Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
Odnotowano 107 cytatów z tego źródła
– Nie trudno Sołtyk u Moskwy przehardy Uprasza ciała, że mu je [ciała poległych pod Smoleńskiem] wydadzą: Samby Acheron dał użyć się twardy. TwarSRytTur 12.
– Smakują konie białe złocone wędzidła, Polatują akwile roztoczywszy skrzydła. TwarSRytTur 43.
patrz: AKWILA
– Nowe Muzo, nowe Zaczynajmy pieśni niezwyciężonemu, Alcydowi swemu [królewiczowi Władysławowi]. TwarSRytTur 18.
patrz: ALCYD
– Faunowie leśni, Na fletach tam [przy pasterskich koszarach] trzcinianych proste grają pieśni O swych Amaryllidach. TwarSRytTur 132.
patrz: AMARYLIDA
– Śmierci jego jeziora przyległe płakały, Lasy głuche płakały, i na odgłos skały Kazimierskie zawyły. Ciało ducha płone Na smutny amfiteatr zatem wystawione. TwarSRytTur 48.
– Wszytka się ma i ciągnie ku nieśmiertelności, przyść rozkaże Muzyce i stanąć przy stole, gdzie wnet samże Apollo, w niebieskie wijole zarżnie z swymi chłopięty, którym poświadczają tyjorby i skrzypice, a Muzy śpiewają słodkie dziwne sonety. TwarSRytTur 139.
patrz: APOLLIN, APOLLO
– Zaraz w jego [pałacu Leszczyńskich] arei, z marmurów mienionych Podawa się fontana. TwarSRytTur 102.
patrz: AREA
– Czyli tak szczupłe moje Muze, Nie piwszy nigdy Aretuze, Wspomną tu wszystkich [bohaterów]. TwarSRytTur 22.
patrz: ARETUZA
– Nie wszystkim za granice w obce horyzony Trzeba kogo przynajmniej w domu do obrony, Gdzieby jako z egiptskich piramid wysokich, Latarnie Neronowej i Argów stookich, Dochodziły potrzebne ojczyzny przestrogi: Co Szwed myśli, co Wejmar. TwarSRytTur 77.
patrz: ARG, ARGUS
– Pierwsza z poruczonym swoim chorągiew Stogniewem, Gęstym zaćmi się drzewem. Jaki strój, jakie i niosą pana swego koło, Argiraspide czoło. TwarSRytTur 9.
– Nie straż około Medei Kolchidów, Ni tarcze srebrne i Argiraspidów Nie Neronowa faro, ani owe Dardy Tullowe [...] Miłość poddanych [...] śpiewam. TwarSRytTur 33.
– Nie straż królewska, ni ognie farowe, ani puklerze Argiraspidowe, Tak cię [króla szwedzkiego] obronią, jako z nami sobie Bezpiecznie zaśniesz na uszy tu obie. TwarSRytTur 148.
– Pierwej o słodkie w Parnasie Kameny, Niewinne z razu spracowawszy weny, Ważyłeś o większe zdroje Gdzie Arkturus koła toczy swoje [do biskupa Łubieńskiego]. TwarSRytTur 82.
– Co sprawiwszy, przy gębie atlantyckiej szumnej, Dalej nieprzeskoczone zabiera kolumny. TwarSRytTur 103.
patrz: ATLANTYCKI
– Część ich [mieszczan] ognie zapala, część do murów skoczy, A część działa i duże bazyliszki toczy Po swoich bateryach, czekając gotowi Uderzyć z nich na salwę swemu Augustowi [Janowi Bogusławowi Leszczyńskiemu, generałowi wielkopolskiemu]. TwarSRytTur 125.
– Znają się tu Rumi [...] I bośnieńscy junacy, i które przykroić Może fozy Albańczyk, albo się ustroić Na swój umie Bajuran aga wielki. TwarSRytTur 124.
– Tak przykre gardło nieprzyjaciel zronił, Żeby miał jednak, czemby grzbiet zasłonił Zelżywy w Porcie, i dobrze co sprawił, Posły i listy do cara wyprawił: Że zniósł pałanki, wysiękł Studennicę, Cesarską za Dniestr uprzątnął granicę, Pomknąć i głębiej po baltyckie brody, Czasu i lepszej nie baczy pogody. TwarSRytTur 57.
