Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
VerdBłażSet 1608 wydanie wtórne
Marcina Błażewskiego Setnik przypowieści uciesznych 1608.

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=oai:www.wbc.poznan.pl:1701&from=http://fbc.pionier.net.pl
Odnotowano 115 cytatów z tego źródła
– Taż baba na tychże kołach. VerdBłażSet 92.
patrz:
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
patrz: AFEKT
– Tak zły człowiek kiedy już na cudze złe mierzy, Najprawdziwszym wymówkom nigdy on nie wierzy; Byś słów anielskich użył, nie będzie się kajał W przedsięwzięciu, właśnie tak, jak głuchowi bajał. VerdBłażSet 77.
– Taż przecię baba na tych kolech bywa. VerdBłażSet 93.
patrz: BABA
– Taż baba na tychże kołach. VerdBłażSet 92.
patrz: BABA
– Tak baczny chronić się ma człeka obłudnego, Który raz to, raz owo mówi więc do niego. VerdBłażSet 18.
patrz: BACZNY
– Baczny nie kusi się, kiedy niepodobne Rzeczy widzi, miarkując, jeśli są sposobne Jego siły. VerdBłażSet 40-41.
patrz: BACZNY
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
patrz: BACZNY
– Jaskółka, jako baczna, towarzystwo wzięła z ludźmi. VerdBłażSet 73.
patrz: BACZNY
– Kryj się, jako raczysz, Jeśli niebezpieczeństwo ty stąd jakie baczysz. VerdBłażSet 92.
patrz: BACZYĆ
– Gdy [...] bagniska, rzeki, sadzawki wyschnęły, Dwie żabie upragnione po polach biegały. VerdBłażSet 63-64.
patrz: BAGNISKO
– Był raz tak rok pogodny, że się rozkochała bania tak barzo, iż też przewyższała swoją urodą sośnią. VerdBłażSet 96.
patrz: BANIA, BANIA, BANIJA
– Bania miedziana z garnkiem glinianym pływała Po wodzie. VerdBłażSet 19.
patrz: BANIA, BANIA, BANIJA
– Byk przede lwem uciekał; co baran zoczywszy, Rozumiał, że to przed niem [...] Chciał być sroższym bykowi, rogów nadstawiając. Jak więc zwykli barani z kozły się trykszając. VerdBłażSet 24-25.
patrz: BARAN
– Puścił się [baran] wnet na wilka słowy niecudnemi [...] Zatym mu wilk odpowie: „Nie twoje to słowa, Wiem pewnie, żeby była ciższa twoja mowa. Gdybyś sam do mnie wyszedł trochę na podwórze. Spatrzyłbym, jeśli serce lwie w baraniej skórze ?” VerdBłażSet 19-20.
patrz: BARANI
– Złoto w ogniu zniszczeje, jedwab mól zepsuje, Cnota tylko, ta w barwie swojej nie blakuje! VerdBłażSet 11.
patrz: BARWA
– Porwawszy sztukę mięsa pies, więc się z nią bawił, Znać, że był pierwszych potraw żołądek nie strawił. VerdBłażSet 13.
– Bo jeśli chcesz w swym stanie zawsze żyć bezpiecznie: Równy z równym bierz przyjaźń, a trzymaj statecznie! VerdBłażSet 19.
– Znowu po małej chwili do onegoż gmachu Tenże [kuchmistrz] przyszedł, myszy zaś skryły się od strachu. Pod bęben, w którym słodka małmazya była. VerdBłażSet 54.
patrz: BĘBEN
– [...] gdy się zajmie u sąsiada, Jeśli drugi nie gasi, i drugiemu biada. VerdBłażSet 56.
patrz: BIADA, BIEDA
– Lecz to najżałośniejsza człowiekowi bida, Gdy nie tylko wesz gryzie, ale też i gnida. VerdBłażSet 25.
patrz: BIADA, BIDA, BIEDA, BIEDA
– Do Jaśnie Wielmożnego a mnie Miłościwego Pana P. Jana z Rusca Branickiego, Kasztelana Bieckiego, Niepołomskiego, Krzeczowskiego etc. Starosty. [tekst dedykacji] VerdBłażSet 1.
