Pobieranie
PL EN
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
Ó
P
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ź
Ż
PotFraszBrück II 1677-1694 wydanie wtórne
Ogród fraszek

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=244205&from=FBC
Odnotowano 301 cytatów z tego źródła
– Gdyby się był podobał obraz Bogu w ciele, Ulałby go Aaron ze złota, nie ciele. PotFraszBrück II 10.
patrz: AARON
– Wszak kto płonego nie osiewa wzoru, Od skał, od piasków, nie płaci poboru, Co bez abiurat daje do uwagi. PotFraszBrück II 320.
patrz: ABIURATA
– Ach, jakoż żal porzucić poduszki tak miękkiey Na jeden dzień lub na rok. PotFraszBrück II 142.
patrz: ACH, ACH, AH
– Niech z barbaryjskiej klacze Aquilinem będzie Dorodny koń, jeśli jeździec nań nie wsiędzie. PotFraszBrück II 141.
– Rychlej jeżeli klacz podolską zdybie, Piękne się uda źrebię po leda kandybie. Zwłaszcza gdy, co w nich wiatr południowy czyni, Rodzą się bez drygantow sami Aquilini. PotFraszBrück II 388.
– Ten [ksiądz] cierpiąc w swej starości affekcyą wiatrow, Prosił mnie też o radę; ślę mu w upominku Z ksiąg lekarskich olejek wyciągniony z kminku. PotFraszBrück II 269.
patrz: AFEKCJA
– Tu złote pomarańcze, tu cytriny wiszą. Tu się gruszki tysiąca rodzajow kołyszą. Aż pigwy, aż agresty, co przystają wcześnie. Znajdziesz śliwki, orzechy, porzeczki i trześnie. PotFraszBrück II 374.
– Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem, Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pojdziem hajduka, nie pojdziem galardy. Miody, choć nie koweńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272-273.
– Respons na wyuzdany wiersz jednego pseudoapostoła. Słuszna by rzecz odpisać na twe akrostychy, Ale szkoda chlubnemu przypisować pychy. PotFraszBrück II 196-197.
– Białegłowy chodzą w takim muchajerze, Jak i żona moja ma na alamudzie [!]. PotFraszBrück II 67.
– Kiedy tak bardzo pismem alegujesz świętem, Biskup na to, [...] Niech będzie poganinem, każdy taki, ktoby Śmiał mowić, że obrazy i ryte osoby Świętych bożych [...] Chwalić miał jako bogi katolicki kościoł. PotFraszBrück II 6.
– Ktoż upstrzył oną skorkę piękną, że się ledwie anieli święci nieprzelękną? PotFraszBrück II 385.
– Idę imo kram, aż w nowej ampule Przeczytam: Proszek dla płech, na tytule. PotFraszBrück II 293.
patrz: AMPUŁA
– A długoż onej pompy? Poki i kuflika, Aż skoro ostatniego do pije kwartnika, W toż się piekło z fortuny dostanie cedułką I wespoł z ołowianą roztopi ampułką Albo, jako tu wino, będzie nią pił siarki [człowiek chciwy]. PotFraszBrück II 297.
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
patrz: ANAGRAMA
– I mnie kiedy mazura [piwo] kusz piję po kuszu, Przybywa choć po trosze we łbie animuszu. PotFraszBrück II 411.
– Chłop srogi, pycha mu brzuch ni antał rozpycha. PotFraszBrück II 326.
patrz: ANTAŁ
– Jako tam Adamowi śpiącemu przy drzewie, takteż tu otwierają aperturę Ewie. U Adama się zgoi, chociaż bez balwierza, A tej opak, im dalej, barziej się rozszerza. PotFraszBrück II II, 91.
– Tak też białagłowa, ledwie na niej dopytasz, poki dziewką, słowa; Niechaj jedno odnowi mąż jej aperturę, Jakby nigdy nie ona, odmieni naturę. PotFraszBrück II II, 204.
– Nie jeden zachęciwszy apetit nowinką. Choćby nierad, musi się kontentować ślinką. PotFraszBrück II 210.
– Przyrodzenie jest takiego owocu, że w ktorymkolwiek naszczepisz go klocu, Lubo to w wiśni, lubo to w jabłoni, Tak jędrzny korzeń applikuje do niej, że ani jabłka, ani już jagody, Ale frukt światu swojej rodzi mody. PotFraszBrück II II, 310.
patrz: APLIKOWAĆ
– Rowno puszy Apollo mądre i nieuki, Tylko że rożnym duchem; i u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. Nie dopiero to umie niecnotliwy bożek. Jednym poetom chucha, drugim pierdzi w rożek [...]. PotFraszBrück II 336.
patrz: APOLLIN, APOLLO
– Pierwszy to jest apolog mądrego Ezopa, Że jeden popadią, drugi lubi popa. PotFraszBrück II 377.
patrz: APOLOG
– Szkodaby, księże, z Piotrem z Christusowej łodki Wyskakować [...] bo w niej Z inszymi apostoły do brzegu warowniej. PotFraszBrück II 139.
patrz: APOSTOŁ
– Przyjąłem do browaru arędarza żyda. PotFraszBrück II 16.
– Kto chce gromadno chodzić, nie chowając sługi, Zaciągać u pachołkow chudych drobne długi. Odżałujeszli mięsa sztuki, wina szkleńce, Będziesz miał po Krakowie dosyć assystence. PotFraszBrück II 292.
patrz: ASYSTENCA
– Mazur [...] Do Włoch [...] Poszedł [...] Tedy po całodniowym już we Włoszech chodzie Stanął w austeryjej, po nasku w gospodzie. PotFraszBrück II 286.
patrz: AUSTERYJA
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, Bezpiecznie zwać się mogę mistrzem Bachusowym. PotFraszBrück II 298.
patrz: BACHMISTRZ
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
– Jeśli rzeczesz ogonek, pewnie nie soboli. Cielęcy nie boi się słońca ani moli. PotFraszBrück II 210.
– Powiedają ci, ktorzy doznali zapachem, Że tchorz większym przejęty, bardziej śmierdzi, strachem. Odpuśćże mi, co powiem, mój drogi kochanku! Musisz się ty zawsze bać, bo bździsz bez przestanku. PotFraszBrück II 400.
– Opękaciała mniszka [...] Toż do Ksieni na pytki wzięta, powie z strachem: [...] Czemużeś nie wołała, żeby siostry czuły [przybyły z pomocą]? Już było silentium, bałam się reguły. PotFraszBrück II 363.
– Co kołtun do gorzałki, co ma dzwon do chmury, Możeli się człek badać sekretow natury. PotFraszBrück II 401.
– Szczyry to wymysł, szczyra mowią bajka, Młodym chłopiętom rznąć dla głosu jajka; Owszem, że opak i przeciw naturze. Każdy to w koniu obaczy i kurze. PotFraszBrück II 367.
patrz: BAJKA
– Coż mowić, gdy się zejdą ciotuchny, dewotki, Siostry, kmoszki, jakież tam bajki, jakie plotki, Co było, co nie było, bezecne niewiasty Prawiący wywracają domy, trzęsą miasty. PotFraszBrück II 207.
patrz: BAJKA
– Sobaczka [...] szczeka. Długo się ten [Gusman] do muru przycisnąwszy czeka, Aza go sobie wspomnią po onym bałuchu: A kiedyż też przestaniesz w ostatku, zły duchu. PotFraszBrück II 205.
patrz: BAŁUCH
– Nie mowię, rzekę, żeby czcił [człowiek] bałwany rznięte; Takich kościoł wyklina i słusznie to czyni. PotFraszBrück II 13.
patrz: BAŁWAN
– Lud żydowski Samson jest, ktory stalne sztaby Kruszył a marne za nos wodziły go baby; Puściwszy zakon Boży dany przez Mojżesza Na pogańskie bałwany śmiele się rozgrzesza. PotFraszBrück II 396.
patrz: BAŁWAN
– Mierzeńskim się rodziwszy, moj drogi Zygmuncie, Nie masz dziwu, że się znasz na mierze i funcie Przetoś ważnikiem soli każego kawalca; Słusznieć w Wieliczce może rzec, żeś bałwochwalca. PotFraszBrück II 316.
– Żydom stary, nam i ten, i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. Nie mogłem ich u żydow znaleść y poganow, I chybaby na świata trzeba jechać końce, Kędy jeszcze nie doszło prawdy Bożej słońce, Aż tu, gdzie go prawdziwi wyznawamy chwalcy, Żydzi nas i poganie zową bałwochwalcy? PotFraszBrück II 5.
– Pytam: czemu księża naszy [...] zbierają pieniądze bezdzieccy, I albo z nimi w ziemię wprzod, nim śmierć zapadnie, Albo zaś w księżą, jeśli krewna nie ukradnie. [...] jako bałwochwalce swego depozytu, Jako sługi Mamony do zębow ich zgrzytu, Głębiej piekła z Judaszem spychają pospołu. PotFraszBrück II 410.