– Gdzie siedm obozów, gdzie fortów tyle? Ingenierów bucznych fortyle, podkopy ziemne, skryte petardy, Battery duże i belloardy. TwarSRytTur 4.
patrz: BATTERA
– Szańce i forty pan [król] przepatruje: Batterom dużym tak się dziwuje, Jako okazałe. TwarSRytTur 18.
patrz: BATTERA
– Część [żołnierzy] ich ognie zapala, część do murów skoczy, A część działa i duże bazyliszki toczy Po swoich bateryach, czekając gotowi Uderzyć z nich na salwę swemu Augustowi. TwarSRytTur 125.
patrz: BAZYLISZEK
– Toż potem nie spuszczając najmniej z tej ochoty, Zygmuntowi trzeciemu jako znacznie stawał [Andrzej Leszczyński] przy Zamojskim w Wołoszech i jakie wygrawał, O cześć boską żarliwy i dostojność krzyża, Potrzeby z Beglerbegiem na on czas Kanyża. TwarSRytTur 113-114.
– Bellona ręce lozem puściła, Głucha w kościołach Nemezys wyła, Nagie granice, naga obrona, A na zawodzie rętszym Korona. TwarSRytTur 4.
– Mars im sam pojźrzy z twarzy. Jako rozpuszczony kruszec, i miedzi cierpliwej Wre ukrop bełkotliwy: Tak pałają, tak Trytonom Dnieprowym głębokim Ponurym grożą wzrokiem [o wojsku]. TwarSRytTur 9.
– Zkąd [z rządów królowej Elżbiety, matki Ludwika Węg.] zdzierstwa i bezludzkie uboższych drapieży, I wszystko to cóżkolwiek komu nie należy, Biedną Polskę strapiło. TwarSRytTur 107. TwarSRytTur 107.
patrz: BEZLUDZKI
– Z podkomorzym kawaler w górę się szancuje, Postrzega się, i nie wczas pogody żałuje. Jako stado strwożone gęsi białopiórych Wielki orzeł zasadzi, po upaści których snadnie gromi, i ledwie co ukażą głowy, Raz ich nieuchronny czaeka piorunowy. TwarSRytTur 19.
– A kto w posępie świeżej zaniesionym Nie tuszył burzy; kto znowu spaść onym Bibrakom w nasze Tryony, złote góry niosąc dla korony Kto się nie obrał znowu od zachodu, Znowu z zamorza obcego narodu, Elektów innych prowadzić. TwarSRytTur 91.
patrz: BIBRAK
– Jeśli o równość idzie i tytuły, Czemuż dawniejsze w tem się nie poczuły Wielki [!] i naszy przodkowie? Ach! my mędrszy dopiero synowie. Tylkoli, tylko bierzmem w oczach komu Cudze te światła i ozdoby domu? Bez książąt, co na to tak biją, Niechaj świętą razem rwą unią. TwarSRytTur 98.
patrz: BIERZMO
– Ucałował, i mile Bóg go przyjął krwawy: Ztąd podniósł na Tatary wżrok [!] swój niełaskawy [hetman]. Pogroził nim w Tracyi hardym bisurmanom, On rogi utrze czerni, on karki tyranom. TwarSRytTur 79.
– Co widzieć za uciecha jałowic gromadę, One wracając się z pasze Kurzą pył, a przed niemi buhaj sobie hasze. TwarSRytTur 94.
– Pod tak ucieszną biesiadę Co widzieć za uciecha jałowic gromadę, One wracając się z pasze Kurzą pył, a przed niemi buhaj sobie hasze. Widzieć i czabanów cugi, One jęczą pod jarzmem wywróciwszy pługi. TwarSRytTur 94.
– Część [żołnierzy] ich ognie zapala, część do murów skoczy, A część działa i duże bazyliszki toczy Po swoich bateryach, czekając gotowi Uderzyć z nich na salwę swemu Augustowi. TwarSRytTur 125.
patrz: CZEKAĆ
– [...] gdzie w pokoju Saturn złoty zasiadłszy, wieki wraca owe Po Cyklopim potopie Deukalionowe, Ludzi prac nauczając [...]. TwarSRytTur 137.