– Złoto w ogniu zniszczeje, jedwab mól zepsuje, Cnota tylko, ta w barwie swojej nie blakuje! VerdBłażSet 11.
patrz: BLAKOWAĆ
– I tak chorągiew lekką rozwinąwszy A na świat z błahym pocztem wyciągnąwszy, Prowadzę w dom twój rotę pozostałą. VerdBłażSet 2.
– A teraz przyjmi to, co z swej błahości Przynosi mój wiersz twej pańskiej zacności. VerdBłażSet 2.
patrz: BŁAHOŚĆ
– Jedna [żaba] mieszkała w stawku [...] A druga zaś przy drodze, na wilgotnym błoniu. VerdBłażSet 34.
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
– Ciężarem niegdy przykrym osieł osadniony Był dla zdrowia prędszego w pastewnik puszczony. Zatym się w sadno jego tak był kruk sposobił, Że mu na więtsze, co dzień kłując go, zarobił. Skąd pan, śmiech sobie czyniąc, choć wiedział, że nędził Ból srogi osła, nigdy kruka nie odpędził. VerdBłażSet 12.
patrz: BÓL
– Niektórzy gdy się w moc łakomstwu podają [...] Niespodziewanie giną, choć w pieniądzach brodzą. VerdBłażSet 50.
patrz: BRODZIĆ
– Osieł [...] strasząc inne źwierzęta, siła złego broił. VerdBłażSet 71.
patrz: BROIĆ
– Jednym szydła golą, drugim brzytwy nie chcą. VerdBłażSet 82.
– MYSZ MIEJSKA I WIEJSKA. [...] W budzie pastyrskiej, miasto wysokich pałaców, mieszkały. VerdBłażSet 54.
patrz: BUDA
– Widząc orła, gdy bujał, żółwiowi się chciało Latać, choć przyrodzenie tego mu nie dało, VerdBłażSet 37.
patrz: BUJAĆ
– To bogaty, co na psiej przestając chudobie, Z płonnych obietnic zysku nierad chwyta sobie, Mając je za cień; bo im więtsze, tym mniej dają; Tak bywa, gdy z wielkich burz małe dżdże padają. VerdBłażSet 14.
patrz: BURZA
– Trzcina do dębu rzecze temi słowy: "Mógłbyś się teraz sromać onej chłubnej mowy, Gdyż już leżysz bez dusze, a mnie zaś ukłony Dodały przeciw wiatrom wszelakiej obrony". Tak i człek skłonny rychlej ujdzie razu złego, A hardość zaś częstokroć poraża butnego. VerdBłażSet 29.
patrz: BUTNY
– Będąc na schadzce, to im wywodziła słowy, Ze piękniej bez ogona; te były wymowy: "A byście wy ciężaru - pry - tego nie miały, Wszystkiebyście źwierzęta w biegu celowały. VerdBłażSet 29.
– Kot niełowny, Chłop niemowny. VerdBłażSet 88.
patrz: CHŁOP
– Z wielkiej chmury mały deszcz. VerdBłażSet 13.
– Zszedszy się raz pospołu, węgorz węża pyta: "Przyjacielu, czemu wżdy rybitw was nie chwyta? Na nas sieci zarzuca, abo z wędą chodzi". VerdBłażSet 14.
patrz: CHODZIĆ
– Rak syna napominał z własnej powinności [...] Jeśli zwyczaj przodków swych tracąc, poprzestanie Wspak chodzić. VerdBłażSet 26.
patrz: CHODZIĆ
– I nie dziw, że kto złą rzecz rychlej sobie słodzi, Gdyż rożno piękne, rożno pożyteczne chodzi. VerdBłażSet 17.
patrz: CHODZIĆ
– Ale zaś drudzy idąc znowu urągają, Mowiąc: "Toż na rodzice względu dziś nie mają Dzieci! - Patrz, od starości ledwie drugi chodzi, Jednak to nic dziecięcia złego nie uwodzi!". VerdBłażSet 4.