– Między insze grzechy, co nam na zawadzie Do nieba, bałwochwalstwo Święte Pismo kładzie. PotFraszBrück II 6.
– Ledwie południe minie, chcąc stado zobaczyć, Każę masztalerzowi konia przykulbaczyć. Jadę; aż swej natura upomni się dani. Ktoż w wierzbie szerszeniowej spodziewał się bani? PotFraszBrück II 401.
patrz: BANIA, BANIA, BANIJA
– [Pan o służącym, który go okłamywał] Wieście go na barana, żeby prawdę śpiewał. Ten mię za nogi [...] Kto chce pana, zwyczajnie sam siebie oszuka. Doleżę dobrodzieju, nie trzeba hajduka! PotFraszBrück II 41.
patrz: BARAN
– Ust na fałszywe nie otworzysz świadki, Jako baranek wiedziony do jatki, gdy psi [...] Naszczekują go w koło za rzeźnikiem. PotFraszBrück II 381.
patrz: BARANEK
– Że rdza padnie na wargi, że ropą opuchną, Pianka zawsze w kącikach [...] nic cię to nie odraża, kiedy bez przestanku, Siedzący w ubrukanym na głowie baranku, Zwierciadło twa zabawka. PotFraszBrück II 393.
patrz: BARANEK
– A my […] Poki serce baranka miłosierdziem zdobi, Poki we lwa strasznego gniew go nie przerobi, Chodźmy w światłości […] Żebyśmy uczestniki byli wielkiego dnia, Gdzie słońca i księżyca nie masz, ale za nie Boża i Barankowa wieczna światłość stanie. PotFraszBrück II 17.
patrz: BARANEK
– Czapkę baranią z zanadrza wywlecze [żołnierz], Trzy mi też w niej od strzały prezentując dziory. PotFrasz II, 148. PotFraszBrück II 148.
patrz: BARANI
– Czapkę baranią z zanadrza wywlecze [żołnierz], Trzy mi też w niej od strzały prezentując dziory. PotFraszBrück II 148.
patrz: BARANI
– Nie z Egiptu, lecz z piekła, gdzie czart ludzi topi, Wywodzi, kto serce krwią barankową kropi. PotFraszBrück II 16.
– Wnidziesz w ogrod, aż stu farb w oczach staną kwiaty; To szarłat, to purpurę, te żywe granaty, Te wyrażają koral, te barwę perłową. PotFraszBrück II 374.
patrz: BARWA
– O czymże Polska myśli [...] Żeby w drodze karety, w domu drzwi barwiani Strzegli z zapalonymi lontami dragani. PotFraszBrück II 147.
patrz: BARWIANY
– Do Jeruzalem Pana na oślicy Prowadzę, ścieląc po drodze mu wąskiej Barwiste Kwiatki, zielone gałąski. PotFraszBrück II 383.
patrz: BARWISTY
– Wałach i kapłon, chociaż się zawiedzie, Pocznie coś basem, a kwintą dowiedzie. PotFraszBrück II 367.
patrz: BAS, BAS, BASS
– Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem, Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pojdziem hajduka, nie pojdziem galardy. Miody, choć nie koweńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272-273.
– Bawej czego się jęły nasze białegłowy Włoczyć po cudzych krajach - jeszcze młode wdowy, Ktorym Pismo po domach zakazuje w mieście, Dobrzeż mowiąc: w swym kącie kądziel prząść niewieście. PotFraszBrück II 17.
patrz: BAWEJ
– Z tej muchy, mościa panno, co to blizko nosa, Jak za mąż pojdziesz, będzie jadowita osa. Lecz i on znajdzie żądło i odda wet za wet; Tak barzo spuchniesz, żeć się nie przyda ten bawet. PotFraszBrück II 245.
patrz: BAWET
– Nazajutrz nie bawiąc kościołem, Wszytkie panny stanęły przed krolową kołem. PotFraszBrück II 358.
patrz: BAWIĆ
– Są psi, sieci, acz u mnie zwierzyna rzecz marna, Lepszy kapłon, niż bażant; spasny skop, niż sarna. PotFraszBrück II 325.
– Brzuch? beczka pełna gnoju PotFraszBrück II II, 403.
patrz: BECZKA
– jako beczkę bez dna drugi zlewa PotFraszBrück II 377.
patrz: BECZKA
– Mnie wesoły belweder, śliczna pespectiva, Kiedy rowna ulega pod pszenicą niwa. PotFraszBrück II 325.
patrz: BELWEDER
– Minie stopę chart, kondys i brytan zajęczą, Skoli ogar, ledwie wiatr doleci mu cuchu, Aż pełna wrzawy knieja, pełen bor rozruchu. Będzie też drugi bełkot i za ptaszym lotem Szczwacze zwodzi i knieją napełnia łoskotem. PotFraszBrück II 200.
patrz: BEŁKOT
– I Dawid i Salomon [...] oddawając synom swoje trony, Żeby z plemienia Judy Chrystus był rodzony. Chciał w Beniaminowym plemieniu pokazać, Że mu jako napisać, wolno krolow mazać. PotFraszBrück II 146.
– Bolesław Krzywousty, godny krol pamięci; Do szable wprzod niż berła przyzwyczaja dłoni. PotFraszBrück II 430.
patrz: BERŁA, BERŁO
– Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże Luter, łże i Kalwin, kłamają Socini, Co do siedmi stosują jego siedm gor rogow Bestiej onej, ktora zje tych teologow. PotFraszBrück II 146.
patrz: BESTYJA
– Do czasu człek bezbożny krzywdzi, broi, mąci. Mowią, że się samo złe o drzewo roztrąci. PotFraszBrück II 386.
– Ktora je kolwiek nosi, już, już, jego cechą Do piekła naznaczona, gdy wrzącej warzechą Smoły on smok okrutny na bezbożnej twarzy, Herb swoj, muchę, książę much, straszliwie wywarzy. PotFraszBrück II 385.
– Starożyty w Podgorzu szlachtą są Faglowie. Ptak po polsku, fogiel po niemiecku się zowie. Nie krogulec przepiorki, co mu połow łatwy; Nie jastrząb, co bezbronne gniecie kuropatwy [...] Ale w rodzie Faglowie lęgą się sokolem. PotFraszBrück II 341.
patrz: BEZBRONNY
– Podobno Bog na on czas, dla zaszcia sabbatu, Począwszy, tutecznego nie dorobił światu. Przeto się na nim ludzie bezzakonni lągną, Ktorzy po cudze dobro bez skrupułu siągną. PotFraszBrück II 274.
patrz: BEZZAKONNY
– Jeśli tylko dla żony do cnoty się kaszesz Wierz mi, że na wszytko złe bezżeńcow rozpaszesz. PotFraszBrück II 282.
patrz: BEZŻENIEC
– Niewinny Jezu tak sromotnej grozy: Tram na ramieniu na szyjej powrozy Dźwigasz znamiona swojej śmierci bliskiej Między bezbożnych katow pośmiewiski. Krwiąś wszytek spłynął od stopy do głowy, Od biczow i od korony cierniowej. PotFraszBrück II 381.
patrz: BICZ
– N astroje białogłowskie. Dzisiejszych się białychgłow przypatrując modzie, Gdy przyganiając danej od Boga urodzie, Czarne sie bielą, białe na przepych naturze Z czarnych płatkow w rozlicznej nastrzygszy figurze, Muchy, osy, pająki [...] lepią po gębie. PotFraszBrück II 384.
– Przyszedł [...] szlachcic, ledwie że nie nagi, Grzbiet mu, miasto koszule, odziały biesagi. PotFraszBrück II 520.
patrz: BIESAG, BIESAGA
– Był ten, co suknię przedał i ledwie nie nagi Szedł od faryny, wziąwszy na ramię biesagi. PotFraszBrück II 296.
patrz: BIESAG, BIESAGA
– Kto łysy, moja rada, nie bawić się żupą. Jakby też kto wyłaził z szyby na wierzch d... Widząc go jedna pani, nabrała się strachu. Dopieroż, gdy kaganek jaśniejszy przy blachu. PotFraszBrück II 417.
– Tenci koniec bankietu; jam jadł barzo mało; Przyznam, że mi się więcej blwać niż(li) jeść chciało. PotFraszBrück II 268.
– Sypie błazen pieniądzmi, większym się honorem Co raz zdobiąc, ma wolą zostać senatorem. Ślepy, że i królewskiej dostojność purpury Do śmierci nie odmieni w człowieku natury. PotFraszBrück II 213.
– Tysiąc ludzi złodzieja w wielkiej liczbie minie, Co go ledwie nie ślepy ujrzy na drabinie. Błazen senatorskiego domaga się stołku: Jakbyś czapkę powiesił na usranym kołku. PotFraszBrück II 213.