– Ona, nie serca łańcuszki złotemi, Ale wiązała dobroczyny swemi, Wielom dziś nieopłakana, Wielom święta i z nieba zesłana. TwarSRytTur 88.
patrz: DOBROCZYN
– A czemby od przodków swych nie był nieszczęśliwszy, Dokwitnął, kasztelanem srzemskim potem bywszy. TwarSRytTur 113.
– Gdzież mu tak nieba sprzyjaźliwe będą, A wieku Parki leniwe doprzędą? TwarSRytTur 54.
– Jemu gdy te Lucyna najpierwsze szczykała Fiołki i rozmaryny, Muza te śpiewała, Niedotkliwe panieńskich Fescenniny uszu Przy drużących Gracyach i Himeneuszu. TwarSRytTur 137.
patrz: DRUŻĄCY
– Butler ku Sehinowi Gdzie Brytani gotowi Potkają go z Damem; Nazad jednak pierzchają. Gdy z boku ich wspierają Rożen Kreic z Wolszamem Pan raz szczęśliwie wtóry, Na kark pokrowskiej góry Gwałtem następuje. Gdzie zasieki drzewiane, I blokhauzy sypane, Poraża, rumuje. TwarSRytTur 14.
– Ale pola którego nieba mu zajrzały, Ku łaskawszym Auzonom nim nakierowały, Gdzieby widział postronnych ludzi obyczaje, Widzieć coby godnego nad ojczyste kraje. Tak mile się do czasu rozstawszy ze swemi, Dał się w moc lekkim Austrom. A ci życzliwemi Wiejąc duchy, przy brzegu wody dwuimiennej, W cesarskie go szczęśliwie stawili Wienny Jako tam wdzięcznym gościem od wszystkich przyjęty, Jako na nim z radości wuj polegał święty, Gdy na twarz jego patrząc, tu oczy, tu inne Podobieństwa kochane uznawał siestrzynne. TwarSRytTur 42.
patrz: DWUIMIENNY
– Zostawa śmierci i pomsta dziadowej Spadła na wnuki, spadła na ich głowy: A ci po sobie nieprzerwaną zgrają Dział ten potomstwa z rąk do rąk podają. TwarSRytTur 51.
patrz: DZIADOWY
– Teraz dziecinnie igrasz, niewiadomy Co cię za burze czekają i gromy, W których po chwili przyjdzie się ochynąć, Będzieszli wiekom chciał potomnym słynąć. TwarSRytTur 54.
– Nie straż około Medei Kolchidów, Ni tarcze srebrne i Argiraspidów, Nie Neronowa faro, ani owe Dardy Tullowe. TwarSRytTur 33.
patrz: FARO
– Faunowie leśni, Na fletach tam [przy pasterskich koszarach] trzcinianych proste grają pieśni O swych Amaryllidach. TwarSRytTur 132.
patrz: FAUN, FAUNUS
– Faunowie leśni, Na fletach tam [przy pasterskich koszarach] trzcinianych proste grają pieśni O swych Amaryllidach. TwarSRytTur 132.
patrz: FLET, FLETA
– Co sprawiwszy, przy gębie atlantyckiej szumnej, Dalej nieprzeskoczone zabiera kolumny. TwarSRytTur 103.
patrz: GĘBA
– Faunowie leśni, Na fletach tam [przy pasterskich koszarach] trzcinianych proste grają pieśni O swych Amaryllidach. TwarSRytTur 132.
patrz: GRAĆ
– Mars im sam pojźrzy z twarzy. Jako rozpuszczony kruszec, i miedzi cierpliwej Wre ukrop bełkotliwy: Tak pałają, tak Trytonom Dnieprowym głębokim Ponurym grożą wzrokiem [o wojsku]. TwarSRytTur 9.
patrz: GROZIĆ
– Widzę cię w dzień twój, dzień błogosławiony, Dzień nad dni Juliusowe, Nad godziny złote Augustowe. TwarSRytTur 81.