patrz: CHODZIĆ
– Złoto w ogniu zniszczeje, jedwab mól zepsuje, Cnota tylko, ta w barwie swojej nie blakuje! VerdBłażSet 11.
patrz: CNOTA
– Orzeł i sowa, mając ku sobie przychylne Serca, zawzięły z sobą przyjaźni nie mylne, Stanowiąc, żeby jeden drugiemu nie szkodził, Owszem więc zobopólnej potrzebie dogodził. VerdBłażSet 8-9.
patrz: DOGODZIĆ
– Tak się ma bogobojny słowy nie domagać, By go tak abo owak Pan Bóg miał wspomagać. VerdBłażSet 94.
– Liszka [...] skoro ujźrzała Grono, wiszące z płotu doskoczyć go chciała. VerdBłażSet 58.
patrz: DOSKOCZYĆ
– Stojąc jeleń nad studnią więc się przypatrował Rogom, których wspaniałość dość drogo szacował. VerdBłażSet 16.
patrz: DOŚĆ
– Tak czasem lekkomyślny gaba mocniejszego, A zwłaszcza, gdy go widzi czym uwichłanego; Ów zaś często z jego szaleństwa się uśmiecha, Mając z inszym co czynić, onego poniecha. Lecz to najżałośniejsza człowiekowi bida, Gdy nie tylko wesz gryzie, ale też i gnida. VerdBłażSet 25.
patrz: GABAĆ
– Bania miedziana z garnkiem glinianym pływała Po wodzie. VerdBłażSet 19.
patrz: GARNEK
– Dwaj osłowie spół idąc, nosili ciężary Różne: więc jednego z nich dolegał bez miary Towar solny, - drugi, acz nierówno pracował, Gębki nosząc, a przecię barziej utyskował. VerdBłażSet 36.
– Człowieka zaś dobrego, co pokój miłuje, Złość ludzi niepoczciwych często prześladuje. A im kto układniejszy, tym nań barziej gdaczą. VerdBłażSet 15.
patrz: GDAKAĆ
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: GŁUPI
– Tak czasem lekkomyślny gaba mocniejszego, A zwłaszcza, gdy go widzi czym uwichłanego; Ów zaś często z jego szaleństwa się uśmiecha, Mając z inszym co czynić, onego poniecha. Lecz to najżałośniejsza człowiekowi bida, Gdy nie tylko wesz gryzie, ale też i gnida. VerdBłażSet 25.
– Gryzie się w sobie osieł, że i w święto nosi Ciężar; zaczym przemiany w konia bogów prosi. VerdBłażSet 26.
– Nie potrafi w to człowiek, darmo sobie psuje Głowę, darmo się gryzie, darmo się frasuje, Aby się jego sprawy wszystkim podobały, Którym stan nie ugodzi wielki ani mały [...]. VerdBłażSet 5.
– A w tym przypadnie panu potrzeba jachania, Rozkaże wsieść na muła. VerdBłażSet 11.
– W jednym podwórzu gęsi i łąbęcie miano, Te dla jedła, a owe dla uciech chowano. VerdBłażSet 15.
– [...] Jaskółka ono widząc, wnet ptaków zawołała, przyszłe niebezpieczeństwa onym przekładała [...] ptacy nic nie dbają, Za baśni jaskółczyne wszystkie mowy mają [...]. VerdBłażSet 72.
– Młody jelunek ojca pytał się raz swego: Co to jest za przyczyna, iż gdy uszu jego Dojdzie psi głos, natychmiast pierzcha przed nim w nogi [...]. VerdBłażSet 35.