– Nie jeden kwoli głupie rzeczonemu słowu Błaznem zrazu zostawszy, wieczne pośmiewisko I do śmierci onego słowka wziął przezwisko. PotFraszBrück II 369.
– Nieszczęsny mądry, drugich nie wywodząc z błędu; Nieszczęśliwszy, co inszych uczy, sam bez względu Piekła, nie żyje wedle swej nauki. PotFraszBrück II 410.
patrz: BŁĄD
– Zgadłem zaraz, ledwie to moich doszło uszu, Gdy marszałkiem w kapturze Jordan na ratuszu, Że się Szlichting będzie krzcił; jakoż w wieży jeszcze Z błędow się heretyckich świętą wodą pleszcze. PotFraszBrück II 199.
patrz: BŁĄD
– Więc y sam, do ktorego z tych podobien słupa, Skamieniawszy, po chwili biegę do biskupa. Stary oraz nowy Testament przynoszę; Żeby mnie, jeśli błądzę, informował, proszę, Że tak często, tak srodze, po tysiąc kroć razow, Żydom stary, nam i ten i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. PotFraszBrück II 5.
patrz: BŁĄDZIĆ
– Podobniejciby Żydom nie błądzić z tej miary, Znając Boga, wżdy czynią cielęciu ofiary. Jest i dziś ten rzemieślnik, jest, czujcie biskupi, Szatan, ktory oczy serc chrześciańskiech łupi. PotFraszBrück II 8.
patrz: BŁĄDZIĆ
– Lecz nie moja rzecz, żebym albo śmiał odnawiać Albo ustaw Bożego kościoła poprawiać, Ktory że się we wszystkiem z pismem Bożem zgadza I Swiętego Ducha w nim dysponuje władza, Nigdy nie błądzi, niech się odszczepieniec dawi. PotFraszBrück II 10.
patrz: BŁĄDZIĆ
– Napatrzysz się [...] [w zwierciadło] Jeśli cię rzadkie zębow błękitnych szeregi Albo po ospowatej twarzy cieszą piegi. PotFraszBrück II 392.
patrz: BŁĘKITNY
– Nie sam aksamit, nie sam atłas, ani sama Przedajna w najbogatszym leży sklepie lama. PotFraszBrück II 377.
patrz: BOGATY
– Nie sam aksamit, nie sam atłas, ani sama Przedajna w najbogatszym leży sklepie lama. Znajdziesz włoczki, sztamety i wielbłądzą przędzę; Znajdziesz rozkosz wesołą i bogatą nędzę. PotFraszBrück II 377.
patrz: BOGATY
– [...] na to oczy bolą, Co z boską i z kościelną nie zgadza się wolą, Że nazbyt przestrugując zamierzone fugi, Przenosimy, co Panu należy, na sługi. PotFraszBrück II 9.
patrz: BOLEĆ
– Ktoś pannę, żeby cnotę w lepszej miała cenie, Napominając wspomni jej zacne rodzenie. A ta: chceszli mi zacne rodzenie przywodzić, A na coż się zalecać, na co bronisz rodzić? Panie, daleko gorsze rodzenie jest dzieci. Większy wzgląd ma co boli, niżeli co szpeci. PotFraszBrück II 201.
patrz: BOLEĆ
– Kiedy zając najbarziej na zęby boleje? Zgadni: gdy się dostanie psom wypadszy z knieje. PotFraszBrück II 398.
patrz: BOLEĆ
– Wierę szkoda tobie, darmo zbywać gnoju, I coć ma strzedz parobek tyłu podczas boju? Ponieważ cię natura chciała mieć Bonasem, Tu sraj mając gotowy a tam rąb żelazem. Bierz na nieprzyjacioły mode z tego zwierza: Musi jeden do wody, drugi do balwierza. PotFraszBrück II 398.
patrz: BONASUS
– Bonasus. Nie ledaczego się ten pewnie zlęknie golec; Wżdy przed najmniejszą zawadą wprzód idzie na stolec. [...] Bonasus dziki to zwierz, ten psów widząc siła Ucieka a gdy mu już dopadają tyłu, Puszcza gnoj, jako mogą gorące być wary. Tym i charty i rącze stanowi ogary PotFraszBrück II 398.
patrz: BONASUS
– Jak wielka reforma W naszej i dziś ojczyźnie do francuskiej mody Nie bez znacznej i w cnocie i szkatule szkody! Nie obiad bez potazjów, dwor bez kabinetu, Nie kawaler bez pudru, dama bez bonetu. PotFraszBrück II 347.
patrz: BONET
– Przyjaciel. Tylkobyś od przygody przyjaciela chował Ni węża od dryakwie? Ktożby conversował Ze mną? Bonifrateli, tych mażą, tych kąpią, Co do ostatniej nędze i kalectwa wstąpią. PotFraszBrück II 407.
– Wnidziesz do boru, aż dąb okazały stoi, Co ani wichru, ani pioruna się boi, Aż jodła, co się o nię rozbijały gromy, Dalej olsza, potym głog, aż chrościk poziomy. PotFraszBrück II 374.
patrz: BOR, BÓR, BÓR
– Zbytki [...] O czymże Polska myśli [...] Żeby w drodze karety, w domu drzwi barwiani Strzegli z zapalonymi lontami dragoni. O tym szlachta, panowie, o tym myślą księża, Choć się co rok w granicach swych ojczyzna zwęża, Choć na borg umierają żołnierze niepłatni, Choć na oczy widzą jej period ostatni. PotFraszBrück II II, 147.
patrz: BORG, BORG, BORK, BÓRG
patrz: BOSKI
– Boskie pismo PotFraszBrück II 4.
patrz: BOSKI
– Sejmiki teraźniejsze. [...] I tego [szlachcica] po przezwisku rzadko się dopyta - co żywo niesłychanych tytułow się chwyta [...] Na większe poły chłopow: jedne żółte boty Ich szlachectwa, więcej nic nie mają, klejnoty. PotFraszBrück II 20.
patrz: BOT, BOT, BÓT, BUT
– Jurista, im się barziej łomie, im się boży, Tym znaczniej na kalecie człowieka uboży. PotFraszBrück II 405.
– Kiedy tak bardzo pismem alegujesz świętem, Biskup na to, [...] Niech będzie poganinem, każdy taki, ktoby Śmiał mowić, że obrazy i ryte osoby Świętych bożych [...] Chwalić miał jako bogi katolicki kościoł. PotFraszBrück II 6.
patrz: BÓG
– Największy bol oczu, zazdrość. PotFraszBrück II 399.
patrz: BÓL
– Śmieciami nasze herby, hańbą świecka sława, Brednia w niebie szlachectwo i jego Śreniawa. PotFraszBrück II 139.
– Rże baba. Prożno się snażysz, prożno stroisz bryże, Bo kogo szoste pokarbują krzyże, Niech serce buja, niech głowa szaleje, Zimne szkło, choć w nie gorzałki naleje. PotFraszBrück II 245-246.
patrz: BREZ, BRYŻ, BRYŻ
– Broda. Stary zwyczaj wniosł tę modę, Dla statku zapuszczać brodę, Lecz kto go nie ma z natury, Nie zatka kądzielą dziory. PotFraszBrück II 410.
patrz: BRODA
– Wolą [żołdacy] w cieple swe suknie, niźli po cholewy brodząc błoto na zimnie cudze iskać chlewy. PotFraszBrück II 19.
patrz: BRODZIĆ
– Broda. Stary zwyczaj wniosł tę modę, Dla statku zapuszczać brodę [...] I kozioł ci się tak stroi, A wżdy skacze, a wżdy broi. PotFraszBrück II 410.
patrz: BROIĆ
– O czymże Polska myśli i we dnie i w nocy? Żeby sześć zaprzęgano koni do karocy; Żeby srebrem pachołkow od głowy do stopy, Sługi odziać koralem, burkatelą stropy. PotFraszBrück II 147.