patrz: JULIUSOWY
– Cnotę i wiarę oświadczywszy swoję, W Smoleńska długo twardem oblężeniu, Gdy metu blisko i laurei stoję, Sławie i memu powinnej imieniu, - Już o te mury, już nic się nie boję, Już zeszłe siły zbieram ku wytchnieniu. TwarSRytTur 142.
patrz: LAUREA
– Tak mile się do czasu rozstawszy ze swemi, Dał się w moc lekkim Austrom. A ci życzliwemi Wiejąc duchy, przy brzegu wody dwuimiennej, W cesarskie go szczęśliwie stawili Wienny. TwarSRytTur 42.
– Wraz z boku junacy kwarciani poskoczą, I pierwej lekczejsze z jazdą harce stoczą [...]. TwarSRytTur 16.
– Kalinowski toczy drzewem pod chorągwią strojną I usarz duży z wojną. Zaraz lekczejsze gwardye, gdzie Marsowa cera Dawa uznać Butlera. TwarSRytTur 9.
– Jakobym, jako wdzięczne posłał łoże sobie, I lekuczko umierał, umierając w tobie? TwarSRytTur 47.
patrz: LEKUCZKO
– W nim ku pieknej naturze skłonne obyczaje, I niebieskim animusz ułożony ładem, Kościołowi wszystkiemu żywym jest przykładem. TwarSRytTur 131.
patrz: ŁAD
– A Szwed na ognie patrząc i łuny, Swojej kieruje sferę fortuny, Z popiołów naszych forty buduje, Gdzie nie sam w oczy, to ze stron szczuje. TwarSRytTur 4.
patrz: ŁONA, ŁUNA, ŁUNA
– Dobył ostatnich sił Akwilonu, Ruszył mieszkańców krzywego Donu, I do gdzie ranne nie wschodzą zorze Wiecznie łyzują po Hiperborze. TwarSRytTur 4.
patrz: ŁYZOWAĆ
– Chodzili by jakie mary, Zarzuceni forkom na ofiary. TwarSRytTur 87.
patrz: MARA
– Nie nowe nie nowe Tryumfy z Cymbrów Maryuszowe, Ani jeden pełen chluby, Wodził Pompejusz Juby. Oto wymorzony, Niosąc i oczy i kark schylony, Niedawno Sehin tak srogi, Przypada panu pod nogi. TwarSRytTur 27.
patrz: MARIUSZOWY
– Kto się łzom jej przypatrzy, jeżeli nie krwawe, Kto, jeżeli nie perły uryańskie prawe, Czemu? czemu? okrutna kiedy Persefona, Gwałtem jej tę pociechę wydzierała z łona, Nie zaraz się w Pirrhenny źródło rozpłynęła, Nie zaraz Marpesowym kamieniem stanęła, Ach oczenki! kiedy je na dół opuściła, Ach usteczka! kiedy ich korale mieniła! TwarSRytTur 145.
patrz: MARPESOWY
– Nad kość słoniową bielsze ściąga ręce, Wydrzeć się każe mateńce. TwarSRytTur 157.
patrz: MATEŃKA
– Jeśli o równość idzie i tytuły, Czemuż dawniejsze w tem się nie poczuły Wielki [!] i naszy przodkowie? Ach! my mędrszy dopiero synowie. Tylkoli, tylko bierzmem w oczach komu Cudze te światła i ozdoby domu? Bez książąt, co na to tak biją, Niechaj świętą razem rwą unią. TwarSRytTur 98.
patrz: OKO
– Nim Ukrainy suche zakwitają, nowe pałanki, nowe miasta wstają, I które przedtem nie uznały kosy, Płowieją pola rzęsistemi kłosy. TwarSRytTur 55.