– Taż przecię baba na tych kolech bywa. VerdBłażSet 93.
patrz: KOŁO
– Taż baba na tychże kołach. VerdBłażSet 92.
patrz: KOŁO
– Kot niełowny, Chłop niemowny. VerdBłażSet 88.
patrz: KOT
– Ty sam, Boże, Mści sie krzywdy, wszakeś zwykł, gdy ją kto bez winy Znosi od przyjaciela krom wszelkiej przyczyny. VerdBłażSet 6.
patrz: KROM
– Tak więtszym stanom, mniejszy, często więc zajźrzymy Ich zwierzchności wysokiej, a tego nie wiemy, Że im kto wyżej siedzi, tym się barziej boi, Gdyż dalej temu lecieć, kto na wieży stoi. VerdBłażSet 26.
patrz: LECIEĆ
– Konia kiedy niekiedy lekko przejeżdżano, Chciał pan, żeby na konia wzgląd wszelaki miano. VerdBłażSet 25.
– Aż w onym frasunku Zeszła się z nią łasica w kurniku z trafunku. VerdBłażSet 62.
patrz: ŁASICA
– Kot niełowny, Chłop niemowny. VerdBłażSet 88.
patrz: ŁOWNY
– Urodą i postacią do siebie podobni Wąż i węgorz, w przyjaźni k'temu będąc zgodni, Zszedszy się raz pospołu, węgorz węża pyta: "Przyjacielu, czemu wżdy rybitw was nie chwyta? na nas sieci zarzuca, abo z wędą chodzi, Lub do wiersze, patrząc nas w niej, często przychodzi; A gdy dostanie, łupi, w drobne sztuki siecze, Więc przy ogniu węglistym warzy, smaży, piecze". VerdBłażSet 14.
patrz: ŁUPIĆ
– Kruk, zajźrząc pawom tego, że miedzy pięknemi Ptaki są poczytani stąd, że złocistemi Ozdobili się pióry, nalazszy zdechłego Pawa pierze, przybrał się w onę łupież jego; A wszedszy miedzy pawy, pochlebuje sobie, Pogląda, dziwując się sam swojej osobie. VerdBłażSet 69.
– Kruk ukradł małdrzyk świeży, liszka to ujźrzała, Zaczym w las, gdzie kruk leciał, w też tropy bieżała. VerdBłażSet 59.
patrz: MAŁDRZYK
– Milczaną, gdzie chcesz, obrócisz. VerdBłażSet 71.
patrz: MILCZANA
– Tak głupi, gdy się trafi, kędy go nie znają, Nazbyt więc rad dowodzi, lecz go wydawają Słowa, które mu potym kością w gardle staną; A mądry zaś obróci, kędy chce, milczaną. VerdBłażSet 71.
patrz: MILCZANA
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: MNIEMAĆ
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
patrz: MODEROWAĆ
– Tak zazdrość, chciwa pomsty, gdy niektórych rusza, Przez możnych mścić się zwykli [...]. VerdBłażSet 42.
patrz: MOŻNY
– Tak którzy umysł chciwy łakomstwem wikłają, A worki spieniężone w kajdaniech chowają, Kiedy już zdrowia zbędą dla marnych pieniędzy, Łakomstwu łają, dzieci zostawując w nędzy; Bo pierwszy się potomek z nabiciem pospieszy Do utraty trzeci się po niem nie ucieszy; I choć syn mądry, jednak traci, bo tak tuszy: Że co się źle zebrało, niech się źle rozprószy! VerdBłażSet 13.
patrz: NABICIE
– Ciężarem niegdy przykrym osieł osadniony Był dla zdrowia prędszego w pastewnik puszczony. Zatym się w sadno jego tak był kruk sposobił, Że mu na więtsze, co dzień kłując go, zarobił. Skąd pan, śmiech sobie czyniąc, choć wiedział, że nędził Ból srogi osła, nigdy kruka nie odpędził. VerdBłażSet 12.
patrz: NĘDZIĆ
– Kot niełowny, Chłop niemowny. VerdBłażSet 88.
patrz: NIEŁOWNY
– Kot niełowny, Chłop niemowny. VerdBłażSet 88.
patrz: NIEMOWNY
– "Niesyta chciwość mnie dusze zbawiła, A dzieci o siroctwo wieczne przyprawiła". VerdBłażSet 13.
patrz: NIESYT, NIESYTY
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: OZDOBA
– To bogaty, co na psiej przestając chudobie, Z płonnych obietnic zysku nierad chwyta sobie, Mając je za cień; bo im więtsze, tym mniej dają; Tak bywa, gdy z wielkich burz małe dżdże padają. VerdBłażSet 14.
patrz: PADAĆ
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
patrz: PIERWEJ
– Pochlebujesz Panu a grzbieta namniey - widzę - nie szanujesz. VerdBłażSet 42.