– Przyjąłem do browaru arędarza żyda. PotFraszBrück II 16.
patrz: BROWAR
– [U panny Krystyny] Pyszczaszek krolikowy; załamana brodka; Dołek w niej na poł palca; ostra starczy kłodka Z brudnej i chudej szyje. PotFraszBrück II 392.
patrz: BRÓDKA
– Jeden tylko wychodek był [...] Panna służbista [...] Mając wygotowane w swym możdzeru kule, Nie chce brukać i dźwignie z spodnicą koszule. PotFraszBrück II 362.
patrz: BRUKAĆ
– Prosił na miecznikostwo krola o podpisy, Nie będę go mianował, szlachcic jeden łysy. A krol: że miecz zwyczajnie potrzebuje osły, Stanie mu, rzecze, za brus, łeb ten nie porosły. PotFraszBrück II 315.
patrz: BRUS
– Coż ci też, niebogo, Po tym było zwierciedle, kupować tak drogo? Zebyś zmarszczone czoło na palic od włosa, Siwy włos, zrosłe brwiczki, i pułtora nosa, [...] Ktorego bez zwierciadła [...] Napatrzysz się. PotFraszBrück II 392.
patrz: BRWICZKA
– Wejrzawszy na podgorskich kątow positury, Gdzie tylko same skały, lasy, strugi, gory, Oziminy nie pytaj, cnoty w tąż; chleb z gruce; z szałasu troche bryndze, żyntyca i buce. PotFraszBrück II 273.
patrz: BUC, BUCA
– Nikogo tak sol w oczy nie rzeże, Jako jeśli w wrodzonym grzechu go przestrzeże. Rzecz gniewliwemu, karą że winę przeważył [...]; Łakomemu,że skąpi i że krzywdzi wielu; Wszetecznikowi, czemu przesiada w burdelu. PotFraszBrück II 32.
patrz: BURDEL
– Z wielkim Jephte triumphem wracając do domu [...] Rozumiał, że bydlątko, albo co więc z owych Drobiazgow, jako zwykłe, wybieży domowych. Aż mu jedyna corka zajdzie przede wrota. PotFraszBrück II 209.
patrz: BYDLĄTKO
– Ludziom wino od początku, Woda należy bydlątku. PotFraszBrück II 412.
patrz: BYDLĄTKO
– Jezu [...] Wyżeń z świątnice Twojej Mahometa. Twojać to krzywda i wzgarda obrzydła, Że sprośny Turek w niej nastawiał bydła. PotFraszBrück II 384.
patrz: BYDŁO
– Bękarci. [...] Jakożkolwiek się rodził [bękart], kiedy cnoty będą, Niech rodzicy przed prawem bykowe odbędą. Świat się tym hydzi, ale Bog z każdego ciała Przyjmie duszę do nieba, byle cnota chciała. PotFraszBrück II 409.
patrz: BYKOWE
– Wydając szlachcic stary corke za młodzika, Kazał zabić z obory na wesele byka. [...] I tym mięsem bykowym nakarmiwszy zięcia Nie będziesz po jednemu z niego miał wnuczęcia. PotFraszBrück II 438.
patrz: BYKOWY
– Stanąwszy w karczmie na noc jeden szlachcic zimie, Aż dziad pijany babie na podołku drzymie. Niech mi ten dziad nie pierdzi, idź z nim za piec babo, Tu mi ścielcie. A owa: napierdzić już słabo, Napierdzi Bożą łaskę; jeszcze wżdy bznie tęgo. PotFraszBrück II 358.
patrz: BZNĄĆ
– I żywe, rzekę, mają ten obyczaj swachy, Bżdżą od wielkiej miłości, młode widząc gachy. PotFraszBrück II 15.
patrz: BŹDZIĆ
– Na tchorza. Powiedają ci, ktorzy doznali zapachem, Że tchorz większym przejęty, bardziej śmierdzi, strachem. Odpuśćże mi, co powiem, moj drogi kochanku! Musisz się ty zawsze bać, bo bździsz bez przestanku. PotFraszBrück II 400.
patrz: BŹDZIĆ
– Stanąwszy w karczmie na noc jeden szlachcic zimie, Aż dziad pijany babie na podołku drzymie. Niech mi ten dziad nie pierdzi, idź z nim za piec babo, [...] Niechże i nie bździ, idź z nim do sieni, mitręgo. PotFraszBrück II 358.
patrz: BŹDZIĆ
– Uśmiechnąwszy się Władysław [IV, król], patrzcież tego bzdziela [starca, który opowiedział królowi niesmaczną historyjkę], Nie mogł po czym pocciwszym matki mej wesela Wspomnieć, tylko po gownie; toż gdy w krześle siędzie, Flaszą wina owego historika zbędzie. PotFraszBrück II 76.
patrz: BŹDZIEL
– 24. Fiolet. (N.) Lato, dzień był gorący [...] Choć ziaje [szlachcic] i ociera bez przestanku czoło [...] Nikomu jednak, tylko sam sobie, tym szkodzi, Poki ziaje; lecz kiedy do ziajania smrodzi, wielka nam niewygoda, bo się wszędzie za nim Wleką bździny. PotFraszBrück II 34.
patrz: BŹDZINA
– Rowno puszy Apollo mądre i nieuki, Tylko że rożnym duchem; i u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. Nie dopiero to umie niecnotliwy bożek. Jednym poetom chucha, drugim pierdzi w rożek [...]. PotFraszBrück II 336.
patrz: BŹDZINA
– Kiedy [...] smrodzi [pewien szlachcic], Wielka nam niewygoda, bo się wszędzie za nim Wleką bździny, chociaż już i od stołu wstaniem. W tym jedna dama pewny list mi w oknie czyta, Aż się do nas importun i ten bździoch przypyta. PotFraszBrück II 34.
patrz: BŹDZIOCH
– Oczy bańki łez, ktore rzewnym płaczem cedzą, Ledwie się o frasunku od serca dowiedzą. PotFraszBrück II 403.
– Bez chluby, rzecze pani, proszę, z tym napitkiem. I ja go mam a wżdy się z tym nie chwalę sitkiem, Przez ktore cokolwiek jem i co piję, cedzę, Jako wąsy waszmości, od siebie przez miedzę. PotFraszBrück II 203.
– Czapkę baranią z zanadrza wywlecze [żołnierz], Trzy mi też w niej od strzały prezentując dziory. PotFraszBrück II 148.
– Znowu nasrał nieborak pełniuchny urynał; Aż konwie, aż cebrzyki. PotFraszBrück II 357.
– Ktora [białogłowa] je [muchy na twarzy] kolwiek nosi, już, już, jego cechą Do piekła naznacznona, gdy wrzącej warzechą Smoły on smok okrutny na bezbożnej twarzy, Herb swoj, muchę, książę much, straszliwie wywarzy. PotFraszBrück II II, 385.
– Złoto, srebro, Polacy, miedzią się wam staje; Odmieniliście w grzechy dobre obyczaje. Obojga cudze ziemie jawną są przyczyną, Że jako złoto z srebrem, tak i cnoty giną; Grzech wam i miedź szatańskiej zostawiły cechy; Wzięły złoto i srebro, czemuż i nie grzechy? PotFraszBrück II 151.
– A długoż onej pompy? poki i kuflika, A skoro ostatniego dopije kwartnika, W toż się piekło z fortuny dostanie cedułką, I wespoł z ołowianą roztopi ampułkę, Albo, jako tu wino, będzie nią pił siarki. PotFraszBrück II II, 297.
patrz: CEDUŁKA
– Wsiadszy w łodź jadę na staw wiersze pisać w trzcinę Dla pokoju. Bog bronił że marnie nie ginę. Bo postrzegszy stary moj strzelec kapelusza, Rozumiał, ze się kaczor albo kania rusza. Z przyłożonym się kurkiem do mej głowy składa I gdy upatrzony ptak na celu dosiada, Tylko cyngla ma ruszać. PotFraszBrück II 147.
patrz: CEL, CEL, CYL, CZEL
– Mogłeś to waszmość, rzekę, i bez ordy sprawić, Strzelając z łuku czapkę na celu postawić. PotFraszBrück II 148.
patrz: CEL, CEL, CYL, CZEL
– Maszkarada nowożeńce [...] Twardyż to zakon, ciężka na mnie cela, Do śmierci smutku, za trzy dni wesela. Zwłaszcza kto trafi na kawalkatora; Lepiej sto razy z mnichy do klasztora. PotFraszBrück II II, 343-344.
patrz: CELA, CELA, CELLA
– Łże astrolog, poeta i malarz dla zysku; Lecz niech łżą, niech bajkami celują Ezopy, I malarz i astrolog nie weźmie od kopy; Poeta nic. PotFraszBrück II 405.
– Pocą sie te cymentem, a pod srebrem się gną; Cukrowe piramidy tragarzow dosięgną; Wina w kryształach srogi dostatek; tak kładę, Że Tarcalę i wszytkę sprowadzono Madę. PotFraszBrück II 152.