– Aż gdy wtem nadejdą Pacholęta z nowiną, że goście we wrota, A trąb zagrzmi i bębnów niezwykła ochota Po gankach pałacowych. TwarSRytTur 127.
patrz: PAŁACOWY
– Łaskie, Chodkiewiczowny i Ostrożanki [...] Mówią o nich tytuły, i to i te z niemi Umierają drugi raz, tu z Opalińskiemi (A tym Parka nie szkodzi nigdy zazdrościwa I pod żaglem zupełnym łódź ich zawsze pływa). TwarSRytTur 120.
patrz: PARKA
– Że mię teraz palcem pokazują sobie, Parnasu wieszczka polskiego, Co tchnę i podobam się, mam to z daru twego. TwarSRytTur 97.
patrz: PARNAS
– Nie zmięszają Moskwy, ale jadą na niej, Że jako nikczemne bydło parowani, Po szerokiem polu zawiązawszy się w nogi Przepadnie w ostrogi. TwarSRytTur 17.
patrz: PAROWANY
– Toż gdzie już do góry Wschód wznosi się zielony, i wiedzie na wtóry Piętr pałacu, miedziane drzwi się otwierają, Których dwie smaragdowe kolumny wspierają. TwarSRytTur 104.
patrz: PIĘTR, PIĘTRO
– Aż przeciwny Aquillo zarazem w te tropy Pluski spuści mierzione i przykre roztopy. TwarSRytTur 30.
patrz: PLUSK
– Mistrz przybiega na krwawe tylko poboisko, A że i sam nie w ręku, było tego blisko. TwarSRytTur 110.
patrz: POBOISKO
– Gdziekolwiek odzyskaną krwawe klęską tropy Swoje kiniesz, gdzie pyszne przerażasz Dolopy, I z Eumońskich poboisk ciężkie wieszasz łupy, Lub gockiemi szeroko rościsz pola trupy. TwarSRytTur 78.
patrz: POBOISKO
– Oto gdy nowemi Ciężka się Etna tumulty wzburzy, Świat Tyzyfona blada pochmurzy, I ci za drugiemi. Które porównane Temu zwycięstwo? TwarSRytTur 18.
– Ach pociechy jedyne! ach serca! i one Toż tak prędko pochodnie małżeńskie zgaszone! TwarSRytTur 133.
patrz: POCHODNIA
– Tą tu dzicz bałwochwalskim napuszczaną jadem Mienić się w religiją: za marne żywioły, Węże, drzewa, pochwisty, krzyże i kościoły Nowe wstawać, a hurmem do świętej się wody Niezmiernej płci obojej ubiegać narody. TwarSRytTur 105.
patrz: POCHWIST
– Sprosną krwią pienił biłohrockie skały, Jako plugawą pociły się rosą, Tehińskie trawy nietykane kosą. TwarSRytTur 51.
– Toż wdzięcznemi parami dwa Władysławowie, Także i dwa usiędą drudzy Rafałowie, Mile poczęstowawszy miejscy się swojemi, Grzeczni wszyscy, i ktoby brakować chciał niemi. TwarSRytTur 136.
– Do dzieł wielkich, posłem go posłał do Iwana, Moskiewskiego na on czas sławnego tyrana, Z przeważną legacyą, po wojnach już onych Podpskowskich i połockich szczęśliwie skończonych. TwarSRytTur 112.
– A na srebrnych podstawkach Nimfy złotolite, Głowy żubrze trzymają w dyamencie ryte. TwarSRytTur 104.
– Po pustych ostrogach żakują, wtem pieszy, Gdzie została spiza znacznie ich ucieszy, Podsycą się dotąd przykurczeni głodem, Cererą i miodem. TwarSRytTur 17.
– Jako więc, gdy gwałt przyrodzeniu, Swiatła insze pogasną w słonecznem zaćmieniu, Działa milczą i bębny. TwarSRytTur 38.
patrz: POGASNĄĆ
– O! i tyś nie inszemi ubieżał ponęty Serca wszystkich. A sam wprzód nimi pan pojęty Jako wdzięcznie przyjmował zaraz twe posługi? TwarSRytTur 130.
patrz: POJĘTY
– Ani czoła starynne zmarszczki pokresiły, Ani włosu marcowe szrony przykurzyły. TwarSRytTur 127.
patrz: POKRESIĆ
– A te urodziła Radzimińska żona tegoż wojewody, a matka dzisiejszych wojewodziców, która ich nie tylko w pokrewność z wielkiemi domy, ale i w majętności zbogaciła znacznie. TwarSRytTur 121.