– A też się nikt nie naje prawdą, lecz nabawi siebie zdrowia, pochlebstwem nikt się nie udawi. VerdBłażSet 56.
– Gdy czasu jednego dni pochmurne były, siedział [pies] w domu, pomniąc to, iż go przestraszyły. VerdBłażSet 64.
patrz: POCHMURNY
– Kruk [...] Począł krakać. - Wtym mu ser skoro wypadł z gęby, Zaraz go pochwyciła głodna liszka w zęby. VerdBłażSet 59.
– Wtym się pies ze snu pochwyciwszy, Porwał lisa za gardło, zdradą przyskoczywszy. VerdBłażSet 28.
– Człowieka zaś dobrego [...] Złość ludzi niepoczciwych często prześladuje. A im kto układniejszy, tym nań barziej gdaczą: Tak na pochyłą gałąź i kozy więc skaczą. VerdBłażSet 15.
patrz: POCHYŁY
– W kilka dni potym, gdy się wiatry rozigrały I nad zwyczaj się prawie zewsząd siłowały, Trzcina raz się położy, jakby ją podkosił, Drugi raz się podniesie, jakby ją kto wznosił. VerdBłażSet 29.
patrz: PODKOSIĆ
– Orzeł i sowa, mając ku sobie przychylne Serca, zawzięły z sobą przyjaźni nie mylne, Stanowiąc, żeby jeden drugiemu nie szkodził, Owszem więc zobopólnej potrzebie dogodził. VerdBłażSet 8-9.
– Gryzie się w sobie osieł, że i w święto nosi Ciężar; zaczym przemiany w konia bogów prosi. VerdBłażSet 26.
patrz: PRZEMIANA
– Rzecze mysz: [...] Barzo mi się to źwierzę z twarzy podobało, Wszystko mu dobre, matko, z postawy przystało. VerdBłażSet 23.
– Tak też nie każdemu się równo po szwie porze, Ten parą, a ów zasię ośmią wołów orze. Owa zgoła nie wszystkim jednako przystoi, Jeden umrze od tego, czym się drugi goi. VerdBłażSet 36.
– Osieł nalazł lwią skórę, wnet się w nię przystroił, Strasząc inne źwierzęta, siła złego broił; Bo gdy tam i sam biegał, źwierzęta się bały I przed osłem, mniemając, iż lew, uciekały. A w tym się z liszką potkał. Ta na drodze siadła, Głos ośli usłyszawszy, iż nie lew był, zgadła I rzecze tak do niego: „Lwią postać na sobie Nosisz, lecz nie przystoi ten głos tej osobie" [...]. VerdBłażSet 71.
– I nie dziw, że kto złą rzecz rychlej sobie słodzi, Gdyż rożno piękne, rożno pożyteczne chodzi. VerdBłażSet 17.
– W kilka dni potym, gdy się wiatry rozigrały I nad zwyczaj się prawie zewsząd siłowały, Trzcina raz się położy, jakby ją podkosił, Drugi raz się podniesie, jakby ją kto wznosił; Dąb się zaś opierając ogromnie szumowi, Nie chce w nakłony podać gałęzia wiatrowi. VerdBłażSet 29.
patrz: SIŁOWAĆ
– Lecie rzekę niemałą liszka przepłynęła, A chcąc na brzeg wyskoczyć, w bagnisku ulgnęła. Z którego gdy się długo dobyć siłowała, Wnet się do jednej nędze druga przybłąkała: Bo ją osiadszy muchy, tak barzo kąsały, Iż jej krwie aż z za skóry żądły dobywały. VerdBłażSet 21.