– Ktoś pannę,żeby cnotę w lepszej miała cenie, Napominając, wspomni jej zacne rodzenie. PotFraszBrück II 201.
patrz: CENA, CENA, CZYNA
– Nie złotnik, nie jubiler, affekt czyni cenę. PotFraszBrück II 421.
patrz: CENA, CENA, CZYNA
– Kędy nie z ksiąg, w małej tam już nauka cenie, lecz się jej uczą żacy oczyma po ścienie. PotFraszBrück II 13.
patrz: CENA, CENA, CZYNA
– Uważnie ślubuj, szkoda ślubu lekko cenić; w twojej mocy ślub czynić, nie w twojej odmienić. PotFraszBrück II 209.
patrz: CENIĆ
– Mylą się, co tak lekko miejską przyjaźń cenią, Że więcej w niej krom rożna nie masz nad pieczenią Bo moja gospodyni kształtem żyje rożnem: Gotowa dać pieczeni, kto przyjedzie z rożnem. PotFraszBrück II 206.
patrz: CENIĆ
– Wstydźmy Polską Cererą Bacha z Lieuszem,/ Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem./ Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pojdziem hajduka, nie pojdziem galardy./ Miody, choć nie kowieńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272.
patrz: CERERA
– Leząc chłopiec po ptaki strącił karki z drzewa. Niechże się, rzekę, każdy człek tego spodziewa, Co się wyżej po rzeczy mniej potrzebne wspina, Żeby się nie urwała krucha z nim chabina. PotFraszBrück II II, 164.
– Dzień był wietrzny; zawartka i marcowa haja. PotFraszBrück II 40.
patrz: CHAJA, CHAJA, HAJA
– Stworzył człeka, stworzył też Bog i koczkodona, Stworzył lwa i kotkę, też i chameleona. PotFraszBrück II 421.
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy przed leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
patrz: CHART, CHART, HART
– Wolno w Polszcze jako kto chce. PotFraszBrück II 371.
patrz: CHCIEĆ
– Jeślić moje co cnoty mogą pomoc leki, patrz, żebyś prożnowania zawsze był daleki. Tak wszelaka zła żądza w twoim sercu chłodnie I Cupido i jego do grzechu pochodnie. PotFraszBrück II 415.
– Zacheusz na figę. Chłopek nie wielki wzrostem, chociaż widzi ciżbę, Żeby krola przywitał, ciśnie się przez izbę, Ale uwiązł i tylko z daleka mu dygę Uczynił. Tu ktoś wyższy przez ramie mu figę Ukazawszy: gdy się guz sierdzi niesłychanie, Chcesz widzieć, Zacheuszu, pana, wleźże na nię. PotFraszBrück II 373.
patrz: CHŁOPEK
– Chłopcy, nalejcie wina. Nie masz go, Mospanie, Ostatnia beczka wczora dnem do gory stanie. PotFraszBrück II 144.
– Czyj to chłopiec skrzydlaty, rumiany, a biały? WEdle wzrostu ma łuczek; wedle łuczku strzały, Kupido syn Wenery [...] Komu w nie [serce] ta zawiedzie strzałkę chłopięcina, Naprzod wzroku pozbędzie, potem go ślepota Rozumu, na ostatek zbawi i żywota. PotFraszBrück II 278.
– Ilekroć w karczmie albo na chłopskiem weselu Opił się jeden pleban, jakoby w burdelu Wszytkich niewiast i dziewek, owiec trzody swojej, Macał, ktora z nich kotna, a ktora już doi. PotFraszBrück II 146.
patrz: CHŁOPSKI
– Za swe i cudze winy Bogu jak najczęściej Suplikujemy, nużąc ciało, to przez posty, To przez niedosypiania, to przez twarde chłosty. PotFraszBrück II 468.
patrz: CHŁOSTA
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy przed leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
patrz: CHŁYSTEK
– Kędyż chmiel pijanego nie zaniesie człeka? Idę w gorę po wschodku, aż biblioteka. PotFraszBrück II 414.
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
patrz: CHODZIĆ
– Gdańsko, kędy chodziły nasze zboża flottą, Już porownało srebro z szelągami quottą; Taniej płaci niż dotąd. PotFraszBrück II 151.
patrz: CHODZIĆ
– Pod ręką zwykle u forysia łysy W karocy chodzi w mosiądzowym szurze. PotFraszBrück II 419.
patrz: CHODZIĆ
– Zawsze nieszczęście za człowiekiem chodzi. PotFraszBrück II 146.
patrz: CHODZIĆ
– Bog zapłać za opiekę, Mości panie stryju, Kiedy muszę psy draźnić, chodzący o kiju. Dobywszy z obcych ręku ojczystej chudoby; Przywłaszczyłeś ją sobie starymi sposoby. PotFraszBrück II 397.
patrz: CHODZIĆ
– Pan Jezus rzekł, jam słońce, jam jest światłość świata, Poki serce baranka miłosierdziem zdobi, Poki we lwa strasznego gniew go nie przerobi, chodźmy w światłości. PotFraszBrück II II, 17.
patrz: CHODZIĆ
– Trafiło się paniątko do onego dworu I domu i dobrego swych rodzicow zbioru, A to że prostak, bo się nikt nie rodzi Z rozumem i dopiero poń do ludzi chodzi. PotFraszBrück II II, 360.
patrz: CHODZIĆ
– Trafiła się noc ciemna, zimna, że dla słoty I owi też żołdacy spuścili z ochoty. Wolą w cieple we suknie, niźli po cholewy brodząc błoto na zimnie cudze iskać chlewy. PotFraszBrück II 19.
patrz: CHOLEWA
– Na wiersze moje. Jesz mięso, jesz ogorki, kasze, grochy, mleka; Jesz u stołu warzone i co się dopieka; Żołta, czarna i szara albo biała jucha, Wszystko to, wszystko, zlewasz do jednego brzucha. Tu chrzan, kmin i gorczyca, pieprz imbier, kubeba. PotFraszBrück II 379.
– Niewinny Jezu tak sromotnej grozy: Tram na ramieniu na szyjej powrozy Dźwigasz znamiona swojej śmierci bliskiej Między bezbożnych katow pośmiewiski. Krwiąś wszytek spłynął od stopy do głowy, Od biczow i od korony cierniowej. PotFraszBrück II 381.
patrz: CIERNIOWY
– Bękarci. [...] Jakożkolwiek się rodził [bękart], kiedy cnoty będą, Niech rodzicy przed prawem bykowe odbędą. Świat się tym hydzi, ale Bog z każdego ciała Przyjmie duszę do nieba, byle cnota chciała. PotFraszBrück II 409.
patrz: CNOTA
– Z wielkim Jephte triumphem wracając do domu [...] Rozumiał, że bydlątko, albo co więc z owych Drobiazgow, jako zwykłe, wybieży domowych. Aż mu jedyna corka zajdzie przede wrota. PotFraszBrück II 209.
– [...] cuda czynić na świecie, Jego [Boga] jest robota. Jego palcem Chrystus Pan, Chrystusowym ludzie Czynili, byłli ktory znaczny w jakim cudzie. PotFraszBrück II 11.
patrz: CUD, CUD, CUDO, CUDO, CZUD
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
patrz: CYTRA
patrz: CZART
– przeklętego czarta PotFraszBrück II 151.
patrz: CZART
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy przed leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
– Zawsze nieszczęście za człowiekiem chodzi. PotFraszBrück II 146.
patrz: CZŁOWIEK
– [...] cuda czynić na świecie, Jego [Boga] jest robota. Jego palcem Chrystus Pan, Chrystusowym ludzie Czynili, byłli ktory znaczny w jakim cudzie. PotFraszBrück II 11.
patrz: CZYNIĆ
– jako beczkę bez dna drugi zlewa PotFraszBrück II 377.
patrz: DNO
– Podźcie błogosławieni i echem wesołem Krzyknicie alleluja a potym za stołem, Pełnym wszelkich przysmakow i wszelkich roskoszy, Siędziecie, ktorych żaden dosyt wam nie spłoszy. PotFraszBrück II 83.
patrz: DOSYT
– [...] dość mężczyźni tracą, Jeżdząc po rozum, ktory choć tak drogo płacą, Wżdy go żaden nie kupi, a droższa od złota Idzie do Włoch w przydatku staropolska cnota. PotFraszBrück II 17.
patrz: DOŚĆ
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
– Z wielkim Jephte triumphem wracając do domu [...] Rozumiał, że bydlątko, albo co więc z owych Drobiazgow, jako zwykłe, wybieży domowych. Aż mu jedyna corka zajdzie przede wrota. PotFraszBrück II II, 209.
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy prze leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
patrz: DRZEWO
– Stanąwszy w karczmie na noc jeden szlachcic zimie, Aż dziad pijany babie na podołku drzymie. Niech mi ten dziad nie pierdzi, idź z nim za piec babo, Tu mi ścielcie. A owa: napierdzić już słabo, Napierdzi Bożą łaskę; jeszcze wżdy bznie tęgo. PotFraszBrück II 358.
patrz: DZIAD
– Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem, Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pójdziem hajduka, nie pójdziem galardy. Miody, choćnie kowieńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272.
patrz: GALARDA
– Napijem się poczciwej, gospodarzu, wodki - Niech nadstawi piwnice wodka i ten gądek. A wody nam nie daj pić; idzie o żołądek. PotFraszBrück II 211.