– Smakują konie białe złocone wędzidła, Polatują akwile roztoczywszy skrzydła, Podnoszą się teatra, zakwitają ściany, Jako gdy szedł w tryumfie Syfax poimany. TwarSRytTur 43.
patrz: POLATYWAĆ
TwarSRytTur 67.
– Ukłonił się królowi, kontent na uchwale Niebieskiej dyrekcji, i fortuny dziale, A ten nie Garamanty, ani ostatniemi Słupy mógł się pomierzyć Herkulesowemi. TwarSRytTur 42.
– Co wielka Brytania, co Rzym myślił sobie, Gdy w takim animuszu świeżo i ozdobie Widział go przyjeżdżając do świetnych swych grodów, Z tym aplauzem i dziwem onych tam narodów, Jakoby wstał Scypio, albo August, który Porozpinał na wierzchu palatyńskiej góry Akciackie łupieże zdarte i korzyści, Sam Kapitolinowi drogie śluby iści, Wioząc się na karocy w szumne białe konie, Lub w strojne marmaryckie zaprzężonej słonie. TwarSRytTur 121.
– Toż ściany szpalerami drogiemi obiwszy, Jakie mogły sydońskie utkać niewolnice, Na nich porozstawiała osobne tablice, A własne konterfekty, (czemby większej temu Przyczyniła ozdoby dniowi dzisiejszemu) Przodków tej familii. TwarSRytTur 104.
– Szemet podobny we krwi utarzany, Że się Bellona nad nim użaliła; Gniewosz z innymi srogo porzezany, Wyleżińskiego bez serca przebiła Na desce Nimfa. TwarSRytTur 13.
patrz: PORZEZANY
– O kto w posępie świeżej zaniesionym Nie tuszył burzy; kto znowu śpaść onym Bibrakom w nasze Tryony, Złote góry niosąc dla korony. TwarSRytTur 91.
patrz: POSĘP, POSĘPA
– Już i siestrzeńcy w ozdób przyszłych progu: Że dom ten wszystek poświęcił się Bogu, Jako Fabiów Marsowi, I Kamillów Kapitolinowi. TwarSRytTur 66.
– O! jeżliże komu Cnota własna pomogła do fortuny więcej, Że skoczyć tak wysoko i urość mógł pręcej, W nim tego dokazała; gdy mimo tam czyje Fawory, i mogące wszystko promocyje, Uprzedzone Dyony, góry pobiegane, Aż i targi, i jawnie złotem narzucane Progi pańskie: on cale darmo z tem potkany, A co większa, że nawet ani spodziewany. TwarSRytTur 135.
patrz: POTKANY
– Tu trąby z chorągwiami szykiem stoją swoim, Tu cześć świetna w przymierzu z uciesznym pokojem, A zbroje powieszawszy porządkiem swym długim, Zasiadają kuruły jeden wraz po drugim. TwarSRytTur 71.
patrz: POWIESZAĆ
– Zgoda pod wieńcy świeżo oliwnemi Świat obłapiła rękoma wdzięcznemi, Ziemia gdzie pusta, gdzie włości, Pirrha żywe powskrzeszała kości. TwarSRytTur 6.
– Dopiero gdy Elżbieta matka tu królowa Ludwikowa przybyła, a foza wtem nowa Rządów i dyskrecyi niewieściej nastała, Czem starców co cnotliwszych z krzeseł pozsadzała I dostojeństw koronnych, albo je młodymi, Albo pozarzucawszy Węgry łakomymi. TwarSRytTur 107.
– A sławę, dla której się żywota pozbawił, Długo póżnym po sobie potomkom zostawił. TwarSRytTur 75.