patrz: SIŁOWAĆ
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: SŁAWA
– Stojąc raz baran sobie na domu pod dachem, Ujźrzał wilka na dole, a nie będąc strachem Zdjęty, - bo wiedział, że mu nic tam nie mógł zaszkodzić [...] Puścił się wnet na wilka słowy niecudnemi [...]. VerdBłażSet 19.
patrz: STRACH
– Tak kto więc w dobrym mieniu nie chować mierności, A w szczęściu wielkim żadnej nie chce znać sytości, Niechaj wie, iż niepokój zbytnie szczęście rodzi, A wielki stan z sumnieniem wolnym się nie zgodzi. VerdBłażSet 63.
patrz: SYTOŚĆ
– Liszka się wtym wróci, Dziecięcia nie zastanie, oczy wzgórę rzuci, Ujźrzy: ano orlęta jeszcze dojadają Jej potomka i już go barzo mało mają. Westchnie żalem ściśniona, zemścić się nie może. VerdBłażSet 6.
– Wtym z piosnką kur się ozwał, gdy już świtać miało. VerdBłażSet 27.
patrz: ŚWITAĆ
– Nie potrafi w to człowiek, darmo sobie psuje Głowę, darmo się gryzie, darmo się frasuje, Aby się jego sprawy wszystkim podobały, Którym stan nie ugodzi wielki ani mały; Bo różne przyrodzenia różne zmysły mają, Więc się też różnym różne sprawy podobają, Temu to, temu owo, jak kogo zawodzi Chciwość własna, cudza jej niwczym nie ugodzi; A iż różne przymioty przyrodzenie daje Każdemu: słusznie każdy niech na swych przestaje, Wiedząc, że nic nie sprawi i sam się uszkodzić Musi, ktoby złym ludziom pragnął w czym dogodzić. VerdBłażSet 5.
patrz: UGODZIĆ
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
– Mnima baran, że wygrał, i tak tryumfował, Jakby byk dla srogości jego uskakował. VerdBłażSet 25.
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: WIEK
– Głupi na bogactwach wiek swój zasadzają, Te być ozdobą i te sławą być mniemają. VerdBłażSet 47.
patrz: ZASADZAĆ
– Baczny swe afekty zawsze moderuje, I, coby z nich urosło, pierwej upatruje. VerdBłażSet 64.
patrz: ZAWSZE
– Stojąc raz baran sobie na domu pod dachem, Ujźrzał wilka na dole, a nie będąc strachem Zdjęty, - bo wiedział, że mu nic tam nie mógł zaszkodzić [...] Puścił się wnet na wilka słowy niecudnemi [...]. VerdBłażSet 19.
patrz: ZDJĘTY
– Wyszedł znowu gospodarz, chciał widzieć swe żniwo, Aby który z żeńczarzów nie robił leniwo. VerdBłażSet 91.
– On [lampart] sposobu nie wiedząc, jakoby im [małpom] sprostać, - Bo widział, że na drzewie trudno ich miał dostać, Gdzie ani moc, ani ich prędkie nogi jego Nie mogły dojść, - zażył w tym fortelu takiego: Skoczył na drzewo, potym spadszy z niego, leżał Jakby martwy. Co widząc on źwierz, z drzewa zbieżał, Mniemając, że lampart zdechł, po nim wyskakując, Z śmierci jego w sercu swym wielką radość czując. On przecię leżał; aż się dobrze zmordowały, Toż się porwał: tak się mu w garść wszystkie dostały, Bo im zabiegł od drzewa, więc czego mężnością Nie mógł sprawić, to musiał sprawować zmyślnością. VerdBłażSet 70.
patrz: ZMORDOWAĆ
– Gdy […] bagniska, rzeki, sadzawki wyschnęły, Dwie żabie upragnione po polach biegały. VerdBłażSet 63-64.
patrz: ŻABA
– Liszka się wtym wróci, Dziecięcia nie zastanie, oczy wzgórę rzuci, Ujźrzy: ano orlęta jeszcze dojadają Jej potomka i już go barzo mało mają. Westchnie żalem ściśniona, zemścić się nie może. VerdBłażSet 6.
patrz: ŻAL