– Wnidziesz w ogrod, aż stu farb w oczach staną kwiaty; To szarłat, to purpurę, te żywe granaty, Te wyrażają koral, te barwę perłową. PotFraszBrück II 374.
patrz: GRANAT
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
patrz: GROCH
– Niewinny Jezu tak sromotnej grozy: Tram na ramieniu na szyjej powrozy Dźwigasz znamiona swojej śmierci bliskiej Między bezbożnych katow pośmiewiski. PotFraszBrück II 381.
patrz: GROZA
– Tu złote pomarańcze, tu cytriny wiszą. Tu się gruszki tysiąca rodzajow kołyszą. Aż pigwy, aż agresty, co przystają wcześnie. Znajdziesz śliwki, orzechy, porzeczki i trześnie. PotFraszBrück II 374.
– Przyszedł [...] szlachcic, ledwie że nie nagi, Grzbiet mu, miasto koszule, odziały biesagi. PotFraszBrück II 520.
patrz: GRZBIET
– Jeśli wielbłąd do wody nie schyli się cudnej, Nim ją nogą pomąci, żeby tak paskudnej Swej postaci oboje nie widziało miny - Bojęć się podobieństwem naruszyć Krystyny. Lecz co prawda, to nie grzech: coż ci też, niebogo, Po tym zwierciedle, kupować tak drogo? PotFraszBrück II 392.
patrz: GRZECH
– Nie jeden kwoli głupie rzeczonemu słowu Błaznem zrazu zostawszy, wieczne pośmiewisko I do śmierci onego słowka wziął przezwisko. PotFraszBrück II 369.
– Zgadłem zaraz, ledwie to moich doszło uszu, Gdy marszałkiem w kapturze Jordan na ratuszu, Że się Szlichting będzie krzcił; jakoż w wieży jeszcze Z błędow się heretyckich świętą wodą pleszcze. PotFraszBrück II 199.
patrz: HERETYCKI
– Starożyty w Podgorzu szlachtą są Faglowie. Ptak po polsku, fogiel po niemiecku się zowie. Nie krogulec przepiorki, co mu połow łatwy; Nie jastrząb, co bezbronne gniecie kuropatwy Ale w rodzie Faglowie lęgą się sokolem. PotFraszBrück II 341.
patrz: JASTRZĄB
– Wnidziesz do boru, aż dąb okazały stoi, Co ani wichru, ani pioruna się boi, Aż jodła, co się o nię rozbijały gromy, Dalej olsza, potym głog, aż chrościk poziomy. PotFraszBrück II 374.
patrz: JODŁA
– Nie złotnik, nie jubiler, affekt czyni cenę. PotFraszBrück II 421.
patrz: JUBILER
– Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże Luter, łże i Kalwin, kłamają Socini, Co do siedmi stosują jego siedm gor rogow Bestiej onej, ktora zje tych teologow. PotFraszBrück II 146.
patrz: KALWIN
– Korbacz. Pierwej krowom, dziś chłopcom robię koło zadku. PotFraszBrück II 203.
– Zbytki [...] O czymże Polska myśli [...] Żeby im grały trąby, skrzypce i wiole; Żeby po stołach w cukrze piramidy stały I winem, z suchych groznow wspienione kryształy. Już ci niewiasty złotem trzewiki niestoty, Mężowie nim wszeteczne wyszywają boty. Już perły, już kanaki noszą przy kontuszach; Poczekawszy będą je nosili na uszach. PotFraszBrück II 147.
patrz: KONTUSZ
– Słucham, kiedy u chłopa chłop pożycza kordu: Pożycz do Niegowici na Matkę mi Bożą, Bo się mnie tam bić, prawi, Cichowianie grożą. PotFraszBrück II 372.
patrz: KORD
– Niewinny Jezu tak sromotnej grozy: Tram na ramieniu na szyjej powrozy Dźwigasz znamiona swojej śmierci bliskiej Między bezbożnych katow pośmiewiski. Krwiąś wszytek spłynął od stopy do głowy, Od biczow i od korony cierniowej. PotFraszBrück II 381.
patrz: KORONA
– Stworzył człeka, stworzył też Bog i koczkodona, Stworzył lwa i kotkę, też i chameleona. PotFraszBrück II 421.
patrz: KOTKA
– Pyszciaszek krolikowy; załamana brodka; Dołek w niej na poł palca; ostra starczy kłodka Z brudnej i chudej szyje, gdzie wszystkie kawałki, Wszytkie przez krztan puszczone policzysz michałki. PotFraszBrück II 392.
– Wolno w Polszcze jako kto chce. PotFraszBrück II 371.
patrz: KTO
– Mylą się, co tak lekko miejską przyjaźń cenią, Że więcej w niej krom rożna nie masz nad pieczenią Bo moja gospodyni kształtem żyje rożnem: Gotowa dać pieczeni, kto przyjedzie z rożnem. PotFraszBrück II 206.
– Uważnie ślubuj, szkoda ślubu lekko cenić; w twojej mocy ślub czynić, nie w twojej odmienić. PotFraszBrück II 209.
– Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem, Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pojdziem hajduka, nie pojdziem galardy. Miody, choć nie koweńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272-273.
patrz: LIPIEC
– Dzień był wietrzny; zawartka i marcowa haja. PotFraszBrück II 40.
patrz: MARCOWY
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
patrz: MISTRZ
– Opękaciała mniszka [...] Toż do Ksieni na pytki wzięta, powie z strachem: [...] Czemużeś nie wołała, żeby siostry czuły [przybyły z pomocą]? Już było silentium, bałam się reguły. PotFraszBrück II 363.
patrz: MNISZKA
– Możnym się nie przeciwić, swoją mierzyć piędzią; Nikt lepszym być nie może, jak sam sobie sędzią. PotFraszBrück II 368.
patrz: MOŻNY
– Kto łysy, moja rada, nie bawić się żupą. Jakby też kto wyłaził z szyby na wierzch d... Widząc go jedna pani, nabrała się strachu. PotFraszBrück II 417.
– Rowno puszy Apollo mądre i nieuki, Tylko że rożnym duchem; i u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. Nie dopiero to umie niecnotliwy bożek. Jednym poetom chucha, drugim pierdzi w rożek [...]. PotFraszBrück II 336.
– I u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. PotFraszBrück II 336.
– Nie sam aksamit, nie sam atłas, ani sama Przedajna w najbogatszym leży sklepie lama. Znajdziesz włoczki, sztamety i wielbłądzą przędzę; Znajdziesz rozkosz wesołą i bogatą nędzę. PotFraszBrück II 377.
patrz: NĘDZA
– Zawsze nieszczęście za człowiekiem chodzi. PotFraszBrück II 146.
– Żydom stary, nam i ten, i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. Nie mogłem ich u żydow znaleść y poganow, I chybaby na świata trzeba jechać końce, Kędy jeszcze nie doszło prawdy Bożej słońce, Aż tu, gdzie go prawdziwi wyznawamy chwalcy, Żydzi nas i poganie zową bałwochwalcy? PotFraszBrück II 5.
patrz: NOWY
– Żydom stary, nam i ten, i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. Nie mogłem ich u żydow znaleść y poganow, I chybaby na świata trzeba jechać końce, Kędy jeszcze nie doszło prawdy Bożej słońce, Aż tu, gdzie go prawdziwi wyznawamy chwalcy, Żydzi nas i poganie zową bałwochwalcy? PotFraszBrück II 5.
patrz: NOWY
– Żydom stary, nam i ten, i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. Nie mogłem ich u żydow znaleść y poganow, I chybaby na świata trzeba jechać końce, Kędy jeszcze nie doszło prawdy Bożej słońce, Aż tu, gdzie go prawdziwi wyznawamy chwalcy, Żydzi nas i poganie zową bałwochwalcy? PotFraszBrück II 5.
patrz: NOWY
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
patrz: NOWY
– Dostatni, grzeczny, z nosem szlachcic sporym, siadł na bankiecie obok z senatorem. PotFraszBrück II 378.
patrz: O BOK
– Wydając szlachcic stary corke za młodzika, Kazał zabić z obory na wesele byka. [...] I tym mięsem bykowym nakarmiwszy zięcia Nie będziesz po jednemu z niego miał wnuczęcia. PotFraszBrück II 438.
patrz: OBORA
– Jeśli rzeczesz ogonek, pewnie nie soboli. Cielęcy nie boi się słońca ani moli. PotFraszBrück II 210.
patrz: OGONEK
– Największy bol oczu, zazdrość. PotFraszBrück II 399.
patrz: OKO
– [...] na to oczy bolą, Co z boską i z kościelną nie zgadza się wolą, Że nazbyt przestrugując zamierzone fugi, Przenosimy, co Panu należy, na sługi. PotFraszBrück II 9.
patrz: OKO
– A wiedząc, że kto tu opieprzy, Kto nasmaruje, ten pojedzie sporzej, Każda [bogini] swych skarbow szkatułę otworzy. PotFraszBrück II 264.
patrz: OPIEPRZYĆ
– W desperackich terminach już zostając chory, Kazał wszytkie zgromadzić z Krakowa doktory [...] Kiedy się z Padwie dowie o starym przychodniu Co rychlej poń posyła, a tu Włoch nadęty: Nie takiem ja kurował, rzecze, patienty. Niech mu zaraz krew puszczą. PotFraszBrück II 302.
patrz: PACJENT
– Albo tak źle Polacy? Dwie koronie w trumnę, Dwie na tron. Niech z tym nową stawiają kolumnę, Że nie zawsze Jan stoi z Maryą pod krzyżem Tamten ojczyznę swoim zaszczyci paiżem; Ta, ponieważ jelenie bezobawy rodzą, Sprawi, że nam trucizny żadne nie zaszkodzą. PotFraszBrück II 311.
