdeczny Afekt ku tobie tak pokrępowany, Że już nie będzie nigdy rozerwany... MorszZWierszeWir I 391.
patrz: WIECZNY
– Dedykacye pewnych transcriptow Andrzeja Lubienieckiego, skomponowane in gratiam jego przez tegoż Zbyg. Morstyna do wielmożnej Jej Mci paniej Krzyszkowskiej Dӧnhoffowej,... MorszZWierszeWir I 392.
patrz: WIELMOŻNY
– Lecz i ci wszyscy co mu pomagają, Niech się nagrody z nieba spodziewają, Że bez przyczyny I bez wszej winy Na nas powstali powstali. MorszZWierszeWir I 437.
patrz: WINA
– Czuj, już Pallas twa bogini Pytanie o tobie czyni Na wierzchu parnaskiej skały, Kędy się piękne zebrały Muzy, kędy wschodzącemu Winszując mistrzowi swemu Wiodą pięknymi zakręty Koło i pląszą nożęty Pieszczonymi po murawie... MorszZWierszeWir I 378.
– My tu siedzimy, ach aż serce boli. Wszytkoć pracują na cię, wisielaku Żołądku, ręce, a tyś sam niedbały, Aleby i te bez ciebie zemdlały. MorszZWierszeWir I 364.
patrz: WISIELAK
– I ja powieszę rapir na temblaku A tam pobiegę, gdzie się krwie niesyta Bellona z śmiercią nieuchronną wita. MorszZWierszeWir I 367.
– Przecz wzdychasz władobronna Nimfo? Ręka prawa Zwycięstw pełna, przecz stosy takowe zadawa Piersiom niezwyciężonym, kraju sarmackiego Smętna bogini? MorszZWierszeWir I 404.
– Kto, że nie wspomnię starszych Adamow, Samsonow, Od niewiast oszukanych mądrych Salomonow, Kto mężnego Alcyda tak umiał uchodzić, Że się w jego walecznej ręce mogło zgodzić Przy okrutnej buławie wrzeciono strugane A mitra kryła włosy uperfumowane? MorszZWierszeWir I 382.
patrz: WŁOS
– Tam niepodobnym swej urodzie huczy Bąk wodny głosem. MorszZWierszeWir I 349.
patrz: WODNY
– Wspomina wojsko odwagi Kryszpina, Niechże go muza ma nie zapomina I ojca jego, bo w wojskowej płacy Nie szczędzi pracy. MorszZWierszeWir I 496.
patrz: WOJSKOWY
– Wolę tak w cieniu dawne przewinienia Opłakiwając żyć już bez zgorszenia, Być sobie wolnym, nie służyć nikomu, Usiadszy w domu. MorszZWierszeWir I 346.
– ...Kiedy złotoblaskie słonie Swoje zmordowane konie W głębokim morzu napawa A po nim piękna nastawa Dyana z krzywymi rogi, Gdy z pustyń w pola zwierz srogi Idzie na żyr, gdzie zielone Łąki rosą pokropione; Gdy pod kopą porzucony, Lubo w siano zagrzebiony Pasterz, lubo legł pod lipą, A wołki mu trawę szczypą; Gdy tak chatki jak pałace Umilkły od swojej prace, Biedny człowiek odpoczywa; Kiedy ziemie mrok przykrywa;... MorszZWierszeWir I 379.
patrz: WOŁEK, WOŁK
– W Bogu nadzieja, że po tych kłopotach Zaświeci jeszcze słońce w naszych wrotach. MorszZWierszeWir I 363.
patrz: WOROTA, WROTA
– Tobie tymczasem przędze dowijały Okrutne parki; jam się wrocił cały Przez srogie ogniow wojennych zapały, Przez miecze, kule, nie odniosłem szkody, Tyś na letejskiej wpłynął strumień wody. MorszZWierszeWir I 420.
patrz: WPŁYNĄĆ
– Dałbym ci odsiecz, piersi mych nadstawił, Głową założył, gdybym cię wybawił Z ostatniej toni, ale w niezebrnione I niepamięcią wieczną opojone Wpłynąłeś nurty. MorszZWierszeWir I 420.
patrz: WPŁYNĄĆ
– Tam choć w tak młodym wieku, często jednak z tymi, Ktorzy w nim i w nauce były dojrzałymi, Stawał z zdumieniem wszytkich i jak Stephan prawy, Lubo niedawnej jeszcze w tych gonitwach wprawy, Już na ostatnim prawie życia swogo zgonie Zjechał z placu z tryumfem w zwycięskiej koronie. MorszZWierszeWir I 432.
patrz: WPRAWA
– A jeśli też o jego chcesz wiedzieć urodzie, Wierz, że nie na cudniejszym w samym Carogrodzie Siada najwyższy wezer, kiedy na dywany Tysiącmi kawalkaty bywa wprowadzany. MorszZWierszeWir I 454.
– Jeśli urodą i w tej nieupośledzony I pięknymi przymioty tak był obdarzony, Że Marsowa surowość z wielką łaskawością. I z wrodzoną piękny spor wiodły w nim ludzkością. MorszZWierszeWir I 509.
patrz: WRODZONY
– Wiem ci ja dobrze, o zacna matrono! Że to w twe serce głęboko wszczepiono, Jednak gdy sprawy i doczesne prace Zabawią cię, więc niechaj zakołace, Niechaj zadzwoni coraz ten zbawienny Zegarek w sercu twym a niech przyjemny Odgłos posyła coraz w twoje uszy, Co cię do myśli nabożnych poruszy. MorszZWierszeWir I 396.
patrz: ZABAWIĆ
– Godzien pochwały Zamoyski podstoli, Gdy mocno Turkow po zawojach goli, Sam się ciężkiego szwanku nie uchroni Tureckiej broni. MorszZWierszeWir I 493.
patrz: ZAWÓJ
– Tam skoro tylko gnuśna zima minie A wiosna śliczny warkocz swoj rozwinie, Kiedy się śmieją kwiatkami upstrzone Łąki zielone, Sam świat i samo rzeczy przyrodzenie Radość wydaje przez swe odnowienie I samo nawet światło najjaśniejsze Zda się świetniejsze, Jako koluber gdy z nowymi roki Nowe na stare odmienia powłoki, Blaskiem promieni południowych bity Lśni się nieskryty. MorszZWierszeWir I 348.
patrz: ZIELONY
– Pełne przyległe pola i okopy, Pełen i majdan trupow, świetne szopy, Płoty, namioty drogo haftowane, Krwią popluskane. Samych janczarow legło ośm tysięcy, Gwałt ottomańskich na znakach miesięcy Krwią ich zmoczonych nasi, gdy nabrali, Wodzom oddali. MorszZWierszeWir I 491.
patrz: ZNAK
– Ja śpiewam, a me siły Tak długim więzieniem Już się prawie zwątliły, Żem już prawie cieniem; Mną gdy wiatr wieje, Jak trzciną chwieje. MorszZWierszeWir I 372.
patrz: ZWĄTLIĆ