– Jako tamże zarazem z drugiej widzieć strony Sale tej przeźroczystej poważne matrony, Pocztem swoim, w rantuchach do ziemie ozdobnych, I z tych każdej trzebaby rumów tak osobnych, I pałacu takiego, ktoby chciał ich cnoty Przy wielkiem urodzeniu, a zaraz przymioty Należące stanowi i wdziękom płci białej, Udać godnie; -te to są, co dom ten polały Krwią swą wszystek i tyle przyjaźni weń wniosły, Zkąd takie rozrodzenia i związki urosły Niemal mu za wszystkiemi w wielkiej tej ojczyznie Znaczniejszemi domami. TwarSRytTur 119.
patrz: RUM
– Wszytka się ma i ciągnie ku nieśmiertelności, przyść rozkaże Muzyce i stanąć przy stole, gdzie wnet samże Apollo, w niebieskie wijole zarżnie z swymi chłopięty, którym poświadczają tyjorby i skrzypice, a Muzy śpiewają słodkie dziwne sonety. TwarSRytTur 139.
patrz: SKRZYPICE
– Nie wszystkim za granice w obce horyzony Trzeba kogo przynajmniej w domu do obrony, Gdzieby jako z egiptskich piramid wysokich, Latarnie Neronowej i Argów stookich, Dochodziły potrzebne ojczyzny przestrogi: Co Szwed myśli, co Wejmar. TwarSRytTur 77.
patrz: SZWED, SZWED, SZWIED
– Nie trudno Sołtyk u Moskwy przehardy Uprasza ciała, że mu je [ciała poległych pod Smoleńskiem] wydadzą: Samby Acheron dał użyć się twardy. TwarSRytTur 12.
patrz: TRUDNO
– Za co jako i z nieba pobłogosławiony, Tak i tu ubogacon zacnemi imiony Od pana i pani swej. TwarSRytTur 105.
– Mało jeszcze folguje, mało sroga ksieni, I życzliwa Bellona czasu coś ukrada, Jako słońce tem milsze, gdy już już zapada. TwarSRytTur 45.
patrz: UKRADAĆ
– Przepadli twoje progi. Czem nieprzyjacioły swoje słusznie urażony Siecz, pal, na wszystkie strony. Za co dziś porozem trzęsą, karki harde zniżą I nóg twych proch uliżą. TwarSRytTur 8.
patrz: ULIZAĆ
– Niebo twarz smutną upłakawszy łzami, Gdy panna w wieńcu, było pod żaglami, Swiat gnił, a podziemne rymy, Codzień większe wywierały dymy. TwarSRytTur 86.
patrz: UPŁAKAĆ
– Jako wzajem żałując, że który potrzebie Gwoli wszystkich i zdrowiu, sam wyniszczył siebie, I uszczuplił majestat w intratach stołowych; A zaraz pobudzając niedyskretnych owych, Żeby w czym szczodrobliwą rękę tę przebrali, Nad jego niedostatki się ulitowali. TwarSRytTur 130.
– Nie wszystkim za granice w obce horyzony Trzeba kogo przynajmniej w domu do obrony, Gdzieby jako z egiptskich piramid wysokich, Latarnie Neronowej i Argów stookich, Dochodziły potrzebne ojczyzny przestrogi: Co Szwed myśli, co Wejmar. TwarSRytTur 77.
patrz: WEJMAR
– Tak co ku Austrom hardzie się kasał, I ogniem zewsząd Smoleńsk opasał, Z ostatnich na dół stopni zrzucony, sam oblężony, sam wymorzony. TwarSRytTur 4.
patrz: WYMORZONY
– Przyjść rozkaże muzyce i stanąć przy stole; Gdzie wnet samże Apollo w niebieskie wiole Zarznie z swemi chłopięty, którym poświadczają Tyorby i skrzypice, a Muzy śpiewają Słodkie dziwne sonety, tylkoż wszystko o tem? TwarSRytTur 139.
patrz: ZARZNĄĆ
– On jednak po zgwałconej swej oblubienicy Tedy przez Bretysława, i zuchwałe Czechy, Bez żadnego żywota smaku i pociechy Żyjąc, tylko żałosne pisał treny o niej, Że z tej melancholii i sam usechł po niej, Toż potem na kujawskich widzieć Rudygera, I po nim rodzonego zarazem Wernera, Złotych krzesłach siedzących. Ci w Zbawicielowej Co robili winnicy? TwarSRytTur 105.