– Dzisiejszych się białychgłow przypatrując modzie, Gdy przyganiając danej od Boga urodzie, Czarne sie bielą, białe na przepych naturze Z czarnych płatkow w rozlicznej nastrzygszy figurze, Muchy, osy, pająki, bez mała i żaby, Jaszczurki, węże lepią po gębie. PotFraszBrück II 384.
patrz: PAJĄK
– Niemcy ministrom do stołu przybiwszy języki, Potym przed każdym prochu nasuwszy ćwierć funta, Wetkną zapalonego odrobinę lunta; Każdy oczy z takiego umykając palu, Poł języka zostawić wolał przy szynalu. PotFraszBrück II 380.
patrz: PAL, POL
– Nadobną dziewkę we wsi jedna miała wdowa, A postrzegszy, że igrać z parobki gotowa, Do karczmy jej i nigdzież nie puściła z domu. PotFraszBrück II 351.
patrz: PAROBEK
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
– Wszytko jedno na świecie. Wnidziesz na pokoj pański, pektorał we złocie, Lub ujrzysz co inszego w podobnej robocie; Widzisz srebro na służbie, na stole; jest cyna, Ołow w oknie, bez gliny nie będzie komina. PotFraszBrück II 373.
patrz: PEKTORAŁ
– Do jednego peregrinanta. PotFraszBrück II 81.
– Pytam: czemu księża naszy [...] zbierają pieniądze bezdzieccy, I albo z nimi w ziemię wprzod, nim śmierć zapadnie, Albo zaś w księżą, jeśli krewna nie ukradnie. [...] jako bałwochwalce swego depozytu, Jako sługi Mamony do zębow ich zgrzytu, Głębiej piekła z Judaszem spychają pospołu. PotFraszBrück II 410.
– Boskie pismo PotFraszBrück II 4.
patrz: PISMO
– I Dawid i Salomon [...] oddawając synom swoje trony, Żeby z plemienia Judy Chrystus był rodzony. Chciał w Beniaminowym plemieniu pokazać, Że mu jako napisać, wolno krolow mazać. PotFraszBrück II 146.
patrz: PLEMIĘ
– Orła lanego Herod krol ze złotej spiże, Kędy dziś Chrześcianie swe stawiają krzyże, Na kościelnej dla kształtu postawił kopule. Krzyczą żydzi, że to wbrew zakonnej regule, Zakazał Bog obrazem domu swego zdobić. A choć ich krol rozkaże do jednego pobić, Co ich też i potkało, bieżą jako wściekli; Zruciwszy orła z wieże w kawałki posiekli. PotFraszBrück II 149.
patrz: POBIĆ
– Nie przeto bujasz, ale z pomienionym ptakiem, I pogodę i plutę umysłem jednakim, Smutki jako naszego życia importuny, Pociechy za pochlebce przyjmujesz fortuny. PotFraszBrück II 446.
– Wnidziesz na pokoj pański, pektorał we złocie, Lub ujrzysz co inszego w podobnej robocie; Widzisz srebro na służbie, na stole; jest cyna, Ołow w oknie, bez gliny nie będzie komina. PotFraszBrück II 373.
– Wierę by podobniejsza, te przez gębę fugi Między herbow szlacheckich policzyć zasługi. PotFraszBrück II 148.
patrz: PODOBNA
– Podobnoć na się księży Ichmościow obrażę, Ale więcej ojczyznę, niż ich łaskę ważę, Kiedy biorąc za dusze tych, ktorzy pomarli, Osiadszy całą Polskę, żyjących wyparli. PotFraszBrück II 142.
patrz: PODOBNO
– Lud żydowski Samson jest, ktory stalne sztaby Kruszył a marne za nos wodziły go baby; Puściwszy zakon Boży dany przez Mojżesza Na pogańskie bałwany śmiele się rozgrzesza. PotFraszBrück II 396.
patrz: POGAŃSKI
– Jeden wielkiego pana mając gościa w domu, Kiedy mu się zszeptuje z żoną pokryjomu, Rzkomo uśnie pjany, a choć nie śpi chrapie. PotFraszBrück II 354.
– Wolno w Polszcze jako kto chce. PotFraszBrück II 371.
patrz: POLSKA
– Jakoż na świecie żywot nasz jest śliski! Gdy świeżo sąsiad moj owdowiał blizki, Jadę i wedle chrześcijańskiej mody, Pomagam żalu i jego przygody. PotFraszBrück II 411.
patrz: POMAGAĆ
– Bodajże cię Pan Bog miał i z tą twoją brodą.Rozmaicie bym myślił, byś nie wojewodą. Raz ponta, drugi mucha, to miotła, to szczotka, Czasem nic u gołego nie będzie podbrodka. PotFraszBrück II 418.
patrz: PONTA
– Tedy affekt w poł z śmiechem zmieszawszy: o cuda. Polak Niemca, Polaka ta bije popuda? PotFraszBrück II 366.
patrz: POPUD, POPUDA
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy przed leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
patrz: PORWAĆ
– Mogłeś to waszmość, rzekę, i bez ordy sprawić, Strzelając z łuku czapkę na celu postawić. PotFraszBrück II 148.
patrz: POSTAWIĆ
– Dosyć jedna bez długow szlachcicowi wioska; Taki nie wie co pozew, co kłopot, co troska. PotFraszBrück II 370.
patrz: POZEW
– Jeśli wielbłąd do wody nie schyli się cudnej, Nim ją nogą pomąci, żeby tak paskudnej Swej postaci oboje nie widziało miny - Bojęć się podobieństwem naruszyć Krystyny. Lecz co prawda, to nie grzech: coż ci też, niebogo, Po tym zwierciedle, kupować tak drogo? PotFraszBrück II 392.
patrz: PRAWDA
– Powiedają ci, ktorzy doznali zapachem, Że tchorz większym przejęty, bardziej śmierdzi, strachem. PotFraszBrück II 400.
patrz: PRZEJĘTY
– przeklętego czarta PotFraszBrück II 151.
patrz: PRZEKLĘTY
– Bierze pałasz, aż widząc owego z sztokadą, śle, niechaj się rapierem albo bije szpadą. PotFraszBrück II 410.
– Ja nie mogę w piszczałkę wraz i w kornet dmuchać. Cytra z drumlą nie chodzi, pasztet z grochem, rowno. PotFraszBrück II 378.
patrz: RÓWNO
– Ust na fałszywe nie otworzysz świadki, Jako baranek wiedziony do jatki, gdy psi [...] Naszczekują go w koło za rzeźnikiem. PotFraszBrück II 381.
patrz: RZEŹNIK
– Nie mowię, rzekę, żeby czcił [człowiek] bałwany rznięte; Takich kościoł wyklina i słusznie to czyni. PotFraszBrück II 13.
patrz: RŻNIĘTY
– Zbytki [...] O czymże Polska myśli [...] Żeby im grały trąby, skrzypce i wiole; Żeby po stołach w cukrze piramidy stały I winem, z suchych groznow wspienione kryształy. Już ci niewiasty złotem trzewiki niestoty, Mężowie nim wszeteczne wyszywają boty. Już perły, już kanaki noszą przy kontuszach; Poczekawszy będą je nosili na uszach. PotFraszBrück II 147.
– [...] śpiewać i grać, ale Na sercach, ten na skrzypcach każe i cymbale. Nie wiem, kogo raczej, Pawła czy Dawida, Czy apostoła słuchać należy czy żyda? PotFraszBrück II 9.
– A wiedząc, że kto tu opieprzy, Kto nasmaruje, ten pojedzie sporzej, Każda [bogini] swych skarbow szkatułę otworzy. PotFraszBrück II 264.
patrz: SPORO
patrz: STÓŁ
– Kto łysy, moja rada, nie bawić się żupą. Jakby też kto wyłaził z szyby na wierzch d... Widząc go jedna pani, nabrała się strachu. PotFraszBrück II 417.
patrz: STRACH
– Powiedają ci, ktorzy doznali zapachem, Że tchorz większym przejęty, bardziej śmierdzi, strachem. PotFraszBrück II 400.
patrz: STRACH
– Do Imói [...] Na takiegoć narzekał stary Jakub zwierza, Sukienkę Jozefową widząc od kołnierza Do stopy ukrawioną, i płakał co garła: Zwierz zjadł; sroga mi syna bestya pożarła. Do ciebie to należy: gdy święty los na cie Padł, gdyś zoatał kapłanem, moj zacny prałacie. PotFraszBrück II 18.
– Wnidziesz w ogrod, aż stu farb w oczach staną kwiaty; To szarłat, to purpurę, te żywe granaty, Te wyrażają koral, te barwę perłową. PotFraszBrück II 374.
– Minie stopę chart, kondys i brytan zajęczą, Skoli ogar, ledwie wiatr doleci mu cuchu, Aż pełna wrzawy knieja, pełen bor rozruchu. Będzie też drugi bełkot i za ptaszym lotem Szczwacze zwodzi i knieją napełnia łoskotem. PotFraszBrück II 200.
patrz: SZCZWACZ
– Wstydźmy Polską Cererą Bacha z Lieuszem,/ Co dom ma, byle czaszą pijmy a nie kuszem./ Albo złe Mazowieckie szepce i basztardy? Wżdy nie pojdziem hajduka, nie pojdziem galardy./ Miody, choć nie kowieńskie, albo nam złe lipce? PotFraszBrück II 272.
patrz: SZEPC
– Ledwie południe minie, chcąc stado zobaczyć, Każę masztalerzowi konia przykulbaczyć. Jadę; aż swej natura upomni się dani. Ktoż w wierzbie szerszeniowej spodziewał się bani? PotFraszBrück II 401.
– Trzydzieści lat i więcej trwała wojna, kiedy Na Śląsku się o wiarę Niemcy bili z Szwedy [...]. PotFraszBrück II 380.
patrz: SZWED, SZWED, SZWIED
– Śmieciami nasze herby, hańbą świecka sława, Brednia w niebie szlachectwo i jego Śreniawa. PotFraszBrück II 139.
patrz: ŚWIECKI
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, bezpiecznie zwać cię mogę mistrzem Bachusowym. Zawsze siła dobra, ile człek pamięta, najwięcej wina dajesz w Bachusowe święta, Skąd nie wyszumawszy się Helikońska dama Oddajeć to, starosto zacny, anagramma. PotFraszBrück II 298.
patrz: ŚWIĘTO
– Więc jeszcze źle świta, Już się cała Warszawa o tym placu pyta, Gdzie o sławę narodow tak odległych sobie Dwu stanie bohatyrow na marsowej probie. PotFraszBrück II 365.
patrz: ŚWITAĆ
– Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże Luter, łże i Kalwin, kłamają Socini, Co do siedmi stosują jego siedm gor rogow Bestiej onej, ktora zje tych teologow. PotFraszBrück II 146.
patrz: TEOLOG
– Żydom stary, nam i ten, i nowy obrazow Testament zakazuje, dopieroż bałwanow. Nie mogłem ich u żydow znaleść y poganow, I chybaby na świata trzeba jechać końce, Kędy jeszcze nie doszło prawdy Bożej słońce, Aż tu, gdzie go prawdziwi wyznawamy chwalcy, Żydzi nas i poganie zową bałwochwalcy? PotFraszBrück II 5.
patrz: TESTAMENT
– Albo tak źle Polacy? Dwie koronie w trumnę, Dwie na tron. Niech z tym nową stawiają kolumnę, Że nie zawsze Jan stoi z Maryą pod krzyżem Tamten ojczyznę swoim zaszczyci paiżem; Ta, ponieważ jelenie bezobawy rodzą, Sprawi, że nam trucizny żadne nie zaszkodzą. PotFraszBrück II 311.
patrz: TRUMNA
– Ktora je kolwiek nosi, już, już, jego cechą Do piekła naznaczona, gdy wrzącej warzechą Smoły on smok okrutny na bezbożnej twarzy, Herb swoj, muchę, książę much, straszliwie wywarzy. PotFraszBrück II 385.
patrz: TWARZ
– Więc się oba [towarzysze] ku drzewu posuną w zawody, Ale zwyczajnie rączszy przed leniwszym wprzody. Dlatego mu cug puścił, gdy ow w wielkiej chuci, Co miał urwać na ziemię ono jabłko zruci. A ten go łupiąc: Przykład oczywisty, rzecze: Że często chłystek porwie, chartowi uciecze. PotFraszBrück II 210.
patrz: UCIEC
– Szlachcic jeden do dworu wyprawując syna, Co też sobie przypomniał, w tym go napomina, A zwłaszcza młodszym będąc, że się sam nim bawił, Radby dziecię w wiadomych obyczajach sprawił. PotFraszBrück II 367.
patrz: WIADOM, WIADOMY
– Zacheusz na figę. Chłopek nie wielki wzrostem, chociaż widzi ciżbę, Żeby krola przywitał, ciśnie się przez izbę, Ale uwiązł i tylko z daleka mu dygę Uczynił. Tu ktoś wyższy przez ramie mu figę Ukazawszy: gdy się guz sierdzi niesłychanie, Chcesz widzieć, Zacheuszu, pana, wleźże na nię. PotFraszBrück II 373.
patrz: WIDZIEĆ
– Nie wielickim bachmistrzem, lecz przezwiskiem nowym, Bezpiecznie zwać się mogę mistrzem Bachusowym. PotFraszBrück II 298.
patrz: WIELICKI
– Rowno puszy Apollo mądre i nieuki, Tylko że rożnym duchem; i u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. Nie dopiero to umie niecnotliwy bożek. Jednym poetom chucha, drugim pierdzi w rożek [...]. PotFraszBrück II 336.
patrz: WIERSZ
– Wolno w Polszcze jako kto chce. PotFraszBrück II 371.
patrz: WOLNIE, WOLNO
– Opak tu, niż się działo w Galilejskiej Kanie, Bo się tam prosta woda dobrem winem stanie. Tu wodą dobre wino, wstyd czyniący piwu. PotFraszBrück II 211.
patrz: WSTYD
– Nieszczęsny mądry, drugich nie wywodząc z błędu; Nieszczęśliwszy, co inszych uczy, sam bez względu Piekła, nie żyje wedle swej nauki. PotFraszBrück II 410.
patrz: WYWODZIĆ
– Nie jeden zachęciwszy apetit nowinką. Choćby nierad, musi się kontentować ślinką. PotFraszBrück II 210.
patrz: ZACHĘCIĆ
– Tedy affekt w poł z śmiechem zmieszawszy: o cuda. Polak Niemca, Polaka ta bije popuda? Plunie i do rajtara kiwający płową Idź, rzecze, i zadepcz tę gadzinę podkową. PotFraszBrück II 366.
patrz: ZADEPTAĆ
– Broda. Stary zwyczaj wniosł tę modę, Dla statku zapuszczać brodę, Lecz kto go nie ma z natury, Nie zatka kądzielą dziory. PotFraszBrück II 410.
– Zawsze nieszczęście za człowiekiem chodzi. PotFraszBrück II 146.
patrz: ZAWSZE
– jako beczkę bez dna drugi zlewa PotFraszBrück II 377.
patrz: ZLEWAĆ
– Rowno puszy Apollo mądre i nieuki, Tylko że rożnym duchem; i u Apollina, Jest natchnienie do wierszow, znajdzie się i bździna. Nie dopiero to umie niecnotliwy bożek. Jednym poetom chucha, drugim pierdzi w rożek [...]. PotFraszBrück II 336.
– Coż ci też, niebogo, Po tym było zwierciedle, kupować tak drogo? Zebyś zmarszczone czoło na palic od włosa, Siwy włos, zrosłe brwiczki, i pułtora nosa, [...] Ktorego bez zwierciadła [...] Napatrzysz się. PotFraszBrück II 392.
– Jakoż na świecie żywot nasz jest śliski! Gdy świeżo sąsiad moj owdowiał blizki, Jadę i wedle chrześcijańskiej mody, Pomagam żalu i jego przygody. PotFraszBrück II 411.
patrz: ŻAL
– Trafiła się noc ciemna, zimna, że dla słoty I owi też żołdacy spuścili z ochoty. Wolą w cieple we suknie, niźli po cholewy brodząc błoto na zimnie cudze iskać chlewy. PotFraszBrück II 19.
patrz: ŻOŁDAK
– Sejmiki teraźniejsze. [...] I tego [szlachcica] po przezwisku rzadko się dopyta - co żywo niesłychanych tytułow się chwyta [...] Na większe poły chłopow: jedne żółte boty Ich szlachectwa, więcej nic nie mają, klejnoty. PotFraszBrück II 20.
patrz: ŻÓŁTY